Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3054

SHL: mistrz został sam na szczycie

2014-12-06 21:17:10

Mecz dwóch najlepszych drużyn tego sezonu był wydarzeniem 28. kolejki szwedzkiej ekstraklasy. Tabela po nim zaczyna przypominać tę z ubiegłego sezonu, gdy najlepszy zespół był w Szwecji tylko jeden. A że każdy punkt na tym etapie sezonu waży coraz więcej, to również trenerom zaczynają puszczać nerwy, co było widać na konferencji prasowej po meczu.


Druga w tabeli Frölunda Göteborg podejmowała dziś  lidera i obrońcę mistrzowskiego tytułu Skellefteå AIK. Halę Frölundaborgs isstadion wypełnił komplet ponad 5,5 tys. widzów, choć gdyby mecz odbywał się w większej hali Scandinavium, gdzie wicelider rozgrywa swoje mecze na co dzień fanów byłoby zapewne więcej, bo średnio mecze "Indian" ogląda z trybun ponad 9 tys. kibiców. Ale mimo nie tak licznej obecności swoich fanów gospodarze mieli dziś apetyt na pokonanie swoich wielkich rywali do mistrzowskiego tytułu, co mogło ich dobrze nastroić przed wtorkowym rewanżem z IFK Helsinki w ćwierćfinale Hokejowej Ligi Mistrzów.

Ale choć "Indianie" dwoili się i troili, to mistrz pokazał, że jeszcze co nieco im do niego brakuje. Goście z Skellefteå tylko 14 razy strzelali na bramkę Linusa Fernströma, ale dwukrotnie znaleźli sposób, by go pokonać. W 5. minucie ich konto strzeleckie otworzył obrońca trzeciej pary Erik Andersson, a w 36. na 2:0 podwyższył najlepszy snajper SAIK Andrew Calof, który zmieniając tor lotu krążka po strzale Martina Ševca zdobył swoją 11. bramkę w tym sezonie. Fernström nie miał dziś dobrego dnia, za to lepiej szło stojącemu w bramce przyjezdnych Markusowi Svenssonowi. Choć i on nie ustrzegł się błędu. W 46. minucie właściwie sam wrzucił sobie między słupki krążek po strzale Mattiasa Janmark-Nyléna zza bramki, dając rywalom gola kontaktowego.

Później jednak, jak i wcześniej bramkarz mistrzów kraju był bezbłędny. Już w pierwszej tercji, gdy rywale zanotowali w strzałach przewagę 10-2 pokazał swoją klasę, a w ostatniej obronił wszystkie 11 strzałów rywali oprócz uderzenia Janmark-Nyléna i to on utrzymał dla gości zwycięstwo. W samej końcówce meczu Svensson fantastycznie zatrzymał Janmark-Nyléna, a gracze Frölundy wręcz rzucili się na niego w polu bramkowym, by wepchnąć krążek do bramki i zdobyć gola wyrównującego, ale 30-latek pozostał niewzruszony. To zamieszanie w końcówce zostało graczom w głowach jeszcze po meczu, bo przy zejściu do szatni trwała ożywiona dyskusja między właściwie całymi drużynami, a co bardziej krewcy próbowali rywalom tłumaczyć swoje racje przy użyciu pięści. Nie zmieniło to jednak faktu, że Skellefteå AIK wywiózł z Göteborga niezwykle cenne zwycięstwo 2:1.

Nastroju nie uspokoili także szkoleniowcy. Było nawet wręcz odwrotnie. Pomeczowa konferencja prasowa przypominała dobrze znaną polskim kibicom wymianę zdań pomiędzy Tadeuszem Obłojem, a Milanem Jančušką z 2011 roku. Prowadzący gospodarzy Roger Rönnberg zarzucił asystentowi trenera rywali Bertowi Robertssonowi, że ten obrażał jego graczy. Antona Axelssona miał nazwać "pajacem". - Siedzę tu, bo mam dla Ciebie szacunek, a jak Ty się zachowujesz? Nazywasz mojego zawodnika pajacem, więc muszę reagować. W ogóle nie masz szacunku dla rywala. Masz teraz szansę przeprosić - mówił Rönnberg.

Znany z bardzo emocjonalnego podejścia do hokeja Robertsson jednak nie pozostał rywalowi dłużny. - Za co ja mam przepraszać? Wy będziecie mówić o szacunku? A czy sportowym zachowaniem jest kopanie przeciwnika na lodzie albo atak na głowę? Jeśli żyjemy w świecie, w którym nie można mówić głośno, że ktoś się źle zachowuje, to ja będę tą czarną owcą, która zawsze to powie - krzyczał. Rönnberg przerwał konferencję i wyszedł z sali trzaskając drzwiami, ale Robertsson podążył za nim i obaj kontynuowali dyskusję w korytarzu.

