Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6552

ZIO 2014: Pierwszy sukces Bylsmy

2014-02-15 16:44:56

Kapitalne hokejowe widowisko w Soczi. W meczu na szczycie grupy "A" Stany Zjednoczone pokonały Rosjan 3:2 po serii rzutów karnych.

Pierwsza tercja spotkania toczyła się w szybkim tempie. Na lodzie minimalnie przeważali Rosjanie, którzy częściej zagrażali bramce Quicka. Mimo sporej ilości strzałów Rosja nie zdołała w pierwszej tercji pokonać golkipera Amerykanów. Najbliższy zdobycia bramki był w 16. minucie Małkin, który z najbliższej odległości próbował wcisnąć krążek do siatki USA. Stany Zjednoczone grały bardzo zachowawczo, widać było, że trener Dan Bylsma, nastawił swoich podopiecznych na grę defensywną.

Połowa drugiej tercji także należała do Rosjan, którzy w 30. minucie spotkania w końcu zdołali zdobyć pierwsze trafienie. Kapitalną akcją popisał się Daciuk, który wjechał do tercji ataku, minął obrońców USA i ładnym uderzeniem pokonał Quicka.

Potem jednak ofensywna gra Amerykanów uległa znacznej poprawie. Podopieczni Dana Bylsmy znacznie śmielej poczynali sobie w ataku, stwarzając sobie znacznie więcej dobrych okazji. Bramka wyrównująca padła w 37. minucie kiedy to Fowler, podczas gry w przewadze, dobił uderzenie van Riemsdyka i przełamał Bobrowskiego.

Trzecia tercja to prawdziwa esencja olimpijskiego hokeja. Było w niej wszystko – bramki, efektowne akcje i kapitalne interwencje bramkarskie. W 50. minucie Amerykanie wpadli w euforię. Kane podał do na dłuższy słupek do Pavelskiego, który strzałem z pierwszej pokonał Bobrowskiego. Rosjanie jednak się nie poddali i odpowiedzieli kilka minut później. Daciuk zamienił grę w przewadze na bramkę i było 2:2.

W 56. minucie guma po atomowym uderzeniu Tiutina ponownie znalazła się w siatce Amerykanów. Rosjanie cieszyli się już z prowadzenia, ale sędziowie gola nie uznali, dopatrując się wcześniej ruszonej bramki.

W regulaminowym czasie gry goli już nie zobaczyliśmy i czekała nas pierwsza dogrywka na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. Doliczony czas gry rozstrzygnięcia także nie przyniósł, a w niezwykle długiej serii rzutów karnych lepsi okazali się Amerykanie. Wszystko za sprawą T. J. Oshie, który aż sześciokrotnie wykonywał rzut dla USA. To pierwszy spory sukces Dana Bylsmy na ławce trenerskiej Stanów Zjednocznych.

Stany Zjednoczone – Rosja 3:2 k. (0:0;1:1;1:1;0:0;4:3)

0:1 – Daciuk – Markow, Radułow (29:16)

1:1 – Fowler – van Riemsdyk, Kessel (36:24)

2:1 – Pavelski – Kane, Shattenkirk (49:27)

2:2 – Daciuk – Markow, Owieczkin (52:44)

DRK – T. J. Oshie

Stany Zjednoczone: Quick (Miller) – Martin, Orpik, Suter (A), McDonagh, Fowler, Shattenkirk, Carlson – Parise (C), Callahan, Backes – Pavelski, Van Riemsdyk, Kessel – Kesler, Brown (A), Kane – Stastny, Wheeler, Pacioretty – Oshie. Trener: Dan Bylsma

Rosja: Bobrowski (Warłamow) – Wojnow, Markow, Jemielin, Miedwiediew, Nikulin, Tiutin, Nikitin, Biełow – Kowalczuk, Daciuk, Radułow – Owieczkin, Małkin, Siomin – Kulemin, Anisimow, Tariasienko – Popow, Tierieszczenko, Niczuszkin. Trener: Zinetuła Bilaletdinow

Sędziowali: Meier (USA), Vinnerborg (SWE) – Devorski (CAN), Wilmot (CAN).

Kary: 12 – 10 min. 



Powrót

Komentarze:

Pech Tiutina i Sbornej polegał na tym, że w tym turnieju zastosowanie mają międzynarodowe przepisy. W NHL taki gol pewnie byłby zaliczony.
I pewnie Oshie by im tyle karnych nie nastrzelal ")
W NHL taki gol nie byłby zaliczony. Różnica może byłaby taka, że sędziowie zauważyliby moment, kiedy została ruszona bramka i przerwaliby grę wcześniej, zanim doszło do strzału.
Widywałem już sytuacje, w których bramka była o wiele bardziej odsunięta, a trafienia były zaliczane. Kiedyś nawet realizator przywołał przepis, z którego korzystają sędziowie, orzekając w takich sytuacjach. Chodzi o to, że jeśli jeden słupek zostaje ruszony tak, że bramka nie zmienia w sposób istotny położenia względem linii bramkowej, to gol wbity do tak ustawionej bramki powinien zostać uznany.
Bramka mogłaby by nie wpaść ponieważ krążek leciał pod poprzeczką, gdyby bramka ustawiona byłaby prawidłowo, czyli obniżona o parę milimetrów , krążek mógłby uderzyć w poprzeczkę. Więc moim zdaniem sędzia podjął właściwą decyzję.
buba11, tu się zgodzę. Nie pomyślałem o tym.
W sumie mecz bardzo wyrownany,choc wydaje sie ze wiecej sytuacji czysto bramkowych mieli zawodnicy z USA.Mecz szybki ,dobra gra na bandach,to moze sie podobac,mimo wszystko to chyba jeszcze nie to na co stac te ekipy.Dla mnie spodziewany final to USA - Kanada.
Fajny, szybki mecz. Było co oglądać.
Dla takich meczy warto żyć !!!:)
Buba11 i acmilan. Z tą bramka jest odwrotnie niż mówicie. Bramka była przesunięta za linię bramkową a zatem gdyby stała na lini to guma nie miała prawa udezyc w poprzeczkę. Praw fizyki nie zmienicie. W poprzeczkę by trafiła gdyby bramka była cofnieta o jeszcze około 30 cm
Fenomenalny mecz! Akurat o dziwo jednak gra Rosjan w obronie najgorsza nie była. Dlatego typowanie finału nie będzie tak proste. Amerykanie mogą mieć mniej szczęścia niż dzisiaj. Karne loteria, akurat Oshie miał dzień, choć dla mnie majstersztyk to był karny Kowalczuka ze strzałem-lobem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V