Przywrócą Rosję, wyrzucą Ukrainę? Decyzja w sprawie Mistrzostw Świata coraz bliżej
Najbliższe Mistrzostwa Świata Elity wciąż mogą stać się areną powrotu Rosji do międzynarodowych rozgrywek. Jeśli tak się stanie, to będzie to miało bardzo symboliczny wymiar, bo Rosjanie najprawdopodobniej wróciliby do rywalizacji kosztem Ukrainy, którą ich kraj zbrojnie napadł.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Monachium, na której oficjalnie ogłoszono, że przyszłoroczne MŚ w Niemczech zostaną zainaugurowane meczem gospodarzy ze Szwajcarią na piłkarskim stadionie w Gelsenkirchen, pojawił się także temat ponownego występu Rosji w światowej Elicie. Zapytany o tę sprawę sekretarz generalny Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) Matti Nurminen przyznał, że choć IIHF oficjalnie ogłosiła już skład grup na przyszłoroczny turniej i Rosji oraz Białorusi w nim nie ma, to nadal istnieje możliwość, że zostanie ona przywrócona do gry już od niemieckich MŚ.
- Trwa w tej chwili proces oceny - powiedział fiński działacz, cytowany przez niemiecką agencję informacyjną SID. - IIHF rozważa czy udział Rosji byłby bezpieczny i odpowiedzialny.
Przypomnijmy, że Rosja oraz Białoruś pozostają wykluczone z rozgrywek międzynarodowych od 2022 roku w związku z agresją militarną Rosji na Ukrainę dokonywaną przy wsparciu i także z terytorium Białorusi. Zarząd IIHF od tego czasu co rok decyduje czy wydłużyć to wykluczenie na kolejny sezon. W tym roku postanowił już, że obie reprezentacje pozostaną wykluczone na sezon 2026-27, ale później tę decyzję uchyliła Komisja Dyscyplinarna IIHF, która uznała, że nie uargumentowano ostatecznie, że występy obu drużyn stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa, na które IIHF ciągle się powołuje. Władze światowego hokeja muszą więc sprawę rozpatrzyć jeszcze raz, a do tego już zdecydowały o dopuszczeniu do rywalizacji reprezentacji Białorusi do lat 18 w rozgrywkach męskich i seniorek oraz juniorek w żeńskich. W dodatku w ubiegłym tygodniu Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL) cofnął swoją rekomendację, by nie dopuszczać rosyjskich sportowców do rozgrywek, która była wcześniej efektem złamania przez Rosję Karty Olimpijskiej. Rosjanie włączyli bowiem do swojego komitetu olimpijskiego także nielegalnie okupowane tereny Ukrainy.
Nurminen przyznał dziś, że IIHF pod uwagę bierze także specyficzne dla hokeja uwarunkowania. Nie jest tajemnicą, że sprzeciw wobec dopuszczenia Rosji i Białorusi do rywalizacji w ostatnich latach wyrażały wpływowe związki najsilniejszych hokejowo państw europejskich - Czech, Finlandii czy Szwecji, a także Łotwy, która ogłosiła, że jej reprezentacja do lat 18 nie zagra przeciwko Białorusi na przyszłorocznych MŚ, gdyby do takiego meczu miało dojść. W spekulacjach rozważano nawet czy państwa te nie zbojkotują Mistrzostw Świata Elity w przypadku dopuszczenia Rosji i Białorusi.
- Rolę odgrywa tu integralność naszych rozgrywek, jak również pewne kwestie organizacyjne - powiedział dziś Nurminen.
Czołowy działacz IIHF dodał, że decyzja w tej sprawie zapadnie wtedy, gdy pełna analiza zostanie zakończona, ale nie chciał podać żadnej daty. Skomentował jednak, że "zarówno z perspektywy organizatorów, jak i z naszej, byłoby lepiej mieć tę decyzję raczej wcześniej niż później". Obecny także dziś na konferencji prasowej przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Mistrzostw Świata 2027 Claus Gröbner stwierdził, że sam komitet zdaje się w tej sprawie na władze międzynarodowego hokeja.
