Hokej.net Logo
PAŹ
7
PAŹ
13

Z 1:3 do 4:3! Unia Oświęcim pokazała charakter w ostatnim sparingu. Błysk obrońcy

fot: Jarosław Fiedor
fot: Jarosław Fiedor

W swoim ostatnim meczu sparingowym Unia Oświęcim pokonała na wyjeździe ECZD Zagłębie Sosnowiec 4:3 po dogrywce. Gola na wagę zwycięstwa zdobył Kalle Valtola, a na liście strzelców po stronie biało-niebieskich znaleźli się też jego rodacy.

Spotkanie od samego początku toczone było w szybkim tempie. Kibice zgromadzeni na Stadionie Zimowym na pewno nie mogli narzekać na brak emocji. Był pojedynek pięściarski Romana Diukowa z Joelem Olkkonenem, mnóstwo sytuacji i kilka naprawdę ładnych bramek. Ekipa dowodzona przez Markusa Juurikkalę powstała z kolan, bo po pierwszej odsłonie przegrywała 1:3. Co ciekawe wszystkie gole dla zespołu z Oświęcimia zdobyli Finowie. 

Trzy ciosy w pięć minut

W pierwszych minutach aktywniejsi byli goście i już w 5. minucie wyszli na prowadzenie. Po przechwycie Jerego Jokinena, zgraniu Severiego Immonena guma trafiła na kij Erika Ahopelto, a ten posłał ją w okienko sosnowieckiej bramki.

Ale odpowiedź Sosnowiczan była błyskawiczna. 28 sekund później wyrównał Maksymilian Dawid, który - po wrzutce Matta Sozanskiego - popisał się skuteczną dobitką.

Ten gol wyraźnie uskrzydlił podopiecznych Matiasa Lehtonena, którzy bezwzględnie wykorzystali błędy rywali i w odstępie 23 sekund dwukrotnie znaleźli drogę do bramki. Najpierw Ołeksandr Peresunko dopadł do odbitego krążka i zmieścił go między parkanem Sami Aittokallio a lewym słupkiem jego bramki. Na 3:1 podwyższył Aron Chmielewski, uprzedzając oświęcimskich obrońców i trafiając w "piątą dziurę". Dwa gole przewagi dały gospodarzom spory komfort gry. 

Niewykorzystane okazje...

Na początku drugiej odsłony mogło być po meczu. Lewym skrzydłem pomknął Ville Heikkinen, dograł wzdłuż bramki do Peresunki, ale Aittokallio zdołał przemieścić się i złapał gumę do raka. W 28. minucie ekipę z grodu nad Sołą uratowała poprzeczka, a o sporym pechu mógł mówić Eero Savilahti.

Oświęcimianie zdołali wrócić do meczu. Dochodzili do sytuacji, ale skuteczności zabrakło Jimiemu Rönkkönenowi i Severiemu Immonenowi. 

Strzelecki impas w 32. minucie przełamał Otto Nieminen, który zrobił użytek z dobrania Rönkkönena. Fiński skrzydłowy na początku trzeciej odsłony zamienił też na gola okres gry w przewadze i mecz rozpoczął się na nowo. 

Do końca regulaminowego czasu gry nie oglądaliśmy już bramek. O losach spotkania przesądziła dogrywka, w której decydujący cios zadał Kalle Valtola. Fiński obrońca odważnie wjechał do tercji i uderzeniem w krótki róg zaskoczył Karolusa Kaarlehto.

 

ECZD Zagłębie Sosnowiec – KS Unia Oświęcim 3:4 d. (3:1, 0:1, 0:1, d. 0:1) 
0:1 - Ahopelto - Immonen, Jokinen (04:55),
1:1 - Dawid - Sozanski, Gromadzki (05:23),
2:1 - Peresunko - Piipponen, Heikkinen (08:42),
3:1 - Chmielewski - Wanacki, Roine (09:05),
3:2 - Nieminen - Rönkkönen (31:48),
3:3 - Nieminen - Rönkkönen, Wilkins (40:26, 5/4),
3:4 - Valtola - Jokinen, Ahopelto (60:26, 3/3).

Minuty karne: 31-29.

