Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8490

Zabójcza prędkość - GKS przegrywa z Kassel

2010-08-14 00:16:56

Niemiecka drużyna zdołała przyciągnąć na trybuny taką publiczność, jakiej nie ma na niektórych meczach ligowych. Zgromadzeni kibice chcieli zobaczyć jak wygląda poziom hokeja za granicą i... zobaczyli. Hokeiści z Kassel założyli zasieki na środku tafli, które stanowiły sporą przeszkodę w rozwijaniu skrzydeł przez gospodarzy.

Jednocześnie potrafili szybko przejść z obrony do ataku, a defensorzy nie bali się zastąpić kolegów, ochoczo wjeżdżając pod bramkę. Wszystko to sprawiało GKS-owi trudności od samego początku.

Goście objęli prowadzenie w 6. minucie po strzale Bouchera. Wyrównanie przyniosła przewaga wykończona przez Woźnicę i była to jedna z pierwszych rzeczywiście groźnych sytuacji. Na ławkę kar, chwilę wcześniej powędrował Glumac i od tego momentu mecz się zaostrzył - uśpiona do tej pory kanadyjska krew zaczęła dawać o sobie znać.
W 17. minucie Sobecki niepotrzebnie bawił się z przeciwnikiem i w efekcie Sleigher objechawszy bramkę wpakował krążek do siatki. Ale kto wie, czy nie większy błąd popełnił obrońca Huskies, który gumę odbitą za bramką po strzale Heša, z bekhendu wpakował obok słupka.

W drugiej tercji rywal jeszcze podkręcił tempo i tyszanie mieli problemy ze zrozumieniem na czym rzeczywiście polega gra w hokeja. Płynność akcji i sposób poruszania się całej drużyny na myśl nasuwał skojarzenia z baletem rosyjskim. Gospodarze na ich tle wyglądali natomiast, jakby ktoś wysłał ich na pokaz tańca po weekendowym kursie. Rywal był za szybki, a zawodnicy na tyle wyszkoleni technicznie, że trenerzy bez wahania żonglowali składem tak, że ciężko było stwierdzić nie tylko w której piątce dany hokeista gra, ale nawet na jakiej pozycji.
Punktowanie GKS-u zaczęło się od błędu Kotlorza, który dał sobie odebrać krążek, a Fretter z zegarmistrzowską precyzją oszukał Sobeckiego. Po stracie bramki tyszanie nie potrafili na chwilę nawet przejąć krążka, by wyrzucić go na uwolnienie - patrzyli tylko jak ten mija ich raz z jednej, raz z drugiej strony, aż w końcu Melischko postanowił zakończyć zabawę, dostawiając w zamieszaniu kij.
Drużyna z Kassel zostawiła po golu trochę miejsca i pozwoliła tyszanom ruszyć do przodu, tylko po to, by wykorzystać odkrycie się rywala i znów zaatakować - Fretter dobił uderzenie w słupek i przeciwnik odskoczył na trzy bramki.
Wtedy przebudził się do tej pory niewidoczny Korhoň, który w osłabieniu ośmieszył Schmidta i Dücka, ale bramkarz gości wyszedł z tego pojedynku obronną ręką, cudem nie przepuściwszy dobitki Vitka.
Gdy na ławce siedział Kotlorz hokeiści tyscy po raz kolejny nie wiedzieli jak się ustawić i goście mieli okazję na kolejną bramkę - niecodziennej akcji 5 na 2 jednak nie wykorzystali.

Wynik chyba zupełnie satysfakcjonował gości, bo całkiem zwolnili grę w 3-ciej tercji. GKS starał się atakować, lecz defensywa gości uprzykrzała jak mogła życie miejscowym. Gdzie Polak nie może, tam Czecha pośle - w 46. minucie po raz drugi błysnął Korhoň, który indywidualny popis zakończył uderzeniem w kask Themma.
Był to znak, że trzeba wziąć się do roboty dla... gości. Podrażnieni, że ktoś w ogóle śmie im zagrażać, w ciągu minuty zdobyli dwie następne bramki. W 48 minucie Sobecki wybronił jeszcze strzał Coldewlla. Chwilę później wobec precyzyjnego uderzenia Pielmeiera był już bezradny, a kolejne bilardowe zagranie pod bramką zakończyło się utratą siódmego gola.
W 55. minucie mogło być jeszcze wyżej - Huskies wygrali wznowienie na własnej linii niebieskiej, a Pielmeier błyskawicznie zostawił za sobą tyskich obrońców.

Goście poza pierwszą tercją w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń i gdyby przyłożyli się bardziej, mecz zakończyłby się dwucyfrówką. Jednak, mimo i tak wysokiej porażki, publiczność nagrodziła zawodników oklaskami, potrafiąc docenić lekcję hokeja. Trener Šejba dostał jednak spore zadanie domowe do odrobienia.

GKS Tychy - Kassel Huskies
2:7 (2:2; 0:3; 0:2)

0:1 (5:50) Boucher - PielmeierKramer
1:1
(12:36) Woźnica - Bagiński - Wołkowicz
(w przewadze 5/4)
1:2
(16:04) Sleigher
(w osłabieniu 4/5)
2:2
(17:26) Heš
 (w przewadze 5/4)
2:3
(23:02) Fretter - Sleigher - Melischko
2:4 (24:35) Melischko - Glumac
2:5
(30:10) Fretter - Dück
2:6 (47:30) Pielmeier - Sleigher - Cespiva
2:7
(48:32) Ouellette - Klinge
(w przewadze 5/4)

Widzów: 500.
Strzały:
.
Kary:
14 (w tym 2 min. techn.) - 12 min.
Sędziowali:
Pyrskała, Wolas - Pobożniak, Wolny.

GKS Tychy: Sobecki; Gonera - Śmiełowski, Sokół - Majkowski (2), Kotlorz (2) - Csorich, Heš (2) - Jakeš (4); Vitek (2) - Parzyszek - Paciga, Bagiński - Wołkowicz - Woźnica, Proszkiewicz - Garbocz - Witecki, Maćkowiak, Korhoň.
Trener: Jiří Šejba.

Kassel: Hauser (od 40:01 Themm); Schmidt - Dück, Caldwell (2) - Cespiva (2), Mormina (2) - Kramer, Dinger; Soares - Ouellette - Klinge; Melischko - Keith - Glumac (4), Boucher (2) - Pielmeier - Schmerda, Fretter, Sleigher.
Trener: Dean Fedorchuk.


HSK,
http://bloghokejowy.blogspot.com/



Powrót

Komentarze:

