Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4138

Jednostronne widowisko w Tychach

2009-08-13 21:49:35

Mecz pomiędzy GKS Tychy, a TKH Toruń był wyrównany tylko w pierwszej tercji, przez pozostałe 40 minut na tafli królowali gospodarze. Tyszanie podeszli do spotkania bardzo zdeterminowani i zdeklasowali rywali, wygrywając 5:1.



Od początku pierwszej tercji, to GKS nadawał rytm temu spotkaniu. Gra toczyła się w tercji obronnej TKH, jednak strzały spod niebieskiej Sokoła i Krokosza nie zaskoczyły Plaskiewicza. W tej części gry przyjezdni ograniczali się do sporadycznych, niegroźnych kontrataków.

Gra wyrównała się w połowie pierwszej tercji. Błąd przy wyprowadzeniu krążka z własnej tercji popełnił Krokosz, w konsekwencji czego zawodnicy z Torunia byli w sytuacji dwa na jeden. Wykorzystał to Dzięgiela  i jako pierwszy w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.  

Tyszanie po stracie bramki dążyli do wyrównania. W 16. minucie mocno na bramkę strzelał Michał Woźnica, jednak na posterunku stał Plaskiewicz. Chwilę  później  Śmiełowski popisał się indywidualną akcją, ale w tercji obronnej TKH zabrakło partnerów i GKS nadal przegrywał 1:0.

Na początku drugiej tercji gospodarze ponownie narzucili swój styl gry. Podkręcili trochę tempo, co spowodowało, że zawodnicy z Torunia nie potrafili za nimi nadążyć i zaczęli faulować. Co prawda pierwszej gry w przewadze nie udało się wykorzystać, jednak sekundę po tym jak Bomastek wrócił na lód, Łukasz Sokół doprowadził do wyrównania.  Po tym golu krążek wpadał już tylko do bramki torunian.

Prowadzenie gospodarzom dał Radosław Galant, który w 28. minucie, strzałem od poprzeczki, umieścił gumę w siatce. Pięć minut później tyszanie prowadzili już 3:1, a wszystko za sprawą Tomasza Wołkowicza. Dwie bramki dodały gospodarzom skrzydeł i Plaskiewicz musiał się dwoić i troić by nie puścić kolejnej bramki.  Bramkarza TKH próbowali pokonać Majkowski i Śmiełowski, jednak ich strzały były minimalnie niecelne lub zbyt czytelne dla bramkarza gości. W 33. minucie piękną akcję przeprowadził Michał Woźnica. Wyprzedził wszystkich rywali i stworzył sobie sytuację sam na sam, jednak i tym razem górą był Plaskiewicz.

Goście, którzy co chwile musieli grać w osłabieniu, rzadko gościli pod bramką tyszan. Najgroźniejszą sytuację stworzył w 34. minucie Jastrzębski, ale uderzył prosto w Arkadiusza  Sobeckiego. Do końca tercji nie zobaczyliśmy już więcej bramek.

W trzeciej odsłonie obraz gry niewiele się zmienił. Tyszanie nadal stwarzali groźne sytuacje pod bramką gości, którzy co chwilę nieprzepisowymi zagraniami starali się odebrać krążek. Podopieczni Jana Vavrecki nie mięli w tym spotkaniu problemów z wykorzystaniem przewag liczebnych, co potwierdzili strzeleniem jeszcze dwóch bramek. Najpierw na początku tercji na listę strzelców wpisał się Sławomir Krzak, który dobił krążek po strzale Parzyszka. Na minutę przed końcem Krzysztof Majkowski ustalił wynik spotkania na 5:1. Tyski obrońca popisał się potężnym strzałem spod niebieskiej i nie dał szans Bojanowskiemu, który bronił od 47. minuty.

Po meczu trener Jan Vavrecka był bardzo zadowolony z gry swoich podopiecznych.

- Pierwsza tercja była wyrównana, później moi zawodnicy podkręcili tempo i byli zbyt szybcy dla gości z Torunia, którzy zaczęli faulować.  Dobrze rozgrywane przewagi spowodowały, że uzyskaliśmy wyraźną przewagę na lodzie, co ma swoje odzwierciedlenie w końcowym wyniku.
 
Już jutro zawodnicy TKH Toruń mają okazję na rewanż, bowiem o godzinie 11 na tyskim lodowisku zostanie rozegrany drugi mecz między GKS Tychy, a TKH Toruń.

GKS Tychy – TKH Toruń 5:1 (0:1, 3:0, 2:0)

10:56 0:1 Dzięgiel – Jastrzębski
22:51 1:1 Sokół (+1)
27:22 2:1 Galant (+1)
31:46 3:1 Wołkowicz – Król
43:15 4:1 Krzak – Parzyszek (+1)
58:59 5:1 Majkowski – Sokół (+2)

Kary: 4 minuty : 18 minut

GKS Tychy – Sobecki – Matla, Śmiełowski, Krzak, Parzyszek, Król – Kotlorz, Krokosz, Proszkiewicz, Garbocz, Witecki – Majkowski, Sokół, Wołkowicz, Galant, Woźnica.

TKH Toruń – Plaskiewicz ( Bojanowski od 47. minuty) – Buril, Koseda, Bomastek, Kuchnicki, Dołęga- Kubat, Cychowski, Jastrzębski, Dzięgiel, Marmurowicz – Talaga, Lindtke, Bomba, Winiarski, Chrzanowski – Pietras, Porębski, Wiśniewski, Chyliński, Minge.



Powrót

Komentarze:

nie rozumiem czemu trener majac do dyspozycji niemal caly sklad, gra tylko czescia zawodnikow. spodziewam sie ze jutro wystawi tych, ktorych dzisiaj zabrakło, chociaz dla mnie sparingi maja konsolidować zespoł a nie sluzyc do grania na 2 zespoły.

osobiscie, gra tyskich zawodnikow nie podobala mi sie, akcje niemrawe, wolne. Wielki plus dla Sokoła , chodził niesamowicie. Majkowski tez, nie powiem, zrobil na mnie wrazenie jak nigdy. Reszta tyskich przecietnie.
CO do Torunia, bez rewelacji, bez fajerwerków.

ogolnie, na tafli panowal chaos, akcje malo skladne, szarpane. No ale po to sa sparingi i chyba tego nalezalo sie spodziewac.
niestety nie udało mi sie po pracy dotrzeć na mecz.jutrzejszy sparring to też niestety godzina w których pracuje.Blehh opowiedz jak wypadła tyska młodzież w dniu dzisiejszym??pozdrawiam
Tyskacz, ogolnie szarpali wszyscy, widac że "młodym" zalezy na pokazaniu się. Brakuje jednak prawie wszystkiego, techniki, szybkosci, zgrania. Na pewno widoczny był też Galant, wydaje się być bramkostrzelnym zawodnikiem, chociaż na moje oko, troszke jest troszke toporny (w sensie ze nie jest malym, zwinnym i szybkim napastnikiem).

Tak jak wspomniałem, dziwi mnie to, że trener nie zgrywa zespołu, piątki są rozsypane, każdy gra z każdym, przez co na lodzie jest chaos a nie gra. Może ma to sens, bo takich zawodników jak Bacul czy Jakes nie trzeba testować, ale z drugiej strony oni mają sie zgrywać z zespołem, dochodzić do formy, a nie chodzić wokół tafli.
Dla mnie na plus, tak jak wspomniał blehh Sokół. No i dodam Woźnicę. Jest skubany szybki, szarpał tam w ataku. Podobali mi się również eks Kryniczanie. Dobrze że bez pełnego składu osiągamy taki wynik. Brawo! Oby jutro było podobnie
A gdzie obcokrajowcy?
Przy pleksach stali :D
Nooo troszke hokeja bylo nie powiem,ale trenejro z lapami w kapsie wygladal jak dziod i do tego co sparing inne piątki inne sklady? mi sie wydaje,ze pierwszej rundy nie da rady na stolku.Jakies zakladziki?
moze jutro zobaczymy wszystkich!!!???????????? BACUL,PACIGA,JAKES, GARBOCZ...i konkretne piatki! najwyzszy czas pokazac gre calego zespolu!!!!!!!!
dopiero jak prezes zacznie płacić, na razie sa 3 miechy w plecy.
dopiero jak prezes zacznie płacić, na razie sa 3 miechy w plecy.
nie GARBOCZ,A Gonera
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V