Niezbędnik kibica – JKH GKS Jastrzębie. "Ta sama filozofia i chęć sprawienia niespodzianki"
Przed rokiem mieli walczyć przede wszystkim o przetrwanie, a skończyli sezon z Pucharem Polski. JKH GKS Jastrzębie po raz kolejny udowodnił, że w polskim hokeju nie o wszystkim decydują pieniądze. Teraz poprzeczka została zawieszona znacznie wyżej, rywale są mocniejsi, a zespół Rafała Bernackiego czeka trudniejszy egzamin.
Poprzedni sezon miał być dla JKH czasem przebudowy i spokojnego przetrwania. Drużyna została odmłodzona, jej budżet należał do najniższych w lidze, a dodatkowym problemem był brak możliwości korzystania z własnego lodowiska. Mimo tych przeciwności jastrzębianie zaskoczyli niemal wszystkich. Wywalczyli Puchar Polski, a w fazie play-off urwali jeden mecz GKS-owi Tychy, czyli późniejszemu mistrzowi Polski.
Trudniej niż przed rokiem
Tym razem nikt nie będzie już patrzył na JKH jak na ligowego kopciuszka. Zespół został dokładniej prześwietlony przez rywali, a ligowa konkurencja wyrwała też im dwa zęby trzonowe.
Pierwszym z nich był fiński golkiper Karolus Kaarlehto, który walnie przyczynił się do wywalczenia Pucharu Polski, a w sezonie zasadniczym imponował znakomitymi statystykami. Bronił ze skutecznością oscylującą wokół 92,4 procent, zachował 5 czystych kont oraz... zanotował trzy asysty. Te liczby przekonały działaczy Zagłębia Sosnowiec, którzy przebili ofertę Jastrzębian.
Zespół JKH opuścił też Daniels Bērziņš, będący jednym z najbardziej uniwersalnych środkowych w lidze, potrafiącym wykonywać ogrom pracy po obu stronach tafli. Łotysza, który w swoim dorobku miał 166 mecze w KHL, w nowym sezonie będziemy oglądać w barwach Comarch Cracovii, gdzie będzie pełnił podobną rolę.
Warto też dodać, że ekipę z Jastrzębia-Zdroju opuścili też koledzy Bērziņša z pierwszego ataku, a więc Riku Sihvonen i Fredrik Forsberg. Pierwszy z nich wrócił do ojczyzny, a drugi wciąż szuka wymarzonego klubu. Z zespołem rozstał się też Matias Lehtonen, który zastępował szwedzkiego napastnika po tym, jak zdecydował się na operację.
– Kilku bohaterów ubiegłych rozgrywek opuściło naszą drużynę właśnie z powodów finansowych i nie można im się dziwić. Nie jest dla nas do przeskoczenia konkurent, który proponuje naszemu zawodnikowi dwukrotną podwyżkę – wyjaśnił Leszek Laszkiewicz, dyrektor sportowy JKH, a następnie dodał: – JKH nie obiecuje "gruszek na wierzbie" i jest bardzo uczciwym pracodawcą.
– W Jastrzębiu nigdy nie było hokejowego "Bizancjum" i zapewne w najbliższym czasie również nie będzie – dodał z kolei Kazimierz Szynal, prezes klubu.
Ten sam schemat budowy zespołu
Jednocześnie władze klubu oraz sztab szkoleniowy nie zamierzają zmieniać swojej filozofii. Klub nadal stawia na zawodników, którzy chcą się rozwijać, są gotowi ciężko pracować i zaakceptować warunki panujące w Jastrzębiu. Oczkiem w głowie są wychowankowie, chcący zrobić kolejny krok w karierze.
Działacze odnowili kontrakty ze wszystkimi obrońcami z zeszłego sezonu na czele z Aku Alho, Emilem Baginem i Peterem Bezušką, a także zatrzymali kapitana Macieja Urbanowicza oraz bliźniaków: Radosława i Łukasza Nalewajków.
Listę pozyskanych graczy otwiera Paavo Hölsa, który ma zastąpić w bramce Karolusa Kaarlehto. Fin nie grał przez kilka miesięcy z powodów rodzinnych, ale w Jastrzębiu wierzą, że będzie mocnym punktem drużyny.
– Zdążyliśmy przekonać się, że Paavo to bardzo solidny golkiper. Jest niezwykle pracowity, pozytywny, poukładany i współpracujący facet. Pod kątem sportowym pokazał nam, że potrafi bardzo wiele – przekonuje szkoleniowiec.
