Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8539

Czy wylot do Kanady ma sens? Klubowi trenerzy odpowiadają

2017-12-05 16:30:34

Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed wylotem do Kanady, gdzie zmierzy się z trzema drużynami z niższych klas rozgrywkowych. O to czy taki wyjazd ma sens zapytaliśmy dwóch czołowych trenerów pracujących w Polsce, a więc: Rudolfa Roháčka z Comarch Cracovii i Andreja Husaua z GKS-u Tychy. To właśnie te drużyny co roku dostarczają najwięcej zawodników do kadry.


Z drużyny Cracovii do kadry powołano aż dziewięciu zawodników, którzy stanowią o obliczu zespołu. Jak wielki problem powoduje absencja czołowych graczy, trener Rudolf Rohaćek mógł przekonać się niedawno, kiedy to na urazy cierpiało aż czterech podstawowych hokeistów mistrza Polski: Kasper Bryniczka, Maciej Kruczek, Damian Kapica i Krystian Dziubiński.  

Z kolei z ekipy Andreja Husau do Kanady uda się ostatecznie ośmiu zawodników. Już wcześniej okazało się, że w kadrze z powodu urazu nadgarstka nie znajdzie się Bartłomiej Pociecha. Obrońca tyszan wprawdzie zagrał w hicie PHL z Cracovią, ale zaraz potem uda się na zabieg. W biało-czerwonych barwach zabraknie też napastnika Alexa Szczechury oraz bramkarza Johna Murraya, a o ich absencji zadecydowały sprawy formalne. 

- Oczywiście dla jednej i drugiej drużyny jest to spory problem. Na treningach zostanie mi dwunastu zawodników, a jeszcze dwóch młodzieżowców wyjechało na mistrzostwa świata do lat 20. Ale kto zabroni zawodnikom reprezentowania swoich barw narodowych? – pyta retorycznie trener GKS-u Andrej Husau. 

- Problemem nie jest to, jak sobie poradzimy, bo damy sobie radę bez tych zawodników na treningach. To nie jest w tej chwili żaden kłopot. Jest to raczej kwestia czy oni sobie poradzą. Oby wrócili w lepszej formie, niż przed wyjazdem – twierdzi natomiast szkoleniowiec Cracovii Rudolf Roháček. 

Również sama osoba szkoleniowca Teda Nolana nie jest w stanie przekonać trenerów dwóch najlepszych w tej chwili drużyn klubowych. Cały czas obawiają się o zdrowie i formę swoich zawodników w kontekście walki o jak najlepsze miejsca przed fazą play-off i zbliżającym się turniejem o Puchar Polski, który w dniach 27-28 grudnia odbędzie się w małej hali katowickiego „Spodka”. 

- Tu nie chodzi o to, by zaufać czy też nie trenerom kanadyjskim. Wszystko polega na tym, że zawodnicy w klubie będą mogli odpocząć i w spokoju doprowadzić swoją formę fizyczną do optymalnej dyspozycji, gdy tymczasem kadrowicze odbędą już trzecie zgrupowanie pod rząd – twierdzi opiekun tyszan i dodaje: 

- Nie mają praktycznie wolnego, gdyż cały czas rozgrywają mecze i to może odbić się na ich dyspozycji. Oby – odpukać! – obyło się bez kontuzji, tak jak niedawno miało to miejsce na przykład w ekipie Cracovii. Dla trenera to wielki problem! 

Kadrowiczom wypada zatem życzyć zwycięstw i powrotu bez kontuzji, jednak wciąż otwartym pozostaje pytanie: czy wylot do Kanady w środku sezonu i gra z tamtejszymi na poły amatorskimi drużynami ma sens oraz jakie wymierne korzyści przyniesie?



Powrót

Komentarze:

Na podobne tournée w trakcie sezonu reprezentacja Polski wyjeżdżała zarówno przed wojną jak i w okresie PRL. W obu przypadkach hokej mieliśmy na wyższym poziomie.
jest chihuahua Husaua jest impreza
Husaua hehehehehehe wiec gdzie jest Gusov :)
Kochani trenerzy CRC i GKSu. Mam dla Was radę. Zrezygnujcie z usług kadrowiczów. Jest wiele klubów które chętnie ich przytulą. To takie proste ;-)
Pan Rohacek niech lepiej swoją myśl szkoleniową nadal wdraża w Cracovi, a na temat reprezentacji niech lepiej się nie wypowiada, bo miał możliwość pracy z reprezentacją i efekty były marne. Nie ogarnia że może jaszcze są zawodnicy dla których gra w reprezentacji swojego kraju to zaszczyt
Czytanie ze zrozumieniem się kłania!!!
Nie dziwię się trenerom klubowym, że w panice, bo ławki są jakie są i każda kontuzja to problem, niestety nie rozumiem tej wycieczki, czy nie dałoby się zagrać w niemczech czy szwajcarii z drużynami na podobnym poziomie byłoby może taniej i panowie z paszportami może nie mieliby problemu.
Wylot do Kanady na zgrupowanie jest bezsensowny z wielu innych powodów, ryzyko kontuzji niesie każde zgrupowanie, tak samo jak każdy trening w klubie.
Podniecają się, jak by mistrz Polski to nie wiem mistrz świata. Reprezentacja jest ważniejsza oraz możliwość awansu do elity, niż jakaś tam liga.
Z tym HUSAU to już nie ma co reagować !! We wszystkich portalach , gazetach piszą GUSOV w hokej net jakiś * się podpalił udaje znawcę ! A do Kanady nie rozumie tego wyjazdu !! Z kim my tam będziemy grać ?? Z dziećmi z podstawówki ?? Bo nie wyobrażam sobie grać z profesjonalnym klubem he pojechaliby do Niemiec bądź Czechów i też jestem czym wybierać jeżeli chodzi o poziom drużyny przeciwnej sam koszt lotu w obie strony za jednego zawodnika to około 2500 zł nie wierzę że taniej !! Pozdro
Uważam że taki wylot to bardzo dobry pomysł. Lot do Toronto trwa 7,5 godz i w dzisiejszych czasach to żaden problem. Ta samą drogę jechali by autokarem do Niemiec. Dla wielu hokeistow to być może jedyna szansa by polecieć na takie zgrupowanie, zagrać w ojczyznie hokeja, poznać to od kuchni, zobaczyć muzeum nhl, i wiele innych. To jest wyjazd motywacyjny, by dać zawodnikom bodźce do większej pracy. Dobry Coach jest dobrym psychologiem i rozumiem jego postępowanie. U mnie ma 100 % poparcia, a trenera będzie można rozliczac gdy upłynie jego kontrakt.
Dokładnie. A nie lament że dwa mecze ligowe nie zagrają w najlepszej lidze świata, bo przez te mecze będą lepsi.
!? Do Niemiec czu Czech też trzeba z 8 h jechać i to autokarem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X