Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 7031

Słaby mecz Podhala

2009-09-27 22:50:07

Porażkę w fatalnym stylu zanotowali nowotarżanie w pojedynku z gdańskim Stoczniowcem, którzy to tylko momentami, oraz w końcówce meczu stwarzali zagrożenie pod bramką Solińskiego.


Spotkanie źle rozpoczęli nowotarżanie bo już od dziewiątej sekundy musieli grać w liczebnym osłabieniu - pierwszy bliski pokonania Krzysztofa Zborowskiego był Wojciech Jankowski, lecz jego strzał okazał się za lekki, kilka sekund później w odpowiedzi z szybką kontrą poprzedził czeski snajper Podhala Milan Baranyk, ale przegrał pojedynek ”oko w oko” z Solińskim. Od początku meczu inicjatywę posiadali przyjezdni z Gdańska, siódma minuta była już znakiem ostrzegawczym dla nowotarżan, gdy to Roman Skutchan znalazł się sam na sam z golkiperem Podhala - uderzał jednak minimalnie koło słupka. Jednak co odwlecze nie uciecze i wmyśl tego powiedzenia gdańszczanie zadali dwa bolesne ciosy w przeciągu zaledwie czternastu sekund! Najpierw Michał Smeja zaskoczył strzałem z linii niebieskiej - bezradnego przy tej bramce Zborowskiego, a po chwili Rzeszutko ulokował ”gumę” w okienku nowotarskiej bramki. ”Szarotki” w tym spotkaniu prezentowały się strasznie niemrawo, a w dodatku prezentowały słabą skuteczność, najlepsze dwie okazje do zdobycia bramki w pierwszej tercji miał Bartłomiej Neupauer, lecz w sposób wiadomy tylko sobie nie zdołał pokonać leżącego bramkarza Stoczniowca. 
    Z wysokiego C drugą odsłonę spotkania zaczęli goście, po raz kolejny w krótkim odstępie czasu - tym razem w przeciągu niespełna trzech minut, aż trzykrotnie umieszczali ”gumę” w bramce popularnego ”Zbory”. Dwa trafiania zaliczył Josef Vitek, najpierw po ładnej solowej akcji umieścił krążek w bramce, natomiast drugim razem zachował najwięcej zimnej krwi w sytuacji podbramkowej. Piątą bramkę uzyskał Marek Wróbel, który to popisał się kapitalnym strzałem z niebieskiej. Goście z Gdańska, mimo iż prowadzili pięcioma bramkami to nie spuszczali z tonu, wręcz przeciwnie - dążyli do zdobywania kolejnych bramek. Po raz kolejny na uderzenie z dalszej odległości zdecydował się Wróbel, ale tym razem na swoim posterunku był golkiper gospodarzy. ”Szarotki” przebudziły się po trzydziestej minucie spotkania, w trzydziestej czwartej minucie ponownie Neupauer znalazł się w idealnej sytuacji i znów się pomylił, już w kolejnej akcji Ziętara znalazł się metr od bramki i trafił w słupek, lecz niestety tylko kijem. Gdy do zakończenia tercji pozostawały dwie minuty to nie kto inny jak Baranyk dał sygnał swojej drużynie do podjęcia walki, oddał mocny strzał zza nóg obrońcy i Soliński był zmuszony do wyciągnięcia po raz pierwszy krążka ze swojej bramki. 

     Ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się od gry w przewadze nowotarżan, lecz Bakrlik jak i Baranyk nie znaleźli dobrego sposobu, aby pokonać dobrze dzisiaj dysponowanego Solińskiego. Co się nie udało gospodarzom, udało się gościom – w czterdziestej czwartej minucie przy nie małym udziale bramkarza Podhala, Jarosław Rzeszutko zdołał umieścić ”gumę” w bramce Zborowskiego. Trzecia tercja to już znacznie lepsza postawa graczy z Nowego Targu - Voznik dwukrotnie miał dogodną sytuację, aby pokonać bramkarza ”Stoczni”, ale za pierwszym razem posłał krążek minimalnie obok słupka, zaś po chwili uderzył wprost w Solińskiego. Po chwili w zamieszaniu pod bramkowym najlepiej znalazł się Tomasz Malasiński i zdobył drugą bramkę dla swojej drużyny, niespełna dwie minuty później swoją okazję zmarnował Dariusz Gruszka, który to po indywidualnej akcji uderzył wprost w golkipera gdańszczan. Ostatnie pięć minut spotkania to huraganowe ataki Podhala na bramkę Solińskiego, raz po raz był zmuszany do interwencji, lecz dwukrotnie był bez radny. Po raz pierwszy gdy Bakrlik przejął krążek po indywidualnym rajdzie Baranyka i precyzyjnym strzałem pomiędzy parkany wlał trochę nadziei w serca kibiców i partnerów z drużyny, gdy to dwie minuty później Dmitri Suur popisał się kapitalnym uderzeniem w okienko - wiara w zwycięstwo nieco wzrosła, lecz to już było wszystko na co tego wieczora stać było gospodarzy. W ostatniej minucie spotkania szkoleniowiec Podhala - Milan Jancuska zdecydował się ściągnąć bramkarza i posłać dodatkowego zawodnika na lód, lecz nie przyniosła to oczekiwanych efektów, gdyż to przyjezdni zdobyli swojego siódmego i zarazem ostatniego gola. 

