Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2380

Andrij Michnow: "Na Mistrzostwach Świata możemy wygrać z każdym"

2019-04-22 11:08:49

Andrij Michnow wierzy, że jego zespół jest w stanie na Mistrzostwach Świata dywizji I grupy B w Tallinie pokonać każdego rywala. Przy okazji w wywiadzie udzielonym po meczu towarzyskim z Junostią Mińsk Ukrainiec nie wykluczył powrotu do drużyny mistrzów Białorusi.



Ukraińcy w okresie przygotowawczym do turnieju przegrali wszystkie trzy swoje sparingi. Najpierw ulegli 3:4 reprezentacji swojej ligi UHL w meczu, w którym Michnow jeszcze nie grał, a w ten weekend dwukrotnie przegrali z Junostią Mińsk 0:4 i 2:3. Mistrzowie Białorusi zagrali w mocno osłabionym, ale i tak Ukraińcom nie udało się ich pokonać. Michnow usprawiedliwiał jednak siebie i kolegów w odniesieniu do pierwszego spotkania, przegranego wyraźnie.

- Drużyna ostatnio ciężko trenowała, a do tego miała kłopoty z lotem do Mińska - powiedział w rozmowie z białoruskim portalem belarushockey.com. - Wstaliśmy o piątej rano, niewiele spaliśmy i prawie od razu musieliśmy wyjechać na lód. Jeśli o mnie chodzi, to w zeszłym tygodniu tylko raz byłem na lodzie przed tymi sparingami, a w międzyczasie jeszcze był przejazd z Polski. Muszę złapać odpowiedni rytm i formę przed mistrzostwami.

We wczorajszym drugim spotkaniu z Junostią, w której występował przez trzy lata, Michnow poradził sobie znacznie lepiej i strzelił gola oraz zaliczył asystę. Drużyna jednak przegrała, mimo że jeszcze w trzeciej tercji prowadziła 2:1. - Trzeba grać zgodnie z założeniami przez cały mecz, a nie tylko przez dwie tercje - powiedział. - Wielu chłopców nie ma wystarczającego doświadczenia, a do tego pod koniec brakło im sił, bo ostatnio trenowali ciężko po dwa razy dziennie. Michnow został także po wczorajszym meczu zapytany przez białoruskiego dziennikarza czy rozważyłby powrót do Junosti, z którą zdobył jeden tytuł mistrzowski, gdyby mistrzowie Białorusi złożyli mu ofertę. - Jeśli złożą, to zobaczymy - odparł z uśmiechem.

Po pierwszym meczu sparingowym asystent trenera Ukrainy Serhij Kłymentiew narzekał, że poziom ukraińskiego hokeja spadł znacząco, skoro reprezentacja kraju przegrywa z grającym bez połowy podstawowych zawodników mistrzem Białorusi 0:4. - To nie do zaakceptowania - powiedział. Michnow przyznaje: - Jasne, że w porównaniu z tym, co było kiedyś poziom spadł. Jest jak jest.

Ale jednocześnie utrzymuje, że "Sbirna" w Tallinie pokaże lepszą dyspozycję niż przed rokiem w Kownie, gdzie wygrała tylko jeden mecz. - Myślę, że ten zespół jest lepszy niż ten przed rokiem - mówi potężny napastnik. - A mamy jeszcze kilka dni, żeby popracować. Tak naprawdę dopiero w piątek spotkaliśmy się w pełnym składzie. Dlatego te mecze towarzyskie były nam potrzebne. Wszystko powinno być dobrze. Zawodnik GKS-u Tychy przyznaje, że jego zespół na papierze nie wygląda na faworyta turnieju, ale jednocześnie wierzy w to, że może podjąć walkę, a nawet wygrać z każdym rywalem. - Chcemy wygrać tyle meczów, ile jest możliwe - mówi. - Będziemy po kolei podchodzić w ten sposób do każdego meczu. Wiemy, że nasze umiejętności może są niższe, ale na Mistrzostwach Świata możemy wygrać z każdym przeciwnikiem. Rywale może są silniejsi, ale możemy się im przeciwstawić pracą i wykonywaniem poleceń trenera.

Głos w sprawie szans Ukrainy na turnieju w Tallinie zabrał też asystent selekcjonera Andrija Sriubki Ołeh Szafarenko, który przyznał, że jego drużyna raczej nie mierzy w awans do grupy A I dywizji. - Zadaniem jest walka o zwycięstwo w każdym meczu, ale jeśli popatrzymy na to generalnie, to chcielibyśmy zdobyć medal, a przynajmniej utrzymać się na tym poziomie. To jest cel podstawowy - mówi były wielokrotny reprezentant Ukrainy. - Mamy teraz zmianę pokoleniową. Wzięliśmy do reprezentacji wielu 18-19-letnich zawodników i pracujemy też na rzecz przyszłości.

Szafarenko nie obawia się, że porażki w meczach towarzyskich źle wpłyną na jego podopiecznych, a wręcz przeciwnie. - Myślę, że to nawet dobrze. Wiemy teraz, że nie mamy gwiazd i jesteśmy wyrównaną drużyną. Będziemy zdawać sobie sprawę z tego, kim jesteśmy i jaki jest nasz cel - mówi. Zgadza się z nim Michnow. - Oczywiście chciałbym wygrać, bo to dodaje pewności siebie, ale jest inaczej - skomentował. - Wrócimy teraz do Kijowa, obejrzymy te mecze na wideo i wyciągniemy wnioski.

Mistrzostwa Świata dywizji I grupy B w Tallinie odbędą się w dniach 28 kwietnia - 4 maja. Oprócz reprezentacji Polski i Ukrainy wystąpią w nich: Estonia, Holandia, Japonia i Rumunia.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V