Fortuna dla 20-latka! Vancouver postawiło na następcę Hughesa
75 milionów dolarów za osiem lat gry. Taką umowę Vancouver Canucks zaoferowało Zeevowi Buiumowi. 20-letni obrońca ma dopiero jeden pełny sezon w NHL, a już znalazł się w gronie najlepiej opłacanych zawodników swojej drużyny.
Kontrakt zacznie obowiązywać od sezonu 2027/2028. Jego średnia roczna wartość wyniesie 9,38 miliona dolarów. Canucks tym samym bardzo mocno postawiło na zawodnika, który ma w przyszłości stać się jednym z filarów zespołu.
Buium trafił do Vancouver w ramach jednej z najgłośniejszych wymian ubiegłego sezonu. W grudniu Canucks oddało do Minnesoty Quinna Hughesa. W zamian otrzymało m. in. właśnie 20-letniego defensora, a także Marco Rossiego, Liama Ohgrena i wybór w pierwszej rundzie draftu 2026.
Teraz klub zdecydował się zabezpieczyć przyszłość Buiuma na wiele lat.
– To była łatwa decyzja. Chciałem podpisać kontrakt na osiem lat. Uwielbiam Vancouver, kibiców i to miasto. Chcę być Canuckiem i chcę tutaj wygrać Puchar Stanleya – powiedział młody obrońca.
Liczby z jego pierwszego sezonu nie są jeszcze spektakularne, ale Vancouver patrzy znacznie dalej. Buium rozegrał łącznie 76 spotkań w NHL, zdobywając sześć bramek i 20 asyst. W barwach Canucks wystąpił w 45 meczach, w których uzyskał 12 punktów.
Generalny menedżer Ryan Johnson przekonuje, że przy takiej umowie najważniejsze nie jest to, jaki Buium jest dzisiaj, ale jakim zawodnikiem może zostać za kilka lat.
– To sprawdzony zwycięzca. Ma ogromną energię, charakter i chce wygrywać. W wieku 20 lat posiada cechy przywódcze, których nie zawsze można oczekiwać od zawodnika w tym wieku – stwierdził Johnson.
Buium został wybrany przez Minnesotę z 12. numerem draftu NHL w 2024 roku. W Vancouver wierzą, że właśnie rozpoczyna się jego droga do statusu jednego z najważniejszych obrońców zespołu. Na razie wiadomo jedno: Canucks nie zamierza czekać, aż młody defensor dopiero udowodni swoją wartość. Klub już dziś płaci za to, kim ma się stać w przyszłości.
Czytaj także:
- Grał w NHL przez 13 lat. Teraz ogłosił zakończenie kariery
- Żart czy pytanie nie na miejscu? Gwiazda NHL nie kryła zaskoczenia po słowach reporterki
- Wrócił po długiej przerwie i znów doznał urazu. Jest komunikat
- Numer 1 draftu w końcu odpalił! Pierwszy gol McKenny i szalony comeback Toronto
- Miał zagrać, ale w ostatniej chwili wypadł ze składu. Gwiazda NHL z urazem

Komentarze