Po meczu powiedzieli:

Andrzej Słowakiewicz (Stoczniowiec Gdańsk): Widziałem, że będzie to ciężki mecz, przyjechaliśmy tutaj, aby rozegrać dobre spotkanie co nam się udało. Bardzo dobrze od samego początku ułożył się dla nas ten mecz, wyszliśmy na prowadzenie 2:0, udało nam się zagrać skutecznie w przewagach, następnie Podhale grało trochę nerwowo, a my wyprowadzaliśmy groźne kontry. Dzisiaj w naszym składzie wystąpiło dziewięciu juniorów, więc mieliśmy bardzo odmłodzony skład i tym bardziej cieszy to zwycięstwo.

Milan Jancuska (Wojas Podhale): Na pewno moim podopiecznym od samego początku spotkania brakło koncentracji. Na pewno nie pomagały na często łapane kary, przez które straciliśmy dzisiaj kilka bramek. Bardzo chcieliśmy, ale nic nam nie wychodziło - no po prostu katastrofa, był to nasz najsłabszy mecz w tym sezonie. 

 

Wojas Podhale - Stoczniowiec Gdańsk 4:7 (0:2;1:3;3:2)
11:13 0:1 Michał Smeja (Marek Wróbel, Wojciech Jankowski) /5na3/
11:27 0:2 Jarosław Rzeszutko (Mateusz Rompkowski, Jozef Vitek)
21:07 0:3 Jozef Vitek (Roman Skutchan)
23:12 0:4 Marek Wróbel (Milan Furo, Wojciech Jankowski) /5na4/
23:42 0:5 Josef Vitek (Roman Skutchan, Jarosław Rzeszutko)
37:54 1:5 Milan Baranyk (Rafał Dutka, Dariusz Gruszka)
43:47 1:6 Jarosław Rzeszutko (Roman Skutchan)
46:52 2:6 Tomasz Malasiński (Bartłomiej Neupauer, Sebastian Łabuz) /5na4/
55:31 3:6 Frantisek Bakrlik (Milan Baranyk, Dmitri Suur)
57:22 4:6 Dmitri Suur (Milan Baranyk, Frantisek Bakrlik) /5na4/
59:59 4:7 Roman Skutchan (Paweł Skrzypkowski) /pusta bramka/

Widzów: 700.
Sędziowali: Waldemar Kupiec - Mariusz Smura, Leszek Kubiszewski.
Kary: 28:14 /w tym 10min za niesportowe zachowanie dla Dariusz Gruszki/
Strzały: 29:38.

Wojas Podhale Nowy Targ: Krzysztof Zborowski(2) (Jarosław Furca) - Rafał Dutka, Dmitri Suur
(4); Milan Baranyk(2), Martin Voznik(4), Frantisek Bakrlik - Martin Ivicic(2), Sebastian Łabuz; Tomasz Malasiński, Bartłomiej Neupauer(2), Dariusz Gruszka(10) - Rafał Sroka(2), Daniel Galant; Piotr Zietara, Kasper Bryniczka, Piotr Kmiecik - Artur Kret, Bartłomiej Gaj; Damian Kapica, Maciej Sulka, Mateusz Iskrzycki.
 
Stoczniowiec Gdańsk:Sylwester Soliński (Tomasz Rasmus) - Michał Smeja, Filip Kwieciński; Roman Skutchan
(2), Jarosław Rzeszutko(2), Jozef Vitek - Mateusz Rompkowski, Dawid Maj; Mateusz Strużyk, Wojciech Jankowski - Rafał Balcewicz, Paweł Skrzypkowski; Milan Furo(2), Marek Wróbel(2), Tomasz Surgot - Marcin Kabat, Paweł Benasiwicz(2); Aron Chmielewski(2), Tomasz Ziółkowski, Maciej Rompkowski(2).

