Świetna wiadomość dla kibiców wicemistrzów Polski. Gwiazdor wrócił na lód
Patryk Wronka wrócił do gry po urazie. Reprezentant Polski wystąpił w weekendowym turnieju Mayor’s Cup, a jego powrót do rywalizacji jest dobrą wiadomością dla GKS-u Katowice przed startem sezonu. 31-letni napastnik zapewnia, że z każdym dniem czuje się coraz lepiej.
Wronka pojawił się na lodzie podczas turnieju w Liptowskim Mikułaszu. GieKSa rozpoczęła zmagania od zwycięstwa nad HC Preszów 4:2. Po bezbramkowej pierwszej tercji katowiczanie zdobyli trzy gole w drugiej odsłonie, a w trzeciej przypieczętowali wygraną.
W drugim spotkaniu podopieczni Jacka Płachty nie poszli jednak za ciosem. Katowiczanie przegrali z HK 32 Liptowski Mikułasz 2:5. Właśnie po tym meczu Wronka podsumował swój powrót do gry oraz przygotowania zespołu do rozpoczęcia ligowej rywalizacji.
– Jest OK, z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Myślę, że na ligę już na pewno będzie wszystko dobrze – powiedział napastnik w rozmowie z klubową telewizją.
Wronka zwrócił również uwagę na różnicę pomiędzy poszczególnymi spotkaniami. Jego zdaniem w pierwszym meczu katowiczanie byli znacznie bardziej konsekwentni. W starciu z gospodarzami turnieju, szczególnie w drugiej i trzeciej tercji, rywale przejęli natomiast inicjatywę.
– Przeciwnik więcej od nas jeździł, był więcej na krążku. Myślę, że zasłużenie wygrali – ocenił.
Zdaniem reprezentanta Polski porażka może być jednak wartościową lekcją przed rozpoczęciem sezonu. Katowiczanie mają jeszcze czas, aby poprawić elementy, które nie funkcjonują tak, jak powinny.
– Ten mecz dużo nam pokazał, ile jeszcze przed nami, żeby to wyglądało o niebo lepiej. Przede wszystkim w naszej tercji obronnej – przyznał „Wronczes”.
Jacek Płachta już podczas przygotowań ustawia Patryka Wronkę w formacji razem z Patrykiem Krężołkiem i Stephenem Andersonem. To zestawienie może być jedną z opcji na początek ligowych zmagań.
Do inauguracji sezonu pozostało już niewiele czasu, a Wronka nie ukrywa, że z niecierpliwością czeka na powrót do ligowej rywalizacji.
– Oczywiście, że tak. Nie mogę się doczekać, ale tak jak mówię, jeszcze troszkę pracy przed nami i mam nadzieję, że ruszymy z dużego kopyta – zakończył wychowanek Podhala Nowy Targ.
Czytaj także:
- Kapitan Zagłębia po wygranej z Toruniem. "Byliśmy cierpliwi, konsekwentni i skuteczni”
- Kapitan wrócił do gry i wskazał przyczyny porażki z Polonią
- Hanzel po triumfie nad Unią. "Powoli idziemy do przodu"
- Groźne sceny w THL. Hokeistę zabrała karetka. "Nie podnosi się" [WIDEO]
- Florczak po porażce z JKH. "Powinniśmy wygrać ten mecz"

Komentarze