Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3049

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów: Finlandia ze Szwecją na remis

2014-12-02 22:25:10

Na remis wypadły fińsko-szwedzkie konfrontacje w pierwszych meczach ćwierćfinałów Hokejowej Ligi Mistrzów. Drużyny z obu krajów wygrały po jednym meczu z przedstawicielami lig swoich sąsiadów, a najbliżej awansu do półfinału niespodziewanie jest po dzisiejszych spotkaniach beznadziejnie ostatnio spisujący się w szwedzkiej ekstraklasie Luleå HF.


Drużyna z dalekiej szwedzkiej północy na wyjeździe ograła 5:2 fińską ekipę Lukko Rauma. Oba zespoły zmierzyły się ze sobą już w fazie grupowej. Wówczas, w rozgrywkach grupy K w Finlandii lepsi byli gospodarze, którzy wygrali 2:0, a w Szwecji ekipa LHF zwyciężyła 3:1. Grupę wygrał zespół Lukko, ale tym razem już pierwszy mecz ćwierćfinałowy postawił go w bardzo trudnej sytuacji.

Dla obu drużyn dzisiejszy mecz był szansą na przełamanie się po serii fatalnych występów w lidze. Gospodarze z ostatnich 7 meczów w Liidze wygrali tylko 1, z kolei goście w SHL polegli aż 6 razy z rzędu, a na zwycięstwo czekają od 15 listopada. W 9. minucie prowadzenie miejscowym dał urodzony w Szwecji fiński obrońca Janne Niskala, ale była to jedna z ostatnich tego popołudnia radosnych chwil dla kibiców zgromadzonych w hali Äijänsuo Arena. Później bowiem na tafli dominowali goście ze Szwecji. Zanim skończyła się pierwsza tercja wyszli oni na prowadzenie 3:1. Zaledwie 59 sekund po bramce Niskali swoje ofensywne umiejętności potwierdził fiński obrońca LHF Kristian Näkyvä, który mocnym strzałem z okolic linii niebieskiej zaskoczył stojącego w bramce Lukko młodego Oskariego Setänena i doprowadził do remisu. Näkyvä z 7 golami w 26 meczach jest najlepszym strzelcem tego sezonu w SHL. W Hokejowej Lidze Mistrzów trafił po raz drugi w tym sezonie.

Finowie w drużynie gości mieli dziś szczególną motywację do gry przeciwko swoim rodakom i także drugiego gola dla ekipy Joakima Fagervalla zdobył hokeista z Finlandii. Co więcej, był to gracz, który swoją seniorską karierę na poziomie ekstraklasy rozpoczynał właśnie w ekipie Lukko Rauma Niklas Fogström. 32-letni napastnik debiutował w Lukko w sezonie 2001-02, a później długo występował tylko na drugoligowych taflach, by po 7 latach wrócić do Raumy, znów zaliczyć epizod w ekstraklasie i wyjechać do Szwecji, gdzie karierę zaczął robić dopiero po przenosinach do Luleå. Zaledwie 17 sekund po jego bramce było już 3:1. Tym razem gola zdobył Szwed Karl Fabricius, ale asystowali mu Fogström i Näkyvä. W drugiej tercji sytuacja zrobiła się jeszcze gorsza dla miejscowych. W 33. minucie młody Emil Sylvegård odebrał krążek jednemu z rywali i pomknął sam na bramkę Setänena, a że ten nie zdołał go zatrzymać, to zrobiło się już 4:1 dla przyjezdnych.

W 38. minucie podczas gry w osłabieniu dość niespodziewanie straty Lukko do dwóch goli zmniejszył Filip Riska, ale ostatecznie to 3 gole będzie musiał odrabiać zespół Risto Dufvy w rewanżowym meczu za tydzień. W 42. minucie bowiem po karze dla Harriego Tikkanena podczas gry w przewadze wynik spotkania na 5:2 dla Luleå HF ustalił Kanadyjczyk Chris Abbott, który dobił strzał Marcusa Fagerudda. Swoją drugą w meczu asystę przy tym golu zaliczył także Niklas Fogström.