Marcin Spyrła / Mirosław Kowalski




Powrót

Komentarze:

No i klapa na całej linii. Stocznia grała pomysłowo i skutecznie.Graty.
Zbora słaby dzisiaj (a niema zmiennika!!!)Ivicic jeszcze dałbym mu szanse ale widac ze chłop ledwo dyszy juz w II tercji i stara się szybko pozbywac krążka. Bakrlik niezgrany i nerwowy momentami stoi i obserwuje bez ruchu kolegów, dzisiaj mimo gola raczej na minusie. Braki kadrowe widoczne coraz bardziej.
bardzo dziwi mnie ten wynik, pare dni temu zespoł Podhala zaprezentowal sie z dobrej strony w Tychach. Wprawdzie Tychy nieznacznie przewazaly by wygrac mecz, jednak Podhale wywarło bardzo dobre wrazenie. Później Tychy miały wyjazd do Gdanska, gdzie wg. wielu obserwatorów byly zespołem o duzo lepszym i pewne zwyciestwo bylo w pelni zasluzone. Wydawac by sie moglo, ze Podhale, grajac u siebie, w podobnym stylu rozprawi sie z druzyną która, mimo wszystko, miala za sobą kilkanascie godzin jazdy i praktycznie gra juniorami. A tu prosze, po 24 minutach gry wynik 0:5.
Niespodzianka czy cos zlego dzieje sie w obozie Podhala ?
pierwszy groźny strzał w 3 tercji w pierwszych dwóch nie widziałem strzałów na bramke Stoczni bez strzałów gola nie zdobedziesz..... chodze od ponad 15 lat na mecze szarotek ale to był zdecydowanie najgorszy nie było widać serca do gry Milan Baranyk to powinien sobie odpuscic ze dwa mecze i sie nad soba zastanowic bo gwiazdorów nam nie potrzeba Frankowi podaje jak juz musi widac frustracje Bakrlika po każdym jego zagraniu i na odwrót Franek nie poda woli sam.... myśle że ten atak grać razem nie moze Franek powinien grać z Darkiem Gruszką i z Malasiem a Baran z Voznikiem i Kazkiem jak wróci.... dwóch gwiazdorów w jednej piątce to stanowczo za dużo........ to indywidualiści którym trzeba nagrać a oni dla siebie tego nie robią ..... szkoda patrzec jak Milan wygląda podczas meczu jakby go tam nie było:/
Ty jesteś chory szop - moge Ci tylko przypomnieć że Baranyk punktuje w każdym meczu. Bez punktów był tylko w meczu z Sanokiem!!
Bredz więcej - wstyd mi ze takie głupoty opowiadasz.
Szop ty chyba nie oglądasz dokładnie meczy!!
Mecz meczowi nierówny. Podhale na początku meczu złapało głupie kary. Stocznia bardzo chciała pokazać swoim kibicom,że gra dla nich. wykorzystali przewagi i było 2-0. Podhale się otworzyło ostro atakowało, ale za nerwowo. Przy setce bodajże voznika złamał mu się kij. w II tercji Podhale poszło do przodu a obrona spała. Zbora tez się nie popisywał nie miał dnia. Ale obrona nie istniała. Grał coś Suur,Ivicic,Galant, Sroka. Dutka zawalił jednego gola, a Sulka i Gaj też dnia nie mieli. Mecz napewno słaby, ale może to i dobrze że Podhale gra teraz w kratkę niż miało by sie to dziać pozniej. Myślę ze tak jak to powiedział Baranyk - To wszystko zaskoczy pozniej.
Niestety ale prawdopodobnie Podhale będzie grało w kratkę dopóki nie znajdzie się sponsor, poza tym braki kadrowe też robią swoje.
michal554 punktuje i owszem ale czy to czasem nie po przypadkowych zagraniach racze nie dzieje sie to po zaplanowanej akcji tylko z czystego przypadku tam coś wepchnie tu coś wepchnie ale poziom obecnie reprezentuje żaden obecnie taki gracz jest tu w jakimś celu a nie żeby się wylazac z beniaminkiem obecny najlepszy wg mnie Nasz grajek to Kapica młody może brak mu masy itp ale sercem nadrabia to wszystko
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V