GKS Tychy zaczyna grę w Lidze Mistrzów. Trener ostrzega. "Rywale są silniejsi niż rok temu"
Mistrzowie Polski rozpoczynają walkę w Hokejowej Lidze Mistrzów. GKS Tychy czeka niezwykle wymagająca kampania, a już na inaugurację podopieczni Pekki Tirkkonena zmierzą się z mistrzem Czech – HC Dynamo Pardubice.
Tyszanie mają za sobą pięć spotkań kontrolnych, ale nie udało im się odnieść ani jednego zwycięstwa. Przegrali z AZ Hawierzów 1:3, HC Preszów 1:2, HK Nowa Wieś Spiska 4:5, HC Frydek-Mistek 3:4 po rzutach karnych oraz HK Nitra 0:3.
– Oczywiście wyniki nie były takie, jakie chcieliśmy. Próbowaliśmy różnych zestawień piątek. W każdym meczu chcesz wygrać, na pewno. Z drugiej strony musimy też popatrzeć, co kryje się za wynikiem. Jako trenerzy analizujemy, co robimy na lodzie. Nasza gra pięciu na pięciu wyglądała całkiem dobrze. W każdym meczu mieliśmy szansę wygrać – zaznaczył Pekka Tirkkonen.
Fiński szkoleniowiec wie jednak, że przed startem HLM jego zespół ma jeszcze nad czym pracować. Szczególnej poprawy wymagają skuteczność oraz gra w przewagach. Opiekun trójkolorowych zwraca uwagę także na detale, które mogą decydować o losach spotkań z najlepszymi europejskimi zespołami.
– Są małe rzeczy, które wciąż musimy poprawić. Wtedy możemy zrobić następny krok, żeby wygrywać spotkania. Na pewno musimy być bardziej efektywni w ataku oraz w formacjach specjalnych, a zwłaszcza w przewagach. Ale wierzymy, że będzie dobrze – dodał trener GKS-u Tychy.
W porównaniu z poprzednim sezonem w ekipie z piwnego miasta doszło do niewielkich zmian. Największym wyzwaniem było znalezienie następców Hannu Kuru i Rasmusa Heljanki. W ich miejsce pojawili się między innymi fiński środkowy Aleksi Ainali oraz reprezentant Polski Szymon Kiełbicki, a jakość linii obronnej ma wzmocnić Fin Lauri Sertti. Pekka Tirkkonen nie chce jednak jeszcze oceniać, czy nowe ogniwa zdołają wypełnić lukę po swoich poprzednikach.
– Straciliśmy dwóch dobrych zawodników, których chcieliśmy tutaj zatrzymać, ale jest za wcześnie, żeby teraz coś oceniać. Musimy rozegrać kilka spotkań – przyznał Tirkkonen.
Przed GKS-em Tychy jeden z najtrudniejszych sezonów w europejskich rozgrywkach. Mistrzowie Polski zmierzą się z mistrzem Finlandii Tapparą Tampere, mistrzem Czech HC Dynamo Pardubice, wicemistrzem Niemiec Adler Mannheim, wicemistrzem Szwajcarii HC Davos, trzecią drużyną szwajcarskiej National League Servette Genewa oraz Škodą Pilzno, która zajęła drugie miejsce w sezonie zasadniczym czeskiej ekstraligi.
– W poprzednim roku mieliśmy mistrza Szwecji oraz zdobywcę HLM, a także dwie drużyny z Austrii. Myślę, że w tym roku mamy jeszcze trudniejszych przeciwników. Dwie bardzo dobre drużyny z Czech, dwa mocne zespoły ze Szwajcarii i dodatkowo mistrza Finlandii – Tapparę Tampere. Choć mają nowego trenera (Kariego Jalonena – przyp. red.), to oni zawsze są niebezpieczni i mocni. Zmierzymy się też z Mannheim z Niemiec, to również duży klub. Myślę, że mamy trochę mocniejszych rywali w tym roku – ocenił szkoleniowiec.
