Hokej.net Logo

Wyświetleń: 8015

Duet Malasiński-Wronka katami Podhala (WIDEO)

2018-01-21 21:13:09

Hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ ulegli w niedzielnym spotkaniu PHL Tauron KH GKS Katowice 3:6. Zmorą nowotarżan byli ich wychowankowi Tomasz Malasiński i Patryk Wronka ,którzy zdobyli po cztery punkty.


Losy meczu rozstrzygnęły się praktycznie już w jego pierwszej tercji. „Szarotki” przegrywały już 0:3, tracąc wszystkie gole w odstępie ledwie 156 sekund. W szeregach gości w głównej roli wystąpił duet wychowanków Podhala: Tomasz Malasiński - Patryk Wronka. Obaj zdobyli po bramce, a Wronka dodatkowo popisał się efektowną asystą przy trafieniu Jakuba Grofa. Po stracie trzeciego gola Przemysława Odrobnego w bramce Podhala zastąpił Błażej Kapica.

Nowotarżanie mogą sobie „pluć sobie w brodę” bo jeszcze przy wyniku bezbramkowym nie wykorzystali m.in. 43 sekund gry w podwójnej liczebnej przewadze.

Na drugą tercję gospodarze jeszcze wyszli z mocną wiarą w to, że nie wszystko stracone. Szybko jednak ich zapędy goście ostudzili czwartym golem. Błąd popełnił Odrobny (wrócił do bramki), po którego złym wybiciu krążek przejął Wronka, momentalnie odegrał przed bramkę do Malasińskiego, a ten z bliska dopełnił formalności. W 27 min wreszcie powody do radości mieli gospodarze. W momencie ich gry w liczebnej przewadze po zagraniu Bartłomieja Neupauera, Jarosław Różański wykazał się dużym sprytem i z najbliższej odległości pokonał Shane Owena. Potem nowotarżanie jeszcze dwukrotnie grali pięciu na czterech, ale tym razem już bez efektu bramkowego. W 37 min resztki nadziei na korzystny wynik odebrał Podhalu Marek Strzyżowski, który pozostawiony bez opieki pewnym strzałem podwyższył prowadzenie przyjezdnych na 5:1.

W trzeciej tercji „Szarotki” zdołały już tylko zmniejszyć rozmiary porażki, wgrywając tę część spotkania 2:1. Gole Oskara Jaśkiewicza i Krzysztofa Zapały, przedzieliło trzecie w meczu trafienie Malasińskiego.

- Na lodzie nie ma miejsca na sentymenty. Jestem zawodnikiem Katowic i robie wszystko byśmy wygrywali. Cieszę się, że dzisiaj do tego się przyczyniłem. Pierwsza tercja ustawiła ten mecz. Potem było trochę nerwowo. Łapaliśmy mnóstwo kar. Nie wiem czy słusznie czy nie. Teraz już nie chcę się nad tym zastanawiać –
przyznał popularny „Malaś”.

- Myślę, że mecz mógł się podobać. Dużo było w niej walki, padło sporo goli. Nam po tych dwóch niezłych meczach, przytrafił się może słabszy troszkę dzień, ale mimo przegranej widzę sporo pozytywów w naszej grze. Rywale byli dzisiaj sprytniejsi od nas, ale wcale nie uważam, że jesteśmy gorszym zespołem od nich, a wręcz przeciwnie. W sporcie jednak nie zawsze wygrywa lepszy – ocenił gracz Podhala, Krzysztof Zapała.

- Przed meczem wiedzieliśmy, po przegranej w Tychach Cracovii, wygrana da nam awans na fotel wicelidera. Byliśmy wiec dodatkowo zmotywowani by zwyciężyć. Cel udało się zrealizować, a olbrzymi wkład w nasze zwycięstwo ma nasz bramkarz – podsumował trener gości Tom Coolen.

- Powiem tylko tyle, że nie byliśmy dzisiaj dobrze przygotowani do tego meczu, co też przeciwnik wykorzystał. Mogę jednak zapewnić, że jeżeli spotkamy się w play-off to na pewno będziemy już znacznie groźniejszym przeciwnikiem - podkreślił trener Podhala, Aleksandrs Belavskis.

TatrySki Podhale Nowy Targ - Tauron KH GKS Katowice 3:6
(0:3, 1:2, 2:1)
0:1 Tomasz Malasiński - Marek Strzyżowski (11:38),
0:2 Jakub Grof - Patryk Wronka, Tomasz Malasiński (12:30),
0:3 Patryk Wronka - Dušan Devečka, Jesse Rohtla (14:14, 5/4),
0:4 Tomasz Malasiński - Patryk Wronka (21:05),
1:4 Jarosław Różański - Bartłomiej Neupauer (26:18, 5/4)
1:5 Marek Strzyżowski - Jesse Rohtla, Andrej Themár (36:59)
2:5 Oskar Jaśkiewicz - Damian Tomasik, Krzysztof Zapała (53:10)
2:6 Tomasz Malasiński - Patryk Wronka (55:50, 4/5)
3:6 Krzysztof Zapała - Sergiej Ogorodnikow, Filip Wielkiewicz (59:15, 5/3)

Sędziowali: Paweł Breske - Grzegorz Cudek, Michał Kogut.
Minuty karne: 12-34 (w tym 2 minuty za nadmierną ilość graczy na lodzie)
Strzały: 34-27
Widzów: 1200

Podhale: Odrobny (14:14-20:00 B. Kapica) – Jaśkiewicz, Tomasik (2); Kolusz, Zapała, Wielkiewicz (2) – Sulka, Samarin; Gruszka, Ogorodnikow, Biezais (2) – K. Kapica, Pichnarčik (2); M. Michalski, Neupauer (2), Różański – Wsół, Mrugała; P. Michalski, Siuty (2), Svitac.
Trener: Aleksandrs Beļavskis

Tauron KH GKS: Owen (Kosowski - n/g) - Wanacki (2), Čakajík (2); Strzyżowski (2), Rohtla, Themár - Devečka (2), Martinka (4); Malasiński (2), Sawicki, Wronka - Rąpała (12), Grof (4); Majoch, Krawczyk, Dalidowicz - Skokan; Michał Rybak.
Trener: Tom Coolen









Powrót

Komentarze:

czy ten co pisal ten tekst ma pelna wiedze o meczu? B.Kapica n/g?
Tak samo w GKSie nie grał Fraszko, a jest podany w składzie.
Zanim coś napiszesz sprawdź dokładnie, a jeśli byłeś na meczu i nie pamiętasz wydarzeń z końca pierwszej tercji to niezły z ciebie kibic!!
w Podhalu obrony i bramkarza w tym meczu nie było czas by było to zmienić
Walczyć o piąte miejsce i trafić na JKH w play off. Oczywiście nic nie ujmując drużynie z Jastrzębia jedyna szansa na półfinał bo Cracovia albo Katowice to źle to może wyglądać.
No ale z JKH też wcale łatwo nie będzie, no chyba że Belavskis przygotuje coś specjalnego.
Jak gramy z Katowicami to Malasiński i Wronka katami Podhala, jak gramy z Cracovią to Dziubiński i Kapica katami Podhala.
Przykro sie takie cos oglada tym bardzie że Podhale zagrało jak by im ciężarki przypieli do nog. Wolno, ślamazarnie, podania nie dochodziły do adresatów.
Kolejny raz widzę opis, po przegranym przez Podhale meczu, że wolno się ruszali. To ewidentnie problem w głowie siedzi, jeśli w jednym meczu śmigają a w kolejnym ślizgawki.
Katowice dziś o 1 krok przed Podhalem, szybciej i dokładniej rozgrywali krążek w dodatku Owen pewnie łapał. Podhale dwa razy miało przewagę 5 na 3 przez 1,5 min. i nic z tego nie wyszło. Pierwszy atak musi się koniecznie obudzić a drugi poprawić, bo w przeciwnym razie będzie ciężko przebrnąć pierwszą rundę. Gdyby tak Malasiński i Wronka strzelali dla Podhala...
Kur.....ica mnie wzięła jak widziałem co wyprawia Breske. Co to kur...a ma być? Chłop spuchnął w 22 minucie meczu...... Nie nadążał za akcjami i potem się dziwić że jeb....y się mu sypały. Wielkiewicza 3 razy crossem potraktowano, a On nic, to samo Bezaisa. A Strzyżowski to przeszedł samego Siebie, szkoda tylko że jak Ogorodnikov chciał iść z nim na solo to * zwinął żagle do boksu.
Strzyżowski startował do Pihnarcika i szkoda że wymięk bo bym popatrzył jak mu Pihnarcik ry.. J okładka
Nie Ogrodnikov tylko Pichnarcik!!
ogladalem mecz i moge powiedziec ze Podhale dobrze zagralo nie bylismy gorsi a wielki plus GKS jest bramkarz, wychowankowie Podhala graja w GKS wiec dla Nich strzelaja, boli ze Swoi strzelaja i sprawiaja ze wygrywaja mecz no ale taki jest sport. szykujemy sie na Stocznie, a play off bedzie bardzo ciekawy
Panie Krzysztofie, owszem, mecz walki, ale głównie w wykonaniu zawodników GKS-u. Podhale bardzo anemiczne, wolne, momentami wydawało się, jakby z drużyny uszło życie. Bez ambicji. Przykro było na to patrzeć, bo grając u siebie, dla swoich kibiców, bliskich, znajomych trzeba walczyć na 120%. Chcemy oglądać widowisko, zaangażowanie swojej drużyny, nawet jeśli w danym dniu jest słabiej dysponowana. Można przegrać, ale po walce, wtedy kibic to zrozumie. Jednak, tej walki z naszej strony wczoraj było jak na przysłowiowe lekarstwo, w dodatku, gdy przegrywaliśmy już 0:4. Martwi również, nierówna postawa Przemka Odrobnego. W jednym meczu walnie przyczynia się do zwycięstwa drużyny, rozgrywając świetne zawody i broniąc na "zero", by dwa dni później zaliczyć słaby, niepewny występ w bramce.
W gruncie rzeczy, można to odnieść do całej drużyny. Nie mniej jednak uważam, że drużyna wygląda znacznie lepiej pod wodzą trenera Belavskisa i myślę, że jeśli w dalszym ciągu drużyna będzie ciężko pracować i realizować jego założenia taktyczne, to możemy mieć sporo radości z gry naszego zespołu w fazie play-off. Czego życzę sobie oraz wszystkim kibicom Szarotek :)
Wszystkim krzyczącym jak to się nie pomaga GieKSie radzę zobaczyć tutaj drugą bramkę dla Podhala i powiedzieć jakim cudem została ona uznana i dodatkowo dostaliśmy jeszcze 2 minuty kary. Ewidentny goalie interference.
Oczywiście, że przed strzałem na bramkę był kontakt bramkarza z zawodnikiem Podhala i powinna zostać gra przerwana, ale Breske tego nie widział, jak i wielu sytuacji. Gry nie przerwał więc co potem nastąpiło było zgodnie z przepisami. Bramka zdobyta prawidłowo, tak samo jak kara na Owena za uderzenie Zapały kijem. Co nie zmienia faktu, że kilka sekund przed zdobyciem bramki gra powinna zostać przerwana. Tak samo, jak w przypadku bramki na 4:0, obrońca zamknął krążek w ręce, następnie Sobie go rzucił i wybił, po czym Odrobny zrobił show i padła bramka. Było wiele sytuacji, za wiele gdzie Breske nie widział fauli, czy przerywał grę a krążek był widoczny. Nie nadążał chłop za akcjami, spuchnął w 22 minucie meczu.....
W takich przypadkach wystarczyło skorzystać z analizy wideo i można było zmienić decyzję. Oczywiście błędy były jak zwykle w obie strony, nie sugeruję stronniczości.
Wystarczy więcej strzelać.Podhale jezdzi z tym krążkiem jakby chcieli wjechać do bramki. Wystarczy popatrzeć na przewagi,gdzie katowice w ciągu 9s strzelili na bramke 2 razy, a myśmy w ciągu 2min na PODWÓJNEJ przewadze strzelili RAZ na bramkę....
"w ciągu 9s w przewadze " *
Brawo dla zespolu z Katowic, widac byli bardziej zdeterminowani.Podhale niestety przegralo w bramce i tutaj bym upatrywal calego nieszczescia.Trzy gole w 156 sekund i po zawodach, no i ta czwarta bramka...no comment.
Takie mecze sie zdarzaja, ja chcialbym zwrocic uwage na cos innego.Mianowicie zespol potrafil sie podniesc i strzelic jeszcze trzy bramki, to napawa optymizmem.Poza tym wyczuwa sie, ze Szarotki powoli staja sie monolitem.Cieszy kolejna bramka Kazka i klasyczna juz praca na bramkarzu mistrza tematu Marcina Kolusza.Brawo!
Dajmy chlopakom kredyt zaufania, napewno nas niezawioda! Widac duzy postep w grze.
No cóż. Być może Podhale przygotowuje się już do play off bo przez cały mecz byli o jedno tempo z tylu. Katowice bardziej ruchliwe i szybsze. Oglądając ten mecz z trybun zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Jak Dalidowicz może grać w takiej drużynie? Przecież to jest jakiś skandal. Gość chyba musi mieć jakieś plecy. Odrobny znowu zaczyna wydziwiać.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.


Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.
X