Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8380

Ćwierćfinały Pucharu Polski czas zacząć

2012-11-16 13:15:21

Po przerwie na mecze reprezentacji, hokeiści wracają do klubowych zmagań. Nie będą to jeszcze ligowe konfrontacje, lecz emocji nie powinno zabraknąć. Stawką jest bowiem półfinał Pucharu Polski.


W tym roku zrezygnowano z fazy grupowej, bo do rozgrywek nie zgłosił się żaden z pierwszoligowych zespołów. Na dodatek z występów w Polskiej Lidze Hokejowej, a co za tym idzie i w PP, zrezygnowali działacze Nesty Karaweli Toruń. 

Dlatego też o awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, który odbędzie się  28 i 29 grudnia w Sanoku, powalczy sześć zespołów. Zapewniony w nim udział mają już gospodarze, a zarazem obrońcy tytułu, uzyskując to prawo dzięki pomyślnemu losowaniu. 

Czas honoru

Najciekawiej zapowiada się konfrontacja Aksam Unii Oświęcim z GKS Tychy. W tym miejscu trzeba od razu zaznaczyć, że trójkolorowi z czternastu dotychczasowych edycji wygrali aż pięć (sezony 2000/2001, 2006/2007, 2007/2008, 2008/2009, 2009/2010). Z kolei biało-niebiescy pięciokrotnie występowali w finałach, ale zdobyli to trofeum tylko dwukrotnie, w sezonach 1999/2000 i w 2002/2003. Smaku tej rywalizacji dodaje też fakt, że będą to kolejne dwie odsłony „Świętej Wojny”. 

Losowanie nie było dla nas szczęśliwe, ale podobno w sporcie suma szczęścia równa się zero, więc może fortuna dopisze nam na lodzie – zastanawia się Tomasz Piątek. – Niemniej musimy zagrać odpowiedzialnie  zarówno w ataku, jak i obronie. Motywacja? Na taki mecz nikogo nie trzeba specjalnie „pobudzać”. To gra o honor i prestiż.  

Z ciężaru gatunkowego tych spotkań zdają sobie sprawę także jego podopieczni. – Koledzy mówili mi, że mecze z Tychami są traktowane niemal jak derby. Spodziewamy się trudnej batalii, ale postaramy się nie zawieść kibiców – mówi Andrej Prokopczik, defensor oświęcimskiej Unii.

Szkoleniowiec biało-niebieskich ma do dyspozycji cały skład, a Jan Vodila przed konfrontacją z zeszłorocznymi finalistami tych rozgrywek czeka na decyzję klubowych lekarzy i fizjoterapeutów. Czeski opiekun tyszan na pewno nie będzie mógł skorzystać z usług swojego najlepszego strzelca Mikołaja Łopuskiego (14 bramek w lidze), który w trzeciej tercji meczu z Hiszpanią naderwał wiązadła boczne w kolanie. Na problemy ze stawem skokowym narzeka Michał Kotlorz, a z urazem pleców zmaga się Radosław Galant.

Ciężka próba Cracovii, spacerek Jastrzębia?

Ciekawie powinno być także w Katowicach, gdzie miejscowy HC GKS skrzyżuje kije z Comarch Cracovią. – Chcemy wygrać z Pasami i zemścić się za kilka ostatnich porażek – przekonuje Justin Chwedoruk, jeden z czołowych napastników katowiczan. – Wracamy po przerwie, którą solidnie przepracowaliśmy. Chcemy być mocniejsi we wszystkich elementach gry. Mam nadzieję, że szybko złapiemy odpowiedni rytm.

W szeregach krakowian zabraknie tylko Michała Piotrowskiego, który leczy kontuzjowany więzozrost obojczykowo-barkowy. Pozostali hokeiści będą do dyspozycji szkoleniowca.

Jedziemy do Katowic, by wypracować sobie odpowiednią zaliczkę przed spotkaniem rewanżowym – mówi Daniel Laszkiewicz, cytowany przez oficjalną stronę klubu. – Dotychczas radziliśmy sobie z Katowicami całkiem nieźle, choć wszystkie mecze były ciężkie. Spodziewamy się, że i w piątek czeka nas trudne spotkanie. Musimy być skoncentrowani przez cały pojedynek – dodaje.

O niespodziankę będą chcieli postarać się zawodnicy Zagłębia Sosnowiec, którym o przepustkę do turnieju finałowego przyszło walczyć z JKH GKS Jastrzębie. – Atmosfera jest bojowa, mogę zapewnić, że będziemy chcieli się zaprezentować z jak najlepszej strony. Zobaczymy co z tego wyjedzie – zaznacza Tomasz Kozłowski.

Drużyna znad czeskiej granicy jeszcze nigdy w swojej historii nie zagrała w finale. Dwukrotnie dotarła do półfinałów, ale ulegała w nich tyskiemu GKS-owi (29.12.2009 rok) i Aksam Unii Oświęcim (28.12.2011). Niemniej podopieczni Jirziego Reżnara są zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. 

Przypomnijmy, że awans do półfinałów uzyskują drużyny mające lepszy bilans bramkowy w dwumeczach. W przypadku, gdy bilans bramkowy po drugim meczu będzie równy następuje dogrywka. Zaś gdy po dogrywce wynik dalej jest nierozstrzygnięty sędzia zarządza konkurs rzutów karnych na ogólnych zasadach.

Aksam Unia Oświęcim – GKS Tychy godz. 18.00 Transmisję z tego spotkania przeprowadzi telewizja internetowa MałopolskaTV. Początek o godz. 17.55.



Rewanże zaplanowano na najbliższą niedzielę.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V