Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4619

Dał wygraną byłym kolegom. Kuriozalny podwójny błąd bramkarza (WIDEO)

2016-03-07 21:06:50

Kiedy już bramkarz raz popełnił głupi błąd, którego rywale szczęśliwie dla niego nie wykorzystali, następnym razem powinien być czujniejszy. Ten nie był i natychmiast po pierwszym zrobił podobny błąd kolejny, prezentując zwycięstwo swoim byłym klubowym kolegom.



Do absurdalnej sytuacji doprowadził w końcówce drugiej tercji meczu ostatniej kolejki sezonu zasadniczego DEL pomiędzy Grizzlys Wolfsburg, a Nürnberg Ice Tigers bramkarz tego drugiego zespołu Jochen Reimer. Gracz ocierający się o reprezentację Niemiec sprowadził na swój zespół nieszczęście w sytuacji, w której właściwie nic złego nie mogło się zdarzyć.

Na tablicy wyników widniał wówczas wynik 1:1, a Reimer i jego koledzy grali w przewadze. Grająca u siebie drużyna z Wolfsburga wystrzeliła krążek z własnej tercji i wydawało się, że obie ekipy doczekają już do końcowej syreny. Bramkarz gości chciał jednak w ostatnich sekundach drugiej odsłony jeszcze uruchomić jedną akcję swojej drużyny. Podał jednak krążek prosto na kij napastnika rywali Gerrita Fausera. Ten z półobrotu oddał strzał. Krążek nie leciał nawet w światło bramki, ale Reimer zatrzymał go rękawicą.

Pierwszy błąd jednak nie wzmocnił jego czujności. 30-letni bramkarz chciał jeszcze raz zacząć akcję swojej drużyny, tym razem zagrywając krążek za bramkę. Tam jednak najszybciej dopadł do niego gracz rywali Mark Voakes, który natychmiast podał do nadjeżdżającego Fausera, który drugiej okazji nie zmarnował i pokonał bramkarza Ice Tigers, dając ekipie Grizzlys prowadzenie 2:1 na... 2 sekundy przed końcem drugiej tercji.



Na początku trzeciej odsłony miejscowi musieli jeszcze obronić ponad półtorej minuty gry w osłabieniu. Udało im się to i już do końca meczu nie oddali swojego prowadzenia, a katastrofalny podwójny błąd Jochena Reimera okazał się być decydującym momentem meczu. Mało tego, jego chwilowe "zaćmienie" sprawiło, że drużyna spadła w tabeli na szóste miejsce, a że była to ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, to już sytuacji nie zmieni i straciła przewagę własnego lodu w pierwszej rundzie play-offów. Teraz będzie musiała w ćwierćfinale z Iserlohn Roosters przynajmniej raz wygrać na wyjeździe, by wywalczyć awans do najlepszej "czwórki" ligi.

Garret Fauser, któremu tak chętnie podawał Jochen Reimer w końcówce drugiej tercji, strzelił wczoraj oba gole drużyny z Wolfsburga. Co ciekawe, to zawodnik urodzony w Norymberdze, a więc dostał prezent od rywala ze swojego rodzinnego miasta. Feralny bramkarz z kolei sprezentował zwycięskiego gola swoim byłym kolegom, bo w barwach ekipy z Wolfsburga spędził aż 5 sezonów. W rozgrywkach 2010-11 został nawet jako zawodnik "Niedźwiedzi" wybrany najlepszym bramkarzem niemieckiej ekstraklasy. Rok później powtórzył to już po przejściu do EHC Monachium.

Te fakty pokazują, że mowa o naprawdę klasowym jak na niemieckie warunki bramkarzu. Choć film powyżej mógłby sugerować co innego...



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V