Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4116

MŚ w hokeju kobiet: Jednak Amerykanki! (VIDEO)

2013-04-10 13:16:29

Amerykańskie hokeistki pokonały w Ottawie Kanadyjki 3:2 w finale mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Obie ekipy zagrały do tej pory we wszystkich 15 finałach tych zawodów, Amerykanki wygrały po raz piąty w historii, ale pierwszy raz na terenie swoich odwiecznych rywalek.


Scotiabank Place Kanata Ontario Canada
Fot. iihf.com

USA – Kanada 3:2 (0:1, 2:1, 1:0)

Bramki: 0:1 Courtney Birchard (09:50), 1:1 Brianna Decker (22:43), 2:1 Megan Bozek (34:26), 2:2 Caroline Ouellette (37:50), 3:2 Amanda Kessel (43:09)

Kary: 6:12

Strzały: 30:16

W meczu o złoto mistrzostw w Ottawie zmierzyły się po raz piętnasty w historii tego turnieju Kanadyjki i Amerykanki. Już w fazie grupowej obie drużyny spotkały się ze sobą, górą były wtedy reprezentantki gospodarzy, które wygrały 3:2. W dotychczasowej historii finałowych spotkań na mistrzostwach świata Kanadyjki były górą 10, a Amerykanki 4 razy. Kibice zgromadzeni w SBP Arena w liczbie prawie 14 tysięcy oczekiwali na wielkie widowisko i triumf swoich faworytek.

Już od pierwszej tercji gra była niezwykle wyrównana, raz po raz obie drużyny przeprowadzały składne akcje, ale obrona w obu ekipach także spisywała się świetnie. Jako pierwsze lukę w defensywie rywalek znalazły podopieczne Dana Churcha, które ku uciesze zgromadzonych fanów hokeja objęły w 10. minucie spotkania prowadzenie. Akcję zainicjowała Marie-Philip Poulin, liderka klasyfikacji kanadyjskiej mistrzostw, podała ona do Caroline Oullette, a ta znalazła dobrze ustawioną Courtney Birchard, która nie miała problemów ze skierowaniem krążka w światło bramki. Wynik 1:0 utrzymał się już do końca tej partii.

Po przerwie grę całkowicie zdominowały Amerykanki, które bardzo rzadko pozwalały Kanadyjkom na przeprowadzenie ofensywnej akcji zakończonej celnym strzałem. Już w 3. minucie gry w tej tercji Kendall Coyne podała do Brianny Decker, a ta dała swojej drużynie wyrównanie w meczu z obrończyniami tytułu. Kanadyjki zaczęły się denerwować, co chwilę jedna z nich za nieprzepisowe zagranie lądowała na ławce kar. W pewnym momencie na lodzie zabrakło aż dwóch zawodniczek spod znaku klonowego liścia,Rebecci Johnston i Hayley Wickenheiser. Nie trzeba było długo czekać by Amerykanki skorzystały z tej wybornej okazji. Po pół minucie od zejścia z lodowiska tej drugiej, Megan Bozek uzyskała trafienie i dała swojej drużynie prowadzenie 2:1. Trzy minuty później na ławkę kar została z kolei przez sędziów odesłana Decker. Kanadyjki już po 7 sekundach wyrównały, a bramkę zdobyła Caroline Ouellette.

Trzecia tercja zapowiadała się niezwykle emocjonująco. Obie drużyny bardziej skupiły się na defensywie, w całej tej części gry obie ekipy oddały po zaledwie 6 strzałów. I tylko jeden z nich był skuteczny, a mianowicie ten w 4. minucie gry oddany przez reprezentantkę USA Amandę Kessel. Podopieczne Katey Stone po uzyskaniu prowadzenia praktycznie zamurowały swoją bramkę. Kanadyjkom nic nie dało nawet wycofanie bramkarki Shannon Szabados na półtorej minuty przed końcem meczu. Po ostatniej syrenie oznaczającej koniec meczu hokeistki amerykańskie oszalały, po raz piąty zdobyły dla swojego kraju tytuł najlepszej drużyny świata, dodatkowo dokonały tego po raz pierwszy na terenie swoich odwiecznych rywalek, Kanadyjek.



