Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8392

"Święta Wojna" ponownie dla tyszan (WIDEO)

2013-10-20 21:04:22

W meczu 13. kolejki PLH GKS Tychy pokonał na własnym lodzie Aksam Unię Oświęcim 4:0. Podopieczni Jirziego Szejby zdobyli wszystkie bramki w trzeciej odsłonie.


W drugim akcie "Świętej Wojny" nie zabrakło ostrych starć, wymiany ciosów i pięknych interwencji bramkarskich. – To było naprawdę dobre spotkanie, w którym żadna ze stron nie chciała odpuścić. Z przebiegu meczu byliśmy zespołem lepszym i zasłużenie wygraliśmy – powiedział tuż po końcowej syrenie Jarosław Rzeszutko, środkowy tyszan, który w poprzednim sezonie bronił barw Unii.

Za podwójną gardą

Gospodarze od samego początku mieli optyczną przewagę, ale nie potrafili jej dokumentować. Inna sprawa, że w oświęcimskiej bramce znakomicie spisywał się Przemysław Witek. 32-letni golkiper przez długi czas był przeszkodą nie do przejścia. Znakomicie radził sobie z uderzeniami z klepy, jak i ze sprytnymi strzałami z nadgarstka. 

Biało-niebiescy, schowani za podwójną gardą, szukali swoich szans w kontratakach. Po jednym z nich byli o krok od wyjścia na prowadzenie. W 22. minucie Jakesz dalekim podaniem uruchomił Tabaczka, ten zagrał wzdłuż bramki do Barinki, który widząc nadjeżdżającego Jarosa wystawił mu gumę. Kapitanowi Unii zabrakło odrobiny szczęścia, bo uderzony przez niego krążek trafił w spojenie słupka z poprzeczką.

Wcześniej guma odbiła się jeszcze od końcówki kija tyskiego golkipera. Szkoda, że nie udało nam się wykorzystać tej sytuacji, bo może wtedy mecz inaczej by się ułożył. Ale jak pech, to pech – stwierdził Marcin Jaros.

Kilkadziesiąt sekund później ukłuć mogli tyszanie, ale sytuacji sam na sam z Przemysławem Witkiem nie wykorzystał Milan Baranyk. W 31. minucie oświęcimski golkiper znów popisał się nie lada refleksem, gdy złapał do raka mierzony strzał Radosława Galanta. W tej tercji Witek zaliczył jeszcze kilkanaście  równie udanych interwencji! Tuż przed końcem drugiej odsłony znów wygrał próbę nerwów, tym razem z Josefem Vitkiem.

Mur runął

Przemek był dzisiaj w bardzo dobrej dyspozycji – chwalił bramkarza rywali popularny "Rzeszut". – Na szczęście w trzeciej tercji udało nam się rozwiązać worek z bramkami i udokumentować naszą przewagę. 

Sposób na "Wicia" jako pierwszy znalazł Jakub Wanacki, który otworzył wynik spotkania potężnym uderzeniem z okolic bulika. Tyszanie poszli za ciosem i 91 sekund później było już 2:0. Na listę strzelców wpisał się były gracz biało-niebieskich - Mikołaj Łopuski. Później w oświęcimskim zespole coś pękło. Drużyna Jirziego Szejby poczuła krew i po strzałach Milana Baranyka i Jarosława Rzeszutki dobiła Aksam Unię, inkasując trzy oczka.

To już kolejny mecz, w którym o końcowym wyniku decyduje ostatnia odsłona. W krótkim czasie popełniliśmy dwa proste błędy, a rywale skrzętnie je wykorzystali. Szkoda tych punktów, bo nie graliśmy źle – zakończył kapitan Aksam Unii Marcin Jaros.


Powiedzieli po meczu:

Krzysztof  Majkowski, drugi trener GKS-u Tychy: – Zagraliśmy dobre spotkanie, choć oświęcimianie postawili nam ciężkie warunki. Jednak przez wszystkie trzy tercje mieliśmy przewagę i w zasadzie kwestią  czasu było to, kiedy zdobędziemy bramkę. W ostatniej odsłonie nasza gra w końcu przyniosła wymierne efekty: strzeliliśmy cztery gole  i mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa. Oby tak dalej, bo naszym celem na najbliższą  przyszłość jest zakwalifikowanie się do turnieju finałowego Pucharu Polski. 

Peter Mikula, trener Aksam Unii: – Słabiej od tyszan jeździliśmy na łyżwach i graliśmy krążkiem. Mieliśmy problemy z realizacją założeń taktycznych, zwłaszcza w trzeciej tercji. Rywale strzelili kilka bramek - w tym dwie w bardzo krótkim odstępie - i ostatecznie wygrali ten mecz. 


GKS Tychy – Aksam Unia Oświęcim 4:0 (0:0, 0:0, 4:0)
1:0 – Wanacki – Guzik, Rzeszutko (43:10),
2:0 – Łopuski – Steber, Galant (44:39),
3:0 – Baranyk – Havlik (51:36),
4:0 – Rzeszutko – Vitek, Guzik (52:29).

