Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6044

JKH z kompletem punktów. Dublet Komínka

2018-01-26 21:18:22

W ostatnim czasie nie wiedzie się hokeistom Unii Oświęcim. Dziś podopieczni Jiříego Šejby przegrali na własnym lodzie z JKH GKS-em Jastrzębie 1:4 i była to dla nich już trzecia porażka z rzędu.


Oświęcimianie znów mieli ogromne problemy ze skutecznością. Choć oddali na jastrzębską bramkę aż 40 strzałów to tylko jeden z nich znalazł drogę do siatki. Pozostałe padły łupem Tomáša Fučíka, który miał też furę szczęścia.

Biało-niebiescy już w pierwszej odsłonie mogli ułożyć sobie ten mecz pod siebie. W pierwszych dwunastu minutach trzykrotnie grali w przewadze, ale zdołali wykorzystać tylko jeden taki okres. Uderzenie Jakuba Šaura z okolic linii niebieskiej skutecznie poprawił Sebastian Kowalówka i oświęcimianie wyszli na prowadzenie.

Jastrzębianie od razu rzucili się do odrabiania strat, ale w oświęcimskiej bramce nieźle radził sobie Michal Fikrt. Czeski golkiper najpierw wygrał pojedynek sam na sam z Leszkiem Laszkiewiczem, a później wybronił potężne uderzenie Jana Homera. Ale jeszcze przed przerwą słowacki defensor kropnął spod niebieskiej i znalazł sposób na „Fikiego”.

W drugiej odsłonie oba zespoły czekały na błędy rywali. Najpierw gapiostwo jastrzębskich defensorów starał się wykorzystać Ondřej Kasperlik, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Tomášem Fučíkiem. Później dogodne sytuacje mieli też Adam Rufer i Damian Piotrowicz, ale nie zdołali ich wykorzystać.

I to zemściło się… W 38. minucie błąd przydarzył się oświęcimianom, a w sytuacji sam na sam z Michalem Fikrtem błyskawicznie znalazł się Tomasz Kulas. Jastrzębski napastnik nie zdołał oddać strzału, bo został powstrzymany przez powracającego Petera Bezuškę. Sędzia Przemysław Kępa długo się nie zastanawiał i podyktował rzut karny. Do ustawionego na środku tafli krążka podjechał sam poszkodowany, który nie miał problemów z trafieniem do siatki.

Oświęcimianie świetną sytuację na wyrównanie zaprzepaścili w 44. minucie. Wówczas potknięcie Kulasa mógł wykorzystać Peter Tabaček, ale jego dwa uderzenia nie były na tyle precyzyjne, by zaskoczyć jastrzębskiego golkipera.

Niewykorzystana sytuacja znów się zemściła. W 49. minucie uderzenie Vladimíra Lukáčika z najbliższej odległości poprawił Tomáš Komínek i goście prowadzili już 3:1. To był milowy krok w kierunku zwycięstwa.

Na 88 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry trener Jiří Šejba wziął jeszcze czas i wycofał bramkarza. Jednak ten ryzykowny manewr nie opłacił się, bo oświęcimianie stracili czwartego gola. Gumę w pustej siatce umieścił Komínek, który niedawno wrócił do gry po kontuzji ręki. 


Powiedzieli po meczu:

Robert Kalaber, trener JKH: - Początek meczu nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Najlepiej świadczy o tym fakt, iż w ciągu 12 minut złapaliśmy trzy kary. Podczas trzeciego osłabienia straciliśmy gola, ale niezwykle ważny okazał się fakt, iż jeszcze przed przerwą udało nam się wyrównać, wykorzystując okres gry w przewadze. Od drugiej tercji prezentowaliśmy się już znacznie lepiej. Graliśmy prosty hokej i częściej byliśmy w posiadaniu krążka. Poza tym z dobrej strony zaprezentował się nasz bramkarz, który obronił kilka ważnych sytuacji. Zgarnęliśmy dziś ważne trzy punkty.

Jiří Šejba, trener Unii: - Trudno powiedzieć cokolwiek po takim meczu. Jeszcze niedawno mieliśmy dobrą serię, może dopisało nam też szczęście, ale było ono podparte dobrą i solidną pracą. Dzisiaj i w ostatnich meczach jej nie było. Na pewno dostrzegliście, że nie najlepiej wyglądała współpraca na linii obrońcy-napastnicy. Zabrakło asekuracji, ruchu, czy też agresywnej gry. Jeśli tego nie będzie, to o dobre wyniki będzie bardzo ciężko.


Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 1:4 (1:1, 0:1, 0:2)
1:0 - Sebastian Kowalówka - Jakub Šaur, Jan Daneček (11:16, 5/4),
1:1 - Jan Homer - Tomáš Komínek, Vladimír Lukáčik (17:26, 5/4),
1:2 - Tomasz Kulas - rzut karny (37:55),
1:3 - Tomáš Komínek - Vladimír Lukáčik (48:02)
1:4 - Tomáš Komínek - Richard Bordowski, Tomasz Kulas (58:48, 5/6, do pustej bramki).

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) - Marcin Młynarski, Mateusz Niżnik (liniowi).
Minuty karne: 8–12. 
Strzały: 40-33.
Widzów: ok. 1200.


Unia: Fikrt – Vosatko, Šaur; O. Kasperlik, Daneček, S. Kowalówka – Gębczyk (2), Gabryś; Haas, Tabaček, M. Kasperlík – Bezuška, Paszek; Piotrowicz, Rufer (2), Malicki – Prusak, Wanat, Wojtarowicz (4). 
Trener: Jiří Šejba.

JKH: Fučík – Kubeš, Jankovič; Laszkiewicz (2), Jarosz, Ł. Nalewajka (2) – Lukáčik (2), Homer; Komínek, Kulas, Bordowski – Bigos, Gimiński; R. Nalewajka (2), Wróbel, Nahunko –Michałowski, Matusik; Świerski (4), Paś, Pelaczyk.
Trener: Robert Kalaber.



Powrót

Komentarze:

Powoli zaczynam się niepokoić o naszą drużynę . Od meczu z Podhalem , nasza gra całkowicie się posypała. To co niedawno napawało nas optymizmem , czyli zwycięstwa po zaciętej walce i przede wszystkim pomysł na grę , odeszło w niepamięć . Obecnie nasza gra wygląda fatalnie , całkowity brak taktyki , zrozumienia pomiędzy zawodnikami , wyglądamy na strasznie zagubionych jakbyśmy nie wiedzieli co mamy grać . Przewagi są rozgrywane koszmarnie , setki podań z których nic nie wynika , nasza gra w ataku przypomina bicie głową w mur ( strzały które są wrzutkami w kierunku bramki ), chyba nie zapomnieliśmy jak zdobywa się bramki?
Panie Sejba co się dzieje ?????
Tylko Unia.!!!
Odpowiedź jest prosta. Minął efekt zaskoczenia. W poprzedniej rundzie mocniejsze drużyny się na Unię nie spinały. Teraz się spięły i mamy mniej więcej to co za Dobosza. Sorry za szczerość.
Pokazałeś luca jak się znasz na hokeju. Tak że więcej się już nie wypowiadaj.
Jasne. Krynico mądrości :) Wyluzuj. Weekend idzie.
Dzięki za poparcie. Pozdrawiam
Masz racje andrewKSU, coś się dzieje
Pany - co to było???Sami bracia K.meczu nie wygrają!
Nie mogłem być na meczu, jakaś relacja?
Mieliśmy po prostu słabszych technicznie zawodników, tego się nie da przeskoczyć. Nasi zanim przyjęli, pomyśleli, rozglądnęli się, i zdecydowali podać to przeciwnicy już dawno im zabrali krążek. Dodatkowo nie ma u nas zawodnika co strzeli bramkę z niczego.
Niestety czasu straconego w okresie przygotowawczym...nie da się nadrobić podczas sezonu.Taka prawda a i moment zaskoczenia jak napisał Luca niestety też już się skończył.
A mnie przerażają gry w przewadze Unii,przecież to się staje już tak irytujące że nie mogę tego sobie racjonalnie wytłumaczyć,nawet wczoraj przez moment graliśmy 5/3 i my mamy problem zamek założyć nie wspomnę o tych słynnych już na trybunach głosów -no strzelaj(z niebieskiej) a tu NIC!!!

Ale dobra,gramy dalej,tak na prawdę to 2 następne mecze dadzą nam odpowiedź czy mamy szanse na tą 6-kę, i jeszcze jedno, po wczorajszej porażce dobrze że nasi rywale przegrali mecze.
Jednak co znawca to znawca. Chylę czoła przed głębokością analizy. Dobrego weekendu.
Nie ma nic głupszego niż podczas przewagi głosy z trybun typu "strzelaj"... nie po to się ma przewagę, żeby strzelać z niebieskiej, bo z niebieskiej można strzelać 5 na 5 jak jest trudniej wjechać bliżej
Mario, grając w przewadze można popracować na bramkarzu i strzały wtedy mają sens. Co pokazał wczoraj gol Unii
Bardzo słaby mecz Unii, 3 punkty oddane wręcz za darmo, a Jastrzębie nie grało nic! Chodzi o kasę czy jakieś ciężkie treningi? Przecież nie mogli tak przestać po prostu grać
z relacji wynika co innego-wazne ze 3 pkt są

57. min - Oświęcimianie z taką postawą nic nie ugrają w tym meczu. Brakuje zadziorności.
56. min - Jastrzębianie dobrze się bronią. Gdy tylko nadarza się okazja, wybijają krążek.
55. min - Teraz Rufer! Słupek ratuje Fuczika.
55. min - Oświęcimianie atakują, ale bez większego przekonania.
54. min - Przewaga niewykorzystana.

48. min - Unia ma poważny problem z zawiązaniem akcji. Jastrzębianie dobrze się bronią.
47. min - Sporo prostych błędów w szeregach oświęcimian.
Ku Wa co jest! Unią obudzcie się. Musimy wygrać dwa najbliższe mecze! Unia!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V