- Szanujemy decyzje IIHF i intensywnie o tym dyskutujemy. Czekamy, co zdecyduje IIHF i jakie będą dalsze kroki. Oczywiście cały czas jesteśmy też w bliskim kontakcie z władzami krajowymi - powiedział.
Federacja Hokeja Rosji (FHR) już zapowiedziała, że w związku z nową rekomendacją MKOL zwróci się do IIHF z oficjalnym pismem, w którym zawnioskuje o dopuszczenie tamtejszych reprezentacji do udziału w Mistrzostwach Świata wszystkich kategorii. Jeżeli jej wniosek zostanie odrzucony przez IIHF, FHR zapowiada odwołanie do Sportowego Sądu Arbitrażowego w Lozannie. Rosjanie za dobrą monetę biorą nie tylko ostatnią zmianę rekomendacji MKOL, ale także fakt, że ich delegacja została oficjalnie zaproszona, by na przełomie września i października uczestniczyć w Śródrocznym Kongresie IIHF na Teneryfie, co ostatnio się nie zdarzało. Od 2022 roku delegaci FHR brali w kongresach udział tylko w formie zdalnej. Nie wszyscy jednak w Rosji są optymistycznie nastawieni. Trzykrotny mistrz świata i trzykrotny zdobywca Pucharu Stanleya Siergiej Fiodorow nie spodziewa się szybkiego powrotu i obwinia za to "małe europejskie kraje".
- Nie wiem, jak to jest w innych federacjach sportowych, ale w hokeju są poważnie antyrosyjsko nastawione małe europejskie kraje, które będą występować przeciwko naszemu przywróceniu na międzynarodową arenę. Nie spodziewam się szybkiego powrotu rosyjskich reprezentacji - zarówno seniorskich, jak i juniorskich. Myślę, że to będzie jeszcze długo trwało i bardzo chciałbym się w tym mylić - powiedział w rozmowie z rosyjską agencją informacyjną RIA Nowosti.
Gdyby Rosja i Białoruś wróciły do rywalizacji akurat teraz, to symboliczny byłby fakt, że stałoby się to zapewne kosztem Ukrainy. IIHF we wrześniu 2022 roku podjęła decyzję, że gdy obie wykluczone reprezentacje zostaną przywrócone do gry, to trafią do tych samych grup Mistrzostw Świata, w których były wcześniej. A zatem w seniorskich MŚ wystąpią w Elicie. IIHF zdecydowała wtedy także, że w takim przypadku do Elity nikt nie awansuje, a w tym roku awans na przyszłoroczne MŚ w Niemczech wywalczyły w Sosnowcu reprezentacje Kazachstanu i Ukrainy. Jest już zresztą precedens, bo w MŚ do lat 18 za rok zagra Białoruś, a nie zagra Szwajcaria, która w tym roku wygrała turniej grupy A I dywizji i sportowo wywalczyła awans.
Kilka dni temu głos w sprawie ewentualnego ponownego dopuszczenia Rosji i Białorusi do gry na mistrzostwach za naszą zachodnią granicą zabrał Niemiecki Związek Hokeja na Lodzie (DEB), któremu podobnie jak Szwedom, Czechom czy Finom najwyraźniej nie uśmiecha się taka perspektywa.
- Niemiecki Związek Hokeja na Lodzie potępia rosyjską agresywną wojnę przeciwko Ukrainie. Rosja i Białoruś nie mogą otrzymać okazji do wykorzystywania udziału i sukcesów swoich sportowców w międzynarodowych rozgrywkach zespołowych dla celów propagandy wojennej. Jednocześnie przywrócenie tych drużyn tworzy zwiększone ryzyko dla bezpieczeństwa i dalsze znaczące wyzwania organizacyjne dla przeprowadzenia turniejów międzynarodowych, które z perspektywy DEB nie mogą być zrzucone na indywidualne związki organizatorów - stwierdził DEB w swoim oświadczeniu.
