Hokej.net Logo

Wyświetleń: 3233

DEL2: Udany powrót Pawła Droni

2015-01-04 19:21:34

Udany powrót do gry po przerwie spowodowanej kontuzją zanotował Paweł Dronia. Reprezentant Polski strzelił dziś jedną z bramek dla Fischtown Pinguins Bremerhaven w wygranym przez ten zespół meczu niemieckiej drugiej ligi.


Dronia wrócił na taflę po trzech tygodniach przerwy. Po raz ostatni w meczu DEL2 wystąpił 14 grudnia ubiegłego roku w spotkaniu z SC Riessersee, w którym doznał stłuczenia barku. Dziś zagrał z EC Bad Nauheim i od razu wpisał się na listę strzelców. Reprezentant Polski w 45. minucie dostał podanie od doświadczonego Czecha Jana Kopeckiego i spokojnie wykończył akcję swojego zespołu trafiając wówczas na 4:2 dla "Pingwinów". Choć po 14 minutach ekipa z Bad Nauheim prowadziła 2:0, to cały mecz wygrała drużyna Droni 5:2.

Po golu i asyście dla gospodarzy zanotowali Björn Bombis i pochodzący z Kazachstanu Niemiec Viktor Beck, a oprócz Droni na listę strzelców wpisali się jeszcze Kanadyjczycy Brendan Cook i Ryan Martinelli. Paweł Dronia zdobył dziś pierwszy ligowy punkt od 16 listopada, ale pod swoją nieobecność nie stracił miana najlepiej punktującego obrońcy zespołu z Bremerhaven. W 25 meczach ligowych strzelił 4 gole i zanotował 10 asyst. Również 14 punktów zdobył drugi najskuteczniejszy defensor aktualnych mistrzów DEL2 Martinelli, tyle że ma on na koncie 3 gole i 11 asyst.

Podopieczni Mike'a Stewarta w tym sezonie nadal swoimi wynikami nie przekonują kibiców. Zespół, który w poprzednich rozgrywkach był w całej lidze najlepszy, w tym z 53 punktami po 32 meczach zajmuje 7. miejsce ze stratą 27 "oczek" do lidera. A był już taki moment, gdy "Pingwiny" znajdowały się na pozycji 11. Teraz każdy kolejny mecz będzie coraz ważniejszy, bo zespoły ze środka 14-drużynowej tabeli będą walczyć o bezpośredni awans do fazy play-off, który należy się drużynom z miejsc 1-6 po sezonie zasadniczym. Ekipy, które zajmą po 52 kolejkach pozycje 7-10 o dwa pozostałe miejsca w play-offach powalczą w kwalifikacjach.

Kolejny mecz ligowy drużyna Pawła Droni rozegra już we wtorek przed własną publicznością w hali Eisarena am WK-Platz przeciwko rywalowi bezpośrednio wyprzedzającego ją w tabeli, Ravensburg Towerstars. Później jednak "Pingwiny" na chwilę przestaną myśleć o lidze, bo już w następny weekend staną przed szansą zdobycia u siebie Pucharu Kontynentalnego. Turniej finałowy tych rozgrywek odbędzie się w Bremerhaven w dniach 9-11 stycznia, a rywalami Droni i jego kolegów będą: francuskie Ducs d'Angers, kazachski Jertis Pawłodar i białoruski Nioman Grodno. Zespół z północy Niemiec awansował do rywalizacji finałowej przechodząc wcześniej dwie rundy eliminacyjne. Paweł Dronia zaliczył w nich 3 asysty w 6 meczach.

Fakt, że Superfinał Pucharu Kontynentalnego odbędzie się w Eisarena am WK-Platz jest dobrym znakiem dla drużyny Stewarta. "Pingwiny" bowiem wygrały w tej hali nie tylko październikowy turniej drugiej rundy PK, ale także 9 ostatnich meczów ligowych. Ich problemem w lidze pozostaje gra na wyjazdach, gdzie obrońcom nie udało im się wygrać od 6 spotkań.

Fischtown Pinguins Bremerhaven - EC Bad Nauheim 5:2 (1:2, 2:0, 2:0)
0:1 Beca - Helms - Ringwald 03:02
0:2 Campbell - Ringwald 13:41
1:2 Martinelli - Kopecký - McPherson 19:17
2:2 Beck - Klöpper - Slaton 24:08
3:2 Bombis - Verelst - Beck 39:53
4:2 Dronia - Kopecký - Schmidt 44:19
5:2 Cook - Bombis - Hooton 49:33
Minuty kar: 6-6.
Widzów: 3 923.

Wygrał dziś w DEL2 także zespół Adama Domogały Lausitzer Füchse. "Łużyckie Lisy" ograły na własnym terenie najsłabszy zespół DEL2 Heilbronner Falken 5:3. Dwa gole strzelił Kanadyjczyk Maxime Legault, który nie przebił się niegdyś do składu Buffalo Sabres, który to klub wybrał go w siódmej rundzie draftu NHL w 2009 roku. Gola i dwie asysty zaliczył rodak Legaulta Kevin Lavallee, o jedną asystę mniej Belg Dennis Swinnen, a do bramki trafił też Danny Albrecht. Domogała nie punktował. Polak w 24 meczach obecnego sezonu strzelił jednego gola i zaliczył 2 asysty. Jego zespół z 59 punktami zajmuje trzecie miejsce w tabeli.

Zdecydowanym liderem rozgrywek jest zespół Adama Borzęckiego Bietigheim Steelers. "Zielono-biali" pokonali dziś w obfitującym w gole meczu przedostatnią drużynę ligi ESV Kaufbeuren 8:5. Drużyna z Bietigheim-Bissingen po 34 spotkaniach ma już na koncie 80 punktów i aż o 19 wyprzedza drugi w tabeli zespół Kassel Huskies. Borzęcki, który jest kapitanem zespołu wciąż jednak nie gra z powodu urazu kości strzałkowej odniesionego 14 grudnia. Polski obrońca powinien być gotowy do gry na przełomie stycznia i lutego.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V