Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3656

Hokejowa Liga Mistrzów: Mocne wejście HC Davos

2015-08-20 22:11:58

Efektowne wejście do Hokejowej Ligi Mistrzów miał dziś mistrz Szwajcarii HC Davos. Wspierani przez swoich znakomitych fanów podopieczni Arno Del Curto w debiucie w tych rozgrywkach nie dali szans kandydatowi na nowego mistrza Szwecji.


Klub z Davos nie jest członkiem-założycielem rozgrywek Ligi Mistrzów i nie ma w niej stałego miejsca. W pierwszej edycji w ogóle nie wystartował, ale że w ubiegłym sezonie ekipa tyleż charyzmatycznego, co kontrowersyjnego trenera Del Curto odzyskała tytuł mistrza kraju, to w tegorocznej edycji HLM może reprezentować Szwajcarię. - W obecnej sytuacji będzie nam trudno podbić Europę - mówił przed pierwszym meczem trener HCD, zwracając uwagę na plagę kontuzji z jaką zmaga się jego zespół, ale start mistrzowie Szwajcarii mieli dziś znakomity.

Na inaugurację zmierzyli się dziś w szwedzkim Karlstad z tamtejszym Färjestad. To zespół, który w ubiegłym sezonie zarówno w SHL, jak i w Lidze Mistrzów zawiódł, ale po intensywnych letnich wzmocnieniach jest przez wielu ekspertów typowany na kandydata do mistrzowskiego tytułu w swoim kraju. Dziś jednak w meczu z HC Davos nie miał wiele do powiedzenia. Zarówno na lodzie, jak i na trybunach dominowali goście ze Szwajcarii.

Miejscowi fani nie dopisali, a na trybunach hali Löfbergs Arena było wiele wolnych miejsc. Świetnie bawił się za to sektor gości. Fani z Davos, którzy przemierzyli prawie 1 800 kilometrów na północ Europy przez cały mecz głośnymi śpiewami wspierali swoich ulubieńców, a w pewnym momencie zrobiło im się na tyle gorąco, że zdjęli koszulki. Zespół na lodzie odwdzięczył się im za wsparcie świetną grą i korzystnym wynikiem. Strzelanie przyjezdni rozpoczęli w najmniej spodziewanym momencie. W 23. minucie na ławce kar w ekipie gości siedzieli: Samuel Walser i Jan Brejčák. Tymczasem niespodziewanie krążek w podwójnym osłabieniu przejął specjalista od najpiękniejszych goli HCD Andres Ambühl, który świetnym strzałem z backhandu mimo próby interwencji obrońcy gospodarzy Mikaela Wikstranda dał swojej drużynie prowadzenie.

Na 2:0 podopieczni Del Curto podwyższyli w 34. minucie, gdy świetnym strzałem zza zasłony popisał się 21-letni Dario Simion. Reprezentant Szwajcarii po swoim golu pozostał na lodzie, ruszył lewą stroną i idealnie wyłożył krążek o rok młodszemu Marcowi Aeschlimannowi, który nie miał kłopotów ze zdobyciem swojego pierwszego oficjalnego seniorskiego gola w ekipie z Davos i zrobiło się już 3:0. Gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego w bramce rywali Leonardo Genoniego. W całym meczu bramkarz reprezentacji Szwajcarii obronił 25 strzałów.

Były to wszystkie uderzenia gospodarzy, którzy nie zdobyli ani jednej bramki. Z kolei w 54. minucie wynik na 4:0 ustalili goście. Znów na ławce kar siedział Brejčák i znów zespół z Davos grał w osłabieniu, tyle że pojedynczym. Nie przeszkodziło to Marcusowi Paulssonowi w spokojnym opanowaniu ręką krążka zagranego przez Ambühla i zdobyciu czwartego gola dla swojej drużyny. Paulsson to były gracz ekipy Färjestad, który dwukrotnie sięgnął z nią po mistrzostwo Szwecji. - Trochę dziwnie się czuję wracając do tej hali. Zastanawiałem się wcześniej jak to będzie i szczerze mówiąc na początku byłem dość spięty - mówił po spotkaniu.

To on jednak mógł się po meczu cieszyć, podczas gdy w obozie jego dawnych kolegów nastroje były minorowe. - Straciliśmy 3 gole po ich kontrach. Oni zagrali w tych sytuacjach bardzo dobrze, a my bardzo źle - ocenił po spotkaniu napastnik gospodarzy Mikael Johansson.

Färjestad Karlstad - HC Davos 0:4 (0:0, 0:3, 0:1)
0:1 Ambühl 22:24 (w podwójnym osłabieniu)
0:2 Simion 33:48
0:3 Aeschlimann - Simion 34:17
0:4 Paulsson - Ambühl 53:26 (w osłabieniu)
Strzały: 25-28.
Minuty kar: 10-18.
Widzów:
2 400.

Zacięty mecz obejrzeli kibice w Sztokholmie, gdzie tamtejszy zespół Djurgården dwukrotnie obejmował prowadzenie w starciu z wicemistrzem Finlandii Tapparą Tampere, ale przegrał ostatecznie 2:4. Klasą dla siebie był zaledwie 17-letni potężny środkowy trzeciego ataku Tappary Patrik Laine, który strzelił dwa gole i zanotował asystę. Były to pierwsze bramki mierzącego 191 cm i ważącego prawie 100 kilogramów nastolatka w meczu o punkty w seniorskim hokeju. Laine tym samym ze znakomitej strony zaprezentował się skautom klubów NHL, a Fin jest przez niektórych ekspertów uważany za kandydata do wyboru w pierwszej "dziesiątce" przyszłorocznego draftu. Dla zwycięzców trafili dziś także: Jukka Peltola i Arttu Ilomäki. W pierwszej tercji do szatni z karami meczu za niesportowe zachowanie po bójce odesłani zostali: Mikael Ahlén z Djurgården i Markus Kankaanperä z Tappary.

Od zwycięstwa rozgrywki zaczął także zespół Kärpät Oulu, który wiosną pokonał Tapparę w finale play-off fińskiej Liigi. "Gronostaje" przed rokiem dotarły w Lidze Mistrzów do półfinału i tym razem również mierzą wysoko. Swoją drogę zaczęły w Niemczech, gdzie dziś udało im się pokonać Krefeld Pinguine 2:0. Znakomicie w bramce fińskiej drużyny spisał się debiutujący w jej barwach w oficjalnym meczu Sami Aittokallio, który obronił wszystkie 32 strzały "Pingwinów". Z kolei o tym, że goście wygrali przesądziły gole zdobyte przez Ivana Humla i Mikę Niemiego. Ten ostatni trafił do bramki rywali w 46. minucie podczas gry w osłabieniu po karze dla Esy Pirnesa. Zespół Kärpät teraz przenosi się do Austrii, gdzie w sobotę zagra z Vienna Capitals. Ekipa Pinguine w drugiej kolejce będzie odpoczywała.

Cieszyli się dziś także gracze kolejnej fińskiej drużyny Lukko Rauma, którzy na wyjeździe pokonali 4:3 szwajcarski HC Fribourg-Gottéron. Do wyłonienia zwycięzcy tego spotkania potrzebne były rzuty karne, a tego decydującego o wyniku wykorzystał w szóstej rundzie Kanadyjczyk Aaron Gagnon, który wcześniej trafił także w piątej rundzie dając swojej drużynie remis. Z gry dla Lukko bramki zdobyli: Janne Niskala, Olli Sipiläinen i Eetu Koski. Mecz miał o tyle dziwny przebieg, że w 2. minucie szwajcarska ekipa prowadziła 2:0, by w 8. przegrywać 2:3.

Nieudany start w Hokejowej Lidze Mistrzów zanotował wicemistrz Czech Oceláři Trzyniec, który przegrał na wyjeździe z mistrzem Norwegii Stavanger Oilers. Przed rokiem w grupie ekipa z Trzyńca uległa "Nafciarzom" 4:5 u siebie, a tym razem przegrała 1:4. W zwycięskim zespole świetny mecz rozegrał najlepszy snajper ostatniego sezonu zasadniczego GET-Ligaen Josh Soares, który strzelił gola i asystował przy trafieniu swojego partnera z pierwszego ataku Jonasa Johanssona. Bramki strzelali także: doświadczony Christian Dahl Andersen i zaledwie 18-letni łotewski talent Rūdolfs Balcers wybrany w tegorocznym drafcie NHL przez San Jose Sharks. Bohaterem wieczoru był jednak bramkarz drużyny ze Stavanger Henrik Holm, który obronił aż 55 strzałów nacierających znacznie częściej Czechów. W drużynie Oceláři nie wystąpił Aron Chmielewski.

Inne wyniki:

Djurgården Sztokholm - Tappara Tampere 2:4 (1:1, 1:2, 0:1)

Fällström (2.), Sörensen (29.) - Peltola (18.), Laine (29.), (56.), Ilomäki (30.)

Krefeld Pinguine - Kärpät Oulu 0:2 (0:0, 0:1, 0:1)
Huml (24.), Niemi (46.)

HC Fribourg-Gottéron - Lukko Rauma 3:4 (2:3, 1:0, 0:0, 0:0, 0:1)
Plüss (1.), Sprunger (2.), Marchon (28.) - Niskala (3.), Sipiläinen (7.), Koski (8.), Gagnon (decydujący rzut karny)

Stavanger Oilers - Oceláři Trzyniec 4:1 (2:0, 1:1, 1:0)
Dahl Andersen (6.), Soares (19.), Balcers (38.), Johansson (47.) - Hrňa (40.)

TPS Turku - Black Wings Linz 6:1 (2:0, 2:0, 2:1)
Tukonen (7.), (20.), (25.), Ahtola (39.), Tikkanen (42.), Pikkarainen (56.) - Hisey (54.)

HC Koszyce - Red Bull Monachium 2:4 (0:1, 1:3, 1:0)
Bicek (35.), (53.) - Wolf (12.), (23.), (27.), Dehner (31.)

SønderjyskE Vojens - Red Bull Salzburg 4:1 (1:0, 2:0, 1:1)
Bødker (14.), Lund (26.), Quirk (37.), Lykkeskov (60.) - Raffl (50.)

Storhamar Dragons Hamar - Sparta Praga 2:3 (0:2, 2:0, 0:1)
Skadsdammen (27.), Rønnild (36.) - Netík (4.), Kumstát (19.), Čajkovský (48.)

Frölunda Göteborg - Sheffield Steelers 9:1 (1:0, 1:0, 7:1)
Tömmernes (18.), (44.), (56.), Rosseli Olsen (26.), Lehkonen (42.), Karlsson (45.), Figren (46.), Sundström (48.), Stålberg (60.) - Fretter (51.)

Växjö Lakers - Braehead Clan Renfrew 10:2 (5:1, 2:0, 3:1)
Lundh (5.), (19.), Heikkinen (9.), (14.), Söderqvist (18.), A. Johansson (24.), (47.), Fröberg (38.), Hillding (58.), M. Johansson (59.) - Meyer (11.), (44.)

Rapaces de Gap - Zürich Lions 4:5 (2:2, 1:2, 1:1)
Bernier (6.), (40.), Da Costa (18.), Goličič (55.) - Bergeron (10.), Foucault (10.), (27.), Blindenbacher (24.), Baltisberger (48.)



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V