Hokej.net Logo

Wyświetleń: 9972

35 lat temu na pierwszych Mistrzostwach Świata grupy A do lat 20 grali Polacy.

2012-01-09 23:45:09

Na przełomie roku 1976 i 77 w ówczesnej Czechosłowacji, a dokładnie w Bańskiej Bystrzycy i Zwoleniu rozegrano pierwsze Mistrzostwa Świata juniorów w hokeju. Polska była wtedy w czołówce światowego hokeja, również tego juniorskiego.


Prekursorem rozgrywania mistrzostw świata w tej kategorii byli jednak działacze z dawnego Związku Sowieckiego, którzy pierwsze nieoficjalne Mistrzostwa Świata juniorów zorganizowali w 1974 roku w ówczesnym Leningradzie. Po kolejnych dwóch latach rozgrywek, w których brało udział po 5 lub 6 drużyn, pierwsze oficjalne Mistrzostwa Świata Juniorów rozegrano od 22 grudnia 1976 do 2 stycznia 1977 roku właśnie na terenie dzisiejszej Słowacji.

Specjalnie na tę okazję w Zwoleniu zadaszono stadion zimowy, a w Bańskiej Bystrzycy wybudowano lodowisko treningowe i w ten sposób stworzono warunki do rozegrania pierwszych oficjalnych Mistrzostw Świata U-20.

Jeśli poprzednie turnieje cieszyły się zainteresowaniem raczej samych zawodników czy ich rodzin, to czempionat na Słowacji miał już prawdziwe zainteresowanie publiczności. W rozgrywkach wzięło udział 8 drużyn ówczesnej światowej czołówki: Związku Sowieckiego, Kanady, Czechosłowacji, Finlandii, Szwecji, Republiki Federalnej Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Polski. Turniej rozgrywano metodą każdy z każdym.

Drużyna Polski wystąpiła w składzie:

Bramkarze: Andrzej Jarosz, Stefan Wadas

Obrońcy: Henryk Gruth, Witold Pułka, Franciszek Bryniarski, Andrzej Świątek, Sławomir Zawadzki, Adam Bernat, Ludwik Synowiec, Kazimierz Bednarski

Napastnicy: Mirosław Sikora, Andrzej Małysiak, Bolesław Remlein, Leszek Jachna, Dariusz Sikora, Jerzy Gotalski, Zbigniew Tomaszkiewicz, Tadeusz Ryłko, Bogdan Dziubiński, Leszek Minge. Trener: Sylwester Wilczek, Augustyn Skórski

Ówczesny występ dla polskiej prasy komentował największy specjalista w hokeju na lodzie redaktor Stefan Rzeszot:

NIECELNE STRZAŁY GRZECHEM GŁÓWNYM JUNIORÓW.
ZWOLEŃ 28.12 (tel. wł.). Jak konsekwentnie wykorzystać błędy przeciwnika, jak zdecydowanie i skutecznie zmierzać do strzelenia mu bramek, pokazali dziś naszym młodym reprezentantom hokeiści Finlandii. Kolejny mecz MŚ juniorów (do lat 20) Finlandia – Polska zakończył się zwycięstwem Skandynawów 3:2 (2:1, 3:0, 3:1), zwycięstwem zasłużonym, ale.., bo jest niejedno „ale” po tym spotkaniu w odniesieniu do naszej drużyny.
Znów powtórzyły się znane błędy w grze obronnej, znów kilka goli zdobyli Finowie po przejęciu niecelnych podań w naszej strefie, bądź zaskakujących obronę kontrataków. Przede wszystkim jednak należy wytknąć naszym hokeistom niepokojący brak celnych strzałów. Oto w 13 min. Małysiak, w 17 min. Tomaszkiewicz, w 32 min. Remlein wiodą solowe rajdy na bramkę Kampurriego i nic z tego! Co więcej w 34 min. Tomaszkiewicz nie wykorzystał rzutu karnego. Można więc powiedzieć, że zasłużone zwycięstwo odniosła drużyna szybsza, grająca twardo, często strzelająca, lecz wynik meczu mógł być o wiele korzystniejszy. Kto wie zresztą, jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby I tercję Polacy wygrali 3:1, a były ku temu realne możliwości. Natomiast prowadzenie 2:1. a wkrótce z początkiem II tercji 3:1 dla Finów tak „rozmontowało" nasz zespól, że grając w piątkę przeciwko czterem Finom dał sobie strzelić czwartą bramkę, co praktycznie przesądziło o losach meczu. W tym momencie na lodzie przebywała formacja Gruth, Bryniarski, M. Sikora – Matysiak - Dziubiński, a więc piątka z dwoma aktualnymi reprezentantami Polski seniorów.
Z lodowiska w Bańskiej Bystrzycy napływały w tym czasie ciekawe meldunki. Oto w połowie II tercji Szwedzi prowadzili z Kanadą 3:1. Dalsze informacje wskazywały jednak na mobilizację Kanadyjczyków. Do końca tej tercji wyrównali oni na 3:3, a w ostatniej strzelili jeszcze dwie bramki, wygrywając mecz 5:3. W niedzielę, 2 stycznia, zanosi się zatem na prawdziwy finał mistrzostw podczas spotkania ZSSR - Kanada.
W środę 29 bm. Polacy grają ze Szwecją, czwartek i piątek to dni wolne, w sobotę natomiast Mecz z Czechosłowacją. W niedzielę ostatnie spotkanie turniejowe naszej reprezentacji z RFN.
Finlandia — Polska 8:2 (2:1, 3:0, 3:1).
Bramki dla Polski: Małysiak i Minge; dla Finlandii: Huhtala, Jaevanainen po 2, Siltaten, Hirvonen i Forss.