"Niemiecka drużyna zdołała przyciągnąć na trybuny taką publiczność, jakiej nie ma na niektórych meczach ligowych" - widzow 500... hmm.....
Nigdzie nie napisałem, że to dużo - czytaj dokładnie. Poza tym bez problemu znajdę Ci mecze, na których w Tychach nie było nawet 500 osób. Ergo - zdanie prawdziwe.
lepiej nic nie pisz, bo tych bzdur nie można czytać
Taki rywal i 500 widzów ?
Cóż, chyba hokej się przejada :/
przy okazji demonstracja tego gdzie jest Polski hokej, zresztą z takimi działaczami którzy patrzą tylko na swoje podwórko to nie ma sie co dziwić...
Ludzi było więcej niż 500. HSK zacznij szukać jak znajdziesz takie mecze w Tychach:| bo ja nie pamiętam najmniej coś kolo 700 ludzi na Janów chodziło.. więc nie wymyślaj.
Mike OuEllette i Christoph MelischKo.Kessel też mozna poprawić:P Mniejsza...patrząc na ten skład żal mi Kassel. Teraz jeszcze jak Schmidt odszedł to obrona wygląda przykro.Fakt,Boisvert nie grał i Mueller ale to i tak nie bedzie mocny zespół w pełnym skladzie. Na polską druzynę jak widac wystarczyło ale wygląda ze czeka ich bolesny sezon....żeby tylko nie skonczyli jak Duisburg dwa lata temu.Co do liczby widzów to nawet tam gdzie hokej jest popularniejszy zwykle na meczach z zagranicznymi drużynami jest mało ludzi.A przy podejsciu polskich kibiców do zagranicznego hokeja trudno sie spodziewać czegos innego.
Co do samego meczu to różnica klas i tyle, chwała chłopakom za to że póki starczyło sił na równorzędną walkę czyli w pierwszej tercji. Potem już Kassel Huskies przewyższali szybkością co przyniosło efekty jakie przyniosło. Ja jestem zadowolony z tego że goście nie dali żadnej taryfy ulgowej i od początku ostro grali ciałem i walczyli o każdy krążek, a co ważne GKS grał identycznie i jak wcześniej wspomniałem póki starczyło sił wyglądało to ładnie. Szkoda HSK że nie byłeś w stanie docenić tych kilku momentów dobrej gry GKSu, bo z takim rywalem warto. Bo np bardzo ładna bramka Wozika, dobrze rozegrany krążek i strzał w samo okienko. I znakomita akcja Korhona w osłabieniu który ośmieszył obrońców rywali, jeśli zostanie zakontraktowany to jestem ciekaw co będzie robił z polskimi obrońcami... duże wzmocnienie.
Wstyd zeby na takim meczu bylo 500 osob..w Oswiecimiu a zwlaszcza w Sanoku wiecej ludzi chodzi na Krynice albo Tychy.. chyba moda na hokej minela w Tychach.
Było lekko koło 1000 widzów, jak zwykle ktoś sobie wpisał jak mu się podobało. A stawianie na jednym poziomie KRynicy i Tychów jest zabawne...
też byłem na tym meczu i nie ma co porównywać polskiego hokeja do hokeja za oceanu w składzie Kassel Huskies jak się nie mylę gra 9 kandyjczyków i 1 amerykanin.Podobała mi się szybkość tego meczu choć paru naszych graczy musi popracować nad szybkością np.Wołkowicz.Jak tyszanie zakontraktują Simicka i Korhonia to powinno być dobrze bo kontuzje nas nie oszczędzają Paciga w tym meczu ręke złamał.TYLKO TYSKI GKS!!!
8 Kanadyjczyków.Boisvert jest kontuzjowany i nie grał.
Jakoś taka liczba obcokrajowców,klubom niemieckim ani reprezentacji Niemiec nie przeszkadza.U nas musi się oczywiście kombinować w regulaminach,systemie rozgrywek,opłatach wpisowych itp.Chyba tylko po to aby dorżnąć tę ledwie dychającą dyscyplinę sportu.Ech,............!
Po kolei, bo nie chce dopisywać się do kilku następnych komentarzy:
@Damian03 - widocznie nie byłeś ma wszystkich, bo jak ja oglądałem puste trybuny to żal było patrzeć. Proszę, tu masz drugi mecz jaki kliknąłem i już znalazłem http://www.hokej.net/pl/mecz,viewMeczeWiecej,3480
@rico - wcale nie mniejsza, dzięki za czujność, pomyłka przy przepisywaniu z notatek
@Damian03 - Korhoňa jakoś zauważyłem, a momentów było niewiele, nawet gloryfikowana przez Ciebie pierwsza tercja - rywale musieli dostać niezły opier... za taką grę w szatni bo w drugiej pokazał co potrafi, więc to nie do końca zasługi tyszan. Szkoda, że nikt nie liczył strzałów, bo GKS miał ich niewiele. A co do liczby widzów, to Tobie też się tylko "wydaje", nie liczyłeś. Ktoś inny widział 700, itd. Wpisałem co było w protokole. Zresztą nawet jeśli to był rzeczywiście AŻ 1000, to i tak bardzo mizernie jak na takiego rywala.
no to chociażby polecam 17minute 30s filmiku z drugiej tercji, warto było by o tym wspomnieć, jak i jak Bagis zaraz na poczatku spojenie ostemplował. A co Ty mi dajesz za dowód? liczbe kibiców wpisaną na hokej .net? Proszę Cie założe się że interia na tym samym meczu podała 1200, niestety ale liczbą widzów przez poszczególne portale podawanym nie można wierzyć i tyle. Chodziłem na prawie wszystkie mecze i wiem że minimum to było 700, tyle. Oczywiście że frekwencja na takim meczu mogła być wyższa, ale to podziękuj dyrektorowi za świetne rozreklamowanie meczu i świetny pomysł z podniesieniem ceny biletów.
Heh, "a co Ty mi dajesz za dowód?" i "wiem że minimum to było 700" no comment.
"polecam 17minute 30s" - a o czym ja napisałem w relacji, i ponownie zaznaczyłem w odpowiedzi do Twojego komentarza? :]
Brak reklamy to od dawna bolączka w Tychach, a 2zł więcej, tych co chcieli przyjść nie przerażało. Zresztą ile osób widziałeś pod szybą, gdzie można oglądać nic nie płacąc? Były takie czasy, całkiem niedawno, kiedy w ogóle nie mogłem sobie pozwolić na kupno biletu i wiesz co robiłem? -50 C, czy inne bzdety, nawet choroba nie mogła mi przeszkodzić...
Miłego weekendu
Chodziło mi o to że ty bronisz swojej tezy..:P Ja chodziłem na mecze i widziałem ile ludzi było, jak wracałem z lodowiska byłem w szoku że ktoś tak bzdetną liczbę widzów wymyślił. Zresztą mniejsza, po prostu moim zdaniem trochę przegiąłeś z krytyką. Podobnego wyniku można było się spodziewać. A dla mnie w grze GKS-u pojawiały się momenty które mogły się podobać. I patrząc przez pryzmat PLH może to wyglądać bardzo dobrze. Również miłego weekendu.
Różnica klas widoczna i mam nadzieję ,że nasi dostali porzadną lekcje hokeja z której wyciagna wnioski.z dwójki testowanych zawodników Korhon na plus .Grajac z Bagisiem w parze pokazywali momentami kawałek dobrego hokeja nie ustepując a czasem ośmieszając rywali.Co do drugiego testowanego zawodnika myśle ,ze powinien zagrać jeszcze w meczu z Janowem ale jak na razie minus z gre a jego zagrania przypominały mi Mejke który nie wiedział co dzieje się na lodzie.Jednakze trzeba i jemu dać druga szanse .Mam pytanie do barzdiej obeznanych co z testowanym Simickiem bo wczoraj nie grał?
Działacze polskich klubów przejawiają w tym sezonie dość sporą aktywność na rynku graczy zza granicy.Kral,Riha a teraz jeszcze L.Korhon-jeszcze kilka miesięcy temu można było pomarzyć o tym,że tej klasy zawodnicy będą grać w Polsce.Pomimo kryzysu i złodziejstwa ze strony PZHL wszystkim,którym udaje się ściągnąć dobrych cudzoziemców należą się słowa uznania!
Panowie, a co z Romanem Simickiem ??
http://www.tychy.pl/News/exeConcrete/?mid=19&id=7586 tu piszą o meczu i na końcu pisze że Simicek nie grał bo nie ma jeszcze podpisanego kontraktu.
Tak Simicek nie chce grać bez kontraktu a konkretniej bez ubezpieczenia. Po prostu obawia się sytuacji że złapie kontuzje jak przykładowo wczoraj Paciga i zostanie bez kontraktu i pół sezonu będzie miał z głowy, dodatkowo leczenie by musiał pokryć we własnym zakresie. W tym wypadku sporo stracił do Korhona jeśli tylko jeden z nich będzie miał zostać zatrudniony to szanse Simicka są mniejsze niz 10%, no chyba że zdecydują się na obydwóch.