Gdy niemal dokładnie rok temu ówczesny lider SAIK wygrał w Göteborgu mecz na szczycie z również drugą wtedy w SHL Frölundą, tyle że na piłkarskim stadionie Gamla Ullevi, jeden ze szwedzkich dziennikarzy napisał, że pytanie nie brzmi "kto będzie mistrzem Szwecji", a "z kim Skellefteå AIK wygra w finale?". Dziś w Skellefteå nie ma już takich gwiazd jak występujący w tym zespole wówczas Joakim Lindström, Jimmie Ericsson, Oscar Möller czy Viktor Arvidsson, a do końca sezonu zasadniczego zabraknie najskuteczniejszego gracza zespołu w tych rozgrywkach Kiriłła Kabanowa, ale tabela powoli zaczyna wyglądać podobnie do tej z zeszłego roku. Podopieczni Hansa Wallsona uciekają rywalom, a nad Frölundą mają już 7 punktów przewagi.

Ta ostatnia drużyna przegrała już czwarty mecz z rzędu. A już we wtorek czeka ją kolejny trudny sprawdzian, tym razem w Hokejowej Lidze Mistrzów. "Indianie" przegrali pierwszy mecz ćwierćfinału z IFK Helsinki na wyjeździe 1:2 i za 3 dni przed własną publicznością muszą wygrać przynajmniej dwoma golami, by zagrać w styczniowym półfinale. O półfinał powalczą we wtorek także gracze Skellefteå AIK. Oni zadanie mają jednak łatwiejsze, bo w pierwszym meczu ćwierćfinałowym pokonali na wyjeździe 2:1 Linköpings HC, a rewanż zagrają u siebie, gdzie w tym sezonie wygrali 16 z 18 spotkań.

Frölunda Göteborg - Skellefteå AIK 1:2 (0:1, 0:1, 1:0)
0:1 Andersson - Widing - Sundqvist 04:08
0:2 Calof - Ševc - Pettersson 35:39
1:2 Janmark-Nylén 45:41
Strzały: 26-14.
Minuty kar: 8-12.
Widzów: 5 517.

Na innych taflach:

Ciekawie było także w "derbach E4" pomiędzy HV71 Jönköping, a Linköpings HC. Obie drużyny przez 65 minut nie potrafiły rozstrzygnąć, która jest lepsza i potrzebne były do tego rzuty karne. Skuteczniej egzekwowali je goście z Linköping, a konkretnie najskuteczniejszy gracz SHL Kanadyjczyk Jeff Taffe, który w trzeciej rundzie jako jedyny wykorzystał karnego. Taffe wcześniej trafił także z gry i ma już na koncie 30 punktów w tym sezonie. Dobry mecz w bramce LHC rozegrał David Rautio, który obronił 24 strzały z gry i nie dał się pokonać w rzutach karnych. Drużyna Rogera Melina wygrała już 6 ligowych spotkań z rzędu. Z ostatnich czterech 3 wygrywała po karnych. We wtorek w rewanżowym ćwierćfinale Hokejowej Ligi Mistrzów LHC musi dwiema bramkami pokonać Skellefteå AIK, by zagrać w półfinale.

Trwa dobra passa Luleå HF. Wicemistrz Szwecji z 2013 roku już powoli zapomina o serii 6 porażek, bo dziś wygrał trzeci mecz w ciągu pięciu dni. Po raz drugi o wygranej LHF przesądził stary wyjadacz Per Ledin, który trafił na 3:2 w 49. minucie meczu z Brynäs Gävle. Wcześniej jego zespół oddał rywalom dwubramkowe prowadzenie wypracowane golami Kanadyjczyka Cama Abbotta, któremu asystował jego brat bliźniak Chris. Dobre wyniki drużyny Joakima Fagervalla zaczęły się od wtorkowego efektownego zwycięstwa na wyjeździe 5:2 nad Lukko Rauma w ćwierćfinale Hokejowej Ligi Mistrzów. Teraz LHF czeka rewanż z fińskim zespołem przed własną publicznością. W SHL drużyna pozostaje na 9. miejscu.

HV71 Jönköping - Linköpings HC 1:2 (0:1, 0:0, 1:0, 0:0, 0:1)
Christensen (44.) - Taffe (14.), (decydujący rzut karny)

Luleå HF - Brynäs Gävle 3:2 (1:0, 1:2, 1:0)
Cam Abbott (13.), (21.), Ledin (49.) - Brodecki (25.), Olden (37.)

MODO Örnsköldsvik - Örebro HK 2:5 (1:2, 0:1, 1:2)
Nättinen (15.), Olofsson (52.) - Aulin (9.), Viksten (12.), M. Johansson (36.), Willsie (42.), (59.)

Växjö Lakers - Leksands IF 1:5 (0:3, 1:1, 0:1)
Murphy (21.) - Bergenström (6.), Gartner (7.), Brunnström (10.), (59.), Ritola (29.)

Tabela

Miejsce
Drużyna
Mecze
Gole
Punkty
1.
Skellefteå AIK 28 81-55
59
2.
Frölunda Göteborg 28
72-55
52
3.
HV71 Jönköping 28
78-62
48
4.
Linköpings HC 28
81-66
47
5.
Örebro HK 28
74-67
43
6.
Växjö Lakers 28
74-72
41
7.
Djurgården Sztokholm 27
67-75
40
8.
Brynäs Gävle 28
76-83
38
9.
Luleå HF
28
66-70
37
10.
Färjestad Karlstad 27
57-77
34
11.
MODO Örnsköldsvik  28
72-92
31
12.
Leksands IF
28
65-89
31




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V