Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1758

Sparingi NHL: "Rekiny" wciąż nie do pokonania (VIDEO)

2011-09-30 08:17:19

Choć skład Vancouver Canucks we wczorajszym meczu towarzyskim z San Jose Sharks mocno odbiegał od tego, który w czerwcu walczył o Puchar Stanleya, to po kolejnym sparingu "Rekiny" znów mają powody do zadowolenia. W okresie przygotowań do nowego sezonu nie pokonał ich jeszcze nikt.

Podopieczni Todda McLellana w obecności 16 347 widzów zgromadzonych w hali HP Pavilion w San Jose wygrali z Canucks 3:0. Wreszcie ze znakomitej strony pokazała się najlepsza formacja ataku "Rekinów", która do tej pory w sparingach nie zdobyła gola. Joe Thornton przed wczorajszym spotkaniem zapowiadał, że by dojść do pełni formy linia ta potrzebuje ok. 10 dni, ale już wieczorem przeciwko Canucks było widać, na co stać "Jumbo Joe" oraz Joe Pavelskiego i Patricka Marleau. W 31. minucie w przewadze wynik otworzył Pavelski, któremu asystowali partnerzy z pierwszego ataku, a później Marleau i Thornton asystowali, gdy na 2:0 podwyższał Dan Boyle. Wynik w 55. minucie ładnym strzałem z backhandu ustalił Jamie McGinn.

- To był nasz dobry mecz, a co najważniejsze dyspozycja wciąż idzie w górę - powiedział po spotkaniu Joe Thornton. - Taki był cel od pierwszego dnia obozu przygotowawczego. W bramce gospodarzy świetnie spisał się Thomas Greiss, walczący o swoją pozycję w drużynie pod nieobecność fińskiego duetu Antti Niemi - Antero Niittymäki. Niemiec zanotował "shutout" broniąc 25 strzałów rywali. Drużyna z Kalifornii wygrała wszystkie 5 sparingów rozegranych we wrześniu, a przed startem sezonu 2011-12 zagra jeszcze tylko raz - w sobotę z Phoenix Coyotes.

Wczoraj w drugiej tercji doszło do trzech pięściarskich pojedynków. W wyniku jednego z nich kontuzji doznał Brad Winchester (SJS), którego jednym ciosem znokautował Aaron Volpatti. Gracz Sharks wrócił na ławkę, ale trener McLellan na wszelki wypadek nie wpuścił go na lód. O ile skład San Jose Sharks we wczorajszym meczu był zbliżony do tego, który zapewne zainauguruje sezon, o tyle trener Canucks, Alain Vigneault dzień po ich debiucie w okresie przygotowawczym znów dał wolne braciom Sedinom i Danowi Hamhuisowi. W składzie nie było też Kevina Bieksy, Ryana Keslera, Marco Sturma, Alexandra Edlera, czy Alexa Burrowsa, a Roberto Luongo z ławki oglądał grę Cory'ego Schneidera w bramce drugiej drużyny ubiegłego sezonu.

- My nie mamy na to wpływu - powiedział po meczu o składzie swojej drużyny Mikael Samuelsson. - Gramy tam, gdzie każe trener i nie możemy myśleć o niczym innym. Musimy się dopasować do systemu i być gotowi na 6 października. Właśnie wtedy meczem z Pittsburgh Penguins Canucks zainaugurują nowe rozgrywki. Tymczasem w okresie przygotowawczym zespół ma bilans 2-5, a biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie żaden z testowanych graczy nie wywalczy miejsca w drużynie na ten sezon, dość ryzykownym posunięciem jest wystawianie przez Vigneault wciąż rezerwowego składu. Zwłaszcza, że przed startem sezonu jego drużyna zagra jeszcze tylko raz. Sedinowie, Luongo, Hamhuis oraz Burrows wystąpili tylko w jednym z siedmiu meczów towarzyskich we wrześniu.

San Jose Sharks - Vancouver Canucks 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)
1:0 Pavelski - Thornton - Marleau 30:11 PP
2:0 Boyle - Thornton - Marleau 46:54
3:0 McGinn - Clowe 54:49
Strzały: 36-25.
Minuty kar: 27-25.
Widzów: 16 347.


Wyniki pozostałych czwartkowych sparingów:

Sparta Praga - New York Rangers 0:2 (0:0, 0:2, 0:0)
Anisimow (26.), Fedotenko (29.)

Boston Bruins - Ottawa Senators 1:2 (1:0, 0:0, 0:2)
Lucic (11.) - Alfredsson (46.), Rundblad (56.)

Columbus Blue Jackets - Minnesota Wild 4:2 (0:1, 3:0, 1:1)
Tiutin (21.), Nash (23.), Carter (35.), Atkinson (55.) - Latendresse (12.), Koivu (49.)

Philadelphia Flyers - New Jersey Devils 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)
Simmonds (33.), Jágr (53.) - Veilleux (21.)

Montréal Canadiens - Tampa Bay Lightning 0:4 (0:2, 0:1, 0:1)
Stamkos (4.), (12.), Connolly (37.), (59.)

St. Louis Blues - Colorado Avalanche 3:1 (0:0, 1:0, 2:1)
Backes (38.), Oshie (49.), Berglund (53.) - Lindström (42.)

Dallas Stars - Florida Panthers 7:1 (0:0, 3:1, 4:0)
Ribeiro (22.), Goligoski (30.), Robidas (38.), Eriksson (47.), Fiddler (52.), Daley (55.), Wandell (59.) - Huberdeau (30.)

Calgary Flames - Phoenix Coyotes 4:2 (0:0, 2:0, 2:2)
Moss (32.), (60.), Babczuk (40.), Glencross (57.) - Gordon (57.), Whitney (58.)


Brad Winchester kontra Aaron Volpatti



Powrót

Komentarze:

Ehh... Colorado znowu w plecy :/
ale mu zaje... az miło popatrzec :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V