Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4028

I liga: Orlik nadal w grze (VIDEO)

2013-01-28 11:18:12

Dwa zwycięstwa z Janowem na pewno zmazały plamę, jaką Orlik Opole zaliczył w Gdańsku. Niedzielny sukces jednak smakuje znacznie lepiej, bowiem opolanie pokonali Naprzód Janów bez dodatkowego wsparcia z JKH GKS Jastrzębie.


NIEDZIELA:

Orlik spotkanie rozpoczął bardzo dobrze, zagrał dobry mecz. Drużyna była dynamiczna i pewna siebie a co najważniejsze skuteczna. Wynik otworzył Mateusz Wilusz po podaniu od Rafała Bernackiego. Mocnym punktem Orlika w ten weekend był Piotr Jakubowski, który wielokrotnie ratował zespół przed stratą gola.

W drugiej tercji Orlik zagrał rewelacyjnie. W 28. minucie meczu, kiedy gospodarze grali w osłabieniu piękną bramkę zdobył Bernacki, a chwilę później na 3:0 podwyższył niezawodny ostatnimi czasy Tomasz Sznotala. Janów co prawda zdobył jedną bramkę, ale szczęście wyraźnie sprzyjało Orlikowi.

Trzeci odsłona gry również była bardzo emocjonująca. W 50. minucie goście zdobyli co prawda kontaktowego gola i trochę przycisnęli Orlika, ale czwarta bramka Michała Szczurka uspokoiła ich temperament. Janów co prawda do końca walczył o zwycięstwo, ale nawet zdjęcie bramkarza na ostatnie sekundy meczu nie pomogło. W niedzielny wieczór to opolanie byli wyraźnie lepszym zespołem i w pełni zasłużył na komplet punktów w ten weekend.

- Wygraliśmy dwa ważne mecze, więc możemy powiedzieć, że zrehabilitowaliśmy się za porażki w Gdańsku - powiedział napastnik Orlika Tomasz Sznotala. - Dobra gra w ataku i mało błędów w obronie dała nam sześć punktów - dodał.

Orlik Opole - Naprzód Janów 4:2 (1:0,2:1,1:1)

1:0 Wilusz (9)

2:0 Bernacki (28)

3:0 Sznotala- 32

3:1 Przygodzki-36

3:2 Sowiński-50

4:2 Szczurek-52

Orlik: Jakubowski, Nobis - Pawlak, Resiak, Bernacki, Wilusz, R. Nalewajka - Stopiński, Błaszków, Korzeniowski, Sznotala, Szczurek - K. Zwierz, Sordon, Zrojewski, Szymański, Mądrowski - Cymbała, Cwykiel. Trener: Miroslav Doleżalik.

Naprzód: Blot, M. Elżbieciak - Mejka, Sarna, Sowiński, Pohl, Ł. Elżbieciak - Cinalski, Rasikoń, Sękowski, Bibrzycki, Gryc - Kostromitin, Kosakowski, Kisiel, Podsiedlik, Piper - Banachewicz, Bajer, Przygodzki, Sośnierz, Gurazda. Trener: Krzysztof Kulawik.





SOBOTA:

Ważna wygrana Orlika

Sobotni mecz z Janowem, Orlik musiał wygrać. Po pierwsze aby zmazać plamę z Gdańska, a po drugie aby myśleć jeszcze o grze w play-off. Opolanie podeszli do tego meczu w pełni zmobilizowani. Od początku gra Orlika była przemyślana, a zarazem dynamiczna. Nie można było nie zauważyć wkładu, jaki wnieśli hokeiści z Jastrzębia, którzy pojawili się w Opolu w dość licznym gronie. Pierwszego gola kibice zgromadzeni na Toropolu zobaczyli już w 6 minucie gry. Krzysztof Zwierz podał krążek do Macieja Rompkowskiego, który z bliska pokonał bramkarza gości i Orlik prowadził 1:0. W tej tercji obie drużyny stawały jeszcze kilka razy przed szansą zmiany wyniku, ale nikomu nie udało się strzelić gola. Choć ostatnie 5 minut opolanie grali w osłabieniu, bowiem karę 2 minut otrzymało aż trzech zawodników Orlika. Janów tego nie wykorzystał i wynik po pierwszej tercji to 1:0.

