
Rosja i Szwecja wygrały rozgrywki w swoich grupach i są najwyżej rozstawionymi ćwierćfinalistami mistrzostw świata 2010. Ekipa Wiaczesława Bykowa rozbiła w pył Finlandię (5:0); w takim samym stosunku Szwecja pokonała Szwajcarię. Od czwartku decydujące spotkania turnieju.

Na dzień przed zakończeniem fazy grupowej 74. mistrzostw świata , znamy już sześciu ćwierćfinalistów (Rosja, Finlandia, Dania, Szwecja, Szwajcaria i Kanada). O pozostałe dwa miejsca walczą Czesi, Słowacy oraz Niemcy.

Hokeiści reprezentacji Szwecji wygrali prestiżowy pojedynek z Kanadą (3:1). O ich zwycięstwie zadecydowały dwa trafienia Jonasa Anderssona na początku drugiej odsłony. Do wyłonienia zwycięzcy pojedynku Białoruś-Niemcy potrzebna była dogrywka. Złotą bramkę, na 14 sekund przed końcem dodatkowego czasu gry strzelił Aleksiej Kałużnyj.

Ekipy Szwecji i Finlandii zdobywały dziś punkty kosztem niżej notowanych Białorusinów oraz Łotyszy. Przedstawiciele Skandynawii wygrali swoje spotkania różnicą dwóch goli.

Za nami pierwsza runda 74. mistrzostw świata elity. Szwedzi, mimo porażki z Czechami (1:2) wygrali rywalizację w grupie C. W rozegranym równolegle pojedynku, Słowacja pokonała Kazachstan (5:1), który uzupełni skład grupy spadkowej.

Pojedynki Białoruś-Słowacja oraz Szwecja-Francja kończyły piąty dzień zmagań na mistrzostwach świata elity. Oba zakończyły się nieznacznymi zwycięstwami faworytów.

Komplet publiczności obejrzał pierwsze turniejowe zwycięstwo broniącej tytułu mistrza świata Rosji. W Lanxess Arena w Kolonii, podopieczni Wiaczesława Bykowa wygrali ze Słowacją 3:1. W drugim z wieczornych spotkań, Szwedzi wygrali (choć nie bez problemów) z Norwegią.