Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6314

Zabójcze przewagi mistrza Polski

2019-10-20 21:24:36

Comarch Cracovia przegrała z GKS-em Tychy 2:5. Już po raz drugi w tym sezonie tyszanie udowodnili swoją wyższość nad „Pasami”. Kluczowa okazała się druga tercja gdzie szybko strzelona bramka praktycznie ustawiła wynik tego meczu.



Piorunujący początek gości i szybka odpowiedź

Pierwszą tercję świetnie rozpoczęli tyszanie. Już po pierwszym strzale krążek ugrzązł w siatce Cracovii. Sędziowie nie uznali tego gola po analizie wideo. Stwierdzili bowiem, że jeden z tyskich zawodników był w polu bramkowym. Goście byli jednak na tyle zmotywowani, że ich ataki nadal stanowiły ogromne zagrożenie dla gospodarzy. To szybko znalazło przełożenie na bramkową zdobycz. W 3. minucie gry Jarosław Rzeszutko wykorzystał dobre podanie Adama Bagińskiego i umieścił krążek w bramce. Wystarczyły 94 sekundy, aby podopieczni Andreja Husaua strzelili kolejnego gola. Tym razem jego autorem był Peter Novajovský. Warto nadmienić, iż trójkolorowi dwukrotnie wykorzystali okres gry w przewadze. 

W następnych minutach mecz nieco bardziej się wyrównał. Gospodarze zaczęli coraz śmielej atakować. Ich starania przyniosły efekt. W 7. minucie gry Adrian Gajor świetnie balansem ciała zwiódł Johna Murraya i strzelił ponad leżącym bramkarzem. Krakowianie poszli za ciosem. W 12. minucie gry Miloslav Jachym wykorzystał fakt, iż na lodzie jego drużyna miała jednego zawodnika więcej. Rosły Czech z bliska pokonał bramkarza gości.

Japoński snajper

Do końca tercji obie drużyny toczyły wyrównany bój. Wydawało się, że tercja zakończy się remisem. Jednak, w 19. minucie gry Denis Akimoto wrzucił krążek w kierunku jednego z napastników gości. Golkiper gospodarzy był jednak zasłonięty i z pozoru łatwy do obrony strzał, sprawił mu tyle trudności, że guma zatrzepotała w siatce.

Mistrzowie Polski nie spoczywali na laurach. Nie minęło nawet pół minuty drugiej tercji, a znów Denis Akimoto zdołał strzelić bramkę. Strzałem z ostrego kąta pokonał Miroslava Kopřivę. Chwilę później mecz nieco się wyrównał, ale też zaostrzył. „Pasy” niejednokrotnie zagroziły rywalom. Na ich drodze, jednak raz za razem stawał „Jasiek Murarz”. Tyski bramkarz świetnie zachował się przy strzałach Jiřiego Guli, Adama Domogały czy Adriana Gajora. Iskrzyło też przy kilku sytuacjach podbramkowych. Szczególnie krewcy byli dziś Aleš Ježek oraz Aleksandr Jeronau.

Tyszanie wydawali się kontrolować przebieg tego meczu i ich ataki nie były już stwarzane z takim zapałem jak w pierwszej tercji. Ich gra skupiała się przede wszystkim na grze w destrukcji oraz na szybkich kontratakach. Właśnie po jednym z nich Michael Cichy strzelił w kierunku krakowskiej bramki, ale tylko obił bark Kopřivy

Kontrola do końca

Gospodarze mogli świetnie wejść w trzecią tercję i zmniejszyć stratę do rywali. Kamil Kalinowski urwał się obrońcom. Obok niego był jeszcze Mateusz Bepierszcz. Krążek trafił do tego drugiego, ale jego strzał został obroniony w świetnym stylu przez Murraya. Ta sytuacja szybko się zemściła na podopiecznych „doktora Rudiego”. W 42. minucie gry Michael Cichy wygrał wznowienie, po czym krążek trafił do Bartosza Ciury. Tyski obrońca pociągnął akcję wzdłuż bandy i mocno zagrał w kierunku Alexa Szczechury, któremu pozostało tylko dołożyć łopatkę kija i zdobyć bramkę co oczywiście mu się udało. 