Zagłębie: Kaarlehto – Sozanski, Olkkonen (25); Peresunko, Heikkinen, Piipponen – Ciura (2), Naróg; Chmielewski, Savilahti, Roine – Kotlorz (2), Wanacki; Brynkus (2), Zachariasz, Sirikä – Krawczyk; Musioł, Dawid, Gromadzki oraz Ciepielewski
Trener: Matias Lehtonen

Unia: Aittokallio – Bizacki, Valtola; Wilkins, Rönkkönen, Nieminen – Mäkelä (2), Ventelä; Ahopelto, Immonen, Jokinen – L. Matthews, Diukow (27); Lewandowski, D. Tyczyński, Sołtys – Mościcki; M. Kusak, Krzemień, Nahunko oraz Płatacz.
Trener: Markus Juurikkala

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 11

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • mariolux
    2026-09-09 21:27:44

    Widać że rodzi się prawdziwa drużyna. Wreszcie.!!!
    Oby tylko nasz bramkarz w końcu powrócił z wakacji.
    Może jeszcze jakiś dobry def i wracamy po swoje.

    • Andrzejek111
      2026-09-09 21:33:42

      Dokładnie.Trzeba się dogadać z dwoma bramkarzami ( aktualnym i przyszłym) i idziemy na mistrza.

  • Paskal79
    2026-09-09 21:41:40

    Jak na sparing były dobre momenty i złe, ogólnie dobre tempo obu drużyn,wiadomo takie męczę służą trenerom do sprawdzenia kilku wariantów i schematów, choć zawsze lepiej wygrać niż przegrać:-),a co naszego bramkarza to spokojnie ocenimy go po sezonie ,czy może pod koniec roku,a czy będzie lepszy czy gorszy od Lundina to pożyjemy zobaczymy.....:-) ,ale wiem że gość jest mega profesjonalistą i pracuje ciężko na lodzie i siłowni ( jak mało kto) dlatego liczę, że tą ciężka praca gdy przyjdzie świeżość i koncentracja w lidze będzie naszym,,murem " i da nam powody by po meczu tak jak za Linusa skandować jego nazwisko!

    • Krynio1971
      2026-09-09 22:50:14

      Paskal szacunek za optymizm, lubię czytać Twoje pozytywne obserwacje i przeczucia na temat Unii, byłem na meczu, ciągle zazdroszczę Zagłębiu obiektu, nie mogę się doczekać kiedy u nas nowe będzie ślizgawisko, serdecznie pozdrawiam, Mogiela też

    • Andrzejek111
      2026-09-10 11:57:54

      Optymistą być -żadna sztuka.

  • innuendo
    2026-09-09 21:49:46

    Zaczęliśmy mocno potem z czasem to gdzieś uciekło. Pippo nie wyszedł na II tercję, Aron na III mam nadzieje, że to decyzje trenera, żeby młodzi jeszcze powalczyli o skład, a nie urazy. Ogólnie mecz w bardzo dobrym tempie, ale przez to mocno chaotyczny i sporo błędów z obu stron. Teraz już koniec pitolenia i niech się zacznie liga.

  • swojak
    2026-09-09 21:54:52

    Łatwo dochodzimy do super sytuacji. Tylko ta skuteczność. To można i trzeba poprawić. Liga zweryfikuje wszystko.

  • kunta
    2026-09-09 22:08:03

    Dobry wieczór. Ja właściwie na hokeju się nie znam, ale tak mi się otwarło , a że hektar ziemniaków wykopałem i nie miałem co robić, to obejrzałem. moje wrażenia są takie, że wszyscy niemal, którzy grali , zarówno w białych, jak niebieskich pulowerach to mieli zły sprzęt. jakoś tak powoli, bezwiednie, na zbyt wąskich płozach, przewracali się. Może powinni zmodyfikować łyżwy na takie "saneczkowe" i jeszcze z dopalaczem, chociaż nie wiem czy przepisy pozwalają. Albo pobierać nauki od tego...no... Bródki, co to zdobył kiedyś złoty medal na 1500 m na igrzyskach olimpijskich. A te patyki, co mieli w rękach? Jak mój dziadek 60 lat temu cepem, tak machali. A i tak w to czarne coś nie mogli trafić albo odskakiwało im toto jak szmacianka naszym pożalsięboże kopaczom. Jeszcze się bili, jakby to był mecz o złote gacie. Nie podobało mi się, chyba następnym razem włączę transmisję z meczy w cymbergaja.

  • KajKSU
    2026-09-09 22:32:56

    fajne te zAGLEBIE takie nie za mocne

    • zbizyg
      2026-09-10 08:21:35

      spokojnie rozkręcą się !!!

  • hubal
    2026-09-10 00:58:02

    Eme wyłaź skrobać bo już nie wiem co ludziom gadać :)

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe