Dramatyczne sceny w Brnie. Reprezentant Czech w szpitalu, Oceláři przerwali sparing
Nie tak miało wyglądać pierwsze domowe spotkanie przygotowawcze Komety Brno. Sparing z HC Oceláři Trzyniec został przedwcześnie zakończony po groźnym zderzeniu, w którym ucierpiał Michal Kovařčík. 29-letni napastnik opuścił taflę na noszach i został przewieziony do szpitala. Na szczęście późniejsze badania nie wykazały poważniejszych obrażeń.
Do zdarzenia doszło pod koniec pierwszej tercji. Kovařčík znajdował się we własnej tercji i próbował wyprowadzić krążek, gdy został trafiony przez nadjeżdżającego Jana Ščotkę. Napastnik Oceláři prawdopodobnie nie zauważył nadchodzącego rywala i po zderzeniu pozostał na lodzie.
Sędziowie nie zdecydowali się na nałożenie kary za samą akcję. Doszło natomiast do przepychanki między zawodnikami obu zespołów, która zakończyła się już wykluczeniami.
Znacznie ważniejsze od sportowych wydarzeń było jednak to, co działo się chwilę później. Kovařčík był opatrywany przez służby medyczne, a następnie został zniesiony z lodu na noszach. Pierwsza tercja została dokończona, ale do drugiej Oceláři już nie przystąpili.
Tym samym sparing został zakończony przy bezbramkowym remisie.
Decyzję o przerwaniu spotkania podjął trzyniecki zespół. Jak tłumaczył po meczu Boris Žabka, trener Oceláři, chodziło przede wszystkim o uniknięcie dalszej eskalacji emocji, a w konsekwencji również ryzyka kolejnych, zbyt ostrych zachowań i prób rewanżu.
W tym czasie Kovařčík został przetransportowany do szpitala w brneńskich Bohunicach. Początkowo informacje były niepokojące, choć przedstawiciele Oceláři przekazywali, że zawodnik pozostaje przytomny i jest w kontakcie.
Na szczęście kolejne wiadomości okazały się zdecydowanie bardziej optymistyczne.
Badania wykazały u Kovařčíka wstrząśnienie mózgu, ale tomografia komputerowa oraz pozostałe przeprowadzone badania nie wykazały innych obrażeń. Zawodnik jeszcze tego samego dnia został wypisany ze szpitala.
– Badania wykazały wstrząśnienie mózgu, kolejne badania, w tym tomografia komputerowa, na szczęście nie wykazały żadnych innych obrażeń – przekazali przedstawiciele Oceláři.
Dla trzynieckiego klubu to ważna informacja, ponieważ Kovařčík należy do kluczowych zawodników zespołu. Teraz najważniejsze będzie jednak jego zdrowie i spokojny powrót do pełnej sprawności.
Na ten moment nie wiadomo, czy napastnik będzie gotowy na inaugurację nowego sezonu. Nadmieńmy, że Oceláři w pierwszym meczu nowego sezonu zmierzy się z drużyną HC Karlowe Wary w delegacji, 15 września o 18:00.
Czytaj także:
- Tragiczne wieści z Norwegii. Nie żyje legenda Storhamar
- Hokejowa Liga Mistrzów: Już tylko 4 miejsca wolne. W Tychach zagrają o awans
- Hokejowa Liga Mistrzów: Zwrot akcji w końcówce rozstrzygnął mecz niepokonanych
- Był gwiazdą NHL. Teraz podobną drogę obrał jego syn
- Tyle zarabiają hokeiści na Słowacji. Padły konkretne kwoty

Komentarze
Lista komentarzy
szambelan
Szkoda że nie ma filmiku z tego zdarzenia. Ale wydaje mi się że Jaśka Szczotkę poniosło.