Po tej sytuacji goście musieli sobie radzić w grze w osłabieniu. Krakowianie natarczywie atakowali, ale znów wdał się im we znaki tyski bramkarz, który zdołał obronić groźne strzały. 

W 54. minucie gry „Pasy” mogły przywrócić sobie nadzieje na odrobienie strat. W zamieszaniu podbramkowym krążek wpadł do bramki, lecz sędziowie mieli wątpliwości. Postanowili zatem sprawdzić sytuację na powtórkach video. Ostatecznie wynik pozostał bez zmian. Gwoździem do trumny mógł być kolejny gol dla GKS-u, ale Alexander Szczechura przegrał próbę sił z krakowskim golkiperem. To już drugie zwycięstwo tyszan nad krakowianami w tym sezonie.

Warto nadmienić, iż meczu nie dokończył Peter Novajovský. Tyski obrońca ucierpiał w starciu z Ondrejem Mikulą i doznał urazu. Z naszych informacji wynika, że „Navojka” ma uszkodzone więzadła.

Comarch Cracovia - GKS Tychy 2:5 (2:3, 0:1, 0:1)
0:1 - Jarosław Rzeszutko - Adam Bagiński, Alaksiej Jefimienko (02:22, 5/4),
0:2 - Peter Novajovský - Aleksiej Jefimienko, Jarosław Rzeszutko (03:56, 5/4),
1:2 - Adrian Gajor - Kasper Bryniczka (06:30),
2:2 - Miloslav Jáchym - Aleš Ježek (11:05, 5/4),
2:3 - Denis Akimoto - Aleksiej Jefimienko, Jarosław Rzeszutko (18:13, 5/4),
2:4 - Denis Akimoto - Aleksiej Jefimienko, Jarosław Rzeszutko (20:29, 5/4),
2:5 - Alexander Szczechura - Bartosz Ciura, Michael Cichy (51:41).

Sędziowali: Michał Baca, Tomasz Radzik (główni) - Mateusz Bucki, Michał Majkut (liniowi).
Strzały: 35-44.
Minuty karne: 14-28.
Widzów: 750.

Comarch Cracovia: Kopřiva - Jachym, Bychawski; Bepierszcz, Kalinowski (2), Kapica - Musioł(2), Ježek (2); Gajor, Bryniczka, Mikula (2) - Rompkowski, Gula; Tvrdoň (2), Domogała (4), Drzewiecki - Dąbkowski, Kamiński, Bezwiński, Brynkus
Trener: Rudolf Roháček

GKS Tychy: Murray - Jeronau (14), Novajovský (2); Jefimienko, Komorski, Klimienko (4) - Kotlorz (2), Bryk; Jeziorski, Galant, Witecki - Pociecha, Ciura; Mroczkowski, Cichy, Szczechura - Bizacki, Akimoto (4); Bagiński, Rzeszutko, Gościński
Trener: Andrej Husau




Powrót

Komentarze:

I pomyśleć że ten Kopziva zatrzymał Katowice w pół finale PO.
Teraz zbiera jak ten przysłowiowy .....Koziołek Matołek w torbę. I niech to trwa jak najdłużej.
Gratulacje dla drużyny za zwycięstwo
Krystian dziś bez bramki i asysty, oby chwilowo za to Denis zaszalał- tak 3mać brawo Terminator ! a we wtorek cza GieKSę ograć
Ja proponuję zwrócić uwagę na grę Jarka Rzeszutki. I nie mam na myśli samego punktowania a raczej zaangażowanie w grze, aktywność na lodzie. Nie rozumiem dlaczego trener odsuwa go od składu.

Kopriva już w ostatnich dwóch meczach zeszłorocznego finału pokazał, że nie ma większych problemów z pokonaniem go. Luba czy Lewartowski w moim odczuciu nie byliby gorsi. Ale po płacić 3 tys zł. jak można 5-7 tys euro.
Rzeszut zawsze był zaangażowany, tylko ostatnimi czasy mu trochę nie szło!Na szczęście się odblokował, a że miejsce na środku się zwolniło, to już go nikt od składu nie odsunie!
Rzeszut wraca na tory
Tak z ciekawości kto był faulowany w GKS przy wszystkich karach dla Cracovi ? 3 piątka?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V