Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3019

Liga Mistrzów: Kontrowersje w Skellefteå, Chmielewski awansował

2015-09-05 22:14:38

Wicemistrz Szwecji Skellefteå AIK w ostatnim meczu zapewnił sobie zwycięstwo w grupie D Hokejowej Ligi Mistrzów, choć w starciu z "Białymi Tygrysami" z Liberca nie obyło się bez kontrowersji sędziowskich. Do fazy pucharowej awansował dziś zespół Oceláři Trzyniec z Aronem Chmielewskim w składzie


Mecz dwóch najlepszych zespołów grupy D zapowiadał się bardzo ciekawie, choć już wcześniej zarówno Skellefteå AIK, jak i Bílí Tygři Liberec były pewne awansu do 1/16 finału Ligi Mistrzów. Stawką dzisiejszego spotkania na północy Szwecji było więc już tylko pierwsze miejsce w grupie. Gospodarze nie dali czeskiej ekipie większych szans i wygrali 5:2, choć długo zanosiło się na to, że wynik meczu może być zupełnie inny. W pierwszej tercji goście z Liberca strzelali na bramkę Markusa Svenssona aż 16 razy i wyglądali na zespół znacznie groźniejszy, choć po 20 minutach było 1:1. Najpierw SAIK wyszedł na prowadzenie po tym jak Jimmie Ericsson w przewadze zmienił tor lotu krążka po strzale Patrika Zackrissona, ale później również podczas gry 5 na 4 w polu odpowiedział Michal Řepík.

Decydujące o zwycięstwie wicemistrzów Szwecji i półfinalistów poprzedniej edycji Ligi Mistrzów wydarzenia nadeszły w drugiej tercji dość nieoczekiwanie. "Białe Tygrysy" skutecznie broniły się w osłabieniu spowodowanym karą dla Radima Šimka, a dodatkowo w trakcie tego osłabienia faul popełnił obrońca miejscowych Marcus Pettersson. Goście długo utrzymywali się przy krążku gdy sędzia sygnalizował karę, by dać sobie później szansę na jak najdłuższą grę w przewadze. Tyle tylko, że kiedy już Pettersson na ławkę kar trafił, to jego zespół po świetnym rozegraniu krążka w trójkącie Fredrik Lindgren - Niclas Burström - John Norman zdobył gola. Strzelcem był ten ostatni. A w połowie drugiej odsłony do bramki słabo dziś dysponowanego Jána Lašáka trafili w odstępie zaledwie 53 sekund Martin Lundberg i zaledwie 18-letni wychowanek lokalnego rywala SAIK Björklöven Umeå Sebastian Olsson.

Przy wyniku 4:1 po dwóch tercjach mecz wydawał się już być rozstrzygnięty. A bez wątpienia kropkę nad i gospodarze postawili, gdy w 42. minucie Lašáka pokonał strzałem z bliska po świetnym podaniu Terry'ego Broadhursta Pär Lindholm. Później jeszcze Řepík zmniejszył straty, ale na więcej 12. drużyny ubiegłego sezonu czeskiej ekstraklasy nie było stać i to zespół Hansa Wallsona wyjdzie z grupy na pierwszym miejscu. Co prawda wynik końcowy dzisiejszego meczu wydaje się wskazywać, że zwycięstwo SAIK było wyraźne, ale nie wiadomo, jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby w 27. minucie sędziowie uznali gola zdobytego przez Petra Vampolę. Svensson odbił wówczas przed siebie krążek po strzale Řepíka, a "guma" trafiła w nadjeżdżającego Petra Vampolę i wpadła do bramki.

Sędziowie do podjęcia decyzji potrzebowali analizy wideo. Powtórki z przekazu telewizyjnego wydawały się wskazywać, że krążek odbił się od piersi czeskiego napastnika. Później jednak Vampola usiłował trafić go kijem i nie było jasne, czy mu się udało. Sędzia główny nie uznał jednak gola, twierdząc że Czech zagrał krążek ręką. Gracze czeskiej ekipy jeszcze długo protestowali, bo bramka mogła im dać remis 2:2 i wydaje się, że to oni mieli rację, ale sędziowie pozostali nie ugięci. - Jak dla mnie wygląda to na prawidłowego gola - mówił nawet ekspert szwedzkiej telewizji i były mistrz świata Mikael Renberg. Gola jednak nie było, a nieco ponad 2 minuty później zamiast 2:2 zrobiło się już 4:1 dla gospodarzy.