Z kolei Niemiecki Komitet Olimpijski (DSOB) z jednej strony wskazał, że "w świecie pełnym konfliktów" sport bardziej niż kiedykolwiek może spełniać rolę "budowniczego mostów między ludźmi", ale dodał także, że szczególnie wrażliwą kwestią jest udział Rosjan w zawodach sportowych na terenie Niemiec, gdzie mieszka bardzo liczna grupa ukraińskich uchodźców. To właśnie za naszą zachodnią granicą znajduje się największa liczba uchodźców z Ukrainy objętych programem czasowej ochrony Unii Europejskiej. W maju tego roku było ich niemal 1,3 miliona.
- DSOB z zadowoleniem przyjmuje rekomendację MKOL, że rosyjscy sportowcy powinni być dopuszczeni do ponownego udziału w zawodach międzynarodowych tylko po okresie przejściowym z wiarygodnym i niezależnym reżimem testów antydopingowych. Dotyczy to w szczególności rozgrywek w Niemczech, gdzie ponad milion Ukraińców znalazło schronienie przed wojną - stwierdził DSOB.
Czytaj także:
- Chcą równych praw i grożą bojkotem Mistrzostw Świata. "Mamy już dość!"
- Słoweński klub uratowany! Wraca do gry pod nową nazwą
- Hokejowy skandal w Kanadzie. Pięciu zawodników ukaranych, jeden aż do 2030 roku
- Hit transferowy w Szwajcarii. Gwiazda zza oceanu w EHC Biel
- Bojkot w Hokejowej Lidze Mistrzów. Kibice mają dość!

Komentarze
Lista komentarzy
Olsen
Juz widze reakcje kibicow na udzial kraju ,ktory 0d 4 lat "hurtowo" morduje niewinnych ludzi.....
NTjacek
Racja tyż myślę że ukry to bandyci
iras
Zgoda. Czas, aby banderowcy odpowiedzieli za mordowanie rosyjskojęzycznych ukraińców w Donbasie. Tylko mała poprawka: ukraińcy z kijowa mordują Donbas od 2014 roku, nie od "4 lat". Coś wiesz, ale to nadal rażąco mało.
Zyhokcracovia
Następny pusty łeb.
manek 1906
Pusty leb-Zyhokcracovia
Ondre
Jak widzimy, system szkolnictwa jest w Polsce niewydolny. A historia dla niektórych to wręcz nauka czerpana ze sloganów wrogów naszego państwa. Aż dziw bierze jak długo w genach tkwi ruski element. Ludzie z Podhala to już w ogóle nie powinni się produkować, bo jako jedyni Polacy z ochotą weszli w struktury okupanta hitlerowskiego. Czasem, aż żal, że udało się, nam starszym wykopać ruskich i socjalizm w Polsce. Teraz to się we łbach w d/// przewraca.
NTjacek
https://youtu.be/cQVok0sNA5o?is=QrLFdQOzOHtdnYWV
Masz doucz się i więcej się nie kompromituj
iras
łap
https://www.youtube.com/watch?v=uKtfC7ZxcSU
a potem poczytaj o 2maja 2014 w ODessie, co stało się w domu związków zawodowych
dce
Nie wyobrażam sobie oglądać w tv jakikolwiek mecz ms z udziałem reprezentantów tego zbrodniczego narodu, nie mówiąc o oglądaniu na żywo. Jakby ich przywrócili to lepiej odpuścić sobie całe te mistrzostwa i oby jak najwięcej osób tak zrobiło i po takiej klęsce hokejowe władze by przejrzały na oczy. A swoją drogą wszystko zaczęło się od bezsensownej decyzji MKOL..
kurp
Z perspektywy prawa międzynarodowego, to akurat Rosja prowadzi wojnę napastniczą, ale, z tego, co mi wiadomo, nie prowadzi na Ukrainie ludobójstwa. Są inne narody, które to robią i nie są wykluczane.
kurp
Nie mam nic przeciwko odejściu od jakichkolwiek wykluczeń, ale robienie tego w taki sposób, że odbiera się wcześniej wywalczony awans, to pogwałcenie zasady działania prawa i zwykłe s***syństwo.
Niech ogłoszą, że w danym roku Dywizja 1A gra o pietruszkę, bez awansu, i w ten sposób przywracają wykluczonych. A nie lex retro agit.