"Małe Korony" całe w złocie. Dramatyczna końcówka finału Mistrzostw Świata U18 [WIDEO]
Nie było happy endu dla gospodarzy w udanych dla nich Mistrzostwach Świata do lat 18. Dziś w finale Słowacy nie sprostali Szwedom. A ci rozsiedli się na obu tronach juniorskiego hokeja w tym roku.
W tych dziwnych Mistrzostwach Świata, w których nawet do półfinału nie dotarły Finlandia, Kanada i USA ostatecznie w finale niespodzianki nie było. Szwedzi pokonali dziś w Trenczynie marzącą o swoim pierwszym mistrzowskim tytule w historii Słowację. Dość długo zanosiło się na całkiem prostą robotę dla "Małych Koron". W 6. minucie wynik otworzył Wiggo Sörensson - gracz dość nietypowy, bo występujący w małym klubie Boro/Vetlanda HC, który ostatni sezon spędził w... czwartej lidze. Sörensson rozegrał jednak znakomity turniej. Wczoraj to jego gol uratował Szwedów przed porażką w półfinale z Czechami i doprowadził do dogrywki, dziś to on zaczął strzelanie. Na drugiego gola Szwecja czekała do końcówki drugiej tercji. Najlepiej punktujący gracz turnieju Elton Hermansson wykorzystał świetną asystę Axela Elofssona i w 38. minucie zdobył swój 12. punkt na mistrzostwach. W 51. minucie Adam Andersson podwyższył na 3:0, a gdy 4 minuty później Ola Palme zdobył czwartego gola, wydawało się, że jest po meczu.
Ale wspierani przez 6 tysięcy kibiców w hali w Trenczynie gospodarze niespodziewanie wrócili do gry. Na nieco ponad 5 minut przed końcem trener Martin Dendis zdecydował się na wycofanie bramkarza, co przy 4-bramkowej stracie nie wyglądało na coś więcej niż desperację. Ale już po 18 sekundach gry bez bramkarza Ivan Matta strzelił pierwszego gola dla Słowacji, a nieco ponad minutę później, znów bez Samuela Hrenáka w bramce Maxim Šimko trafił na 2:4. Tyle że choć w samej końcówce Słowacy grali jeszcze 6 na 4 w polu, to cudu nie było. Szwedzki bramkarz Kevin Törnblom obronił w sumie 26 strzałów i razem z kolegami mógł świętować tytuł mistrzowski. Mało kto stawiał na to, gdy "Småkronorna" przegrały 2 z pierwszych 3 meczów grupowych w Bratysławie, w tym 1:9 z USA. Ale Amerykanie z imprezą pożegnali się w ćwierćfinale, a podopieczni Johana Roséna po przenosinach do Trenczyna w fazie pucharowej pokonali kolejno Kanadę, Czechy i Słowację, by sięgnąć po "złoto". To pierwszy w historii Mistrzostw Świata do lat 18 przypadek zdobycia tytułu mistrzowskiego przez drużynę, która na turnieju poniosła tak wysoką porażkę.
Szwedzi zdobywali medale na 8 ostatnich mistrzostwach w tej kategorii wiekowej. Żadna inna reprezentacja nie ma takiej serii Dzisiejszy tytuł mistrzowski jest ich 3. w historii. Ten pierwszy zdobyli dopiero w 2019 roku, a drugi dołożyli 3 lata później. W tym sezonie nacja z północy zupełnie zdominowała juniorskie rozgrywki na Mistrzostwach Świata, bo pierwszy raz w historii Szwedzi są mistrzami w obu młodzieżowych kategoriach jednocześnie. W styczniu w St. Paul starsi koledzy dzisiejszych mistrzów sięgnęli po "złoto" w kategorii U20, które zresztą także było trzecim w historii.
Słowakom pozostała radość ze "srebra". To ich trzeci medal MŚ U18 w historii i dopiero pierwszy od 2003 roku. Nadal jednak czekają na swoje pierwsze "złoto". Dziś po finale turnieju, który nie miał tak oczywistych gwiazd, jak wiele poprzednich, nagrodę dla MVP odebrał słowacki napastnik Timothy Kazda, który z 6 golami był najlepszym strzelcem imprezy. Z kolei Dyrektoriat mistrzostw wybrał najlepszym obrońcą innego Słowaka Adama Goljera. Wyróżnienie dla najlepszego napastnika przypadło Hermanssonowi, a najlepszym bramkarzem był Łotysz Patriks Plūmiņš. W Drużynie Gwiazd turnieju wybranej przez dziennikarzy znaleźli się: w bramce Plūmiņš, w obronie Goljer i Szwed Malte Gustafsson, a w ataku Kazda, Hermansson i Amerykanin Wyatt Cullen.
Słowacja U18 - Szwecja U18 2:4 (0:1, 0:1, 2:2)
0:1 Sörensson - Palme - Cilthe 5:53
0:2 Hermansson - Elofsson - Meijer 37:42
0:3 Andersson - Clithe - Zirath 50:32
0:4 Palme - Meijer - Sörensson 54:34
1:4 Matta - Kazda - Floriš 55:40 (bez bramkarza)
2:4 Šimko - Selič - Kazda 56:43 (bez bramkarza)
Strzały: 28-39.
Minuty kar: 6-24.
Widzów: 6 059.
Po 12 latach przerwy z medalem skończyła Mistrzostwa Świata do lat 18 reprezentacja Czech. Dziś w "małym finale" pokonała 4:1 Łotwę i wywalczyła "brąz". Wszystko, co najważniejsze w meczu wydarzyło się w ciągu niespełna 4 minut pierwszej tercji. Łotysze co prawda pierwsi zdobyli bramkę, ale szybko golem wyrównującym odpowiedział Matěj Tománek, a po kolejnych 40 sekundach podczas gry w przewadze Czesi wyszli na prowadzenie dzięki golowi Davida Huka. Wynik 2:1 utrzymał się do samej końcówki. Łotysze wycofali wówczas bramkarza, a drużyna Jana Tomajki 2 razy trafiła do pustej bramki i przypieczętowała wygraną. Huk strzelił swojego drugiego gola w meczu, a wynik ustalił Šimon Katolický. Tománek oprócz swojej bramki zaliczył asystę, a czeski bramkarz Marek Sklenička obronił 21 z 22 strzałów rywali. Poprzedni medal MŚ U18 - srebrny - zdobyła dla Czech w 2014 roku w Finlandii drużyna, w której składzie był m.in. obecny gwiazdor Boston Bruins David Pastrňák. Łotwie nie udało się na Słowacji sięgnąć po swój pierwszy medal na MŚ tej kategorii wiekowej, ale 4. miejsce i tak jest jej najlepszym w historii.
Czechy U18 - Łotwa U18 4:1 (2:1, 0:0, 2:0)
Tománek(15.), Huk (16.), (60.), Katolický (60.) - Klaucāns (12.)
Czytaj także:
- Mistrzostwa Świata: Euforia w Zurychu. Zemsta gospodarzy na inaugurację [WIDEO]
- Mistrzostwa Świata: Mocny początek Kanady. Trzecia tercja rozstrzygnęła mecz potęg [WIDEO]
- Ruszają Mistrzostwa Świata Elity. Przed nami dwa tygodnie wielkich emocji [TERMINARZ]
- Włosi wracają do Elity. Selekcjoner ogłosił skład na MŚ 2026
- Wielka Brytania ogłosiła skład na MŚ 2026. Jasny cel

Komentarze