Zespół z północy Szwecji wykonał wielki krok w kierunku awansu do półfinału Hokejowej Ligi Mistrzów, ale akurat jemu nie trzeba przypominać, że zwycięstwo w pierwszym meczu na wyjeździe wcale nie daje gwarancji awansu do kolejnej rundy. Przed niespełna miesiącem bowiem w 1/8 finału to ekipa Fagervalla w pierwszym spotkaniu uległa przed własną publicznością Red Bullowi Salzburg 2:4. Co więcej, w rewanżu na wyjeździe przegrywała już 1:4, ale po nieprawdopodobnym pościgu kończonym rzutami karnymi wygrała 8:5 i awansowała do ćwierćfinału.

Mimo to trener Fagervall był po dzisiejszym spotkaniu niezwykle zadowolony ze zwycięstwa. Trudno jednak ukryć fakt, że zwycięstwo w meczu Ligi Mistrzów nie było dla niego wartością samą w sobie, a raczej dobrym prognostykiem przed meczami ligowymi, które zarówno w Szwecji, jak i w Finlandii wywołują znacznie większe zainteresowanie, niż rywalizacja w rozgrywkach europejskich. Dobrze świadczy o tym fakt, że dzisiejszy mecz oglądało w hali w Raumie zaledwie nieco ponad 2 200 widzów, podczas gdy średnia widownia na meczach Liigi przekracza 3,8 tys. - To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, bo po tak długiej przerwie wreszcie mogliśmy poczuć smak wygranej - mówił trener szwedzkiej ekipy. - Cieszę się, że udało nam się zdobyć 5 goli.

Lukko Rauma - Luleå HF 2:5 (1:3, 1:1, 0:1)
1:0 Niskala - Piitulainen - Virtanen 08:50
1:1 Näkyvä - Savilahti-Nagander - Petrell 09:49
1:2 Fogström - Näkyvä - Petrell 16:25
1:3 Fabricius - Fogström - Näkyvä 16:25
1:4 Sylvegård 34:35
2:4 Riska - Sipilainen - Mikkola 37:59 (w osłabieniu)
2:5 Chris Abbott - Fagerudd - Fogström 41:57 (w przewadze)
Strzały: 21-30.
Minuty kar: 6-6.
Widzów: 2 224.

Jeszcze mniej kibiców pojawiło się w hali w Lappeenrancie, by obejrzeć wewnątrzfiński ćwierćfinałowy mecz numer 1 pomiędzy tamtejszą SaiPą, a mistrzem Finlandii Kärpät Oulu. Fani obejrzeli dość typowy dla fińskiej Liigi defensywny mecz, w którym obie ekipy łącznie oddały zaledwie 28 strzałów. Zespół z Oulu był skuteczniejszy, bo choć w pierwszej tercji nie strzelał na bramkę rywali w ogóle, a w całym meczu tylko 12 razy, to zdobył dwa gole i wygrał 2:0, przybliżając się do półfinału rozgrywek. Zwycięstwo "Gronostajom" dały dwa trafienia wybranego przed czterema laty z numerem 99 draftu NHL przez Florida Panthers Joonasa Donskoia, a znakomitą dyspozycję z rozgrywek ligowych potwierdził bramkarz Kärpät Iiro Tarkki, który zachował "czyste konto". Rywale jednak nie byli zbyt wymagającymi egzaminatorami, bo oddali na bramkę Tarkkiego tylko 16 strzałów. Przed rewanżem, który odbędzie się za tydzień w Oulu fanów SaiPy raczej nie napawa optymizmem fakt, że gdy obie ekipy zmierzyły się tam przed miesiącem w lidze, to gospodarze wygrali 3:0.

SaiPa Lappeenranta - Kärpät Oulu 0:2 (0:0, 0:2, 0:0)
0:1 Donskoi - Haataja - Huml 22:57 (w przewadze)
0:2 Donskoi - Kemppainen 33:44
Strzały: 16-12.
Minuty kar: 8-16.
Widzów: 2 187.

