Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8104

Pewne zwycięstwo tyszan. Trener w końcu zadowolony

2019-10-06 20:03:46

W meczu 8. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał Re-Plast Unię Oświęcim 4:0. Swoje pierwsze czyste konto w tym sezonie zachował John Murray, który obronił 22 uderzenia rywali.


Tyszanie przystąpili do spotkania bez Alexandra Szczechury i Filipa Komorskiego. Pierwszy z nich zmaga się z kontuzją, a drugi z zatruciem pokarmowym. Wobec braków kadrowych trener mistrzów Polski musiał nieco pogłówkować przy zestawieniu składu. Ostatecznie zdecydował, że na środku trzeciego ataku zagra nominalny obrońca – Mateusz Bryk. 

Gospodarze zaczęli nerwowo i już po 80 sekundach gry złapali karę, ale oświęcimianie nie zrobili użytku z gry w przewadze. Na dodatek pod koniec wykluczenia Bartłomieja Jeziorskiego przewinił Aleksiej Trandin i to trójkolorowi stanęli przed szansą otworzenia wyniku spotkania. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Christian Mroczkowski znakomicie wjechał do tercji i zagrał do Michaela Cichego, a ten precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę zaskoczył Clarke'a Saundersa.

Oświęcimianie swoich szans starali się szukać głównie w kontratakach, więc John Murray nie miał zbyt wiele pracy. W pierwszej odsłonie dobrze interweniował po strzałach Sebastiana Kowalówki i Andreja Themára.

Mistrzowie Polski dobrze się bronili, ale nie zapomnieli też o systematycznym podwyższaniu prowadzenia. W 30. minucie drugiego gola zdobył dla nich Denis Akimoto, który po podaniu Mateusza Bryka uderzył bez przyjęcia, łapiąc bramkarza gości na przemieszczeniu.

Na dobrą sprawę o losach spotkania przesądziło trafienie Jarosława Rzeszutki z początku trzeciej odsłony. 32-letni środkowy, podczas gry swojego zespołu w przewadze, wykorzystał dobre dogranie Adama Bagińskiego. 

W nowoczesnym hokeju ten element jest tym, który często decyduje o wynikach spotkań. Dziś zamieniliśmy na bramki dwa z pięciu okresów gry w przewadze, co nie jest złym wynikiem – zaznaczył „Rzeszut”, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie. – Każda bramka cieszy, zwłaszcza że ostatnio miałem trochę problemów. Zawsze chce pomagać drużynie – dodał.

Trener biało-niebieskich Nik Zupančič nie chciał kończyć meczu z zerowym dorobkiem, dlatego na 181 sekund przed końcem zdecydował się wziąć czas, a następnie wycofać bramkarza. Jednak ten ryzykowny manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. Ba, przyczynił się do straty czwartego gola. Gumę w pustej bramce umieścił Jakub Witecki i tym samym przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.


Powiedzieli po meczu:


Nik Zupančič, trener Unii: – Przyjechaliśmy tutaj, wiedząc, że GKS jest mistrzem kraju i obecnie najlepszą ekipą tej ligi. Przez pierwsze dziesięć minut mieliśmy problem z dostosowaniem się do tempa tego meczu. Później było już lepiej. Cóż, jeśli nie strzelasz bramek, to ciężko wygrać mecz hokeja. Tyszanie pokazali, że mają silny zespół, dobry jakościowo i wysokie umiejętności indywidualne. Zdobyli dziś dwie bramki w przewadze i wygrali całe spotkanie. Byli dziś lepsi i gratuluję im zwycięstwa.

Andrej Husau, trener GKS-u: – Nie uwierzycie, ale po raz pierwszy jestem zadowolony z gry naszej drużyny. Pod względem organizacji gry i serca był to chyba nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Jestem usatysfakcjonowany z postawy moich zawodników i już w szatni podziękowałem im za grę. Nie było dziś naszych liderów, ale w ich buty weszli inni zawodnicy.

