Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 11438

Kontrowersje sędziowskie. Które decyzje były prawidłowe?

2019-02-20 13:01:37

Nie milkną echa poniedziałkowego zwycięstwa Unii Oświęcim nad Tauronem KH GKS-em Katowice 5:2. Oprócz tego, że biało-niebiescy zaprezentowali się z dobrej strony, sporo mówiło się też o pracy arbitrów.


Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z 45. minuty. Oświęcimianie grali wówczas w przewadze, a Peter König po przejechaniu z krążkiem całej tafli zagrał wzdłuż bramki do Aleksieja Trandina. Guma znalazła się w siatce, a prowadzący to spotkanie Maciej Pachucki po protestach katowiczan zdecydował się obejrzeć zapis wideo.


Co z niego wynikało? Mniej więcej tyle, że Kevin Lindskoug chciał przeciąć podanie słowackiego defensora swoim kijem. Uczynił to w taki sposób, że krążek trafił w łyżwę rosyjskiego środkowego. Po krótkiej analizie arbiter z Gdańska rozłożył ręce. Czy słusznie?

Z odpowiedzią przychodzą nam najnowsze przepisy, a konkretnie artykuł 96. i punkt pierwszy.



Decyzja arbitrów o anulowaniu bramki była słuszna. 

W 26. minucie sędziowie dobrze zinterpretowali i wychwycili karę dla Kamila Paszka, który sytuacyjnie zaczął używać dwóch kijów.


Niemniej mamy wątpliwości co do dwóch kolejnych decyzji arbitrów. Ale po kolei.

W 18. minucie Damian Piotrowicz zaatakował z tyłu Oskara Krawczyka. Defensor GieKSy upadł na lód i miał problemy z opuszczeniem tafli o własnych siłach. W tej sytuacji skrzydłowy Unii przewinił i należała mu się minimum kara 2+10 za rzucenie na bandę.


Solidną gafę zaliczyli też arbitrzy liniowi, którzy nie zauważyli potężnego spalonego na dwie minuty przed zakończeniem spotkania. Zacznijmy od tego, że w myśl przepisów dotknięcie nie powoduje anulowania spalonego. Co innego gdyby zawodnik sam wprowadził krążek do swojej tercji. Przypadkowe odbicie nic nie zmienia.


Materiały wideo dzięki uprzejmości TVP Sport




Powrót

Komentarze:

