Hokej.net Logo
PAŹ
7
PAŹ
13

Napastnik GKS-u Tychy przed meczem z Davos. "Kibice są naszą siłą"

Szymon Kiełbicki / screen z GKS Tychy TV
Szymon Kiełbicki / screen z GKS Tychy TV

Do inauguracji sezonu 2026/2027 w TAURON Hokej Lidze pozostał niespełna tydzień. Zanim to jednak nastąpi czekają nas kolejne emocje z GKS-em Tychy w roli głównej w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów. Przed ekipą Pekki Tirkkonena dwa domowe starcia - z HC Davos i Servette Genewa. O zamianie Jastrzębia na Tychy, roli w zespole z pozycji napastnika i najbliższych rywalach w CHL opowiedział napastnik GKS-u Tychy, Szymon Kiełbicki.

Od momentu zakończenia poprzedniego sezonu TAURON Hokej Ligi na transferowej giełdzie przewijały się różne nazwiska graczy, którzy mogliby dołączyć do polskiej ligi. Z perspektywy polskich zawodników taką osobą był Szymon Kiełbicki. 

23-letni wychowanek KTH Krynica był jednym z odkryć poprzedniego sezonu THL. JKH GKS Jastrzębie z Kiełbickiim w składzie rywalizację o mistrzostwo Polski zakończyło na ćwierćfinale. Bardzo dobra dyspozycja Kryniczanina na przestrzeni całego poprzedniego sezonu zaowocowała dużym zainteresowaniem ze strony polskich klubów. – Tak naprawdę pytały o mnie wszystkie kluby THL. Najpoważniejsze oferty otrzymałem od GKS-u Tychy i Zagłębia Sosnowiec. To była naprawdę trudna decyzja do podjęcia. O wyborze GKS-u zaważyła możliwość zdobycia doświadczenia podczas gry w CHL – powiedział Szymon Kiełbicki, skrzydłowy GKS-u Tychy.

Kryniczanin miał już zresztą okazję poczuć atmosferę tych elitarnych rozgrywek. Mistrzowie Polski wrócili z delegacji do Pardubic i Pilzna bez zdobyczy punktowej. Szymon Kiełbicki. – Jestem zadowolony, że mogłem się pokazać na tle Pardubic i Pilzna. Czerpiemy doświadczenie grając z tak klasowymi rywalami. Z pewnością będzie to z biegiem czasu procentować w kolejnych pojedynkach – dodał Szymon Kiełbicki

Gracz mistrzów Polski odniósł się także do roli w zespole, jaka została mu powierzona po przyjściu do Tychów – Zakładając trykot GKS-u Tychy skupiam się na tym, aby jak najwięcej dać od siebie drużynie. Nie patrzę na siebie. Najważniejszy jest zespół i dążenie do zwycięstwa w każdym pojedynku – stwierdził skrzydłowy mistrzów Polski. 

Po dwóch wyjazdowych meczach w CHL, teraz te elitarne rozgrywki zawitają do piwnego miasta. Na pierwszy ogień, już dziś ekipa Pekki Tirkkonena podejmie 31- krotnego mistrza Szwajcarii i półfinalistę CHL z sezonu 2015/2016 - HC Davos. Gospodarze czwartkowego pojedynku cały czas będą musieli być uważni w defensywie. W składzie drużyny prowadzonej przez kanadyjskiego trenera Josha Holdena głównymi postaciami w ataku są między innymi Czech Filip Zadina - draftowany w 2018 roku w pierwszej rundzie przez Detroit Red Wings. Inną ciekawą postacią jest szwajcarski obrońca, trzykrotny uczestnik mistrzostw świata Elity, Dominik Egli. 

Szymon Kiełbicki zdaje sobie sprawę z potencjału dzisiejszego przeciwnika. Wskazuje jednocześnie na mały handicap po stronie Tyszan. – Na papierze faworytem jest Davos. Wiemy, jak silny jest to rywal. Gramy jednak przed naszą publicznością. Przy udziale kibiców jesteśmy w stanie dokonać rzeczy wielkich – zakończył napastnik Tyszan

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe