"Moje ciało nie pozwala…". 805 meczów w NHL i koniec kariery
Kevin Hayes zdecydował się zakończyć zawodową karierę. 34-letni amerykański napastnik spędził 12 sezonów w NHL, rozgrywając na najlepszych taflach świata ponad 800 spotkań. Jeszcze kilka tygodni temu podpisał kontrakt w KHL, ale po zaledwie pięciu meczach uznał, że nadszedł czas, aby odwiesić łyżwy na kołku.
Hayes poinformował o swojej decyzji w poniedziałek. Amerykanin przed sezonem 2026/2027 związał się rocznym kontraktem z Ak Barsem Kazań i miał kontynuować karierę w Kontynentalnej Hokejowej Lidze. W barwach rosyjskiego zespołu wystąpił jednak tylko w pięciu spotkaniach, w których nie zdobył punktu.
Jak przyznał, głównym powodem zakończenia kariery były kwestie zdrowotne i coraz większe problemy z przygotowaniem organizmu do gry na najwyższym poziomie. Hayes zaznaczył, że nie jest już w stanie prezentować formy, której sam od siebie oczekuje, a nie chciał kontynuować kariery za wszelką cenę.
– Nie mogę już grać na poziomie, którego od siebie oczekuję, ponieważ moje ciało nie pozwala mi dawać z siebie maksimum – przekazał w oświadczeniu opublikowanym przez KHL.
Ponad 800 meczów w NHL
Hayes został wybrany już w pierwszej rundzie draftu NHL w 2010 roku. Chicago Blackhawks sięgnęli po niego z numerem 24., jednak Amerykanin ostatecznie nie podpisał umowy z klubem z Illinois. Po czterech sezonach na Boston College został wolnym zawodnikiem i w 2014 roku związał się z New York Rangers.
To właśnie na Manhattanie rozpoczął swoją przygodę z NHL. Już jako debiutant w sezonie 2014/2015 zdobył 45 punktów w 79 meczach sezonu zasadniczego, a następnie dołożył siedem „oczek” w 19 spotkaniach fazy play-off. Rangers dotarli wówczas do finału Konferencji Wschodniej, gdzie po siedmiu spotkaniach ulegli Tampa Bay Lightning.
W trakcie kariery Hayes reprezentował New York Rangers, Winnipeg Jets, Philadelphia Flyers, St. Louis Blues i Pittsburgh Penguins. Łącznie rozegrał 805 spotkań sezonów zasadniczych NHL, zdobywając 185 bramek i notując 261 asyst, co dało mu 446 punktów. Do tego dołożył 26 punktów – osiem goli i 18 asyst – w 56 meczach fazy play-off.
Jego najlepszym sezonem pod względem punktowym były rozgrywki 2018/2019. W barwach Rangers i Jets zgromadził wtedy 55 punktów w 71 spotkaniach. Dwukrotnie w karierze przekraczał także granicę 20 zdobytych bramek w sezonie.
W sezonie 2022/2023, grając dla Philadelphia Flyers, zanotował 18 goli i 36 asyst w 81 spotkaniach. Dobra postawa zaowocowała pierwszym w jego karierze powołaniem na NHL All-Star Game.
Ostatnie lata w Pittsburghu
W 2024 roku Hayes trafił ze St. Louis Blues do Pittsburgh Penguins. W sezonie 2024/2025 rozegrał 64 spotkania i zdobył 23 punkty, ale w kolejnych rozgrywkach jego rola zdecydowanie zmalała.
W swoim ostatnim sezonie w NHL pojawił się na lodzie 28 razy. Zdobył cztery bramki i zanotował cztery asysty. Po rozstaniu z Penguins zdecydował się na europejski kierunek i podpisał umowę z Ak Barsem Kazań. Pobyt w KHL okazał się jednak bardzo krótki.
Hayes ma również na koncie występy w reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Brał udział w mistrzostwach świata w 2014, 2017 i 2024 roku. Przed rozpoczęciem zawodowej kariery sięgnął z Boston College po mistrzostwo NCAA w 2012 roku.
Amerykanin kończy więc karierę po 12 sezonach w NHL, 805 meczach sezonu zasadniczego i 446 zdobytych punktach. Jego ostatnim przystankiem zawodowej drogi okazał się Kazań.
Czytaj także:
- Stracił kontrakt po skandalu. Fiński klub natychmiast podjął decyzję
- Tragiczne wieści z Norwegii. Nie żyje legenda Storhamar
- Hokejowa Liga Mistrzów: Już tylko 4 miejsca wolne. W Tychach zagrają o awans
- Hokejowa Liga Mistrzów: Zwrot akcji w końcówce rozstrzygnął mecz niepokonanych
- Był gwiazdą NHL. Teraz podobną drogę obrał jego syn

Komentarze