Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9742

Tyszanie wygrali w Oświęcimiu

2014-10-05 20:02:32

W pierwszej w tym sezonie odsłonie hokejowej „Świętej Wojny” Unia Oświęcim przegrała na własnym lodzie z GKS Tychy 2:4. - O końcowym wyniku zdecydowała druga tercja, w której strzeliliśmy dwie bramki i nie straciliśmy żadnej - stwierdził Mikołaj Łopuski, który dwukrotnie znalazł sposób na Michala Fikrta.


Początek w wykonaniu obu ekip był bardzo nerwowy. Tyszanie złapali cztery kary, a oświęcimianie mieli problem z wykorzystaniem gier w przewadze. Udało im się to dopiero, gdy swoje wykluczenie odsiadywał Dawid Majoch. Marcin Jaros wycofał krążek na linię niebieską do Jerzego Gabrysia, a ten uderzył bez przyjęcia. Do odbitego przez Štefana Žigárdy'ego krążka najszybciej dopadł Wojciech Wojtarowicz i umieścił go w siatce. 

Tyszanie odpowiedzieli błyskawicznie. 46 sekund później do wyrównania doprowadził Mikołaj Łopuski, który zachował się najsprytniej w zamieszaniu podbramkowym.

- Szkoda, że tak szybko straciliśmy tego gola. Gdybyśmy dotrzymali jednobramkową zaliczkę do końca pierwszej odsłony, może to spotkanie ułożyłoby się inaczej - zaznaczył Wojtarowicz.

Tuż po rozpoczęciu drugiej tercji karę zarobił David Bajanik, a tyszanie pokazali na czym polega wykorzystanie gry w przewadze. Pavel Mojžíš pociągnął z nadgarstka, a absorbujący uwagę Michala Fikrta Mikołaj Łopuski, znakomicie zmienił lot krążka. -Guma dzisiaj mnie szukała - uśmiechnął się 28-letni skrzydłowy. - Szkoda, że nie udało mi się skompletować hat-tricka, bo okazje ku temu były. 

Oświęcimianie mogli wrócić do meczu w 28. minucie, ale Wojciech Wojtarowicz nie zdołał wykończyć akcji Marcina Jarosa. 

Niewykorzystana sytuacja się zemściła się na nich już kilkadziesiąt sekund później. Zawodnikom trzeciej formacji wydawało się, że spalili akcję, ale sędzia nie użył gwizdka. Tyszanie wyszli z kontrą, którą precyzyjnym strzałem wykończył Maksim Kartoszkin. - Nie było gwizdka, więc trzeba było grać. Mocny rywal potrafi takie prezenty wykorzystać - tłumaczył Josef Doboš, trener Unii. 

To był kluczowy moment spotkania, po którym układ sił został zachowany, choć w trzeciej odsłonie oba zespoły strzeliły jeszcze po jednym golu. Dla tyszan trafił Jakub Witecki (po pięknym dograniu Adriana Parzyszka), a dla oświęcimian Wojciech Wojtarowicz.


Powiedzieli po meczu:

Krzysztof Majkowski, drugi trener GKS Tychy: - Wywieźliśmy trzy punkty z gorącego terenu. Oświęcimianie byli bardzo zmotywowani, bo tak to jest, jak następuje zmiana trenera i gra się pod jego wodzą po raz pierwszy na własnej tafli. W takich przypadkach bywa tak, że zawodnicy dają z siebie 120 procent. Unia dzisiaj walczyła i postawiła nam wysoko poprzeczkę, chociaż całe spotkanie nie było wyjątkowe pod względem poziomu sportowego. 
W pierwszej tercji złapaliśmy zbyt dużo kar, przez co nasza gra była mocno szarpana. Plusy tej tercji? Chyba to, że dobrze broniliśmy się w osłabieniu i szybko odpowiedzieliśmy na gola rywali. Druga odsłona była zdecydowanie najlepsza w naszym wykonaniu. Wypracowaliśmy przewagę bramkową, której nie oddaliśmy do samego końca. Później tempo gry spadło i wydaje mi się, że obie drużyny czekały już na końcową syrenę. 

Josef Doboš, trener Unii: - Dobrze zaczęliśmy to spotkanie. W pierwszej tercji udanie przeciwstawiliśmy się tyszanom, których skład naprawdę jest bardzo mocny. Graliśmy zdyscyplinowanie, od tyłu i objęliśmy prowadzenie. Szkoda tylko, że przed przerwą straciliśmy bramkę... Swoich szans szukaliśmy także w drugiej tercji, ale byliśmy bardzo nieskuteczni. 
Słabo radziliśmy sobie podczas gier w przewadze, ale jeszcze nie mieliśmy okazji popracować nad tym elementem. 

Unia Oświęcim - GKS Tychy 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)
1:0 - Wojtarowicz - Gabryś, Jaros (18:39, 5/4),
1:1 - Łopuski - Vitek, Ferenc (19:25),
1:2 - Łopuski - Mojžíš (21:55, 5/4),
1:3 - Kartoszkin - Kolusz (28:10),
1:4 - Witecki - Parzyszek, Guzik (48:28),
2:4 - Wojtarowicz - Piekarski, Tabaček (59:43).

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) – Patryk Kasprzyk, Wojciech Moszczyński (liniowi).
Minuty karne: 12-12 
Strzały: 28-38.
Widzów: ok. 1800.

Unia: Fikrt - Gabryś, Vizvary; Jaros, Tabaček, Wojtarowicz (2) - Zukal, Ciura; Adamus, Komorski, Szewczyk – Kasperczyk, Bajanik (4); Piotrowicz, Filo, Bepierszcz (2) – Piekarski (4); Paszek, Malicki, Fiedor. 
Trener: Josef Doboš

GKS: Žigárdy - Sokół, Pociecha; Woźnica, Galant (2), Bagiński - Ferenc, Mojžíš; Łopuski (4), Kolusz, Vitek -  Besch, Kotlorz; Guzik (2), Parzyszek, Witecki - Wanacki; Majoch (2), Kartoszkin (2) oraz Różycki.
Trener: Jiří Šejba.



Powrót

Komentarze:

Wygrała drużyna lepsza w każdym elemencie rzemiosła hokejowego. Na dzisiejszy dzień Unia nie stanowi drużyny. To zlepek indywidualistów,u niektórych nastąpił przerost eggo. Zatrudnianie hurtem byle jakich obcokrajowców,ba limit na to pozwala to szastanie pieniędzmi których się rzekomo niema.Mam pytanie do pana Adama K. co grają na obecną chwilę sponsorowani przez firmę Aksam wybrankowie? W jednym z przedsezonowych wywiadów mówił że będą ciągnąć grę zespołu. A co robią?
Gdyby nie Fiki to była by sroga porażka !z drugiej strony wiecej wymagac po naszych chyba juz nie mozna, pozostaje nam chyba walczyc o mijsce 5,6,7.
Raczej 9
Brak nam niestety argumentów w ofensywie jak narazie w tym sezonie w meczach przeciwko mocniejszym rywalom.. Wygląda na to że będziemy się mocno bić o miejsce 6 w tabeli, oby z dobrym skutkiem.. Gratulacje dla Tyszan za zasłużone zwycięstwo..
Ja osobiście widzę Unię na 8 miejscu.
Słabe Tychy pokonały jeszcze słabszą Unię.
Pierwsza i trzecia bramka dla Tychów to po prostu żenada w wykonaniu naszej obrony!
Jakoś nie widać cudownej ręki "III-cio ligowego czarodzieja". Przegrywają tak jak przegrywali.
Pytanie: czy po trzeciej z rzędu (a na to się zanosi,piątek JKH) porażce znowu zmienimy trenera? Chcąc być konsekwentnym, wypadało by.
Suchanek czeka na telefon!
Z jednej strony wyniki porażek z mistrzem i vice nie wyglądają źle ale z gry to wygląda dramatycznie...
Piszesz jak rozumiem o rozmiarze porażek, co z racjonalnego punktu widzenia ŻADNEGO znaczenia nie ma. Jakość gry to jest to, co jest istotne, a jak jest jakość to i wyniki przychodzą. Taka jest kolej rzeczy od wieków i nic tego nie zmieni. Na razie poziom,jaki Unia prezentuje w sferze techniki, taktyki, zaangażowania, koncentracji, czy wreszcie wiedzy o tym że w hokeju najważniejszy jest mały czarny gumowy przedmiot, a przeciwnik na drugim miejscu, ten poziom porównałbym z początkiem lat siedemdziesiątych, gdy balansowaliśmy na granicy 2 i 1 ligi, a nawet trochę gorzej, bo wtedy grało się szybciej, natomiast dziś to ślimacze tempo nie pozwala na żadne zaskoczenia rywala. Dlatego Oświęcim przegrywa i jeśli nie zauważą powodów tych porażek, to czarno widzę dalszą ich karierę.
Brawo TYSZANIE!!Graty dla pokonanych!
Trenerzy się zmieniają, a gwiazdy nadal "błyszczą".
GKS TYCHY :)!!!
Tychy jeszcze nie zaskoczyły, ale osobiście wolę żeby się to stało na play offy. Gratulacje dla Oświęcimia
Za co te gratulkacje?
Moim zdaniem chłopaki dali z siebie dużo.Narazie Tychy są poza naszym zasięgiem.Trzeba walczyć dalej.
Narazie chłopaki niczego w tych pięciu kolejkach nie pokazali. Kompletniue niczego. Jadyny ich "sukces" to zmiana trenera. Bez złośliwości!
jak na razie to Unia może zająć 8 miejsce bo tylko Katowice i Polonia są w jej zasięgu niestety...
Polonia nie a Katowice tak ale tylko do czasu
A więc tak drodzy panowie w 1 Tercji tragiczna gra GKSu i mizerna skuteczność Unii w 2 i 3 Tercji słaby mecz Tychy bez polotu wygrywają z bardzo słabą Unią..
a co się Tychy mają spinać niepotrzebnie,poza tym mecze i tak o pietruchę..
Brak słów na grę Unii zwłaszcza w obronie!Obcokrajowcy nic nie grają,jedynie Tabaček i Fikrt prezentują dobry poziom.Myślę,iż ten trener nie zabawi na długo w grodzie nad sołą.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V