Wielki talent wraca po latach! Karierę przerwała mu poważna kontuzja
Wojciech Wróblewski został drugim wzmocnieniem KH Warsaw Capitals przed sezonem 2026/2027. 31-letni napastnik wraca do hokeja po wieloletniej przerwie spowodowanej poważną kontuzją kolana. W przeszłości był uznawany za jeden z większych talentów warszawskiego hokeja, a jako nastolatek występował w HC Oceláři Trzyniec.
Wróblewski nie jest postacią anonimową dla osób śledzących warszawski hokej. W swojej młodzieżowej karierze reprezentował między innymi Legię Warszawa, KH Sanok oraz Mazowsze, a jako nastolatek trafił również do czeskiego Oceláři Trzyniec.
To właśnie pobyt w Trzyńcu był dla niego wyjątkowym doświadczeniem. Jak wspomina, zetknął się tam z zupełnie innym poziomem szkolenia niż ten, który znał wcześniej.
– Grałem w Oceláři Trzyniec jako nastolatek i to było zderzenie z zupełnie innym światem hokeja. Tam szkolenie jest dużo bardziej rozwinięte – treningi 2-3 razy dziennie w sezonie, mecze ligowe w weekendy, a całe przygotowanie jest stricte hokejowe, prowadzone przez sztab ludzi odpowiedzialnych za każdy element: technikę, taktykę, kondycję. Gra w grupach młodzieżowych jest dużo szybsza i bardziej dynamiczna niż to, co znałem wcześniej – powiedział Wróblewski.
Zawodnik zwraca również uwagę na poziom rywalizacji, z którym musiał mierzyć się już jako nastolatek. W jego drużynie o miejsce w składzie rywalizowało kilku zawodników, a spotkania młodzieżowych rozgrywek stały na wysokim poziomie.
– Miałem okazję trenować i rywalizować z chłopakami, którzy dziś grają w NHL albo w topowych ligach europejskich. To pokazuje, jaki poziom był tam już wtedy standardem – dodał.
Jego dobrze zapowiadającą się karierę zahamowała jednak poważna kontuzja kolana. Wróblewski musiał przedwcześnie zrezygnować z gry i na kilka lat rozstać się z hokejem.
– Hokej to sport, do którego zawsze wracałem myślami, nawet w trakcie kilku lat przerwy spowodowanej poważną kontuzją kolana, która wtedy przekreśliła moją karierę. Kiedy tylko doprowadziłem się w pełni do zdrowia, wiedziałem, że to jest moment, żeby wrócić na lód – przyznał nowy zawodnik Capitals.
Powrót nie nastąpił jednak przypadkowo. Wróblewski już od połowy ubiegłego roku regularnie przygotowywał się do ponownej gry. Trenował na lodzie cztery razy w tygodniu, a dodatkowo wykonywał treningi siłowe.
Pierwszym poważniejszym sprawdzianem był dla niego turniej NFCup, w którym wystąpił w barwach Warsaw Kings. W pięciu spotkaniach zdobył dziewięć bramek i trzy asysty, kończąc zawody z dorobkiem 12 punktów.
To przekonało Warsaw Capitals, że warto dać mu szansę na powrót do ligowego hokeja.
– Wybór Warsaw Capitals był naturalną decyzją, bo chciałem grać w miejscu, gdzie mogę odbudować formę w dobrej atmosferze i z ambicjami, które pasują do moich. Szczerze mówiąc, ta miłość do hokeja nigdy tak naprawdę nie zgasła – przerwa tylko nauczyła mnie, jak bardzo brakowało mi tej całej otoczki: adrenaliny przed meczem, emocji na ławce, tego uczucia, kiedy wyjeżdżasz na lód i wszystko inne przestaje się liczyć – zaznaczył.
Wróblewski ma za sobą również występy na poziomie ówczesnej I ligi. W barwach Legii Warszawa rozegrał 30 spotkań w sezonie 2013/2014, zdobywając dziewięć bramek i notując osiem asyst.
Teraz 31-letni napastnik chce nie tylko wrócić do regularnej gry, ale również pomóc Capitals w realizacji ambitnych celów.
– Mam wysokie oczekiwania wobec siebie – chcę nie tylko wrócić do formy, na jaką mnie stać, ale realnie ją przekroczyć i pokazać, że ta przerwa mnie nie cofnęła, tylko dała mi inną perspektywę i głód gry. Wobec drużyny chcę być wartościowym ogniwem, które realnie przekłada się na wyniki – powiedział.
Warsaw Capitals w sezonie 2026/2027 wystąpią w 2. lidze, ale w klubie nie ukrywają, że celem jest walka o awans na wyższy szczebel.
– Startujemy w 2. lidze, ale mamy ambicję awansu do 1. ligi, a w dalszej perspektywie – choć to melodia przyszłości – także marzenie o ekstralidze. Chcę być częścią tego procesu i pomagać drużynie sięgać po jak najwyższe miejsca, krok po kroku – zakończył Wróblewski.
Czytaj także:
- Warszawa hokejową stolicą 3. ligi? Aż cztery drużyny w walce o tytuł
- Pierwsze warszawskie derby w 2. Lidze! Znamy skład Grupy Północnej
- Hokejowy weekend pełen inauguracji. Ruszają kolejne ligi
- Były hokeista Unii i mistrz Polski wraca do gry! To istny olbrzym
- Tego transferu nikt się nie spodziewał! Znany influencer dołączył do polskiego klubu

Komentarze
Lista komentarzy
jack strong
Pamiętam jak kiedyś w meczu juniorów młodszych w Gdańsku jedną zmianie odpoczywał w boksie plus 2 min na ławce kar zagrał w meczu 57 min. Wtedy miał zdrowie. Później krótko też grał w juniorach Stoczniowca.