Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5623

Torunianie powalczyli z Mistrzem Polski

2019-10-29 21:47:03

Hokeiści KH Energi Toruń przez połowę meczu dotrzymywali kroku mistrzom Polski. Ostatecznie GKS Tychy wykorzystał okresy gry w przewadze i wywiózł z Tor-Toru trzy punkty.


Powiedzieli po meczu:

Filip Komorski, zawodnik GKS-u Tychy: – Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Torunianie rozpoczęli pojedynek bardzo agresywnie. Wyszliśmy na mecz prosto z autobusu po całodniowej podróży. Udało nam się w drugiej tercji wyregulować i opanować naszą grę. Cieszę się ze zwycięstwa. Styl nie był jakiś fenomalny czy zadowalający, ale wydaję mi się, że z ciężkiego terenu wywozimy cenne trzy punkty. Kluczem do sukcesu były bramki strzelone w przewagach. Ostatnimi czasy ten element nie za bardzo nam wychodził. Takie detale są bardzo istotne w hokeju, które w późniejszych fazach sezonu decydują o losach spotkania. To cieszy, ponieważ dziś nie był łatwy mecz.

Mateusz Zieliński, zawodnik KH Energi Toruń: – Mecz na początku był bardzo wyrównany. Myślę, że w pierwszych minutach przeważaliśmy. Potem zaczęło się coś psuć, tak jak powrót do własnej tercji. Od kilku meczy mamy problem z drugą tercją, która nam ostatnio nie wychodzi. Poźniej tyszanie objęli prowadzenie i nie oddali go do końca meczu. Przyczyną naszej porażki w dzisiejszym spotkaniu była gra w osłabieniach. Tracimy dużo bramek grając w tym elemencie gry. Bardziej musimy popracować nad tymi fragmentami gry i mam nadzieję, że w następnych meczach będzie lepiej. Co do następnego spotkania widać, że Podhale jest w gazie. Chcielibyśmy przerwać ich passę zwycięstw i wywalczyć trzy punkty.

Andrej Husau, trener GKS-u Tychy: – Gra wyglądała zgodnie z planem. Poprzedni tydzień mieliśmy bardzo ciężki, nasza drużyna zagrała z czołowymi drużynami. Wszyscy grają przeciwko nam na świeżości. Mamy ciężki terminarz rozgrywek. Walczymy z przeciwnikami i sami ze sobą. Spóźniliśmy się na rozgrzewkę, ale na szczęście obudziliśmy w drugiej tercji i to później zmierzało w odpowiednim kierunku i zdołaliśmy odnieść zwycięstwo. Gra w przewaga była bardzo istotna. Ta kwestia jest ważna i kto wygrywa te fragmenty gry, wygrywa cały mecz.

Juryj Czuch, trener KH Energa Toruń: – Traciliśmy dużo bramek w dzisiejszym spotkaniu, trzeba pochylić głowę i wyciągnąć wnioski z tego spotkania na kolejne mecze. Główną rolę podczas gry w osłabieniach odgrywa bramkarz i jego zadaniem jest obrona strzałów rywali.

KH Energa Toruń - GKS Tychy 3:6 (2:1, 1:3, 0:2)
1:0 Michał Kalinowski - Mateusz Zieliński (12:21, 4/4)
1:1 Jakub Witecki - Radosław Galant, Olaf Bizacki (14:58)
2:1 Aleksandr Wołżankin - Artiom Sadrietdinow (17:45)
2:2 Christian Mroczkowski - Michael Cichy (22:32)
2:3 Filip Komorski - Christian Mroczkowski, Alexander Szczechura (26:20)
3:3 Pawieł Pozdjankow - Dmitrij Kozłow, Jegor Fieofanow (30:49, 5/4)
3:4 Jarosław Rzeszutko - Alaksandr Jeronau, Mateusz Gościński (31:22, 5/4)
3:5 Christian Mroczkowski - Michael Cichy, Alex Szczechura (47:34)
3:6 Filip Komorski - Christian Mroczkowski, Michael Cichy (52:00, 5/4)

Sędziowali: Paweł Meszyński, Marcin Polak (główni) - Dawid Mazur, Maciej Waluszek (liniowi).
Strzały: 33-37.
Minuty karne: 20-12.
Widzów: 1190.

KH Energa: Spěšný (Bojanowski n/g) - Zieliński, A. Jaworski; Minge (2), Fraszko, Kalinowski - Kozłow, Szkodenko; Pozdjankow, Fieofanow, Serguszkin - Smirnow, Skólmowski; Wołżankin, Sadrietdinow (14), Dołęga (2) - Gazda, Griebieniuk (2); Mazurkiewicz, J. Jaworski, Olszewski.
Trener: Jurij Czuch

GKS Tychy:
Murray (Lewartowski n/g) – Pociecha, Ciura; Jefimienko, Komorski, Klimienko – Kotlorz, Bryk (2); Jeziorski, Galant, Witecki (2) – Jeronau (2), Bizacki (2); Mroczkowski (2), Cichy, Szczechura – Kogut (2); Bagiński, Rzeszutko, Gosciński.
Trener: Andrej Husau



Powrót

Komentarze:

Co można powiedzieć o przegranym meczu? Niewiele. Zaczęło się dobrze, byliśmy stroną przeważajacą, ale skończyło się porażką. Zbyt szybko tracilismy bramki, po naszych trafieniach dekoncentracja, czy jak? Mistrz Polski kontrolował sytuację do końca. Wygrał zasłużenie i jakby bez wysiłku. My graliśmy, a oni strzelali bramki. Sędziowie zaskakiwali samych siebie. Kontrowersyjne wykluczenia po obu stronach. Spalone na wyrost, albo z opóźnieniem. Trzecia tercja to koncert na dwa gwiazdki. Gdzie szukać sędziów, którzy zadowolą wszystkich?
no w końcu Krystian się odblokował , Krystian Mroczkowski najlepszy napadzior polski !!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V