Trener mistrzów Polski tak ocenił występ swojego zespołu. Ważne słowa
GKS Tychy przegrał na wyjeździe ze Škodą Pilzno 1:2 w drugim meczu Hokejowej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski tym razem pokazali znacznie lepszą twarz niż w starciu z HC Dynamem Pardubice, a do zdobycia punktów zabrakło im jednej bramki. Pekka Tirkkonen po spotkaniu docenił postawę całego zespołu, szczególnie wyróżniając Tomáša Fučíka.
Tyszanie rozpoczęli spotkanie w Pilznie bardzo dobrze i po trafieniu Henriego Knuutinena prowadzili 1:0. Gospodarze odpowiedzieli w drugiej tercji za sprawą Danny'ego Katica, a decydującego gola w 52. minucie zdobył Ondřej Rohlík.
Mimo porażki szkoleniowiec mistrzów Polski był zadowolony z postawy swoich zawodników. Podkreślił, że przed spotkaniem sztab dokładnie analizował grę czeskiego rywala, który w pierwszej kolejce pokonał Rögle BK aż 4:0.
– Oczywiście wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz. Widzieliśmy ich spotkanie z Rögle. Jako zespół musieliśmy się poświęcić i walczyć i właśnie to udało nam się tutaj zrobić – powiedział Pekka Tirkkonen.
Fiński trener szczególnie docenił postawę Tomáša Fučíka. Bramkarz GKS-u przez długi czas utrzymywał swój zespół w grze o punkty, a przy stanie 1:1 obronił m. in. groźne uderzenie Mikko Petmana.
– Niestety, zabrakło nam dzisiaj tylko jednego gola do perfekcji, ale występ całego zespołu i Tomáša był świetny. Długo trzymał nas w grze o punkty – dodał doświadczony fiński szkoleniowiec.
Dla GKS-u Tychy była to druga porażka w tegorocznej edycji Champions Hockey League. Różnica w porównaniu z pierwszym spotkaniem była jednak wyraźna. W Pardubicach mistrzowie Polski przegrali aż 0:6, praktycznie przez cały mecz będąc pod ogromną presją czeskiego zespołu.
W Pilznie Tyszanie długo prowadzili, a później utrzymywali kontakt z faworyzowanym rywalem. Ostatecznie Škoda wykorzystała swoje okazje i odwróciła losy spotkania, ale mistrzowie Polski do ostatnich minut pozostawali w grze o doprowadzenie do remisu.
Po dwóch wyjazdowych meczach GKS Tychy pozostaje więc bez punktu. Teraz przed zespołem Tirkkonena dwa domowe spotkania z HC Davos, Servette Genewa, które odbędą się 10 i 12 września.
Czytaj także:
- Od najmłodszego w historii po ikonę polskiego hokeja. W piątek Podhale podziękuje Marcinowi Koluszowi za piękną karierę
- Zaległy mecz w THL i wielki problem. Terminów jak na lekarstwo
- Wicemistrz Niemiec czeka na GKS Tychy. Piekielnie trudne zadanie
- Adler Mannheim – GKS Tychy. Gdzie obejrzeć? Transmisja TV i online
- Wyjątkowy jubileusz gwiazdy Cracovii! Okrasił go golem

Komentarze
Lista komentarzy
hubal
a ja w Ciebie wierzę kołczu Pekka - pozdrawiam !