W drugiej odsłonie meczu, wyróżniającą postawą popisała się druga piątka Orlika. W 29 minucie meczu padły aż dwa gole. Najpierw Rafał Bernacki popisał się ładnym strzałem na bramkę Blota, a później chwila dekoncentracji kosztowała Orlika stratę pierwszego gola w tym spotkaniu. Druga tercja była najciekawszą od względem strzelonych bramek. W 31 minucie meczu ponownie Bernacki strzelił gola i wyprowadził Opolan na prowadzenie 3:1. W 35 minucie meczy na ławkę kar został odesłany Rafał Szymański i Orlik musiał grać w osłabieniu. Wykorzystali to gracze Naprzodu zdobywając drugiego gola w tym meczu.

Trzecia tercja to mały horror dla kibiców. Orlik raczej się bronił niż atakował i to przyniosło kilka kontrowersji. Sędzia aż dwa razy zjeżdżał do boksu, by obejrzeć zapis wideo, ale ani jedna bramka dla Naprzodu nie padła. Zawodnicy gości byli jednak innego zdania, więc mecz stawał się ostrzejszy. Trzecia tercja zakończyła się bezbramkowym remisem, ale emocji nie brakowało, a po końcowym gongu doszło nawet do bójki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2. Najważniejsze, że Orlik zdobył 3 punkty i nadal liczy się w walce o awans o ekstraligi. 

- W dniu dzisiejszy zagraliśmy dużo lepszy mecz niż w Gdańsku, praktycznie nie popełnialiśmy błędów w obronie i do dało nam zwycięstwo - powiedział Mateusz Wilusz. - Wygrana bardzo nas cieszy, ponieważ mecz z Naprzodem był bardzo ważny - dodał.

Orlik Opole - Naprzód Janów 3:2 (1:0,2:2,0:0)

1:0 Rompkowski (6)

2:0 Bernacki (29)

2:1 Przygodzki (29)

3:1 Bernacki (31)

3:2 Gurazda (36)

Orlik: Jakubowski Nobis - K. Zwierz, Sordon, Marzec, Maciej Rompkowski, P. Kogut - Pawlak, Resiak, R. Nalewajka, Wilusz, Bernacki - Stopiński, Błaszków, Sznotala, Korzeniowski, Szymański - Cymbała, Mądrowski, Zdrojewski, Cwykiel, Szczurek. Trener: Miroslav Doleżalik.

Naprzód: Blot, M. Elżbieciak - Mejka, Sarna, Sowiński, Pohl, Ł. Elżbieciak - Cinalski, Rasikoń, Sękowski, Bibrzycki, Gryc - Kostromitin, Kosakowski, Kisiel, Podsiedlik, Piper - Banachewicz, Bajer, Przygodzki, Sośnierz, Gurazda, Trener: Krzysztof Kulawik.





Powrót

Komentarze:

Wiecie co mnie najbardziej wkurza w tej stronie ? to że się tu robi fuszerkę. Jak można pisać na ogólnopolskim serwisie informacyjnym nt. hokeja takie zdanie "na pewno zmazały plamę jaką NASZA drużyna dała w Gdańsku" nie ujmując tego cytat. Fajnie podane źródło ale bez tego widać kto to pisał. Rozumiem pisać na podstawie lub coś podobnego, ale przyklejanie na pałe prosto ze stron klubowych trochę wkurza. Nie mówię tu o artykułach biorących jedną stronę i opisującą mecz z poziomu jednej drużyny bo to już standard, ale przynajmniej poprawiajcie takie kwiatki jak NASZA, MY, ONI itp
dziękujemy za uwagi, poprawimy się.
Szkoda, że nie ma wzmianki na temat zachowania Blota przy pożegnaniu...
Uderzył jednego z opolskich hokeistów w twarz podczas gdy ten chciał mu podać rękę. Moim zdaniem powinno to zostać zapisane w pomeczowym protokole i zakończyć się dyskwalifikacją Blota, niestety sędzia nic nie zauważył (bądź nie chciał widzieć)... Takie zachowanie to najgorsza odmiana chamstwa i prostoty. Tym bardziej że 'dobre' imie Pana Blota zostało już niegdyś splamione przez używki. Widocznie Blot przyjął coś znowu przed meczem, a że poziom sportowy jaki pokazał w niedziele zmusił trenera Naprzodu do odesłania go na ławkę kar wyładował się podczas pożegnania.
To w niższej klasie rozgrywkowej naławkę kar wysyłają trenerzy? Nie wiwedziałem...
Oczywiście chodziło mi o ławkę rezerwowych, zwykłe przejęzyczenie,
nie zmienia to jednak sensu mojej wypowiedzi...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V