 W meczu o brązowy medal Rosjanki dosyć niespodziewanie pokonały Finki 2:0 i po raz drugi w historii stanęły na podium tych zawodów. Reprezentacja Finlandii wystąpiła w meczu o brązowy medal mistrzostw świata po raz piętnasty w historii. 

Finlandia – Rosja 0:2 (0:0, 0:0, 0:2)

Bramki: 0:1 Anna Szibanowa (44:11), 0:2 Aleksandra Wafina (59:44)

Kary: 8:12

Strzały: 32:17

W meczu o brązowy medal mistrzostw świata kobiet w hokeju na lodzie spotkały się w Ottawie drużyny Finlandii i Rosji. Finki to jedna z trzech najlepszych drużyn w historii tej dyscypliny, grały jak do tej pory we wszystkich pojedynkach o brązowy medal czempionatu globu. Tym razem zmierzyły się z Rosjankami, reprezentantki tego kraju po raz trzeci w historii awansowały do półfinału. Do tej pory drużyna rosyjska tylko raz sięgnęła po brązowy medal, było to w 2001 roku podczas turnieju w Minneapolis. Rosjanki wygrały wówczas z Finkami 2:1, powtórzenie tego wyniku dzisiaj byłoby ogromnym sukcesem przygotowujących się do igrzysk w Soczi podopiecznych Aleksieja Jaszyna.

W pierwszej tercji przewagę strzelecką zdobyły Finki, podopieczne trenera Miki Pieniniemi strzelały na bramkę rosyjską aż 11 razy podczas gdy rywalki miały tylko 4 szanse. Obie ekipy miały w tej części meczu po jednej okazji do gry w przewadze. Najpierw już w 2. minucie na ławkę kar powędrowała reprezentantka Finlandii Linda Valimaki. Rosjanki zostały ukarane za zbyt dużą liczbę zawodniczek przebywających na lodzie w 8. minucie. Żadna z drużyn takiej okazji jednak nie potrafiła zamienić na bramkę.

Druga tercja to w dalszym ciągu nieskuteczna gra z obu stron. Nie było już takiej przewagi drużyny fińskiej jak w pierwszej tercji, to nawet Rosjanki częściej strzelały na bramkę swoich przeciwniczek. Tym razem obie drużyny miały po dwie okazje do gry z przewagą jednej zawodniczki. Sędzia wysłał na przymusowe dwuminutowe kary Rosjanki Annę Szibanową i Jekaterinę Smoleńcewą oraz Finki Emmę Terho i Michelle Karvinen. Po 40 minutach gry na tablicy wyników wciąż widniał jednak bezbramkowy remis.

Kluczowym dla meczu momentem był początek 3. minuty ostatniej tercji. Na dwie minuty na ławkę kar została odesłana Saija Tarkki i Finki po raz kolejny w tym meczu musiały odpierać atak Rosjanek grając w osłabieniu. Tym jednak razem rosyjskie hokeistki znalazły lukę w fińskiej obronie. Na 8 sekund przed zakończeniem kary Tarkki, po świetnej akcji Jekateriny Lebiediewej i Aleksandry Kapustiny, do bramki faworytek tego spotkania trafiła Szibanowa. Finki rzuciły się do odrabiania strat, ale Rosjanki zaczęły grać bardzo agresywnie. Co chwilę któraś z nich lądowała na ławce kar, Finki nie potrafiły jednak tego wykorzystać. Na 40 sekund przed końcem trener Pieniniemi wycofał z lodu bramkarkę Noorę Raty. Podobnie jednak jak w innych meczach tego turnieju nie dało to pożądanego efektu. To Rosjanki po strzale Aleksandry Wafiny na 16 sekund przed końcem zadały decydujący cios i wygrały mecz 2:0.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V