No i podoba mi się taki artykuł. Nie trzeba się gotować niepotrzebnie, tylko pamiętać że sędziowie też są ludźmi i też zdarzają im się błędy. Tu malkontenci napiszą że naszym rozjemcą te błędy zdarzają się bardzo często. Ale ja wolę jednak przychylić się do opinii Tomka Valtonena, który powiedział na ten temat krótko i rzeczowo: naszych sędziów trzeba cały czas szkolić i oni sami muszą to wiedzieć, nie ma najmniejszego sensu pomysł sprowadzania sędziów z zza granicy, to do niczego dobrego w przyszłości, nie doprowadzi...
Fajnie napisałeś ze naszych sedziów trzeba wciąż szkolić. Szkoda tylko że oni nie szkola sie sami i w większości popoelniają wciąż te same błędy. Czyli krótko mówiąc pracują jak im sie chce.
Nie dyskutuje z decyzjami bo przepis mówi jednoznacznie, gol łyżwą nie może być uznany jednak mam wrażenie, że jest to przepis lekko nieżyciowy. Bo co Trandin miał z tą nogą zrobić? Przecież on tylko hamował i został trafiony po odbiciu krążka przez bramkarza. Rozumiem jakby Koenig nastrzelił Trandina w nogę ale tutaj to zupełny przypadek.
A Piotrowicz może mówić o dużym szczęściu bo nie da się ukryć, że tu kara była i bardziej aptekarski sędzia dałby 5+20 za taki atak
Według przepisów gola nie ma. I tu na dwoje babka wróżyła. Przecież Trandin nie kopnął krążka ,bo go nawet nie widział. Ten przepis trzeba doprecyzować,aby nie było wątpliwości. Do sędziego nie mam pretensji.
Gol prawidłowy. Trandin nie skierował krążka do bramki tylko się od niego odbił. W tym artykule jest interpretacja. Poza tym wg. zaleceń iihf kierowanie to jest celowe dzialanie a nie przypadkowe odbicie http://www.hokej.net/pl/phl/40/news,artykul,5,48793,nowe-przepisy-gry-w-phl-i-turniejach-iihf-wideo.html
Artykuł 94 mówi, iż bramka zostanie uznana, gdy krążek po strzale gracza drużyny atakującej znajdującego się na lodzie, przypadkowo odbija się od kasku lub dowolnej części ciała współpartnera i wpada do bramki.
Jednak sędzia uznał,że był ruch ,chociaż Trandin "jechał"na ręcznym.
Moim zdaniem w art. 94 kluczem są słowa"kask i dowolna część ciała". Łyżwa nie jest raczej częścią ciała i tak to jest interpretowane.
A kask jest?
Nie jest dlatego zostal wyszczegolniony, a lyzwy nie
Tym bardziej, krążek odbił się od łydki nie łyżwy :-)
Rękawica też nie jest częścią ciała, tak jak i kask i łyżwa. Żeby ten przepis miał jakikolwiek sens, to zawodnicy musieliby grać w samych kaskach- z gołymi rękami, na bosaka, bez ochraniaczy, najlepiej nago. Bo w tej chwili w takim samym stopniu kask nie jest częścią ciała, tylko ochroną głowy, jak rękawice są ochroną dłoni, zaś łyżwa (poza właściwościami jezdnymi) ochroną stopy i...łydki. Gdzie kończy się łyżwa? Bo krążek wpadł do bramki po odbiciu od łydki!!! Pomijając w ogóle, że wg mnie zgodnie z art 94 mimo wszystko gol powinien być uznany nawet jakby się odbił od łyżwy.
Co do spalonego, to nie chcę być adwokatem diabła, ale kto zagrywał krążek?? Bo z powtórki nie wiadomo kto zagrał krążek, jeżeli gracz Oświęcimia to decyzja sędziów prawidłowa. Oglądłem powtórkę na TVP, decyzja sędziów słuszna, po drodze był kij zawodnika Unii - Art. 81.iii - w tym wypadku portal popełnił błąd.
To zagranie jest na 2:16 sekund przed końcem meczu, a na TVP Sport 2:27:02 meczu.
Pozdrawiam :)
Dotknięcie nie powoduje anulowania spalonego. Co innego jakby zawodnik sam wprowadził krążek do swojej tercji. Przypadkowe odbicie nic nie zmienia. Pozdrawiam.
A zdefiniuj mi przypadek w tym wypadku, gdzie zawodnik Unii celowo dokłada kija próbując przejąć krążek, to że ten mu "ucieka" nie oznacza przypadku. Jest Nas dwóch i mamy dwie interpretacje tego przepisu, więc nie do końca bym winił tutaj sędziów ;)
PS: Daleki jestem od obrony sędziów, bo zapewne liniowy tego zagrania nie widział :P, ale przepis nie do końca jest precyzyjny.
Już zdefiniowałem i to po konsultacji z sędzią wyżej napisałem.
Prawda tej taka, że ten nowy przepis daje pole do popisu sędziemu gdyż mógł ją uznać, ale i też nie, ponieważ jest napisane że jeśli zawodnik skieruje krążek do bramki łyżwą, a nie jest tego świadomy to bramka zostaje uznana, tak to było opisane w artykule gdzie były wyjaśniane te nowe przepisy, sędzia uznał że Trandin swiadomie to zrobił, hamując i dostawiając nogę. Chory przepis, bardzo nie jasny, wcześniej wersja dużo bardziej logiczna, bo musiał być wykonany ruch nogą, teraz praktycznie każde odbicie krążka od łyżwy które wpadnie do bramki, gol będzie nie uznany, a w tym przypadku nabicia przez bramkarza zawodnika gol powinien być jaknajbardziej prawidłowo zdobyty.
Moim zdaniem to w ogóle krążek nie odbił się od łyżwy tylko od łydki czy piszczela Trandina.
Też to zauważyłem, tam do łyżwy było baaaaardzo daleko.
Tyle że od góry nie widać
Dokładnie, bramkarz podbił krążek i ten odbił się od łydki. Błąd sędziego, na szczęście bez konsekwencji na wynik.
Do Sebko: No właśnie zauważyłem, że wideoweryfikacja jest z kamery z góry i sędzia nie mógł ocenić , czy była łyżwa, czy łydka. Nie można mieć do niego pretensji.
A mnie się wydaje, że tworzący przepisy mają coś nie tak z głową, bo skoro jest paragraf 96 pkt I, który wyjaśnia (teoretycznie) wszystko, to po co są pkt II i III itd. Chyba, że tłumaczenie brzmienia jest nieprecyzyjne. Pomijając jednak to, błędów było co niemiara, a niekonsekwencja porażająca. Jeśli zawodnik jednej drużyny zostaje odesłany na karę 2 min. za cross checking, a 30 sek później jest Identyczne zagranie rywala i nie ma kary, to podpada mi to już pod "drukowanie" . A było takich sytuacji więcej.
To samo z 6 na lodzie.
Do nieuznanej bramki dodałbym, że wg mnie w momencie kontaktu z krążkiem łyżwy zawodnika Unii są już w polu bramkowym, co także może być powodem nieuznania bramki.
Sędzia nie oznajmiał pola bramkowego,więc skupmy się na tym odbiciu.
To nie jest zabronione, pod warunkiem, że najpierw krążek tam jest. A w tej sytuacji tak się stało. Nawet komentatorzy byli zdziwieni decyzją, A kto jak kto, ale były hokeista reprezentacyjny na przepisach się zna.
Pach..jski to zakała polskiego sędziowania. Do tego ta zapijaczona morda.
Te głupole nawet faul Piotrowicza uznali za czyste zagranie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V