GKS Tychy – Re-Plast Unia Oświęcim 4:0 (1:0, 1:0, 2:0)
1:0 – Michael Cichy – Christian Mroczkowski, Bartłomiej Jeziorski (4:48, 5/4),
2:0 – Denis Akimoto – Mateusz Bryk, Christian Mroczkowski (29:01),
3:0 – Jarosław Rzeszutko – Adam Bagiński, Peter Novajovský (41:52, 5/4),
4:0 – Jakub Witecki (58:47, 5/6, do pustej bramki)

Sędziowali:
Przemysław Kępa, Robert Długi (główni) – Kamil Korwin, Andrzej Nenko (liniowi).
Minuty karne: 6 – 10.
Strzały: 34-22.
Widzów: ok. 1600.

GKS: Murray – Ciura, Novajovský; Jefimienko, Cichy, Klimienko – Kotlorz, Bizacki (2); Kogut (2), Galant, Witecki – Pociecha, Akimoto; Mroczkowski, Bryk, Jeziorski (2) – Kolarz, Jeronau; Bagiński, Rzeszutko, Gościński.
Trener: Andrej Husau.

Unia: Saunders – Pretnar, Wanacki (2); Koblar, Kalan, Themár – Luža (2), Bezuška; Przygodzki, Trandin (2), S. Kowalówka (2) – Zaťko, Šaur; Krzemień (2), Wanat, Protasenja – P. Noworyta, M. Noworyta; Prusak, Malicki.
Trener: Nik Zupančič



Powrót

Komentarze:

Cóż można powiedzieć o tym meczu. Niby Unia walczyła, niby szarpali ale nic z tego nie wynikało. Mało składnych akcji, znowu głupie wrzutki, a pierwsza piątka po raz kolejny zawiodła. Za dużo pozwalaliśmy Tyszanom, defensywa też niestety bez szału. Ja wiem, że Tychy to ciężki teren, no ale jednak musimy wymagać chociażby strzelonej bramki. Słoweńcy wciąż bez szału niestety, Themar totalnie niewidoczny, a o ile dobrze pamiętam to teoretycznie oni powinni ciągnąć grę Uni. Nie wiem, może forma jeszcze nadejdzie (oby), ale na TEN moment nie mamy ultra powodów do radości. Cracovia, Podhale, Toruń, Unia - te drużyny grał w Tychach, tylko Unia nie strzeliła bramki. Rewanż w Oświęcimiu. TYLKO UNIA!
cierpliwości...siedzimy na rybach,jest zanęcone,dobra,pogoda,dobre miejsce tylko czekaz aż zaczna brać...pozdro dla kumatych
ale co niektórzy nęcący zapominają o okresie ochronnym dla Hegemoniątka (regulamin PZW) :)
Oby nie jazgarze hub bo jak na razie ciśnienie slabe
Oby nie jazgarze hub bo jak na razie ciśnienie slabe
Do kiedy okres ochronny? Żeby się nie okazało że do PO...
Widać człowiek z doświadczeniem życiowym
Siła spokoju :)
Tychy wygrały z nami na jednej nodze nawet sie nie spocili .Gra Uni dramat nie ma walki na bandach tylko jakies wrzutki i gonienie za krazkiem nie ma jakis rotacji monotonnośc Zupa stoi bez zadnego zdania przegrywa a nie zmienia nic w piatkach monotonnoś bez zeba słabo to wyglada jedynie Wanat cos walczy najmniejszy ale najmocniejszy na bandach
spokojnie , to tylko jedna z bitw , ja zaczekam na koniec wojny :)
i jeszcze jedno - transfer Mroczkowskiego to strzał w dychę
Nie ma szału delikatnie mówiąc wiem że graliśmy z mistrzem Polski Ale bramki sobie nie kulnac? Nieciekawe jest
Podczas meczu jak i po zakończeniu czytałem sobie tak sb i tak sobie myślę.. Już teraz na spokojnie.. Ja wiem, widzę, ślepy nie jestem, gra pozostawia wiele do życzenia.. Ale narazie przegraliśmy dwa mecze wyjazdowe, z dwoma liderami tabeli.. Wiec punktowo jak dla mnie nie jest źle.. Celem drużyny przed sezonem nie było wygranie pierwszych 6 meczów z rzędu.. Celem jest awans do czwórki po dwóch rundach.. Do tego czasu może wstrzymamy się z oceną.. Wtedy wnioski muszą zostać wyciągnięte.. Tak, może tak niektórzy w zartach, niektórzy na poważnie pompowali ten balonik, może myśleli że wszystkie mecze już będą nasze wygrane.. Ale znów, jeśli byśmy teraz wszystko wygrywali, to byłaby mowa, że forma za wcześnie jest.. Ja też liczę na lepszą grę, też liczę na wygrane w Tychach i Jastrzębiu, ale poczekajmy, bądźmy cierpliwi.. Co do dziś, ktos pisze, że mecz bez walki i zaangażowania, nie zgadzam się, widziałem mnóstwo meczów Unii, i widziałem wiele takich oddanych bez walki.. Ten taki nie był.. Przez 2 tercje graliśmy naprawdę jak równy z równym, brakło tylko gola, bo okazji ku temu nie brakowało.. Dziś pierwszy mecz w lidze podobał mi się Slowency, zwłaszcza Kalan, ten atak stwarza najwięcej zagrożenia.. Może to jakiś promyk nadziei, że i oni się odblokuję.. Clarke jak zwykle na plus.. Zabrakło trochę szczęścia żeby zdobyć gola i mogło być zupełnie inaczej, ale to takie gdybanie.. Apeluje o wyrozumiałość i cierpliwość.. Potem będziemy chwalić albo "zwalniać".. Bądźmy z tą drużyna, bo wszyscy wiemy, że potencjał jej jest bardzo duży..
TYLKO UNIA!!!
Zawsze miałem podobny pogląd jak w Twoich komentarzach ale dzis sie nie zgodzę gralismy piach nic nie postawilismy się Tychom napewno na treningach bardziej się spocą niż na dzisiejszym meczu z nami nie było walki powiązane nogi a w boksie trener jak mumia stoi i nic nie szuka w zmianach ustawień żeby coś polepszyć tylko monotonnośc i nuda nie twierdzę że byśmy wygrali ale żeby Tychy się chociaż spociły pozdro...
Karat oczywiście że dajmy czas a pamiętasz ubiegły sezon? Do listopada było pisane: Sejba przesadził z przygotowaniami jak puszcza nogi to ruszymy! I tak ruszaliśmy aż do play off. Dzisiaj znowu przy tyskich wyglądaliśmy jakby każdy z naszych zawodników wziął po drodze w Bieruniu worek węgla na plecy. Tychy zagrały tak na prawdę na 60-70% swojego potencjału? Widać było, że odpuszczają zwłaszcza w 3 tercji. Mnie nawet nie martwi jedna czy druga porażka, przegrana w Tychach można śmiało wliczyć w sezon natomiast gra, tu jest problem. Fatalnie bronimy osłabienia. Drugi mecz z rzędu dostajemy dwie bramki. Ataki i przewagi na chaos. Wrzucamy krążek na bramkę i może się uda dobić. Wprowadzenie krążka? Wrzucenie do tercji i młućka na bandach. Cieszy dobra postawa Clarka. To jest duży plus. Zobaczymy co z tej mąki będzie natomiast brak stylu martwi bardzo. Przed nami ważny tydzień, jeśli chcemy się liczyć wszystkie mecze trzeba wygrać! Ja w to wierzę! Do boju Unici!
Oby ta konsekwencja Zupancica, w końcu zaprocentowała.
Niestety na chwilę obecną Unia nie ma żadnego stylu i powtarzalnośći. Mam nadzieję że trener wie co robi, nie rotuje piatkami, tylko konsekwentnie trzyma się pierwszego ustawienia składu, poczekajmy, choc trochę się martwię.
Tylko Unia!
... mam nadzieję że nie wracają złe demony w postaci rozpoczynania większości akcji za naszej bramki... to źle wróży... Tylko UNIA! Słabszy mecz też może się zdarzyć, we wtorek rehabilitacja...
Chłopy, cierpliwości! Słoweńcy grają poniżej oczekiwań ale potrzebujemy cierpliwości i spokoju pracy
Dobrej spotkanie z naszej strony. Trochę byłem zdziwiony tym jak gra Unia. Oświęcimianie byli bardzo wolni. Wynik mógł byc sporo wyższy. Themar kompletnie niewidoczny.
*dobre
Po tym meczu to chyba trzeba jakiegoś egzorcystę na tą pierd...ną niemoc naszej drużyny. Niby zawodnicy są ale gry nie widać. Rozumiem 2:1, 4:3, 3:2 ale 4:0 to jest masakra i poziom jaki prezentują nasze "gwiazdy". Panie Sibik ale nie tak miało być i nie mówcie tu o cierpliwości i czekaniu żeby drużyna się zgrała to nie jest to, jak zawsze obudzimy się z ręką w nocniku, ale na granie już będzie za późno. W Gdańsku czy Toruniu przejadą po nas jak walec z taką grą. Tyle w temacie. Gratulację dla zwycięzców.
Z Banską B. przy 0:3 ściągnięcie bramkarza dało dwie bramki i było blisko wyrównania. Tu manewr powtórzony ale się nie powiódł. Wynik nie zawsze odzwierciedla to co się dzieje na lodzie przez cały mecz. A z lamentem może poczekajmy chociaż dwie rundy.
Tak masz rację zdjęcie bramkarza przyniosło 2 bramki ale to był sparing i na pewno Banska nie zagrała na 100%. Unia zatrzymała się na tym właśnie etapie- sparingów. Tychy zdominowały nas szybkością, cwaniactwem i pomysłem na grę. Wjeżdżali w naszą tercję jak w masło i nie zgodzę się z Tobą ,że wynik nie odzwierciedlał tego co się działo na lodzie. Mógłbym tak powiedzieć jakbym słuchał go w radiu ale także go widziałem i widać było różnicę miedzy zespołami. Pozdrawiam
Brawo dla Tychów za wygraną , Unia po raz kolejny pokazała bardzo średni poziom , 1-sza piątka bardzo proszę się obudzić kibice mają już powoli tego dość .
1. Jeśli chodzi o Unię, to najbardziej dzisiaj mi się podobały ich koszulki, najładniejsze od ponad 20 lat i czasów sprzed Dworów - elegancki minimalizm w wykonaniu i treści ; gorzej, że gra Unii też taka była- elegancki minimalizm w wykonaniu i treści.
2. Czy mi się wydaje, czy dzisiaj pierwszy raz tyszanie stosowali osławioną grę na bramkarzu? Chwilowe zamroczenie, czy jakiś przebłysk na przyszłość...?
3. Pojutrze Vienna. I znów tyszanie będą jeździli na łyżwach szybciej, starali się bardziej, podejmowali decyzje trafniej, wjeżdżali w rywala na bandach częściej...
Tym składem i Panem Brykiem w ataku z Wiedniem w...dol. Oby nie ale czarno to widzę.
Nie wychodzi jak narazie ta gra Unii. I ta gra na 3 piątki przy raptem 2,3 kontuzjach już nie można z I ligi dobrać napastnika. Potrzeba wzmocnień za Tabacka i obrońcę do Benka nie wiem na co czekają.
Rusz głową to będziesz wiedział na co czekają. Tłumaczyłem Ci trzy razy ale bez rezultatu.
Chłopy, przesadzacie trochę, całkiem ciekawy mecz był, trochę się musieliśmy za wami naganiać pod bramką, a i kilka razy Murray dosłownie w ostatniej chwili zamykał drogę do bramki wyrównującej/kontaktowej. Niby nasza przewaga, ale mogło się to różnie potoczyć gdyby nie dość szybkie bramki w każdej tercji, 1-2 faule mniej. Na pewno lepiej wyglądaliście niż Toruń. Słoweńcy jacyś niewidoczni to fakt, ale 2 formacja aktywna.
Niestety trzeba to powiedzieć głośno Koblar i Kalan to niewypał...
Tyszanie zdecydowanie lepsi i moglo byc znacznie wyzej...dwa lub trzy razy wychodza trzech na jednego i bez strzalu na brame to troche slabo.Ale generalnie gra dobra.Co do Oswiecimia to slabiutko to wygladalo.Jedyny zawodnik co chcial i walczyl to nr.10 chyba Wanat? Potwierdzam slowa hubala.Mroczkowski klasa chlopak i szkoda Szmatuly bo razem krecili pieknie.Unici glowa do gory, w PO mysle bedzie ciekawie.
Tak czytam.to co piszecie i myślę co by tu dodać? i jestem zaskoczony że znów zupa mówił że zaskoczyło ich tempo gry na początku meczu tak jak w Jastrzębiu mógł to powiedzieć bo pierwszy mecz ,ale z drugiej strony jest Fiki czy Waldek oni znają ligę i styl tych drużyn i jak grają! wszyscy piszemy że mają nogi ciężkie bo w sierpniu mocniej trenowali i pewnie też coś jak mieli 10 dni przerwy we wrześniu za raz będzie pół października a nasi dalej poruszają się słabo na lodzie! to jakie oni mieli braki przez lato że ich jeszcze nie puściło!? dla mnie słoweński atak nie wypalił myślę że oni też są zaskoczeni.ze.w.polskiej lidze cza walczyć i tempo.nie jest takie słabe! mnie martwi że schematy które były w sparingach teraz są nie widocznie wszystko jest inne! jak pisałem że nie ma walki na bandach to niektórzy pisali to sparingi a teraz po kilku meczach ile było ataków ciałem 5-6 że Sosnowcem liczyłem był jeden!! jutro bardzo osłabiona craxa musimy to wykorzystać i ich ograć za 3 pkt ! jedni apelują o cierpliwość inni już nie , ale u nas nic nie pasuje i się nie kleji !sory jest jeden plus Clark ! co go chcieli ludzie wyrzucać po 1-2 sparingach czy nawet po kilku treningach! i nie zgadzam się z karatem że piszę że celem nie było wygrane pierwszych 6 meczy a awans do 4 po 2 rundach no to forma musi być już teraz by tam wskoczyć i wygrywać jak najwięcej meczy na początku sezonu a czemu nie 6? i nie piscie że porażki w Jastrzębiu i Tychach były wkalkulowane! bo to śmieszne ! to wkalkulujmy jeszcze porażkę z Katowicami później z craxa jak wrócą po kontuzjach ! i co resztę powygrywamy!? mam nadzieję że jutro wygramy i będę kibicował chłopakom bo serce zawsze będzie chciało wygrać! pozdrawiam
a jeszcze jedno nie mówcie że była rewolucja w składzie i potrzebują czasu by się zgrać bo w Katowicach było to samo i już grają! i jak się nie mylę trener Katowic też dojechał później do drużyny tylko pewnie od razu wdrożył swoje obciążenia i styl a u nas zupa tak sądzę że zaufał że było Wszystko dobrze przepracowane w tym okresie co go nie było i zastosował swoich obciążeń tylko był następny etap przygotowań. bo na sparingu z Katowicami unia była szybsza i lepsza bo Katowice były cały czas w ciężkim treningu a my ponoć wtedy nadrabiali w sierpniu to jak to wyglądało u nich a jak u nas?
O ile pamietam to wiele kontraktów, wliczając w to trenera, zostało podpisanych na dwa lata. Z tego powodu, jeżeli gra się nie poprawi, zacznę się martwić dokładnie za rok.
Oczywiscie masz rację ale nie do końca. Kezeli mamy w skladzie Slowencow , reprezentantow kraju z ktorym to grali w elicie czy na olimpiadzie a których puki co nie widać praktycznie w ogóle (poza meczem z Janowem) to jest to zastanawiające. Oczywiscie nie chce siać paniki ale powinni to być zawodnicy którzy ciągną grę A na razie to ich trzeba ciągnąć. Na dzień dzisiejszy najlepsi wg mnie Clark, Wanat, Protasenja, Trandin, Kowalówka i Luza .
Najlepsi w Unii Saunders i Wanat. Reszta bez obrazy ale piach. GKS bez Szmatuly, Szczechury, Jeronova i Komorki. Szkoda Zatki bo to dobry grajek był a to co zobaczyłem w jego wykonaniu to kabaret. Typowa emerytura w bananowej.
Zatko juz u nas oczy kaleczył
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V