Skellefteå AIK wygrał grupę D z 11 punktami i już może czekać na rywala w 1/16 finału. Ale to nie zadowala trenera Wallsona, który mimo niezbyt dużego zainteresowania meczami Hokejowej Ligi Mistrzów ze strony kibiców jego drużyny (dziś tylko 3 278 widzów) od początku przekonuje, że celem jego zespołu jest zwycięstwo w całych rozgrywkach. - Cieszę się, że w tym meczu znaleźliśmy sposób na odniesienie zwycięstwa. Chcemy wygrać całą Ligę Mistrzów, więc zwycięstwo w grupie jest dla nas tylko etapem w drodze do celu - powiedział szwedzki szkoleniowiec po spotkaniu.

Strzelec obu goli dla gości Michal Řepík po meczu wskazywał z kolei, że kluczowym momentem spotkania był anulowany gol Vampoli. - Trochę nas to podłamało. Oni wykorzystali to, że się zdenerwowaliśmy i strzelili szybkie 3 gole. Wydaje mi się, że Petr przypadkowo dotknął krążka rękawicą, bo był popchnięty przez ich obrońcę, więc ten gol powinien zostać uznany - mówił Řepík. - Myślę, że byliśmy dla nich mimo wszystko wyrównanym rywalem, a graliśmy przecież z jedną z najlepszych drużyn w Europie.

Skellefteå AIK - Bílí Tygři Liberec 5:2 (1:1, 3:0, 1:1)
1:0 Ericsson - Zackrisson - M. Pettersson 09:38 (w przewadze)
1:1 Řepík - Vampola 14:58 (w przewadze)
2:1 Norman - Burström - Lindgren 24:51
3:1 M. Lundberg - Holmström 28:14
4:1 Olsson - Norman - A. Lundberg 29:07
5:1 Lindholm - Broadhurst 41:47
5:2 Řepík - Ševc - Plutnar 50:47
Strzały: 28-33.
Minuty kar: 10-8.
Widzów: 3 278.

Inne mecze:

Z kompletem punktów zakończył swój start w grupie J tegorocznej Ligi Mistrzów zespół Kärpät Oulu. Mistrzowie Finlandii już wcześniej zapewnili sobie wygranie grupy, a dziś na koniec rywalizacji pokonali Vienna Capitals 4:0. Najlepiej w drużynie "Gronostajów" zaprezentowała się dwójka graczy występujących w drugim ataku - prawoskrzydłowy Mika Pyörälä strzelił dwa gole i raz asystował, a środkowy Julius Junttila zanotował bramkę i asystę. Wygraną fińskiej ekipy przypieczętował w końcówce, wykorzystując rzut karny Aku Kestilä, który dotąd rozegrał tylko jeden mecz w krajowej lidze. Stojący w bramce Kärpät Sami Aittokallio już po raz trzeci w czterech meczach fazy grupowej zachował "czyste konto" i jest pod tym względem liderem bramkarskiej klasyfikacji całych rozgrywek. Jego drużyna straciła w grupie zaledwie jednego gola. Warto jednak dodać, że dziś "Stołeczni" z Wiednia nie zmusili Aittokallio do wielkiego wysiłku, bo musiał on obronić tylko 17 strzałów.

Kärpät Oulu - Vienna Capitals 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)
Junttila (30.), Pyörälä (33.), (54.), Kestilä (57.)

Także z maksymalnym dorobkiem punktowym wygrała swoją grupę szwedzka ekipa HV71 Jönköping, która dziś na wyjeździe pokonała 3:1 Red Bulla Salzburg i do 1/16 finału Hokejowej Ligi Mistrzów wyjdzie z pierwszej pozycji w grupie C. Dla HV71 pierwszego gola w Lidze Mistrzów strzelił dziś 18-latek Kevin Stenlund wybrany w drugiej rundzie ostatniego draftu NHL przez Columbus Blue Jackets, a później trafili także: Björn Melin i Martin Thörnberg, który w końcówce ustalił wynik celnym strzałem do pustej bramki rywali. Red Bull mimo porażki także awansował do 1/16 finału. Mistrz Austrii wygrał co prawda w grupie tylko jeden mecz z SønderjyskE Vojens, ale właśnie to zwycięstwo pozwoliło mu wyprzedzić w tabeli duńską ekipę dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich pojedynków.

Red Bull Salzburg - HV71 Jönköping 1:3 (1:1, 0:1, 0:1)
Beach (13.) - Stenlund (9.), Melin (24.), Thörnberg (60.)