Skromną, ale jednak zaliczkę przed meczem rewanżowym wypracował sobie dziś w starciu z drugą w tabeli SHL Frölundą Göteborg piąty zespół fińskiej Liigi IFK Helsinki. 2 gole Słowaka Tomáša Záborskiego i 23 skuteczne interwencje bramkarza Ville Husso pozwoliły stołecznej ekipie wygrać 2:1 i sprawiły, że może ona jechać za tydzień do hali Scandinavium w Göteborgu z nadzieją na obronienie przewagi. Jedynego gola dla gości zdobył najskuteczniejszy gracz Hokejowej Ligi Mistrzów Mathis Olimb. Norweg w 9 spotkaniach tych rozgrywek zdobył już 22 punkty. Jego zespół przegrywając przerwał dziś passę 7 zwycięstw w Lidze Mistrzów. W Helsinkach zainteresowanie paneuropejską rywalizacją jest znacznie większe niż w Raumie i Lappeenrancie, bowiem dzisiejsze spotkanie obserwowało 4 858 widzów, choć to nadal mniej od ligowej średniej na meczach IFK, która przekracza 6 300.

IFK Helsinki - Frölunda Göteborg 2:1 (1:1, 1:0, 0:0)
1:0 Záborský 00:34
1:1 Olimb - Gustafsson 12:23
2:1 Záborský - Kuparinen - Grillfors 24:56 (w przewadze)
Strzały: 19-24.
Minuty kar: 12-14.
Widzów: 4 858.

Nie było niespodzianki w jedynym ćwierćfinale z udziałem dwóch drużyn szwedzkich. Mistrz Szwecji Skellefteå AIK na wyjeździe ograł Linköpings HC 2:1. Bohaterem spotkania był Oskar Sundqvist, który miał udział przy obu bramkach SAIK, asystując przy pierwszej i strzelając drugą. Gola dla zwycięzców zdobył także zaledwie 18-letni obrońca drugiej formacji zespołu z Skellefteå Sebastian Aho, dla którego było to pierwsze trafienie w tym sezonie, a bramkarz gości Erik Hanses obronił 29 strzałów. Zwycięstwo przyjezdni okupili kontuzją Rosjanina Kiriłła Kabanowa, który w 9. minucie został bardzo ostro zaatakowany łokciem przez Kenta McDonnella. McDonnell trafił na ławkę kar na 2 minuty, a Kabanow z urazem udał się do szpitala. Podobnie jak w Finlandii, także w Linköping ćwierćfinał Ligi Mistrzów nie wzbudził wielkiego zainteresowania. W hali Saab Arena oglądało go 2 276 widzów. Gdy obie drużyny w tym samym miejscu 15 listopada rozgrywały mecz ligowy na trybunach było 6 209 kibiców.

Linköpings HC - Skellefteå AIK 1:2 (1:1, 0:1, 0:0)
1:0 Little - Hardt - Sjögren 04:51
1:1 Aho - Lindholm - Sundqvist 18:39
1:2 Sundqvist - Widing - Ševc 39:46
Strzały: 30-31.
Minuty kar: 6-6.
Widzów: 2 276.


Mecze rewanżowe zostaną rozegrane 9 grudnia.



Powrót

Komentarze:

Bardzo cieszy w końcu jakieś zwycięstwo ekipy Lulea, bo to co grają w SHL woła o pomstę do nieba. Z drugiej strony, nawet jeśli "przejdą" Lukko (co nie jest pewne), to dalej spotkają się z kimś z pary LHC-SAIK i przy obecnej formie szans praktycznie nie mają. Może jednak "sparingi" w CHL pomogą jakoś odmienić negatywny trend bo w tej chwili jest to już walka o utrzymanie.

Ciekawa sprawa z Frolunda - rewanżowe spotkanie zapowiada się interesująco.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V