Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5247

W połowie drogi...

2009-07-15 13:29:53

Jest szansa na zakończenie polskiej wojny hokejowej. Wczoraj w Janowie spotkali się przedstawiciele klubów i PZHL. Choć nie udało się wyjaśnić wszystkich spornych kwestii obie strony widzą światełko w tunelu. Oby nie był to nadjeżdżający z naprzeciwka Express. - informuje TVP Katowice.



 W spotkaniu wzięli udział: Rafał Wysocki – wiceprezes PZHL, prezesi: Naprzodu Janów – Janusz Grycner, Unii Oświęcim – Adam Urbańczyk, oraz dyrektor GKS Tychy – Karol Pawlik. Zgromadzone strony prowadziły dyskusję przez ok. 5 godzin i w kilku kwestiach osiągnęły porozumienie.

- Pozytywną wiadomością jest to że dyskusje doprowadziły do znalezienia punktów wspólnych  w dwóch spornych obszarach to jest w kwestii licencji i obcokrajowców. Dalej pozostają nam nierozwiązane kwestie opłat i systemu rozgrywek ligowych – powiedział wiceprezes PZHL, Rafał Wysocki.

Obie strony skłonne są przystać na zmniejszenie limitu obcokrajowców z pięciu do czterech a nie trzech jak chciał do tej pory PZHL. Kompromis osiągnięto w kwestii wypełnienia przez kluby wymogów licencyjnych z zastrzeżeniem że w przyszłym sezonie będą miały czas na dostosowanie się do wymogów. Co z pozostałymi spornymi sprawami?

- Większość klubów chce powrotu do starego systemu rozgrywek, natomiast jeżeli chodzi o taryfikator to nie zgadzamy się w dwóch punktach , które związek nałożył na kluby. - dodaje dyrektor GKS Tychy Karol Pawlik.

- Jeżeli chodzi o taryfikator opłat to składa się z wielu punktów. Punktem spornym są tak naprawdę wpisowe do rozgrywek. W zamian za te wpisowe związek na pewno chce je wydać w sposób sensowny i przemyślany. Choćby na program do statystyk, stronę internetowy czy poprawienie sposobu organizacji rozgrywek i całą logistykę związaną z rozgrywkami. Ten proces ulegnie usprawnieniu. - informuje Wysocki.

- Jedna strona ma swoje racje i druga. Tutaj musi dojść do kompromisu, liga musi ruszyć – kiedy i w jakim kształcie – to pokażą najbliższe dni – zastanawia się Pawlik.

- Termin rozpoczęcia rozgrywek ligowych na dzień dzisiejszy nie jest zagrożony – deklaruje Wysocki.

Kolejne spotkanie uzależnione jest od szybkości reakcji PZHL, jeśli prezes Zdzisław Ingielewicz i zarząd związku zaakceptują wynegocjowane porozumienie łatwiej będzie spotkać się w pół drogi w innych spornych kwestiach. Jeśli nie zapewne znów wrócimy do potrząsania szabla w mediach  wówczas termin rozpoczęcia rozgrywek na pewno będzie zagrożony.


TVP Katowice



Powrót

Komentarze:

No to ja juz zupelnie nie rozumiem PZHL , jezeli nowoscia bylo wprowadzenie czterech zmian istotnych : liczba obcokrajowcow, licencje, oplaty, zmiana systemu rozgrywek i prawdopodobnie wszystkie cztery zostana cofniete to po kiego czorta byla ta wojna ? Dla mnie zupelny bezsens i potwierdza slabosc hokeja w Polsce, bo albo Zarzad rzadzi madrze podejmuje decyzje i kluby je wypelniaja albo kluby robia co chca i Zarzad jest niepotrzebny, rozumiem krzyki Prezesow ale na litosc boska uwazam ze calkowite olewanie decyzji Zarzadu smierdzi mi anarchia i faktycznie pora rozwiazac ta smieszna lige . Wydaje mi sie że Prezesi klubow nigdy nie beda w stanie zreformowac systemu rozgrywek bo i tak zrobia po swojemu, PRL pelna geba.
Bez dwóch zdań, hokej w Polsce jest słaby. Ale nie o to chodzi w tym całym zamieszaniu. Prezes za nic miał kluby. Wydawało mu się, że co powie to będzie zrobione, ale tak się nie da, zwłaszcza że proponowane zmiany godzą w polski hokej. To Zarząd PZHL...ba powiem inaczej - cały PZHL jest zbędny, a na pewno nie z tymi ludźmi. Jaki widzisz sens w płaceniu tak dużych pieniędzy za licencję? To opodatkowanie klubu przez centralę. I co się robi z tymi pieniędzmi? Przejada...to tak jak w naszym kraju. Czemu Zarząd jak taki mądry nie daje licencji za odpowiednio wysoki budżet, liczbę drużyn młodzieżowych, niezaleganie z podatkami, składkami ZUS itp? Spełnienie tych warunków winno być podstawą do uzyskania licencji a nie wpłata na konto PZHL. O systemie rozgrywek nie wspomnę. Chcemy być na siłę mądrzejsi od bardziej rozwiniętych hokejowo państw i wymyśla się nam regulamin rozgrywek gdzie pierwszoligowiec może zostać mistrzem. Żałuję, że kluby nie stworzą w tym roku własnych rozgrywek bo byłaby
odniosę się jeszcze do PRLu - polski hokej tkwi w nim do dziś, dlatego też wszelkie zmiany w strukturze związku/rozgrywek uznać należy za NOWE
Ja oczywiscie nie bronie Zarzadu bo sposob podejmowania decyzji i niektore z nich sa oczywiscie fatalne, zreszta cala sytuacja z meczem Polska-Rosja świetnie wpisuje sie w intencje Zarzadu ( brac ile sie da kasy za nic) ale widzac agresje Prezesow i brak elastycznosci z ich strony mnie bardziej przeraza bo Zarzad mozna zmienic z dnia na dzień a działacze niestety dalej pozostana z tym samym ciemnogrodzie.
a mnie właśnie przeraża próba dogadania się z prezesem (elastyczność). Jakby nie byli elastyczni i nie chcieli gadać z Ingielewiczem, byłbym zachwycony, bo uważam, że tylko drastyczne zmiany mogą tchnąć życie w polski hokej. O szybkiej zmianie Zarządu możesz sobie pomarzyć. Bo niby jak? Żeby poprawić kondycję polskiego hokeja, PZHL musi przestać istnieć. Podobnie się tyczy PZPNu i innych związków gdzie rządzą ludzie z PRLu.
jest jeszcze szansa żeministerstwo sportu powie że limity obcokrajowców są nie zgodne z dyrektywąunijną i opłaty sąnie uzasadnione ,albo prezesi jednak wystartują z nową ligą w tym sezonie jak się nie dogadają jeszcze nic nie jest przesądzone
cos mi spacja szwankuje :(
Śmiem twierdzić, że za późnego PRLu hokej stał w Polsce na nieosiągalnym dla obecnej generacji poziomie. Działacze w centrali wcale nie byli lepsi ale nasza reprezentacja oscylowała między 8 a 10 miejscem w rankingu światowym. Teraz jesteśmy w trzeciej dziesiątce.
I w latach 80-tych to właśnie hokej był w kraju sportem nr 2, zaraz po piłce nożnej.
oczywiście masz rację. Różnica polega na tym, że ćwierć wieku temu kopalnie robiły na piłkę nożną (ta była również na wyższym poziomie) hokej, i jeszcze mnóstwo różnych dyscyplin. Teraz mamy kapitalizm i drużyny muszą same o siebie zadbać. Teraz hokeista nie jest inżynierem górnikiem, nie dostanie za darmo mieszkania spółdzielczego, samochodu itp. Gospodarka rynkowa. Dlatego też porównywanie takie jest całkowicie bezzasadne.pozdr.
Różnica jest też taka że wtedy był jeden ZSRR i jedna Czechosłowacja, chociaż wiem że to argument jak z Hajdugi,ale nie zmienia faktu że ich rozpad musiał wpłynąc na naszą pozycję.Oczywiście wtedy hokeisci byli nieco lepsi niż dzisiaj ale też bez przesady bo czasem mam wrażenie że byli hokeiści i niektorzy dziennikarze chcą wszystkim wmówić że byliśmy kiedys hokejową potęgą.Nigdy nie byliśmy.Twoje zdanie,że hokej był kiedyś w Polsce sportem nr 2 też traktuję jako żart na pobudzenie dyskusji-nigdy nie był nawet sportem zespolowym nr 2 a co dopiero w ogóle drugim najpopularniejszym sportem.
Hokej na lodzie był sportem nr 2 w Polsce ! Zaraz po Piłce ! Oczywiście nie chodzi tu o popularność uprawiania . Bo klubów hokejowych było co prawda wiele więcej . Chodzi o popularnośc wsród kibiców. Na bieżąco transmitowane były mistrzostwa swiata Grupy A z udziałem Polaków . W latach 70-ych hokej był sportem nr 2!!! Ogromny wpływ na popularność hokeja miał redaktor Stefan Rzeszot...Zresztą na ligę przychodziło po parę tysięcy ludzi i to np; w Krakowie na II LigęKryzys zaczął się od lat 80-ch...
Nie żartuj.Jakoś sportowymi bohaterami PRL-u oprócz piłkarzy byli Szewińska, Szurkowski czy Fibak a nie Jobczyk i Tkacz.
Trudno tu się licytować,czy był to sport nr 2 czy nr 3(np.lekkoatletyka czy boks były w latach siedemdziesiątych też b.popularne),ale faktem bezspornym jest to,że wśród kibiców hokej był b.popularny.Oprócz wspomnianych,dość częstych transmisji telewizyjnych(poza MŚ były również z Pucharu Izwiestii,ligi i innych ważniejszych wydarzeń w Europie)pamiętam jak w przy każdej szkole było w zimie wylewane lodowisko i można było spotkać tam wiele dzieci grających w hokeja.Trzeba też przyznać,że sport ten był dość po macoszemu traktowany przez ówczesne władze-w ślad za olbrzymią popularnością nie poszła budowa krytych i sztucznych lodowisk i w efekcie mamy obecny obraz.
rico -za młody widać jestes by to pamięta.Nie chce tu pisać za wiele o sobie . Mieszkam teraz koło Krakowa , ale urodziłem się w Kieleckim i jako dziecko pamiętam ze zimą grało się w hokeja...(..w kieleckim to chyba jest dość wymowne)- Było to tak oczywiste jak kopanie w piłkę . W latach 60-tych hokej w Polsce opierał się jeszcze w duzej mierze na lodowiskach naturalnych. Były rozgrywki w I , II,III lidze były klasy okręgowe , A klasy i niezliczona ilość drużyn hokejowych.W samym Krakowie oprócz Cracovii hokej uprawiano w Wiśle Kraków(wicemistrz Polski w 1947,Oszy(wice-mistrz Polski juniorów w 1964,we Włókniarzu/Korona9Liga Okregowa,KS Dębnicki w 1960 - mistrzostwo okręgu a w 1966 walczył o awans do II Ligi oraz AZS Kraków w sezonie 58/59 walczył o awans do II Ligi wraz z Odrą Opole i Polonią Bytom.Owszem zgodzę się z Tobą że lekkoatletyka była popularna . Popularny był też boks , wyscigi kolarskie dzięki wyscigowi pokoju . Ale zimą królował hokej!
Olszy Kraków
Widzę że andj i piknik to pracownicy związku i chcą skłócić kluby ale Panowie nic z tego. PZHL to banda nieudaczników i trzeba wywieźć ich na taczkach.
nie wiem co widzisz, ale czytać ze zrozumieniem to Ty nie potrafisz...
sorry piknik. pierwszy raz czytałem pobieżnie pozdrawiam
widac mozna osiagnac kompromis i po co bylo to cale zameszanie pracownicy pzhl uswiadomili sobie ze bez klubów nic nie znacza
niestety można...a całe zamieszanie było po to, żeby PZHL zgarnął więcej kasy od klubów co zresztą mu się udało. Sponsora dla ligi nie znaleźli do dzisiaj, za to dojne krowy i owszem.
*urwa nie pasuje Wam system rozgrywek - zrobić 6 drużyn! Zaraz odezwią się wystraszone płaczki - bi ich klub nie zagrałby w Ekstraklasie ! Nie chcecie grać z I-szą ligą Bo co? Przecież w tamtym sezonie wszyscy narzekali że systyem rozgrywek - jest zły!!!
Co do systemu rozgrywek to zgodzę się z Tobą,że powinno się spróbować go wdrożyć.Głosy,że pierwszoligowiec może być mistrzem Polski są jedynym podnoszonym argumentem przeciw-dla mnie bezsensownym,gdyż pomimo,że jest to mało prawdopodobne świat by się z tego powodu nie zawalił(znacznie większą wadą proponowanego modelu jest zmniejszenie ilości meczy).Natomiast w tym tekście też jest mowa o opłatach licencyjnych,które zostały podniesione w sposób bezmyślny,szczególnie w dobie kryzysu,gdy prawie wszystkie kluby mają mniejszy budżet.
Zwiększyć w II fazie ilość meczów, dołożyć jeszcze dwie kolejki i zamiast bodaj 38 spotkań robi się 48. A co do opłat licencyjnych i limitu obcokrajowców - od początku byłem za 4! i twierdziłem że opłaty są za wysokie.
ZT, wejda 2 druzyny z I ligi a co z reszta ktora nie bedzie miala o co walczyc? ich sezon skonczy sie jeszcze w tym roku kalendarzowym.
Najpierw przestudiuj nowy system rozgrywek .Proszę zrób to i porównaj ze starym , przeanalizuj i nie opieraj się na opinii że to wymysł Ignielewicza i z zasady trzeba go krytykować!
Cały ten spór to kompromitacja dla p.Ingielewicza i związku.Jak na uzyskanie pieniędzy z ministerstwa na szkolenie młodzieży to p.Ingielewicz nie miał czasu,teraz chyba te stracone sumy chce wyciągnąć z klubów z tym,że pójdzie to z pewnością w błoto.Pikanterii całej sprawie dodaje fakt,że już w niektórych klubach mówi się o zmniejszeniu środków na szkolenie młodzieży,gdyż może nie wystarczyć na utrzymanie drużyn ligowych.A przecież priorytetem p.Ingielewicza miało być podniesienie poziomu szkolenia i zwiększenie ilości naboru.I w tej materii pod względem hipokryzji obecni włodarze PZHL-u biją na głowę poprzednich(tamci nic nie robili,ale aż tak nie przeszkadzali).
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V