500 widzów, biorąc pod uwagę klasę rywala to naprawdę marna frekwencja. Tym bardziej jak się pomyśli o tym ze na sparing Sanoka z Cracovią przybyło dobrze ponad 2 tysiące ludzi. No ale cóż w Tychach mamy kibiców "sukcesu" Tylko finał się liczy, ewentualnie play-off! Podobnie jest w Krakowie na Tychy i "Szarotki" widzowie jeszcze jako tako przyjdą. Na pozostałe mecze średnio 700 osób(tych najwierniejszych ) Smutna rzeczywistość!!!
Osobiscie to dla mnie najlepszym rozwiązaniem było by pozbycie sie Pacigi i zakontraktowanie zarówno Simicka i Korhonia, jeśli chodzi o Hes'a to trza by mu dać możliwość zagrania z Janowem, może to lepsze rozwiązanie niż Jakes ktory ostatnio często ma kontuzje
Kolego ZTCracovia1906 nie wierz do końca w to co jest napisane .widzów na meczu było ponad 1000 może około 1200 .Po pierwsze jest sezon urlopowy i nie wszyscy są w domach więc i taka frekwencja ,po drugie na ligę chodzi wiecej no może oprócz meczów ze słabszymi przeciwnikami a po trzecie to nasz zarząd trochę przegiął z cenami biletów bo w ubiegłym sezonie sparingi były darmowe,pozdrawiam
Ja się zgadzam że sezon urlopowy zrobił swoje.To taki okres raz w roku i każdy kto może to wyjeżdża.Poza tym porównania poziomów w meczu o mniej niż pietruszkę są do niczego.Taka Legia była napompowana że obszczekali trochę Arsenal a wczoraj dostali kopa na opamiętanie od Polonii...Rzeczywistą wartość drużyn można ocenić tylko w meczach o stawkę.
pasiasty tylko że Ty opowiadasz dokładnie odwrotną historię.Tam Arsenal mial ten mecz w głębokim powazaniu,a Legia się napalała tak jak zwykle jest w przypadku meczu drużyn o duzej różnicy umiejętności.Tu moznaby o tym mówic gdyby Huskies wygrali z trudem(czego ja sie spodziewałem), a nie tak wyraźnie. Bo chociaż Huskies grali pierwszy sparing w tej przerwie i chociaz to teraz słaba drużyna a ich losy po awansie nie potoczyły się tak jak powinny to ciagle są lepsi od wszystkich druzyn PLH.
Ty chyba nie myślisz że Huskies gryźli lód za wszelką cenę :) Może po prostu nie doceniasz ich umiejętności albo przeceniasz możliwości GKS na obecny dzień...Żeby nie było to nie wiem jak by sobie Cracovia poradziła...
Mecz o punkty przegralaby zdecydowanie-zapewniam:)A ich umiejętnosci chyba znam,ogladałem ich regularnie w ostatnich dwóch sezonach.Teraz nie widzialem bo to był ich pierwszy sparing, ale skład mają gorszy nawet niz 3 lata temu jak wywalczyli awans niestety.Nie widzę dla nich szans nawet na pre-playoffs w tym sezonie chociaż ich siłę pewnie dopiero mecze w Austrii i Cassovia Cup pokażą.Tak na marginesie nie wiem po co do Polski przyjechali;)
FIAT ma postój to ludzie na urlopach ;) stąd niska frekwencja :D ;)
W Tychach jest garstka prawdziwych kibiców reszta to kibice play-offowi którzy przychodzą na końcowe mecze w PO.
Jeśli chodzi o tytuł "zabójcza prędkość" to nie zgadzam się z tym bo zawodnicy GKS-u Tychy nie mają po prostu kondycji a wiek swoje robi ( co tu porównywać 20-30 latków do 40 latków )to jest tak jakby porównywać Merca do Fiata 126p.
W tym sezonie GKS Tychy będzie tylko tłem na tle innych wzmocnionych drużyn.Ja osobiście nie wróżę niczego dobrego w tym sezonie jeśli nie nastąpią jakieś konkretne wzmocnienia.
to jeszcze napisz skąd jesteś napinaczu...;/ żal. Zobaczymy kto dla kogo będzie tłem.
a skąd może być - oświęcim albo sanok -
Niemiecka druzyna pokazała po prostu w którym miejscu jest polski hokej . tam się gra 60 minut a nie jak w Polsce 40 - odnośnie frekwencji - skoro było 500 widzów tzn. ze u nas się mieści 1250 osób na lodowisku ????? bo 40 % miejsc było zajętych
Ja * czepiacie sie frekwencji ze było 500 ludzi to nie jest liga tylko mecz o nic a ze rywal byl klasowy to nie znaczy ze odrazu ma byc pełne lodowisko .bedzie liga bedzie frekwencja .A ty tyski olbboys jak nie widzisz zadnych wzmocnien i nie wrozysz niczego dobrego to siedz w domu i nie pszychodz na lodo
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V