Hokej.net Logo
PAŹ
7
PAŹ
13

Wielki talent wraca po latach! Karierę przerwała mu poważna kontuzja

Wielki talent wraca po latach! Karierę przerwała mu poważna kontuzja

Wojciech Wróblewski został drugim wzmocnieniem KH Warsaw Capitals przed sezonem 2026/2027. 31-letni napastnik wraca do hokeja po wieloletniej przerwie spowodowanej poważną kontuzją kolana. W przeszłości był uznawany za jeden z większych talentów warszawskiego hokeja, a jako nastolatek występował w HC Oceláři Trzyniec.

Wróblewski nie jest postacią anonimową dla osób śledzących warszawski hokej. W swojej młodzieżowej karierze reprezentował między innymi Legię Warszawa, KH Sanok oraz Mazowsze, a jako nastolatek trafił również do czeskiego Oceláři Trzyniec.

To właśnie pobyt w Trzyńcu był dla niego wyjątkowym doświadczeniem. Jak wspomina, zetknął się tam z zupełnie innym poziomem szkolenia niż ten, który znał wcześniej.

– Grałem w Oceláři Trzyniec jako nastolatek i to było zderzenie z zupełnie innym światem hokeja. Tam szkolenie jest dużo bardziej rozwinięte – treningi 2-3 razy dziennie w sezonie, mecze ligowe w weekendy, a całe przygotowanie jest stricte hokejowe, prowadzone przez sztab ludzi odpowiedzialnych za każdy element: technikę, taktykę, kondycję. Gra w grupach młodzieżowych jest dużo szybsza i bardziej dynamiczna niż to, co znałem wcześniej – powiedział Wróblewski.

Zawodnik zwraca również uwagę na poziom rywalizacji, z którym musiał mierzyć się już jako nastolatek. W jego drużynie o miejsce w składzie rywalizowało kilku zawodników, a spotkania młodzieżowych rozgrywek stały na wysokim poziomie.

– Miałem okazję trenować i rywalizować z chłopakami, którzy dziś grają w NHL albo w topowych ligach europejskich. To pokazuje, jaki poziom był tam już wtedy standardem – dodał.

Jego dobrze zapowiadającą się karierę zahamowała jednak poważna kontuzja kolana. Wróblewski musiał przedwcześnie zrezygnować z gry i na kilka lat rozstać się z hokejem.

– Hokej to sport, do którego zawsze wracałem myślami, nawet w trakcie kilku lat przerwy spowodowanej poważną kontuzją kolana, która wtedy przekreśliła moją karierę. Kiedy tylko doprowadziłem się w pełni do zdrowia, wiedziałem, że to jest moment, żeby wrócić na lód – przyznał nowy zawodnik Capitals.

Powrót nie nastąpił jednak przypadkowo. Wróblewski już od połowy ubiegłego roku regularnie przygotowywał się do ponownej gry. Trenował na lodzie cztery razy w tygodniu, a dodatkowo wykonywał treningi siłowe.

Pierwszym poważniejszym sprawdzianem był dla niego turniej NFCup, w którym wystąpił w barwach Warsaw Kings. W pięciu spotkaniach zdobył dziewięć bramek i trzy asysty, kończąc zawody z dorobkiem 12 punktów.

To przekonało Warsaw Capitals, że warto dać mu szansę na powrót do ligowego hokeja.

– Wybór Warsaw Capitals był naturalną decyzją, bo chciałem grać w miejscu, gdzie mogę odbudować formę w dobrej atmosferze i z ambicjami, które pasują do moich. Szczerze mówiąc, ta miłość do hokeja nigdy tak naprawdę nie zgasła – przerwa tylko nauczyła mnie, jak bardzo brakowało mi tej całej otoczki: adrenaliny przed meczem, emocji na ławce, tego uczucia, kiedy wyjeżdżasz na lód i wszystko inne przestaje się liczyć – zaznaczył.

Wróblewski ma za sobą również występy na poziomie ówczesnej I ligi. W barwach Legii Warszawa rozegrał 30 spotkań w sezonie 2013/2014, zdobywając dziewięć bramek i notując osiem asyst.

Teraz 31-letni napastnik chce nie tylko wrócić do regularnej gry, ale również pomóc Capitals w realizacji ambitnych celów.

– Mam wysokie oczekiwania wobec siebie – chcę nie tylko wrócić do formy, na jaką mnie stać, ale realnie ją przekroczyć i pokazać, że ta przerwa mnie nie cofnęła, tylko dała mi inną perspektywę i głód gry. Wobec drużyny chcę być wartościowym ogniwem, które realnie przekłada się na wyniki – powiedział.

Warsaw Capitals w sezonie 2026/2027 wystąpią w 2. lidze, ale w klubie nie ukrywają, że celem jest walka o awans na wyższy szczebel.

– Startujemy w 2. lidze, ale mamy ambicję awansu do 1. ligi, a w dalszej perspektywie – choć to melodia przyszłości – także marzenie o ekstralidze. Chcę być częścią tego procesu i pomagać drużynie sięgać po jak najwyższe miejsca, krok po kroku – zakończył Wróblewski.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • jack strong
    2026-09-05 12:23:49

    Pamiętam jak kiedyś w meczu juniorów młodszych w Gdańsku jedną zmianie odpoczywał w boksie plus 2 min na ławce kar zagrał w meczu 57 min. Wtedy miał zdrowie. Później krótko też grał w juniorach Stoczniowca.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe