Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3516

Godnie uczcili Barbórkę

2017-12-03 20:35:32

W przeddzień górniczego święta hokeiści JKH GKS Jastrzębie rozgromili na wyjeździe Naprzód Janów aż 7:1. Najwięcej goli padło w tercji numer trzy, swoje pierwsze trafienie w barwach JKH zaliczył Ivan Jankovič.


Już pierwsze pięć minut meczu w Janowie powinny dać przynajmniej dwa gole jastrzębskim hokeistom. W 3. minucie z bliska nie trafił Patryk Pelaczyk, a dwie minuty później wprost w bramkarza uderzył Vladimír Lukáčik. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W siódmej minucie goście wykorzystali grę w przewadze, gdy z niebieskiej idealnie pod poprzeczkę przymierzył Jan Homer. Minęło dokładnie 40. sekund, a JKH prowadził już 2:0. Tym razem na uderzenie spod niebieskiej linii zdecydował się Jakub Gimiński, a po drodze krążek strącił jeszcze Tomasz Komínek, czym nie dał szans na interwencję Michałowi Elżbieciakowi, który drugi raz wyciągał gumę z siatki.

W drugiej odsłonie zdecydowanie więcej pracy miał czeski golkiper JKH, Ondřej Raszka. Przy dwóch próbach Naprzodu wyręczyli go jednak zawodnicy gospodarzy. Niecelnie uderzali bowiem Marek Pohl i Adam Rajski. W 24. minucie Raszka wykazał się swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami, gdy efektownym szpagatem zatrzymał krążek po strzale Marcina Jarosa, który powinien zdobyć kontaktowego dola dla Janowian. Przyjezdni swoje szanse mieli w końcowych fragmentach tercji, ale krążek nie znalazł drogi do bramki Naprzodu.

Ostatnia tercja zaczęła się po myśli jastrzębian. Już 16. sekund po wznowieniu gry Dominik Paś zdjął pajęczynę z bramki strzeżonej przez Michała Elżbieciaka i efektownym "okienkiem" podwyższył na 3:0. To był dopiero początek pokazu umiejętności strzeleckich gości, bo chwilę później gole numer cztery i pięć dołożyli Richard Bordowski oraz Leszek Laszkiewicz i losy meczu były praktycznie rozstrzygnięte. Gospodarzom na otarcie łez został trafienie Jana Šedy, który w 54. minucie strzałem z bliska pokonał Ondřeja Raszkę. Później strzelali już tylko jastrzębianie, a na listę strzelców wpisali się jeszcze Tomáš Komínek i Ivan Jankovič i ostatecznie licznik zdobytych goli przez podopiecznych Roberta Kalabera zatrzymał się na liczbie siedem.

Tym efektownym zwycięstwem zawodnicy JKH idealnie uczcili przypadające na 4 grudnia górnicze święto. Po spotkaniu z Naprzodem ligowców czekają teraz dwa tygodnie przerwy. Reprezentacja seniorów poleci na towarzyskie mecze do Kanady, natomiast kadra juniorów (U20) będzie się przygotowywać do mistrzostw Świata Dywizji IB.

Polska Hokej Liga - 24. kolejka - 03/12/2017 - Katowice - godz. 18:00

ANTEO NAPRZÓD JANÓW KATOWICE - JKH GKS JASTRZĘBIE 1:7 (0:2, 0:0, 1:5)


0:1 - 06:09 - Jan Homer - Leszek Laszkiewicz (5/4)
0:2 - 06:49 - Tomáš Komínek - Jakub Gimiński
0:3 - 40:16 - Dominik Paś - Jakub Kubeš, Leszek Laszkiewicz
0:4 - 45:29 - Leszek Laszkiewicz
0:5 - 52:18 - Richard Bordowski - Tomáš Komínek, Vladimír Lukáčik
1:5 - 53:25 - Jan Šeda - Mateusz Adamus, Tomasz Parizek
1:6 - 54:14 - Tomáš Komínek - Richard Bordowski, Vladimír Lukáčik
1:7 - 56:10 - Ivan Jankovič - Leszek Laszkiewicz, Martin Vozdecký

Anteo Naprzód Janów Katowice: M. Elżbieciak (Niemczyk) - Musioł, K. Charousek, Szeda, Słodczyk, Adamus - Zielosko, Parizek, Jaros, Pohl, Indra - Kossakowski, Sarna, Sroka, Rajski, Skrodziuk - Stokłosa, Kapłon, Kosmęda, Piper.

JKH GKS Jastrzębie:
Raszka (Fučík) - Kubeš, Jankowicz, Laszkiewicz, Paś, Vozdecký - Lukáčik, Homer, Komínek, Wróbel, Bordowski - Bigos, Gimiński, Ł. Nalewajka, Kulas, R. Nalewajka - Michałowski, Matusik, Świerski, Jarosz, Pelaczyk.

Kary: 12:12 / Strzały: 24:46 / Widzów: 400.

Sędziowali: Patryk Pyrskała (sędzia główny) oraz Daniel Lipiński, Przemysław Gabryszak (liniowi).

Trenerzy: Josef Doboš (Anteo Naprzód Janów) - Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie) .



Powrót

Komentarze:

staty gen. Dobosza juz chyba ponad 20 straconych bramek w 3 meczach
Proszę jaki piękny powrót Kominka po kontuzji.Dziś dwie bramki i asysta.
Ładny gest Vozdeckiego, który po 7 golu wziął na pamiątkę krążek dla Jankoviča.
Tylu jurnych chłopaków a w punktacji strzelców prowadzi dziadek Laszkiewicz z dziatkiem Vitkiem. Czyli młodzi lipa.
Dobos na razie nie pomaga zbytnio. Dużo bramek Janów traci.
Na Jantorze widzów 400 (mimo nędznych wyników) a w Satelicie przy tej całej pompie 300 - takie dość istotne info dla Pana Bojaruna i innych w UM.
Wyższość Jastrzębian w tym meczu nie podlegała dyskisjii , ale gdyby to Naprzód wygrał mecz i padło by stwierdzenie , że godnie uczcili Barbórkę to bym się nie zdzowił bo większoś zawodników robi na kopalni, ale co za przeproszeniem z Barbórką mają wspólnego zawodnicy z Jastrzębia jak oni kopalni na oczy nie widzieli?
Rzeczywiście, jako klub, którego sponsorem głównym jest Jastrzębska Spółka Węglowa nie mamy nic wspólnego z górnictwem. Pomyślcie choć trochę, że to szacunek dla pracowników, bez których nas nie ma.
Kopalnia to oni może i widzieli, ale faktycznie wspólnego z górnikami to za wiele Ci panowie nie mają. Ano trzeba było dać oryginalny tytuł po prostu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V