Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3730

SMS II Sosnowiec rozgromiony w Gdańsku

2014-10-05 20:27:41

W drugim meczu przed własną publicznością hokeiści MH Automatyki Stoczniowca 2014 rozbili SMS II aż 17:1.

Na czwartym spotkaniu sezonu, w niedzielne popołudnie w hali Olivia pojawiło się około 800 widzów. Wiele osób po pierwszym, pewnie wygranym spotkaniu najwyraźniej nie przewidywało emocji w drugim starciu.
Swojej nieobecności z pewnością mogą żałować, bo to właśnie dzisiaj Gdańszczanie dali prawdziwy popis swoich umiejętności i odprawili młodych zawodników ze Śląska z aż 17 golami. 

Od początku spotkania w bramce Stoczniowca zameldował się Arnold Szymczewski, dla którego był to debiut w 1 lidze. Mecz rozpoczął się, podobnie jak wczoraj od ataków Stoczniowca, 
jednak tym razem kibice czekali na pierwszą bramkę tylko minutę - Serwiński uderzał na bramkę Czernika, ten odbił krążek przed siebie, co bez skrupułów wykorzystał Stasiewicz.
Za chwilę powinno być 2:0, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał kapitan gospodarzy Marek Wróbel. Po kilkunastu sekundach Wróbel jednak zrehabilitował się i dzięki świetnemu najazdowi zza bramki dał możliwość do podwyższenia Ziółkowskiemu. Zawodnicy z Sosnowca jednak nie składali broni i wyprowadzali co raz więcej ataków, najpierw po błędzie Wachowskiego próbował Anklewicz, a kilkadziesiąt sekund później groźnie uderzał Bichta - na posterunku stał jednak debiutant Szymczewski.
W 16 minucie na 3:0 podwyższył Wrycza. Za moment mogło być 4:0 - strzał Ziółkowskiego wylądował na poprzeczce. Niespodziewanie jednak zamiast kolejnej bramki Ziółkowski zapracował na wykluczenie - tuż po oddanym strzale wdał się w bójkę z Anklewiczem i obaj panowie wylądowali na ławce kar. Grając w przewadze najlepszej sytuacji nie wykorzystał Serwiński, który nie trafił na odsłoniętą przez Czerniaka bramkę i tak pierwsza tercja zakończyła się wynikiem 3:0.

W drugiej tercji do głosu całkowicie doszli gospodarze, co potwierdzili w 26 minucie - gola w przewadze uderzeniem spod niebieskiej zdobył Wachowski. 24 sekundy później na tablicy widniał już wynik 5:0 - dogranie zza bramki Serwińskiego strzałem w prawy górny róg bramki wykorzystał Stasiewicz. Kolejne minuty to dominacja gospodarzy, którzy grali szybko, efektownie i co najważniejsze skutecznie. Bramki dla Stoczniowca zdobywali kolejno Stasiewicz, Grycza oraz Serwiński. Na minutę przed końcem tercji kiedy to wynik na 9 do 0 podwyższył Pesta, wydawało się, że takim wynikiem zawodnicy zejdą do szatni.
Z kontrą wyszli jednak goście, a dokładnie Kamil Filip, który wykorzystał nieporozumienie Wróblewskiego i Szymczewskiego i skierował krążek do pustej bramki.

Stracona bramka wyraźnie podrażniła Gdańszczan, czego efektem było aż 8 bramek w trzeciej tercji. Najpierw do wyniku dwucyfrowego doprowadził Wachowski, który wykorzystał przewagę uderzając spod niebieskiej,a następnie krążek uderzony przez Kulczyka odbił się od poprzeczki i wpadł do siatki. W 44 minucie indywidualną akcję na gola zamienił Marcin Wróbel, a 3 minuty później ponownie trafił Kulczyk. Na lodzie iskrzyło od pierwszego gwizdka, a zwłaszcza w 3 tercji czego efektem była bójka Nowaka i Piekura w 48 minucie zakończona wykluczeniami. Podczas gry w osłabieniu hokeiści Stoczniowca zdobyli kolejne 3 bramki doprowadzając do stanu 16:1. W tej sytuacji nastąpiła ponowna zmiana w bramce Sosnowca, za interweniującego w 3 tercji Rafalskiego pojawił się Czerniak.
Ostatniego, osiemnastego gola w niedzielnym spotkaniu zdobył  w 55 minucie Filip Pesta po podaniu Jakuba Serwińskiego, ustalając wynik 17:1.

