Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5468

Rzeszutko: Każdy mecz gramy na sto procent

2020-01-15 19:59:14

GKS Tychy przegrał z Re-Plast Unią Oświęcim 3:4 po rzutach karnych. Tyszanie pozostawili po sobie dobre wrażenie, a ich gra mogła napawać optymizmem.

HOKEJ.NET: – To był niezły mecz w Waszym wykonaniu. Przez jego większą część byliście stroną  dominującą, jednak czegoś zabrakło.

Jarosław Rzeszutko, środkowy GKS-u: – Od początku graliśmy bardzo dobrze, mądrze i agresywnie. W zasadzie tak to wyglądało do momentu złapania przez nas kary. Unia nie miała żadnej klarownej sytuacji. My mieliśmy kilka, ale nie udało nam się ich zamienić na gole.

Pomimo kontrolowania przebiegu gry to właśnie Unia jako pierwsza zdobyła dwie bramki.

– Unia pierwszego gola zdobyła właśnie podczas gry w tej przewadze. Potem popełniliśmy błąd i rywale wyprowadzili kontratak i prowadzili już 2:0. My jednak się nie poddaliśmy. 

Po tych bramkach było widać konsekwencję w waszej grze. Nie zmieniliście systemu gry. Czy miało to wpływ na dalsze losy meczu?

– Wiedzieliśmy, że od początku graliśmy co najmniej dobrze. Nie zmienialiśmy nic i to przyniosło rezultaty, bo wyszliśmy na prowadzenie. Niestety straciliśmy gola w ostatniej sekundzie. Takie sytuacje zawsze bolą. Dziś muszę przyznać, że jestem dumny z każdego naszego zawodnika. Wierzę, że jeżeli zagramy przez resztę rozgrywek tak, jak dzisiaj, to czeka nas dobra końcówka sezonu.

W tym sezonie w rzutach karnych nie odnieśliście jeszcze zwycięstwa. Co jest powodem tej czarnej serii?

– Mówi się, że te karne to loteria, choć chyba nie do końca. Może czegoś nam w tym elemencie gry brakuje. Wierzę, że w decydujących momentach sezonu, kiedy o losach meczu decydowały rzuty karne, to karta odwróci się na naszą korzyść. Szczęście musi być przy nas.

Jakbyś ocenił debiut Krzysztofa Majkowskiego na ławce trenerskiej? 

– Jestem zawodnikiem, wiec nie wypada mi oceniać pracy trenera. Myślę, że zagraliśmy dobre spotkanie pod kątem taktycznym, pokazując duży charakter i serducho. Na trudnym terenie przegrywaliśmy już dwiema bramkami, ale mimo to potrafiliśmy się podnieść.

Ostatnio kibice wyrazili niezadowolenie z Waszej postawy i mocno Wam się oberwało z trybun. Zapytam wprost: czy negatywna otoczka wokół klubie wpłynęła na Was?

– Na pewno nie jest miło, kiedy gra się w domu i dostaje się takie „czopsy” Jednak jesteśmy zawodowcami i w każdym meczu gramy na sto procent. To czy kibice będą nam bić brawo, czy na nas gwizdać, musimy przyjąć. Niemniej gramy dla GKS-u, miasta Tychy i dla kibiców. Wierzę jednak, że w następnych meczach kibice będą naszym szóstym zawodnikiem i razem osiągniemy niejeden sukces.

Rozmawiał: Mateusz Pawlik.



Powrót

Komentarze:

Brawo Jarek! Po tej bramce na pewno będzie łatwiej zdobyć kolejne! Tak jak mówiłeś, razem będziemy jeszcze świętować. A wiecznym malkontentom zalecam przyjść na mecz i wspierać nasz zespół. Bo marnie w tym sezonie z frekwencja na tle innych drużyn.

Powodzenia z Sosnowcem! Tylko tyski GKS!
"Każdy mecz na 100%" - śmiech na sali, mi się was płaczki oglądać odechciało...
Idź na lód i pokaz co umiesz! Może nawet Andrzej cie poleci drużynom którym się oferował Unii albo Katowicom
1. nie da się grać każdego meczu na 100%. Każdy kto uprawiał jakikolwiek sport to o tym wie. Inne jest nastawienie na mecz z outsaiderem a inne z mistrzem;
2. Rolą trenera jest zmotywować właściwie na te mecze ze słabszymi i nie przemotywować na te ważniejsze mecze;
3. zasadą motywacji, która winna być ogólnie stosowana to chwalenie przy wszystkich, ganienie na osobności. Gusov tu miał trochę na bakier;
4. przypominam, że przeciwko trenerowi nie zbuntowało się 2, 3 zawodników, ale cała drużyna. Znaczy to, że pewien model współpracy się wyczerpał. W tym momencie jednym możliwym rozwiązaniem była dymisja trenera. Co też uczynił. Konsekwencje względem zawodników (jeżeli nie osiągną sukcesu, co już jest po części konsekwencją dla nich, mniejsza kasa przecież za tym pójdzie, stracony prestiż, porażka) można dopiero robić przy przebudowie drużyny po zakończeniu sezonu. Jestem ciekawy ilu z krzykaczy i obrońców trenera przyszedłby na mecz rozgrywany przez powiedzmy 5 szybko kupionych obcokrajowców i 15 juniorów.
5. z oceną postępowania zawodników poczekajmy. Pragnąłbym zauważyć, że już od jakiegoś czasu na grę się dosyć ciężko patrzyło. Jakiś układ między zawodnikami a trenem się wypalił. Można mieć też pretensje do trenera za niechęć do stawiania na młodych (Bizackiego wystawił dopiero jak nie miał wyjścia). Mam wątpliwości czy na mecze z Janowem np. nie mógł wpuścić Ubowskiego, Gruźlę czy Kasperka. Czy zawsze musiał grać Cichy, Klimenko, Jafimienka?
Poczekajmy z oceną. Gusov na pewno miał dobry warsztat, ale w pewnym momencie chyba stracił szatnię. To się zdarza. Teraz wspierajmy klub a nie róbmy wiochę. GKS to nie Gusov. Gusov to tylko najemnik, trener z zewnątrz, który z pewnością nie czuje zbytniego przywiązania do klubu. Dziś tu jutro tam. Przypomnijcie sobie jego wypowiedzi o Podhalu
Jarek potrafił dwa sezony pod rząd w najważniejszych momentach grać z kontuzjami. Raz ze złamanym żebrem, a drugim razem z rozwalonym biodrem. Ty ich nazywasz płaczkami?? Życzę Ci żebyś miał kiedyś nad sobą kogoś takiego jak Gusov to zrozumiesz. Bardzo dobry trener, okropnie marny człowiek.
Mi sie ten mecz podobał chłopaki pokazali charakter mimo początkowego niekorzystnego wyniku potrafili to wyciągnąć na 3:2 a pamietajmy ze graliśmy z drużyna z która nie tak dawno przegraliśmy w pucharze grając u siebie gdzie na ławce zasiadał jeszcze Gusov, wcześniejsze karne tez przegrywaliśmy z teoretycznie słabszymi rywalami wiec to jest po prostu kwestia nad która musimy jeszcze popracować. Nie pomagacie tym hejtem Majkowskiemu zadebiutować w roli pierwszego trenera dajcie spokoj tej drużynie na rozliczenie przyjdzie czas a moze bedzie to czego w Tychach brakowało czyli i wyniki i styl ktory z chęcią bedziemy ogladac
Pamiętaj że w Tychach NIGDY nie rozlicza się zawodników a wyłącznie trenerów...
Nasi grajkowie kolejny raz zwolnili trenera. Dobrze że choć tym razem nie odwalili numeru z niewpuszczaniem do autobusu ;)
Bez względu czyja wina jest i jak zakończy się sezon moim zdaniem kilku zawodników po zakończeniu rozgrywek trzeba pożegnać.
Fruwaju ale to nie jest taka sama sytuacja jak z niewpuszczeniem do autobusu. Wszyscy chcieli żeby Gusov został tylko przestał pierd olić w wywiadach na zawodników bo od tego jest szatnia. Niestety on się zachował jak dziecko i się obraził. Od razu zaoferował swoją osobę Gieksie. Jak jest tu ktoś z OSW kto zna realia klubu z Oświęcimia niech się wypowie bo ponoć przed sezonem chciał iść do Unii.
Zachował się jak dziecko? Moim zdaniem pokazał klasę, mógł siedzieć na kontrakcie i tkwić w szambie przegrywając sezon bo hokeistom wszystko przeszkadza. Dziecinne jest płakanie że trener obraża, że trener robi za ciężkie treningi, że jest nieszczery a po sezonie przedłużanie kontraktu i praca z tym samym trenerem bo dali 500zł więcej. To już kwestia jak kto ma poustawiane klocki moralności w swojej świadomości. Ale Ty byś zapewne tkwił w układzie gdzie Twoi przełożeni kumplują się z Twoimi podwładnymi i nie jesteś w stanie od nich nic wyegzekwować bo każda taka próba kończy się telefonem z góry. Rozumiem że masz informacje że to Gusow dzwonił do Katowic? Nie odwrotnie? Bo Katowice są od 2 miesięcy bez trenera, a na rynku półgłówki zwolniły najlepszego trenera w lidze. Rzeczywiście skandaliczne że zaczęły się takie rozmowy. Ogólnie symptomatyczne jest to że ludzie którzy są zwolennikami Gusowa doceniają też wkład poszczególnych zawodników, potrafią zauważyć że taka postać jak Klimienko była kluczową w pierwszym mistrzostwie, że w drugim nie obyło by się bez Cichego i Szczechury. Z kolei przeciwnicy Gusowa zaraz zrobią ziemię płaską, niebo czerwone, 2 mistrzostwa czystym fartem, a 8 srebrnych medali to klasyczny niefart i wszechobecne braki a rywale z innej planety.
Nie wiem ale mi sie wydaje ze dla niektórych GKS to tylko jedna osoba a mianowicie Gusov. Wydaje mi sie jednak ze to nie on zakładał łyżwy i grał w tych finałach na oparach, ze złamanymi różnymi częściami ciała, bez zębów, z gorączka, z różnymi chorobami na środkach przeciwbólowych...od dłuższego czasu dało sie zauważyć ze po sukcesach on zbierał oklaski a jak cos nie szło po jego mysli wina była tylko druzyny do ktorej on sie wtedy nie zaliczał ludzie otwórzcie umysły i popatrzcie z szerszej perspektywy czytać sie nie da niektórych komentarzy
potrafił kupić kibiców prostymi środkami. Szatni jednak nie kupił. Z jego wypowiedzi można było zresztą zauważyć, że on sam się z szatnią średnią identyfikował. Trudno, może się pozbierają a niektórzy otworzą oczy
W Polsce są dwie szkoły radzenia sobie z takimi sytuacjami, szkoła tyska lub krakowska.
Liczby mówią same za siebie, nikt mnie nie przekona, że odejście Gusowa to zwycięstwo.
Teraz czekamy na spotkanie z "radą hokeistów" :):):) i nasłu* się jaki to trener był zły.
Ćwierćinteligentowi to wystarczy i kupi takie tłumaczenie...
Jest jeszcze sternik pan prezesina ., Którego jak sprawdzicie historię to czego się złapał to spaprał ( TKS , rada osiedla itd ) stanę też po stronie trenera bo wiem na co stać panów z Gdańska grających w Tychach oraz Michałka jak im się każe zasuwać . Powodzenia dla Krzysztofa Ma imjkowskiego w tej niełatwej piekarni . Wszystkie mecze na 100%??? No jeśli ma Pan na myśli tylko LM i superpuchar to ok.
Jarku,wyrównaliśmy 7 na 5 ,bo siódmym zawodnikiem byli fani [ok.3500].Właśnie dlatego Pretnar[geniusz nasz] dostał takiego powera. Chociaż muszę stwierdzić,że teoretycznie mieliście przewagę. No ,ale mamy jeszcze świetnego Sandersa. W ogóle cała drużyna zostawiła serce na lodzie dla kibiców, zarządu i siebie.Brawo chłopaki i prosimy o jeszcze!
na końcu tego sezonu sie zobaczy kto miał rację , tyran czy grajki
Racja jak zwykle jest po środku, ale zauważyłem od dłuższego czasu cwaniakowanie i publiczne ubliżanie zawodnikom przez trenera .Za co Gusov brałeś pieniążki? To musiało się tak zakończyć.
Ale jakiś przykład? Konkret? Bo nagle się teraz wszyscy obudzili, a teksty "za co wy chłopaczki bierzecie pieniądze" były grane od początku pracy Gusowa w Tychach, personalnie pojechał ponad rok temu Szczechure po czym gość był najlepszym zawodnikiem w PO, Pocieche, bo facet popełnia katastrofalne w skutkach błędy a nie ma 19 lat i nie zarabia jak Bizacki. Tylko że to wszystko rok temu było dużo bardziej nasilone i jakoś dało się z tym żyć, a efekty były świetne, co teraz się zmieniło? Gdzie te ubliżanie? Pod warunkiem że rozumiesz w ogóle określenie którego użyłeś. Spróbuj kiedyś skrytykować gwiazdę pokroju Bagińskiego na ulicy to zobaczysz profesjonalne podejście do kibica. Naturalne że w tej drużynie są też normalne chłopaki, z którymi pogadasz jak człowiek i którzy się przejmą tym że coś zawalili. Jednak Ci którzy wiedli prym w walce z ciemiężycielem to najwięksi hipokryci i ludzie którzy sami nie uznają żadnych norm moralnych a będą rozliczać kogoś innego, tylko dlatego że zwyczajnie osiągnął więcej bo w dwa lata zrobił więcej niż niektórzy przez 15 +.
Chłop jawnie śmieje się wam w twarz a wy go jeszcze liżecie po jajkach. Z tego co kojarzę to jednym z głównych zarzutów w stronę Gusowa jest to że co innego mówił w szatni a co innego na zewnątrz. " Jestem zawodnikiem, wiec nie wypada mi oceniać pracy trenera" - a co to jest Panie Jarosławie? Kto chodzil do prezydenta płakać na trenera w prywatnych rozmowach oceniał jego pracę? To tak już można? Bycie hipokrytą jest widzę w cenie. I do tych wszystkich pelikanów powyżej. Rola trenera nie jest bycie wspaniałym i nieskazitelnym człowiekiem może być w życiu największą k.... Jeśli realizuje ambicje klubu i odnosi sukcesy to znaczy że jest dobrym trenerem i tylko to powinno interesować wszystkich związanych z klubem. Czemu w czerwcu i lipcu gwiazdy nie zmieniły pracodawcy jak im tak pod Gusowem źle było? Jakoś w Cracovii zawodnicy potrafili zmienić klub jak im się podejście trenera nie podobało. To nie jest ich prywatny folwark i nie mają prawa robić takich rzeczy, a takie *stwo jak tutaj powyżej tylko utwierdza ich w przekonaniu że jednak mają. Teraz czekajmy aż instytucja trenera przyjaciela przestanie przynosić efekty. Może Matczak wróci, ktoś coś? Pamięć niektórych sięga jedynie chyba do ostatniego wypitego kieliszka.
Dokładnie jakoś 2 lata był spokój teraz nagle odchodzi poprostu miał swoją koncepcje niestety Pan. W. M nie pozwolił mu rozwinąć skrzydeł to tak w skrycie. Pzdr
Panie trenerze Gusow bardzo dziękujemy!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V