Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5898

Guzik: Kary? Napędzały mnie do gry

2021-09-24 18:35:44

Kacper Guzik w wieku 28 lat postanowił zawiesić łyżwy na kołku. Wychowanek nowotarskiego Podhala opowiedział nam o swojej karierze, przełomowych momentach, o sędziach, którzy mieli go „na radarze” i działaczach z Nowego Targu.


HOKEJ.NET: – 28 lat to chyba nie jest odpowiedni wiek na zakończenie kariery?

Kacper Guzik: – Ruszyła liga, a ja nie gram, więc taką podjąłem decyzję. Nie będę narażał swojego zdrowia za drobne. Zresztą jestem pewny, że też nie pisałbyś artykułów i nie prowadził strony za połowę tego, co miałeś dotychczas. Wpływ na moją decyzję miały względy finansowe i życiowe. Trzeba było kiedyś ją podjąć.

Czy nie było jakiś innych opcji poza Nowym Targiem?

– Nie rozmyślałem o tym, bo chciałem zostać w Nowym Targu. Pograć tutaj, ale to się mi nie udało. Zresztą stwierdziłem, że jak mam się prosić o pieniądze, które potem działacze bezczelnie mi obetną, często nie wiadomo za co, to nie ma sensu poświęcać zdrowia. Co roku jest to samo, obiecywanie złotych gór, a później nic z tego nie ma

Masz żal do działaczy Podhala, że nie udało się porozumieć?

– Żalu nie ma, ale po prostu poznałem, jakimi są ludźmi.

Jak się układała współpraca z trenerem Andriejem Gusowem?

– Grałem, bo grałem i tyle. Wykonywałem to, co trener chciał. Ale czy jemu się podobało? Nie wiem. Myślę, że jakby był ze mnie zadowolony to by o mnie powalczył. Najwyraźniej coś mu się nie podobało.

Twój najlepszy okres w karierze to sezon 2014/2015, w którym zdobyłeś podwójną koronę oraz byłeś czołowym zawodnikiem GKS-u Tychy, zdobywając 29 bramek i notując 23 asysty. To był przełomowy moment?

– Myślę, że tak. Popełniłem jednak błąd i nie wszystko wyszło tak, jakbym chciał.

Tym błędem było przejście po dobrym sezonie w Cracovii?

 – Żałuję tej decyzji. To był taki mały błąd.

http://hokej.net/pl/galeria,getNewsMin,402893

Z Krakowa przeszedłeś do Orlika, później przez chwilę znów grałeś w Tychach i przeniosłeś się do Niemiec. W końcu znów Podhale.

– Poszedłem do Niemiec, gdyż w Tychach nie dostawałem szans do gry. To był okres, gdzie coraz słabiej to wyglądało. Coś jeszcze w kadrze pograłem, ale jakoś tak wyszło.

Można powiedzieć, że w krótkim okresie zaliczyłeś duży zjazd. Wpływ na to miały też kontuzje?

– Urazy urazami, ale myślę, że po Opolu wszystko zaczęło się komplikować. Trenerom nie podobał się mój styl gry. Mieli problem, że dużo czasu spędzałem na ławce kar. A te kary napędzały mnie do gry. Każdy trener miał o to pretensje, choć nie zawsze wyglądało to źle.
W Tychach, gdzie byłem często odsyłany do boksu wykluczeń, w najważniejszych meczach próbowałem tego nie robić. W play-offach grałem bardzo odpowiedzialnie, zagryzałem zęby. Podchodziłem do tego poważnie.

W kadrze zdobyłeś siedem bramek w 25 meczach - niezła statystyka. Ale zabrakło chyba udziału w turnieju mistrzostw świata.

– Myślę, że powołanie na taki turniej dałoby mi trochę doświadczenia. Gdybym pograł na mistrzostwach świata, to na pewno wiele bym zyskał. Trener Płachta parę razy oznajmił mi, że boi się że będę łapał kary i dlatego mnie nie zabierał. Choć pokazałem, że potrafię grać w sposób odpowiedzialny.

W turnieju juniorskim strzelałem bramki, asystowałem, prawie nie notowałem wykluczeń. Potrafiłem się zmobilizować i w meczach o stawkę grać bezpieczniej. Mam taką naturę, że nie odpuszczam. Ale hokeista powinien taki powinien być.

W 2013 roku miałeś szansę być na testach w Donbasie Donieck, drużyny występującej w KHL. Jak to wyglądało?

– Myślę, że wtedy zabrakło mi menadżera z dobrej półki, który by mi ogarnął ten temat. Po Mistrzostwach Świata juniorów obiecano mi, że pojadę do Donbasu i podpiszę tam kontrakt. Ale kazali mi przyjechać dwa tygodnie wcześniej i trenować z młodzieżowym MHL. Tam mnie chcieli zostawiać.

Trenerem ekipy z Doniecka był też selekcjoner reprezentacji i myślę, że nie widział we mnie potencjału. Postanowiłem wrócić, bo wydawało mi się, że nie będzie to najmocniejsza ekipa. Wyniki to pokazały.