Emocjonującą do samego końca walkę o zwycięstwo w grupie I stoczyły ekipy Adlera Mannheim i HC Vítkovice Ostrawa. Obie drużyny przed dzisiejszym spotkaniem miały na koncie po 6 punktów, a ich bezpośrednie starcie decydowało o tym, która wygra grupę. Minimalnie lepsi okazali się mistrzowie Niemiec, którzy jednak do wygrania potrzebowali serii rzutów karnych. W nich dla Adlera gole zdobyli Martin Buchwieser, Kai Hospelt i Jamie Tardiff. Gol Hospelta okazał się być zwycięskim i przesądził o wyniku 2:1. Wcześniej z gry dla "Orłów" trafił Philip Riefers, dla którego był to pierwszy gol w drużynie z Mannheim po transferze z Kölner Haie. Mecz oglądało prawie 10 tysięcy widzów.

Adler Mannheim - HC Vítkovice Ostrawa 2:1 (1:0, 0:0, 0:1, 0:0, 1:0)
Riefers (15.), Hospelt (decydujący rzut karny) - Kolouch (43.)

W fatalnym stylu zakończył swój udział w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zespół SC Berno. Ekipa ze stolicy Szwajcarii miała dziś jeszcze szansę na awans do 1/16 finału, ale potrzebowała zwycięstwa nad Linköpings HC, by wyprzedzić w grupie A IFK Helsinki. Podopieczni Guy Bouchera przegrali jednak przed własną publicznością aż 1:7 i żegnają się z rozgrywkami. Z dorobkiem dwóch goli i jednej asysty mecz w drużynie LHC kończyli Chad Billins i Jakob Lilja, który zdobył swoje pierwsze punkty w nowych barwach po transferze z Rögle Ängelholm. Dla szwedzkiej drużyny trafiali także: Rhett Rakhshani, Niklas Fogström i 20-letni Anton Kolbrink Blomberg, a Gustav Forsling asystował trzykrotnie. Drużyna z Linköping wygrała wszystkie mecze i z 11 punktami pewnie zwyciężyła w grupie A.

SC Berno - Linköpings HC 1:7 (1:2, 0:1, 0:4)
Conacher (4.) - Rakhshani (10.), Billins (20.), (44.), Lilja (29.), (45.), Fogström (41.), Kolbrink Blomberg (48.)

Sparta Praga - Servette Genewa 5:2 (2:0, 1:2, 2:0)
Réway (4.), (52.), Přibyl (16.), Buchtele (34.), Sabolič (58.) - Jacquemet (21.), Kast (33.)

W 1/16 finału zagra drużyna Arona Chmielewskiego Oceláři Trzyniec, która dziś w decydującym meczu rozbiła fińską KalPę Kuopio 6:0. Polak zagrał jako 13. napastnik swojego zespołu, oddał jeden strzał i nie punktował.

Oceláři Trzyniec - KalPa Kuopio 6:0 (1:0, 4:0, 1:0)
Nosek (16.), Irgl (25.), Hrňa (27.), (40.), (48.), Orsava (29.)

Sheffield Steelers - Frölunda Göteborg 1:4 (0:1, 1:0, 0:3)
Nelson (36.) - Fälth (17.), (59.), Lehkonen (46.), Lasch (51.)

Braehead Clan Renfrew - ERC Ingolstadt 6:4 (0:1, 2:1, 4:2)
Keith (29.), (58.), Brooks (30.), Bruton (45.), Leavitt (60.), Götz (60.) - Tatíček (4.), Kubalík (35.), Laliberte (46.), Schopper (47.)

HC Davos - Dynamo Pardubice 5:3 (2:0, 1:1, 2:2)
Axelsson (2.), Brejčák (7.), Jörg (30.), Simion (60.), Corvi (60.) - Rolinek (31.), Havlík (39.), Poulíček (59.)


TABELE GRUP HOKEJOWEJ LIGI MISTRZÓW



Powrót

Komentarze:

Takiego "gola" jakiego w Trzińcu wpuścił bramkarz fiński...to już dawno nie widziałem.To może być kiks roku jeśli chodzi o rozgrywki hokejowe!
Nie wiem co fiński golman miał na myśli ale jego interwencja była czymś pomiędzy zamiataniem podłogi a uderzeniem basebolowym ;-)
Szkoda, że tak mało było widać Arona na tafli :-(
Chmielewski wyjechał chyba na 5 albo 6 zmian, zupełnie nie widoczny, przewagi i osłabienia przesiedział na ławie a trzeciej tercji na lodzie pojawił się tylko dlatego, że musiał przebyć drogę z pomiędzy boksami zawodników a boksem kar (i z powrotem) żeby odkiblować karę ze zbyt agresywnego kolegę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V