Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7982

Walczyć o marzenia

2014-12-28 15:26:12

- Wszedłem w ciężkim momencie dla naszej drużyny, przegrywaliśmy 3:0, ale nie mogę się usprawiedliwiać chłodem czy tego typu głupstwami - twierdzi drugi bramkarz JKH GKS-u Jastrzębie David Zabolotny. – Na tym polega rola drugiego bramkarza, żeby w ciężkim momencie dla zespołu dać wytchnienie swoim kolegom - dodaje.


W pierwszym półfinałowym spotkaniu, w ramach rozgrywanego w Arenie Kraków Pucharu Polski, zespół JKH GKS-u Jastrzębie został znokautowany przez rywali z Tychów. Zespół z piwnego miasta pokonał jastrzębian aż 6:1! Warto zauważyć, że przez drugą część meczu szanse gry w bramce JKH dostał 20-letni Dawid Zabolotny.

- Przede wszystkim muszę zaznaczyć świetną organizację tego turnieju, który jest perfekcyjnie zorganizowany, a gra na takim obiekcie to czysta przyjemność. Kraków Arena zdała egzamin przed kwietniowymi Mistrzostwami Świata. Do sezonu jesteśmy bardzo dobrze przygotowani, ale co się z nami stało w tym spotkaniu? Nie mam pojęcia. Przed nami długie oglądanie taśm wideo i praca nad wyeliminowaniem wszystkich błędów. Uważam, że zabrakło nam sporej dozy szczęścia. Tak naprawdę największą porażkę ponieśliśmy w naszych umysłach. Fizycznie czy technicznie nie odstajemy aż tak bardzo od Tychów. Zawiodła nas mentalność i brak szczęścia. Jedynym pozytywem dzisiejszego meczu byli zdecydowanie kibice! Tłumnie stawili się w Krakowie, głośno nas dopingowali. Chwała im za to! - komentuje Zabolotny.

W sobotnim pojedynku dwóch GKS-ów Zabolotny dostał swoją szansę w bardzo ciężkiej sytuacji. Jego zespół przegrywał po niespełna 28 minutach gry 3:0 i nie potrafił przeciwstawić się zmasowanym atakom tyszan. Co więcej JKH pogrążone jest w głębokim kryzysie. Dość powiedzieć, że jeszcze kilkanaście kolejek temu hokeiści z tego klubu byli liderami tabeli, a obecnie spadli oni na czwartą lokatę. 

- Faktycznie, wszedłem w ciężkim momencie dla naszej drużyny, przegrywaliśmy 3:0, ale nie mogę się usprawiedliwiać chłodem czy tego typu głupstwami. Na tym polega rola drugiego bramkarza, żeby w ciężkim momencie dla drużyny dać wytchnienie swoim kolegom. Niestety, dzisiaj ich zawiodłem. Bardzo szybko straciłem bramkę, po kilku minutach kolejną i mecz potoczył się zupełnie innym torem niż byśmy tego chcieli - kontynuuje golkiper JKH GKS-u

- Co się dzieje z naszą grą w ostatnim czasie? Nie wiem. Nikt nie da rady grać na najwyższym poziomie całego sezonu. Musimy wziąć się w garść, zapomnieć o chwilowym spadku formy oraz o porażce w Pucharze Polski i pokazać na co nas stać. Przyda nam się kilka męskich słów w szatni. Co do finału Pucharu Polski to według mnie wygrają go tyszanie, jeśli tylko zagrają taki hokej jak z nami - dodaje.

Warto zauważyć, że lód na turniej finałowy Pucharu Polski przygotowała ta sama firma, która była odpowiedzialna za zamrożenie lodowisk przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w rosyjskim Sochi.

- Lód faktycznie inny niż ten spotykany na co dzień w PHL. Zdecydowanie szybszy, musieliśmy się do tego przyzwyczaić na treningu przed Pucharem. Czasami wręcz miałem problem, żeby złapać krążek za bramką (śmiech).

Tegoroczna edycja Pucharu Polski jest tak naprawdę jedynie próbą generalną przed kwietniowymi Mistrzostwami Świata podczas których naszymi rywalami będą m.in. Kazachowie, Ukraińcy czy Włosi.

- Wielu moich kolegów gra w reprezentacji. Między innymi Przemek Odrobny. Mam nadzieję, że dadzą z siebie wszystko na kwietniowym turnieju i pokażą na co ich stać. Wierzę, że powalczą o upragniony złoty medal. Konkurencja na mojej pozycji jest naprawdę ogromna. Mamy świetnych bramkarzy, ale to mnie nie zraża. Trenuję na 100% swoich możliwości, dostaje szanse gry w lidze, więc mam nadzieję, że uda mi się dostać do tej kadry, powalczyć o miejsce w składzie i może nawet zostać tam na dłużej. To moje marzenie - kończy.



Powrót

Komentarze:

Musi sie udac !
Zabolotny i tak jesteś lepszy od blond laseczki.
na gre z orzełkiem trzeba sobie zasłużyć. Trzeba bronić, jak ma się szanse, a nie powielać schemat blondyny. Bo wygląda to tak, ze Jastrzebie nie ma bramkarzy.
ale dopiero 20 lat, wiek juniora
pewnie że niema brakarzy w Jastrzębiu!!!
bo nasz AS i wychowanek reprezentuje dziś tyski gks
Kosa odszedł i na razie go nie będzie w JKH , dopóki się zarząd nie zmieni :/
XHitmanx, większych bzdur i pierdoł jeszcze nie czytałem. Wasz As... Kosa przyszedł do Tych na kolanach i to jako trzeci, tylko dlatego, że po wypożyczeniu młodego bramkarza trzeba było uzupełnić skład.I tak lodu za wiele nie powącha.Jak w ogóle go powącha. Jakość dziwne, że w Jastrzębiu go niechcą.
Kosy nie chca z prywatnych powodów, nie dlatego,ze jest słaby. Głupotą zarządu stracić utalentowanego zawodnika, pozdrawiam.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V