Ofensywę wzmocnili Finowie Joonas Savolainen i Miro-Pekka Saaralainen, a także Jake Stella, dysponujący zarówno szwedzkim, jak i amerykańskim paszportem. To na tych graczach będzie spoczywał ciężar kreowania akcji i zdobywania bramek.
Podobne wytyczne będą obowiązywały Martina Kasperlíka, który po roku spędzonym w Unii Oświęcim - niczym biblijny syn marnotrawny - wrócił do JKH. Dynamiczny Czech doskonale zna realia klubu i polskiej ligi, a jego doświadczenie może okazać się bardzo cenne w trudniejszych momentach sezonu. Co ciekawe, na treningi i na mecze nie będzie miał daleko, bo na co dzień mieszka w Karwinie.
Od niego będzie wiele zależeć

Miro-Pekka Saaralainen – Fiński napastnik ma być jednym z liderów nowej ofensywy JKH. Dysponuje dobrym przeglądem pola, potrafi dokładnie podać i oddać celny strzał. W Jastrzębiu liczą również na jego inteligencję oraz umiejętność podejmowania właściwych decyzji.
Ubiegły sezon Saarelainen spędził w macierzystym Kiekko-Vanta. W 59 meczach zdobył 28 bramek i zaliczył 16 asyst. W naszej ekstralidze grał już w sezonie 2021-2022 i sięgnął z GKS-em Katowice po tytuł mistrzowski.
Naszym zdaniem...
– Choć JKH GKS Jastrzębie nie dysponuje wysokim budżetem i nadal musi radzić sobie z problemem braku własnego lodowiska, to ponownie może być jednym z najbardziej niewygodnych rywali w TAURON Hokej Lidze.
Ma jednak coś, czego nie da się kupić. Jest to charakter zespołu, świetna atmosfera, dobrze funkcjonujący sztab i chcącą się rozwijać młodzież, która powoli krzepnie w realiach ekstraligowego hokeja. Czy Jastrzębianie znów narozrabiają? W tym roku będzie o to trudniej, ale stać ich na sprawienie kilku niespodzianek.
ZMIANY W KADRZE
Przybyli:
Paavo Hölsä (B, powrót do hokeja), Szymon Bieniek (O, BS Polonia Bytom), Martin Kasperlík (N, KS Unia Oświęcim), Joonas Savolainen (N, Valpellice Bulldogs), Miro-Pekka Saarelainen (N, Kiekko-Vantaa), Jake Stella (N, Les Jokers de Cergy-Pontoise)
Odeszli:
Karolus Kaarlehto (B, ECZD Zagłębie Sosnowiec), Riku Sihvonen (N, Joensuun Kiekko-Pojat), Szymon Kiełbicki (N, GKS Tychy), Matias Lehtonen (N, UTE Budapeszt), Daniels Bērziņš (N, Comarch Cracovia), Frederik Forsberg (N, szuka klubu)
Legenda: B – bramkarz, O – obrońca, N – napastnik, T – trener.
ZESPÓŁ W LICZBACH
Średnia wieku: 26,32
Średnia wzrostu: 181,28
Średnia waga: 83,04
Liczba wychowanków: 10
Liczba obcokrajowców: 10
BILETY I KARNETY:
Bilety:
normalny: 35 zł lub 200 koron czeskich
ulgowy: 25 zł lub 140 koron czeskich
MECZE SPARINGOWE:
06.08.2026 BS Polonia Bytom – JKH GKS Jastrzębie 5:1
08.08.2026 BS Polonia Bytom – JKH GKS Jastrzębie 2:5
20.08.2026 JKH GKS Jastrzębie – HC AZ Hawierzów 1:3
21.08.2026 JKH GKS Jastrzębie – HC RT TORAX Poruba 0:2
22.08.2026 JKH GKS Jastrzębie – MHA Rytieri Martin 4:0
27.08.2026 JKH GKS Jastrzębie – HC AZ Hawirzów 2:3 d.
04.09.2026 JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 5:2
09.09.2026 JKH GKS Jastrzębie – Comarch Cracovia 2:1
Dowiedz się więcej i zamów papierową wersję naszego Niezbędnika.
Czytaj także:

Komentarze
Lista komentarzy
innuendo
Nic dwa razy się nie zdarza. W tym toku raczej walka z Craxą o 7. Niesamowita drużyna tak czy siak, grająca od lat powyżej normy i budżetu.
Kamil1910
Ci co odeszli to trzon zespołu,ale JKH gra ponad stan,więc może znów będzie czarnym koniem