Wróciłem do Polski i najpierw zdobyłem z GKS-em Tychy srebrny, a później złoty medal.

http://www.hokej.net/pl/galeria,getNewsMin,400935

Wróćmy jeszcze do minut karnych. Jak policzyliśmy, w 360 spotkaniach złapałeś aż 459 minut karnych. Miałeś wrażenie, że w pewnym momencie było tak, że jak Guzik zaatakował kogoś, to z miejsca lądowałeś na ławce kar?

– Nie wiem czy mogę się wypowiadać na temat polskich sędziów tak, jak jak to lubię robić. Bo to są gwiazdorzy, którym nie wolno zwrócić uwagi. Jeśli ktoś to zrobi, to oni i tak robią później to, co im się podoba. Za swoją pracę nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Takie jest moje zdanie na ich temat.

Ktoś mógłby mnie uszkodzić, a i tak nie dostałby kary. Wystarczyło, że ja kogoś trafiłem mocniej, a ten ktoś źle stał na nogach i lądowałem na ławce kar. Dla mnie było to śmieszne. A kłócić się i podważać ich decyzji nie wolno, bo to są panowie sędziowie i oni wiedzą o hokej wszystko. Większość z nich nie grała w hokeja na wysokim poziomie. To też jest dla mnie zastanawiające.

W swojej karierze stoczyłeś sporo bójek. To był jeden z elementów Twojego stylu gry?

– Gdy byłem młody, grałem w Ameryce. Wtedy nauczyłem się, że jak ktoś zrzuci przede mną rękawice, to nie odjeżdżam i staję do pojedynku. Nie udaję pajaca, tylko wyjaśniam sprawy po męsku. Oczywiście jeśli jest to mecz ligowy, a nie faza play-off.

Zresztą w fazie play-off  w Tychach, gdy strzelałem bramki, grałem bardzo odpowiedzialnie i nie toczyłem walk na pięści. Zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Pamiętam też mecz z Sanokiem, gdy dwóch zawodników chciało mnie sprowokować. Nie dałem się. Nie mogłem sobie pozwolić na karę meczu wówczas, gdy byłem odpowiedzialny za zdobywanie bramek.

Co teraz po karierze hokejowej zawodnika ma zamiar robić Kacper Guzik?

– Szkoda mi trochę hokeja. Powiem, że po ponad 20 latach grania myślę o nim cały czas, ale zarobki mamy takie, jakie mamy. Będąc piłkarzem, po tylu latach gry, mógłbym otworzyć sobie jakąś firmę i działać. A teraz po prostu działam w sferze motoryzacyjnej. To zawsze było moje hobby. Odnalazłem w tym pasję i lubię to robić. Bawię się terenówkami i różnymi takimi rzeczami związanymi z motoryzacją.

Do zobaczenia w takim razie na jakimś meczu.

– Raczej się nie spotkamy, bo nie zbliżam się do lodowiska. Wolę sobie posiedzieć z córką niż iść na mecz. Nie lubię oglądać meczów, w których nie mogę grać. Jak leczyłem kontuzję, to zawsze bolało mnie, że nie gram.

Wiele razy grałem z urazem i myślę, że był to mój błąd. Ale takim jestem, a w zasadzie byłem zawodnikiem. Coś mnie bolało, ale zagryzałem zęby i grałem. Potem słyszałem, że „chu** gram”.

Mam nadzieję, że nic mnie już do hokeja nie pociągnie. Chyba musieliby zmienić się działacze w Nowym Targu. Wyjeżdżać nie mam zamiaru, bo dobrze wiem, że nikt nie da mi takiego kontraktu, żebym zmienił swoją decyzję.


Rozmawiał: Sebastian Królicki





Kacper Guzik na taflach naszej ekstraligi rozegrał 360 spotkań, w których zgromadził 210 punktów za 111 bramek i 99 asyst. Na ławce kar spędził 459 minut.

Rozegrał też 25 meczów w reprezentacji Polski, w których zdobył 7 bramek. Był kluczowym graczem napastnikiem reprezentacji Polski podczas młodzieżowych Mistrzostw Świata Dywizji IB w 2012 roku. Biało-czerwoni awansowali na zaplecze elity, a "Guzon" został wybranym najlepszym napastnikiem turnieju. Zwyciężył też w punktacji kanadyjskiej z 11 punktami (8 G + 3 A).







Powrót

Komentarze:

Wszyscy są winni, całe środowisko hokejowe na świecie rzucali chłopakowi kłody pod nogi :-)
Ma chłop 100 procent racji ci co nie grali w hokeja w Nowym Targu i nie żebrali o kasę nic o tym nie wiedzą.
Łaske robił że nie faulował jak mu się chciało... Nie ośmieszaj się człowieku... Co też możesz robić po hokeju, troche oleju w głowie trzeba mieć i wykształcenia, więc nie mów że firmy nie założysz bo nie zarobiles. Może tata co wszedzie się pchał każdemu coś załatwi.
Szkoda bo taki gracz zawsze wnosi kolorytu do gry
Szkoda twojej kariery, jesteś hokeista zpazurem, niestety z żalem obserwuję jak hokej - wzorem piłki kopanej - powoli staje się sportem dla "ciotuń", powodzenia Kacper.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V