Dla Stoczniowca było to trzecie zwycięstwo w sezonie. W przyszłym tygodniu zmierzą się oni na wyjeździe z UKH Dębica, a za dwa tygodnie pojadą do Krynicy. Przed własną publicznością zagrają dopiero 25-26 października kiedy to w Hali Olivia podejmą Zagłębie Sosnowiec. 
Natomiast SMS II Sosnowiec zmierzy się z Zagłębiem już w następnej kolejce.

- Cieszymy się, że po kilku latach przerwy na trybunach Hali Olivia kibice ponownie mogli cieszyć się ligowymi rozgrywkami. To było dla nas przetarcie organizacyjne i sportowe. Obydwa egzaminy zdaliśmy i już dziś wiemy, że możemy prezentować się jeszcze lepiej zarówno na lodzie jako i poza nim. Przed nami dwa wyjazdy do Dębicy i Krynicy, a za 3 tygodnie zmierzymy się na własnym lodowisku z Zagłębiem Sosnowiec. To będą kolejne ważne sprawdziany sportowe i organizacyjne. Wierzę, że sprostamy tym wyzwaniom - powiedział Arkadiusz Bruliński, wiceprezes gdańskiego klubu.

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 - SMS II Sosnowiec 17:1 (3:0, 6:1, 8:0)

1:0 Stasiewicz - Serwiński (01:02)
2:0 Ziółkowski (02:36)
3:0 Wrycza (16:18)
4:0 Wachowski - Pesta (25:27) w przewadze
5:0 Stasiewicz - Serwiński (25:51)
6:0 Stasiewicz (31:18)
7:0 Wrycza - Kulczyk (31:28)
8:0 Serwiński - Pesta - Ruszkowski (33:56)
9:0 Pesta - Serwiński (38:46)
9:1 Filip (39:27)
10:1 Wachowski - Stasiewicz (41:18) w przewadze
11:1 Kulczyk - Wrycza (41:43)
12:1 Wróbel - Wachowski (43:43)
13:1 Kulczyk - Lehmann - Ziółkowski (47:06)
14:1 Pesta - Stasiewicz (49:58) w osłabieniu
15:1 Urbaniak (51:01) w osłabieniu
16:1 Krasakiewicz (52:24) w osłabieniu
17:1 Pesta - Serwiński (54:55)

Strzały 64-14
Kary 14-16

MH Automatyka Stoczniowiec 2014 Gdańsk: Szymczewski (Kopyciński n/g) - Leśniak, Lehmann, Sochacki, Wróbel, Ziółkowski - Ruszkowski, Wachowski, Serwiński, Pesta, Stasiewicz - Urbaniak, Wróblewski, Wrycza, Paruszewski, Kulczyk - Cymbała, Iwanow, Puchalski, Krasakiewicz, Piekur.
Trener: Janusz Bochiński

SMS II PZHL Sosnowiec: Czernik (Rafalski od 40:00 do 52:24) - Jóźwiak, Secemski, Śmieszek, Panczakiewicz, Woźniak - Nowak, Gogoc, Pelaczyk, Rybak, Rybak - Janus, Makowski, Jarosz, Pajestka, Anklewicz - Sroka, Szukała, Filip, Bichta, Gniewek. 
Trener: Jarosław Morawiecki



Powrót

Komentarze:

I tu widac jak w SMS jest marnotrawiona kasa. tragiczny poziom szkolenia centralnego jak na dloni.
Brawo Stocznia :)
Powodzenia aby kolejne mecze były i dla Was ok :)
Poziom SMS II - TRAGEDIA przez bardzo duże "T".
Jazda - poziom 0
Kontrola krążka - 0
Przegląd gry - 0
Przygotowanie fizyczne - 0
Jeśli to jest przyszłość Polskiego hokeja ......
Może nie porównuj 16 letnich chłopcow do zawodników 25-28 letnich którzy mają za sobą przeszłość w extraklasie i ważą po 20 kg. więcej niż każdy z tych nastolatkow.
Myślę,że dalsze mecze zweryfikują jaki to Stoczniowiec jest de best(nie myślę o Dębicy która też gra młodzieżą).
Pozdrawiam
pasjonat, piszesz jakby w Stoczniowcu grała cała zgraja 25-28 latków, tymczasem zagrało ich raptem pięciu. Cala reszta to też młode chłopaki. Ok, nie 16letni i tych pięciu "doświadczonych" zrobi różnicę, ale nie powinna być aż taka wielka. SMS, czyli teoretycznie największe nadzieje naszego hokeja nie powinny raczej zbierać takich batów od młodego Stoczniowca, który z racji właśnie niedoświadczonego składu ani nie jest - jak to piszesz - de best, ani się za taki nie uważa. Może po prostu ten rocznik SMS II jest słaby, bo niemożliwe, żeby przez dwa lata zrobić taki progres, że już SMS I z nami wygrał. OD 1:17 do zwycięstwa w dwa lata, no jeśli tak jest, to znaczy, że jest dla nich nadzieja, bo szybko nadrabiają opóźnienie ...
Gdyby Stoczniowiec grał z reprezentacją do lat 18 z Czech ,Słowacji czy Szwajcarii to pewnie wynik nie byłby taki duży.Nie da się ukryc że są bardzo słabi.Wynika to z tego że nie ma z czego wybierać. Zeby SMS trwał biorą tych co się zgłoszą, a nie na tym to miało polegać.
Osobiście uważam, że gra SMS II w 1 Lidze nie ma najmniejszego sensu, ponieważ:
1. Młodzi zawodnicy niczego nie uczą się w meczach, które przegrywają w wymiarze dwucyfrowym;
2. Nie uczą się roli w drużynie, którą odegraliby w swoich klubach grając w porównywalnej grupie wiekowej (jun. młodszy i junior);
3. Fizycznie nie mogą konkurować z zawodnikami cięższymi o kilkanaście/ kilkadziesiąt kilogramów - w przypadku dwumeczu ze Stoczniowcem 2014 akurat zawodnicy z Gdańska zagrali praktycznie bez ciała, inaczej mogłoby dojść do groźnych kontuzji...
4. Atrakcyjność takich spotkań dla kibiców jest żadna, co powoduje, że kluby 1 Ligii dużo dokładają do "szkolenia" tych zawodników, ponieważ oni nie przyciągają na trybuny tysięcy kibiców.

Dlatego proponuję, aby od przyszłego sezonu (ten został już rozplanowany), pieniądze przeznaczone na utrzymanie SMS II przeznaczyć na 2-3 dobrych koordynatorów szkolenia, którzy ściśle współpracowaliby z klubami i trenerami prowadzącymi szkolenie juniorów i juniorów młodszych i wyjazd np. na silnie obsadzone 3 międzynarodowe turnieje.
Na Zagłębie Sosnowiec przyjdzie pewnie znów koło 700-800 osób, to będzie mecz "jak za dawnych lat" kiedy spotykaliśmy się w Ekstralidze. Podobnie licze na Toruń, KTH i Legię. Ciężko jednak będzie zapewne utrzymać taką frekwencję z SMS1 czy Dębicą, choć te akurat mecze są atrakcyjne dla rodzin z dziećmi (dużo radości na trybunach). Wszystko zależy też od wyników. Bilety to spora część budżetu i wskaźnik dla miasta gdzie warto wspierać drużyne. A i drużynom gra się lepiej kiedy coś się dzieje na trybunach.

Tak więc tradycyjnie: "Wszyscy na Stocznię!" :)
Skoro na pierwszym meczu z SMS II było 1800, to dlaczego niby z tak dobrym rywalem jak Zagłębie miałoby przyjść 800 osób?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V