Pozostałe mecze naszej reprezentacji:

Kanada - Polska 14:0, Polacy spóźnili się na ceremonię otwarcia, a na mecz z Kanadą wyszli prosto z autobusu.

Związek Sowiecki - Polska 10:1, przewaga zawodników dawnego ZSRS, jak taktyczna, tak i techniczna była widoczna na każdym kroku.

Polska - USA 2:2, Amerykanie byli w zasięgu Polaków – szkoda tego remisu.

Szwecja - Polska 6:5, bardzo wyrównany mecz, a na 2 minuty przed końcem Polacy prowadzili 5:4, gdy padło wyrównanie. Decydującego gola na 6:5 dla Szwedów strzelił Gustafsson.

Czechosłowacja - Polska 9:0, gładka porażka z gospodarzami.

RFN - Polska 8:2, mecz o utrzymanie miał bardzo nerwową atmosferę, Polacy dawali się prowokować, często dochodziło do kar z naszej strony i to spowodowało, że przegraliśmy.

Młodzi Amerykanie, wygrywając ze Szwedami 8:5 i remisując z naszymi młodymi orłami 2:2, zapewnili sobie przedostatnie miejsce, tym samym spychając nas do grupy „B”. W turnieju tym wzięli udział gracze, którzy w kolejnych latach zapisali się do historii hokeja:
Fetisow, Makarow, Kapustin (ZSRS), McCourt (CAN), Siltanen (FIN), Gustafsson (SWE), czy czechosłowaccy Jiří Lála i Jiří Hrdina. A gracze tacy jak Fetisow czy Hrdina zdobyli Stanley Cup, ten pierwszy dwa razy a drugi nawet trzy razy.

Z polskich zawodników biorących udział w tych mistrzostwach największymi zgłoskami zapisali się grający jako obrońca Henryk Gruth, który w I reprezentacji Polski rozegrał najwięcej, bo 248 meczów, a w roku 2006 został jako jedyny z Polaków przyjęty do Galerii Sław IIHF.

Drugim był mniej znany w Polsce napastnik Mirosław Sikora. Ten napastnik katowickiego GKS-u, nielegalnie jak na tamte czasy opuścił Polskę i rozpoczął karierę w zachodnioniemieckim Kölner EC. W 1987 r. reprezentacja Niemiec brała udział w MŚ w hokeju grupy A w Wiedniu. Po dwóch porażkach odniosła zwycięstwo nad Finlandią 3:1 i pokonała Kanadę 5:3. Wyrównujący gol z Finami i prowadzenie z Kanadą były zasługą właśnie Mirosława Sikory. I wtedy całym turniejem wtedy wstrząsnął skandal związany z naszym zawodnikiem w niemieckich barwach.

Finowie złożyli protest, że Sikora grał w ... Mistrzostwach Świata do lat 20 właśnie w Czechosłowacji w roku 1977 i na dodatek w trykocie reprezentacji Polski. Niemcom groziły walkowery w meczach z Finlandią i Kanadą, a IIHF wysokie kary za dopuszczenie Polaka do gry w kadrze RFN. Koniec końców punktów Niemcom nie odebrano, a jedynym poszkodowanym był Mirosław Sikora, którego zdyskwalifikowano.

Polska reprezentacja do lat 20 jeszcze 5 razy zagrała w elicie od tego czasu – było to w latach 1985, 1987, 1988, 1990, 1997. Nasi zawodnicy zawsze zajmowali ostatnie miejsce, oprócz pamiętnego turnieju w 1987roku w słowackich Pieszczanach. W turnieju tym nasi młodzi hokeiści zajęli przedostatnią pozycję, a turniej ten zasłynął wielką bójką pomiędzy zawodnikami Kanady a Związku Sowieckiego. Obie drużyny zaangażowane w tą megabójkę zostały zdyskwalifikowane, a tym samym Polska zajęła najlepsze miejsce w grupie „A” czyli piąte.

Tabela końcowa:


Drużyna

Mecze

Bramki zdobyte

Bramki stracone

Punkty

1.

Związek Sowiecki

7

51

19

14

2.

Kanada

7

50

20

11

3.

Czechosłowacja

7

32

17

9

4.

Finlandia

7

35

29

8

5.

Szwecja

7

28

30

6

6.

Niemiecka Rep. Fed.

7

18

33

4

7.

USA

7

25

45

3

8.

Polska

7

12

58

1

Nagrody indywidualne dyrektoriatu IIHF:

Bramkarz - Jan Hrbák (CS)
Obrońca – Wiaczesław Fetisow (ZSRS)
Napastnik - Dale McCourt (CAN)

Drużyna All-Stars (według prasy): Alexander Tyżnych, Lubomír Oslizlo, Risto Siltanen, Dale McCourt, Igor Romaszyn, Bengt-Ake Gustafsson



Powrót

Komentarze:

Kurde Jak Polska Dawniej Grała A Jak Teraz :)
Lechu Minge szacunek dla Ciebie!!!
A Duńczycy, Francuzi, Austriacy, Włosi to wówczas mogli naszym kije nosić! A le w tych czasach mieliśmy na nie złym poziomie CLJ i większe zainteresowanie młodzieży hokejem!
Leszek Jachna? Mieszkał w sąsiednim bloku w Sanoku. Pozdrowienia Panie Leszku!
Nie idioto ! A ten Jachna to musial byc takim spoleczniakiem jak ty!Sanok co za dziura.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V