Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5247

Czy Wojtek Wolski wciąż należy do NHL?

2013-03-04 22:34:23

W ostatnim meczu Washington Capitals z Winnipeg Jets (3:0), w składzie drużyny z Waszyngtonu zabrakło Wojtka Wolskiego. To nie jest dobra wiadomość dla tego zawodnika. Dlaczego? Bo przypomina mi to trochę sytuację z Nowego Jorku i Florydy... Po dobrym początku Wojtek obniża loty. Powstaje więc pytanie, czy jest w stanie utrzymać się w co raz szybszej i wymagającej większej siły fizycznej lidze?


Wojtek Wolski

Gdyby prześledzić statystyki naszego jedynaka w Najlepszej Hokejowej Lidze na świecie, ostatnim dobrym sezonem była kampania 2009-10, w której zdobył 65 punktów w 80 meczach reprezentując barwy Colorado Avalanche i Phoenix Coyotes. W drużynie z Arizony rozpoczął kolejny sezonu, lecz jak dobrze pamiętacie – nie dane było mu wytrwać w tym klubie choćby do play-off. W trakcie rozgrywek został wymieniony za Michala Rozsivala i trafił do New York Rangers, jednej z najbardziej medialnych ekip w NHL. Przyrównując do naszej ekstraklasy piłki kopanej, to tak jakby zamienił GKS Bełchatów na Legię Warszawa. Menedżer Rangers, Glen Sather wiązał z przyjściem wolskiego spore nadzieje.

We think our coaching team will be able to get the best out of him. He’s 6-foot-3, he’s a great skater, he sees the ice well, he’s got a terrific shot, he’s good around the net. We think we can get that consistently out of him. [Wojtek Wolski to NY for Michal Rozsival]

Podobnie jak w innych klubach, początki Wojtka w Nowym Jorku były obiecujące. Zdobył 19 punktów w 37 meczach, szybko adaptując się do warunków panujących w Nowym Jorku, mieście jakże różnym od Phoenix i Denver. Przed startem nowego sezonu szkoleniowiec Rangers, John Tortorella, ustawiał Wolskiego w linii z Bradem Richardsem i Marianem Gaborikiem. Mieć takich partnerów w formacji to chyba marzenie każdego napastnika. Niestety, nic nie poszło dobrze. Wolskiego dopadły kontuzje i w barwach Rangers rozegrał tylko 9 spotkań, notując jedynie 3 asysty. Tortorella zarzucał mu zbyt długi okres rekonwalescencji, brak ochoty do gry w tzw. „dirty areas”, małe zaangażowanie w walkę fizyczną. Zesłanie do ligi AHL (Connecticut Whale) oraz dosyć częste wizyty na trybunach nie wróżyły dobrze. Biorąc pod uwagę fakt, że kontrakt Wolskiego kończył się po sezonie – było bardzo prawdopodobne, iż zostanie on wytransferowany. Tak też się stało i Wojtek po raz kolejny zmienił klub – tym razem „wylądował” we Florida Panthers. W zamian za Wolskiego, Sather uzyskał wybór w 3 rundzie Draftu 2013 oraz obrońcę Michaela Vernace. Czy to dużo? Nie bardzo, biorąc pod uwagę fakt że Wolski to jakby nie było „first-rounder” i wciąż młody gracz, który miał już na koncie ponad 200 punktów w lidze.

Na Florydzie było niewiele lepiej niż w Nowym Jorku. Wojtek co prawda zdobył kilka goli, zanotował kilka asyst, ale w ostatnich 5 meczach play-off w serii z new Jersey Devils, oglądał poczynania kolegów z trybun. Szkoleniowiec ekipy z Florydy Kevin Dineen nie znalazł z nim wspólnego języka, a włodarze Panthers nie zaproponowali mu kolejnego kontraktu po sezonie. Wolski został więc wolnym zawodnikiem i mógł rozpocząć poszukiwania klubu. Wybrał ofertę Washington Capitals opiewającą na 600 000 $ ze sezon. To mało, biorąc pod uwagę fakt, że jego wcześniejsze kontrakty to odpowiednio: 942 000 $ / 3 sezony, 2 800 000 $ / 2 sezony i 3 800 000 $ / 2 sezony. Ponad sześciokrotna obniżka zarobków – to musiało boleć.

Gra w Waszyntonie u boku takich zawodników jak Aleksander Owieczkin, Nicklas Backstrom czy Mike Ribierio miała być dla Wojtka okazją na odbudowanie formy i powrót do czołówki skrzydłowych w lidze. W jednym z wywiadów po podpisaniu kontraktu powiedział:

This upcoming year is a great chance for me to bounce back, to show that I’m still a great player. I still have a lot of life left in me. I’m at a point in my career where I’m at a crossroads and I’ve got to make it work and I think I’m ready and able. It’s going to be a great year. /Caps sign Wojtek Wolski to one-year deal/

Historię pobytu Wojtka w Sanoku znamy wszyscy – wolny start, i co raz lepsza postawa w kolejnych meczach. Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Wznowienie rozgrywek NHL i obecność Wolskiego w formacji Owieczkina – czy może być coś lepszego dla fanów tego gracza? Wolski rozpoczął całkiem nieźle, zdobywając gola w pierwszym meczu sezonu przeciwko Tampa Bay Lightning. Niestety potem było tylko gorzej. Słabe wyniki drużyny zmusiły Adama Oatesa do poszukiwania najlepszego ustawienia. Wolski stracił miejscu u boku Owieczkina, co więcej, dostawał co raz mniej czasu na lodzie.

Smutnym finałem tego kryzysu jest obecność Wojtka na trybunach w trakcie wczorajszego meczu z Winnipeg Jets. Często zdarza się, ze trenerzy wysyłają graczy z dużym potencjałem do „press box”, aby mogli przemyśleć pewne tematy, spojrzeć na grę drużyny z boku. Wszystko po to aby wrócili jeszcze lepsi. Pytanie tylko czy Wojtek zareaguje podobnie? Czy pokaże, że wciąż jest zawodnikiem na miarę NHL?




Powrót

Komentarze:

Jak na NHL to nie wiem czy on sie jeszcze nadaje ale gdyby wypaliły plany KHL w Gdańsku to myślę że byłby jak najbardziej mile widziany :D
Oglądałem kilka pełnych meczy Capitals, a wszystkie w skrótach z tego roku. Wojtek prezentuje się bardzo kiepsko. Ma za zadanie robić punkty, bo tak był ustawiany, a tego nie robi. Do gry na bandzie się nie nadaje, bo jest za delikatny, w obronie też za dużo nie pomaga. Dochodzą do tego bardzo częste straty przy wyprowadzaniu krążka i rzucajacy się w oczy brak walki z jego strony. Nie dziwie się więc tej decyzji. Wojtek przeszedł już przez różne konfiguracje trzech pierwszych ataków i poza momentami, nigdzie nie pasował. Przegięciem pały już było jego pudło do pustaka z 30 cm kilka meczy temu. Nie wróżę mu szybkiego powrotu, bo widać trener stwierdził, że więcej pożytku będzie z bardziej fizycznego gracza (stąd przesunięcia i dowołanie Volpatiego).
Aha jeszcze tak przy okazji to na pocieszenie w NHL pojawiło się kilku "polaków". Na przykład Ottawie bardzo dobrze radzi sobie Dziurzyński, który już zaliczył premierowego gola i obrońca z atamowym strzałem Wiercioch.
Ciężkie życie rodowitych polaków w NHL. A co do Ottawy, to oprócz Wierciocha i Dziurzyńskiego, jest tam jeszcze jeden gracz o polskim nazwisku. Eric Gryba.
a w Minesocie gra Zenon Konopka :D
Nie wiem dokładnie jakie mają korzenie w/w ale akurat Konopka pochodzi z polskiej rodziny, za młodego Marcin Ćwikła podczas pobytu w Kanadzie mieszkał u tej rodziny. Pani Konopka dobrze mówi po polsku, a tato zmarł kilka lat temu.
to, że jest synem emigrantów z Polski wiedziałem, reszty nie, dzięki za info :)
Dorzućmy jeszcze do tego towarzystwa :Harry Zolnierczyk z Płomieni i Patrick Kaleta Z Szabel.
Zolnierczyk gra we Flyers, nie we Flames :)
Słusznie,mój błąd,
Oglądałem większość meczy Capitals w tym sezonie. Gdyby Wojtek był skuteczny, to jego brak zaangażowania w walkę na bandach nie byłby problemem. A tak, to Oates ma zawodnika, który ani nie punktuje (nie zdołał trafić nawet do pustej bramki, co najwyraźniej przelało czarę goryczy), ani nie walczy na bandach. Patrząc na formacje Capsów, to w tej chwili, przy takiej formie ciężko go gdzieś wsadzić. W pierwszej formacji mamy Ribeiro, który orłem na bandach też nie jest, więc żeby odciążyć Owieczkina potrzebny jest zawodnik, który tego typu starć nie będzie unikał. I Oates znalazł rozwiązanie, wstawił tam "twardziela" z czwartej (sic!) formacji - Matta Hendricksa. W drugiej formacji znów mamy centra, który na bandach nie bryluje - Backstroma. Wstawienie tam Wojtka zrzuca cały ciężar gry "fizycznej" na Brouwera, który regularnie punktuje. Byłoby to powtórzenie sytuacji z pierwszej formacji. Dodatkowo mamy Erica Fehra, który, co prawda po zeszłym sezonie i poważnej kontuzji, nie angażuje się bardzo w walkę fizyczną, ale nie ma się, co dziwić Oatesowi, że nagrodził jego dobrą grę "awansem" do linii drugiej. Jeszcze gorzej dla Wojtka rysuje się sytuacja po powrocie Laicha, który pewnie będzie potrzebował trochę czasu na powrót do formy, ale niewątpliwie swoje szanse dostanie. Natomiast, jeśli Wojtek będzie walczył i się starał, to na pewno będzie mógł się jeszcze wykazać. Oates wydaje się być trenerem, który niełatwo skreśla zawodników.
Jako fan Capitals, mam nadzieję, że Wojtek jednak się odnajdzie. Bardzo się cieszyłem, kiedy ogłoszono, że będzie Capsem, szkoda żeby pożegnał się z drużyną po jednym sezonie.
No i Wojtek dostał szansę szybciej, niż można się było spodziewać. Umożliwiła to choroba Brouwera. Wykorzystał swoją szansę. I nie chodzi nawet o strzelenie gola. Z jego gry zadowolony był Adam Oates, który powiedział, że Wolski wreszcie grał tak, jak sztab trenerski chce, żeby grał. Oby tak dalej.
Kolega The_Bad_Wolf naprawde profesjonalnie ujął sprawe Wojtka po przekroczeniu bramy NHL. Ja mogę sie odnieśc jedynie do jego występów w roli "medialnej maskotki" KH Sanok. Oczywiscie wszyscy wiemy ile było szumu związanego ze sprowadzeniem zawodnika do PLH, skoleji nieoficjalnie też wielu wie jaki towarzyszł temu rzad wielkosci jeśli chodzi o finanse sanockiego teamu. Ale nie o tym czas i miejsce aby napisać. Skupmy sie na samym zawodniku. Patrząc na inne gwiazdy które na czas lokcout-u wyladowały w innych niż NHL ligach na Świecie mozemy stwierdzić że nasz Wojtek specjanie niewiel wniósł do zespołu . Wiemy jak ciężko mu było strzelić jakąkolwiek bramkę, jakie było ciśnienie mediów kiedy to wreszcie nastapi. I sorki ale trwało to naprawde zbyt długo mimo iż grał w naprawde dobrej piątce. Wojtek nie pokazał że jest technikiem, nie pokazał że ma żyłkę strzelca/snajpera. Ja osobiście odebrałem go jako zwykłego zawodnika któey w PLH mógłby grac około 3 piątki w dowolnym zespole. Wybaczcie ale porównując jego grę z zawodnikami pokroju Vozdecky-ego, Krala-, ew nawet Laszkiewicza to zupełnie nie ma o czym mówić. Wojtek jest był/jest ligowym przeciętniakiem który specjalnie niewiele wnosi do gry zeposłu, więc nie dziwi decyzja trenera Capitals-ów że posadził go na trybunach. Z jego występów w PLH ja osobiście jestem srodze zawiedziony, od dziecka oglądajac ligę NHL liczyłem że sprowadzamy zawodnika który choć nie musi brylowac na lodzie to z pewnościa będzie zauważalny (nie tylko medialnie). Na tym gruncie sie srodze zawiodłem. Aspekt medialny natomiast wyszedł świetnie, telewizja wywiady, gazety (e-gazety) wszystko to spowodowało że nazwisko Wolski nie schodziło z I-szych stron. Klub zaczał zamawiac gadżety które schodziły jak świeże bułeczki od tej strony zapewne osiągnieto sukces ale czy o to chodziło, może tak. Aczkolwiek z peryspektywy czas nawet ta mała koszulka (gadżet) z nazwiskiem VOZDECKY dla mnie jako wieloletniego kibica KH bedzie miała większe znaczenie niz ta sama wyprodukowana na pniu z nazwiskiem Wolski. Reasumując Wojtkowi życzę w NHL jak najlepiej w końcu to już chyba jedynak z polskimi korzeniami w najlepszej lidze Świata a my mamy play-offy i problem z uzupełnieniem/zgraniem piątki właśnie po opuszczeniu teamu przez Wojtka.
Wydaje mi się, że jedyną szansą na zostanie w NHL jest powrót Wojtka do Colorado.
W Sanoku go nauczyli jak się obijać...hahaha
Wolski nigdy nie należał do tytanów pracy.To bardzo miły,otwarty i sympatyczny facet,ale niestety trochę leniuszek.:D
Dostosował się poziomem do naszej ligi :)
Wczoraj strzelił sobie ładną bramke i tym z pewnością zasłużył sobie na kilka kolejnych meczów szansy.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V