Sędziowali: Paweł Meszyński (główny) – Sebastian Adamoszek i Bartosz Kaczmarek (liniowi).
Kary:  GKS - 12 minut, Unia - 16 minut (w tym 2 minuty kary technicznej).
Strzały: 47-17.
Widzów: ok. 1700.


GKS Tychy: Żigardy – Kotlorz (2), Sulka; Woźnica, Bagiński, Vitek (4) – Mojżisz, Wanacki; Łopuski, Galant, Steber – Havlik, Sokół; Baranyk, Parzyszek, Witecki (2) oraz Rzeszutko (2) i Guzik (2).
Trener: Jirzi Szejba.

Aksam Unia: Witek – Piekarski, Kasperczyk (2); Piotrowicz, Kalinowski, Różański – Jakesz (4), Połącarz; Jaros, Tabaczek (6), Barinka – Ciura, Gabrisz; Modrzejewski (2), Stachura, Wojtarowicz – Nowotarski; Malicki, Adamus, Fiedor.
Trener: Peter Mikula.





Powrót

Komentarze:

Komentarz Mikuli mówi wszystko, ja uważam że to był najsłabszy mecz Unii pod jego wodzą.. po dwóch tercjach że był remis to tylko zasługa dużego szczęścia i Witka, zawiodła dziś ofensywa..
Popieram, Jarosowi chyba coś polali przed meczem że uważa że nie graliście źle.
Zdecydowanie zasłużone zwycięstwo Gksu..
Przyslowiowy mecz do jednej bramki. Mimo wyniku 0:0 przez 2 tercje ani na moment nie pomyslalem,ze bedzie inny wynik niz zwyciestwo. Ostrzal bramki Unii i jedniczesny brak skutecznosci, przez co znow zrobilismy z bramkarza gosci bohatera. Strzaly wg TVP Sport 50:15 mowi wszystko. Podobala mi sie u nas ambicja i twarda gra do ostatnich minut. Trudno o Unii cos mi powiedziec, na niewiele im akurat dzisiaj pozwolilismy.
Mnie ciekawi tylko jedno, po tej czy po nastepnej porażce zarzad Oswiecimia zmieni trenera hehehe
Brawo Witek !!Mikula ma racje w 100%...
no nie wiem nie wiem bo to że on tak dobrze bronił to zasługa WIELKIEJ nieskuteczności Tyskiej ofensywy :)
Kiedy nas ta trzecia tercja skończy prześladować ;-/? Chociaż dzisiaj faktycznie te bramki wisiały w powietrzu i były tylko kwestią czasu ;-/ szkoda, slaby mecz.
17strzałów hmm... samo mówi za siebie
za Mikule szykowany jest Waldek Klisiak ...pewne info ;)
Jest forma..w końcu gramy to co trzeba... we wtorek łoimy giekse :)
Holo we wtorek w Krk! w pt z Gieksa!
w środę w Krakowie
Cieszy gra na 4 ataki, przynosi to jak widać efekty. Dobra gra GKS-u. Mamy chyba najskuteczniejsza 4 piatke w lidze. Rzeszutko Guzik i Vitek ciekawe polaczenie.
Ja się tam z koniem kopał nie będę, ale chyba znam powód przegranej UNII- Witek gra na dwie łapaczki i przez to musi grać bez kija. No bo jak komentator mi mówi po pierwszej bramce, że krążek przeleciał nad lewą łapaczką bramkarza UNII, to mniemam, że ma też prawą łapaczkę. No to mu trochę ciężko ;)
Ahahahahaha
Ciężko się jest przedstawić gdy ogladasz mecz naszej ligi po wcześniejszym obejrzeniu np.derbów w Ostravie.Faktycznie Unia wczoraj słabo a Tychy raczej się za bardzo nie wysilały.
Unie od wyższej porażki uratował Witek. A tak liczyłem, że w bramce stanie Fikrt.
I znów ta pechowa, trzecia tercja. Jedynym wyjściem z tej kłopotliwej sytuacji, jest uzyskanie zgody WGiD, aby mecze Unii w tym sezonie, trwały tylko dwie tercje. W ostateczności, trzecią tercję można dogrywać, następnego dnia. Najlepiej, w godzinach przedpołudniowych.
Nie przesadzaj... w pierwszym starciu z GKSem to druga tercja zadecydowała o wyniku:)
nowe nabytki w uni nic specjalnego chyba że sie rozkrecą bo jak narazie srednie grajki z nich , niczym szczególnym sie nie wyróżniają...
spokojnie to ich początki,wejdą w drurzyne zaklimatyzuja sie bedą grać ,a po za tym Mikula ich odpowiednio poustawia :)
Kilka sytuacji z pierwszej tercji to zbyt mało na Tychy, tym bardziej,że skuteczność beznadziejna. Słabiutka jazda na łyżwach i "czucie krążka". Niemoc w rozegraniu, jak i w destrukcji. No i ta KONDYCJA!!!
Aha . No i zapomniałem dodać,że Tysznie mimo nieszczególnego występu lepsi o klasę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V