Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4381

Pasiut pobił się o puchar. Trofeum nie dla Polaka (WIDEO)

2017-12-20 21:01:25

Grzegorz Pasiut stoczył bójkę w rewanżowym meczu finału Pucharu Białorusi. Jego drużynie po dramatycznym spotkaniu nie udał się obronić trofeum.



Nioman Grodno z Polakiem w składzie podejmował dziś HK Homel w drugim meczu finału Pucharu Białorusi. W wyjazdowym spotkaniu ekipa z Grodna zremisowała 2:2 i dziś była faworytem rewanżu. Dla Grzegorz Pasiuta mecz przybrał nieco nieoczekiwany przebieg w pierwszej tercji. W 17. minucie polski napastnik stoczył pięściarski pojedynek z niższym o 10 centymetrów i lżejszym o 6 kilogramów Jauhenem Sałamanuem. Sędziowie po tym starciu zachowali się jak w NHL, bo obaj gracze dostali kary większe po 5 minut za bójkę, ale bez kar meczu za niesportowe zachowanie, w związku z czym mogli kontynuować grę.



Gdy Pasiut i Sałamanau siedzieli na ławce kar, goście z Homla w ogromnym zamieszaniu objęli prowadzenie. Dał im je Rosjanin Gierman Niestierow, który wtedy jeszcze nie wiedział, że to będzie jego wieczór. Już 50 sekund później jednak Alaksiej Badun doprowadził do remisu. Grzegorz Pasiut na lód mógł wrócić dopiero w drugiej tercji po zakończeniu swojej kary, a kilka minut później gospodarze wyszli na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. W 26. minucie Siarhiej Malawka dostał podanie od swojego brata Alaksandra i zdobył bramkę na 2:1. Nioman wytrwał z tym wynikiem do końca drugiej tercji, ale na początku trzeciej znów był remis. Niestierow tym razem asystował, a stojącego w bramce miejscowych Witalija Trusa pokonał Ihar Riawienka.

2:2 w rewanżu oznaczało 4:4 w dwumeczu, a że tak było po 60 minutach dzisiejszego meczu, to doszło do dogrywki rozgrywanej w trzyosobowych składach, ale zaplanowanej na maksymalnie 10 minut. W dodatkowej części meczu obie ekipy miały okazję do rozstrzygnięcia meczu podczas gry w przewadze. Gdy w liczebniejszym składzie grali goście Grzegorz Pasiut przebywał na tafli niemal przez cały okres osłabienia swojej drużyny. Raz z Alaksandrem Żidkichem wyprowadzali kontrę 2 na 1, ale nie zdołali jej wykończyć. Bramka przez 10 minut dogrywki nie padła, więc mecz rozstrzygnął się w najmniej sprawiedliwy sposób, czyli w rzutach karnych.

Trener Siergiej Puszkow w decydującej serii na Pasiuta nie postawił, a trzej koledzy Polaka nie wykorzystali swoich okazji. Za to w ekipie gości w trzeciej rundzie trafił Niestierow, który przesądził o tym, że w tym roku Puchar Białorusi im. Rusłana Saleja zdobyła drużyna z Homla. Asystentem trenera Ałecha Chmyła jest w tym zespole Alaksandr Szumidub, były bramkarz STS-u Sanok i BTH Bydgoszcz. Dla jego klubu to już piąty krajowy puchar w historii, dzięki czemu stał się liderem klasyfikacji wszech czasów wspólnie z Junostią Mińsk. Sam Chmył wywalczył puchar po raz trzeci i z trzecim klubem. Trofeum w ostatnich latach nazwano imieniem Rusłana Saleja na cześć byłego białoruskiego obrońcy, który zginął tragicznie 7 września 2011 roku w katastrofie samolotu z hokeistami Łokomotiwu Jarosław.

Grzegorz Pasiut zagrał dziś w drugim ataku Niomana razem z Żidkichem i Glebem Klimienką. Oddał 1 strzał i skończył mecz z wynikiem -1 w kategorii +/-, ponieważ przebywał na lodzie, gdy rywale zdobyli drugą bramkę. W 9 meczach tej edycji Pucharu Białorusi reprezentant Polski strzelił 2 gole i zaliczył 4 asysty. Ponadto zaliczył 4 asysty w 6 meczach Hokejowej Ligi Mistrzów, a także 7 bramek i 9 asyst w 25 spotkaniach ligowych.

Nioman Grodno nie zdołał obronić wywalczonego przed rokiem Pucharu Białorusi. Nie zdobędzie więc tak jak w poprzednich rozgrywkach podwójnej korony, bo tamten sezon kończył także mistrzostwem kraju. Rzuty karne ewidentnie nie są ulubionym sposobem rozstrzygania o wynikach drużyny trenera Puszkowa. Z 9 serii karnych w tym sezonie wygrała ona tylko 2. W lidze poniosła już we wrześniu w podobnych okolicznościach porażkę z HK Homel. Przegrała w ten sposób także aż 3 z 6 meczów fazy grupowej Hokejowej Ligi Mistrzów.

Dzisiejsza porażka jest o tyle bardziej bolesna, że przedwczoraj Pasiut i jego koledzy pokonali tego samego rywala 1:0 w meczu ligowym. Zakończyła ona także passę 15 meczów bez porażki, w trakcie której mistrzowie Białorusi wygrali 14 spotkań i zremisowali jedno. Byli niepokonani od 21 października, a zatem niemal dokładnie przez dwa miesiące. Teraz pozostaje im już tylko walka o obronę mistrzowskiego tytułu w lidze. Po 25 kolejkach z 43 punktami zajmują w tabeli grupy silniejszej trzecie miejsce, a do prowadzącej Junosti tracą tylko 2 "oczka". W najbliższej kolejce w sobotę podejmą wicelidera Szachciora Soligorsk, który wyprzedza ich o 1 punkt.

Nioman Grodno - HK Homel 2:3 (1:1, 1:0, 0:1, 0:0, 0:1)
0:1 Niestierow - Wałczek - Riawienka 18:50
1:1 Badun - Riemiezau - Kisły 19:40
2:1 S. Malawka - A. Malawka - Bajarczuk 25:37
2:2 Riawienka - Niestierow 42:03
2:3 Niestierow (decydujący rzut karny)
Strzały: 46-43.
Minuty kar: 9-23.
Widzów: 2 807.
Wynik dwumeczu: 4:5.




Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V