Zapewnił, że drużyna jest przygotowana do rywalizacji. Szczególną uwagę poświęcono pierwszym przeciwnikom, czyli czeskim zespołom. Tyszanie analizowali ich mecze kontrolne, a Adam Bagiński oraz Lukáš Kovář pracują nad planem dotyczącym gry w przewagach.
– Mamy oczywiście informacje o wszystkich drużynach. Szczególnie dużo wiemy o dwóch pierwszych przeciwnikach, czyli zespołach z Czech. Widzieliśmy mecze, które grali w okresie przygotowawczym, więc możemy się przygotować na mecze w Czechach. Trener Adam Bagiński i Lukáš Kovář przygotowują plan na przewagi naszych rywali – powiedział Tirkkonen.
GKS Tychy rozpocznie tegoroczną kampanię od dwóch spotkań w Czechach. 3 września o godzinie 18:00 zmierzy się z HC Dynamo Pardubice, a dwa dni później o 16:30 zagra z Škodą Pilzno. Następnie trójkolorowi wrócą do własnej hali, gdzie 10 września podejmą HC Davos, a dwa dni później Servette Genewa. 7 października czeka ich wyjazdowe starcie z Adlerem Mannheim, natomiast fazę zasadniczą zakończą 13 października domowym meczem z Tapparą Tampere.
Terminarz GKS-u Tychy w Hokejowej Lidze Mistrzów
3 września, godz. 18:00
HC Dynamo Pardubice – GKS Tychy
5 września, godz. 16:30
HC Škoda Pilzno – GKS Tychy
10 września, godz. 18:00
GKS Tychy – HC Davos
12 września, godz. 18:00
GKS Tychy – Servette Genewa
7 października, godz. 19:30
Adler Mannheim – GKS Tychy
13 października, godz. 18:00
GKS Tychy – Tappara Tampere
Czytaj także:
- Niezbędnik kibica – KH Energa Toruń. "Zdjąć klątwę"
- Po 14 sezonach powiedział "dość". Doświadczony obrońca kończy karierę
- Ligowy weteran za kapitańskim sterem. W Sosnowcu (prawie) bez zmian
- Niezbędnik kibica – ECZD Zagłębie Sosnowiec. "Mierzą w złoto! Tak mocnej kadry jeszcze nie było"
- Gwiazda Servette Genewa po meczu z GKS-em Tychy. "Byłem zaskoczony kibicami"

Komentarze
Lista komentarzy
Oilers
Nosek, Tomasek, Stransky, transfery Pardubic przed sezonem wyglądają kosmicznie, a do tego Roman Cervenka...trzeba liczyć żeby mieli mocno rozregulowane celowniki żeby nie skończyło się dwucyfrówką
Adamski
W tym roku jest kosmos
narut
no niestety Trener wie, że o grę i wyniki jak w zeszłym roku będzie ciężko (wbrew koboldom rożnym hokejowym pozytywnie oceniam zeszłoroczny tyski występ-bo i wyniki były z klasowymi drużynami na styku, i gra fajna i gdyby nie nasi pewni nadgorliwi, tylko wobec kogo i czego nadgorliwi, Panowie to tych punktów byłoby więcej, ciut więcej i obraz korzystniejszy - tutaj trzeba być uczciwym) i stąd to pozycjonowanie którą jest ta wypowiedź... o punkt będzie racy arcy ciężko w tym roku ... a sparingi nie są dobrym jakimś prognostykiem do tego... no nic - powodzenia i fajnie by było przeżyć troszkę podobnych emocji jak rok temu...jeszcze raz powodzenia, bo to idzie o obraz hokejowej Polski przed światem również...
Andrzejek111
Jedyna nadzieja to, że Pardubice zagrają drugim składem .A jest to możliwe.
Mogiel
Powodzenia Tyszanie!
Luque
Mam nadzieję, że dzisiaj to nie będzie Wielka Pardubicka, czyli nie będziemy tylko gonić za krążkiem... Powodzenia GKSie Nasz! ;)