Hokej.net Logo

Wyświetleń: 6418

Najlepsza tercja w sezonie.

2010-01-31 22:02:55

- Parę razy udało nam się precyzyjnie wymienić krążek, co mogło się spodobać kibicom powiedział żartobliwie Marek Pohl – myślę, że kluczem do zwycięstwa były akcje kombinacyjne. W szybkim, stojącym na wysokim poziomie meczu, Naprzód Janów pokonał GKS Tychy 6-3.


Mimo, iż  do końca rundy zasadniczej pozostało zaledwie pięć kolejek, a miejsca w tabeli pomiędzy drużynami grupy „A” w większości były ustalone - kibice, którzy zdecydowali się na odwiedzenie hali Jantor – z pewnością nie żałowali swojej decyzji.

Pierwsze minuty gry nie zwiastowały wyśmienitej porcji hokeja, którą na dziś zaplanowali gracze swoim kibicom.  Jednak wraz z upływem czasu tempo rosło, a krążek coraz bliższy był sięgnięcia celu. Jako pierwszy tyskiej bramce zagroził Marcin Słodczyk, który w 6.minucie ostemplował słupek bramki Przemysława Witka. Z minuty na minutę przewagę optyczną zyskiwali podopieczni trenera Kulawika. Jedynym zagrożeniem bramki Michała Elżbieciaka w tym okresie był strzał z dwóch metrów Michała Woźnicy.

Pierwszą bramkę zdobył Marek Pohl - po indywidualnej akcji Miroslava Zatko-  który minął tyską obronę, objechał bramkę i zdołał oddać strzał. Odbity przez Witka krążek trafił wprost do popularnego „Ernesta”, który uderzeniem z bekhendu ulokował go pod poprzeczką. – Zagraliśmy bardzo ambitnie, dobrze rozgrywaliśmy przewagi, wychodziło też sporo zagrań kombinacyjnych – powiedział po meczu zdobywca bramki.


Drugą część gry miejscowi zaczęli niezbyt skoncentrowani. Tyszanie grając w czwórkę wyłuskali krążek. Michał Garbocz zagrał wprost na kij nadjeżdżającego Tomasza Wołkowicza, a ten silnym strzałem w długi róg doprowadził do wyrównania. Jednak od tej pory gospodarze grali jak w transie. Szybka wymiana podań, mnóstwo akcji kombinacyjnych, sporo strzałów – jednym słowem wszystko to co chcielibyśmy oglądać w każdym ligowym pojedynku. Na prowadzenie - potężnym strzałem z niebieskiej - wyprowadził swój zespół Miroslav Zatko. – Cała drużyna zagrała dobrze, byliśmy skuteczniejsi lecz musimy pamiętać, że w szeregach gości nie wystąpiło kilku podstawowych graczy– wyjaśniał Zatko. Janowianie grając koncertowo z minuty na minutę powiększali przewagę, a kolejne bramki wydawały się kwestią czasu.

Trzecia bramka padła podczas gry w przewadze Naprzodu. Viktor Kubenko płaskim strzałem pomiędzy parkanami Witka podwyższył wynik spotkania. Jako czwarty na listę strzelców Janowa wpisał się Marcin Słodczyk. Miroslav Zatkomarkując uderzenie doskonale wypatrzył stojącego na linii bramkowej kapitana Naprzodu i Witek kolejny raz wyciągał krążek z siatki. Rozmiary porażki chwilowo zmniejszył Michał Kotlorz, który wykorzystał chwilę dekoncentracji defensywy miejscowych. Na początku 36.minuty za faul na Janie Lukastikusędzia podyktował rzut karny. Do krążka podszedł Zatko i chytrym strzałem (jedną ręką) oszukał bramkarza gości. Na trybunach słychać było gremialne – Miro! Miro! , którym publiczność dziękowała swojemu bohaterowi. Niespełna minutę przed końcem drugiej tercji szóstą bramkę strzałem w samo okienko tyskiej bramki zdobył Mateusz Pawlak. - Myślami jesteśmy już w play-off, mamy sporo kontuzji, które chcemy wyleczyć do tego czasu, pewnie brakowało też koncentracji – tłumaczył po meczu kapitan GKS-u, Sebastian Gonera.


Początek trzeciej tercji to chaos, jaki wdarł się w szeregi Naprzodu. – Wydawało się nam, że już jest po meczu ale udało się bezpiecznie dociągnąć wynik do końca – wyjaśniał Miroslav Zatko. Efektem tego była dość przypadkowa bramka autorstwa Robina Bacula, zdobyta praktycznie z zerowego kąta. Bramkę Witka groźnie atakowali jeszcze – dobrze dysponowany Słodczyk i Kacir, a po stronie gości kilkukrotnie próbował swoich sił młody Jakub Witecki. Wynik do końca nie uległ zmianie, a na kilkadziesiąt sekund przed końcową syreną kibice doczekali się walki dnia pomiędzy Mateuszem Pawlakiem, a Tomasem Jakesem. Starcie zakończyło się wynikiem remisowym, a obaj zawodnicy zostali sprawiedliwie obdarowani karami meczu.

Konferencja prasowa:

Krzysztof Kulawik (trener Naprzodu): jestem bardzo zadowolony z tego meczu, chłopcy zagrali bardzo dobrze taktycznie, przede wszystkim skutecznie, co jest bardzo ważne jeśli mamy możliwość gry w tej chwili tylko na trzy piątki. Muszę pochwalić drużynę za ambicję i wolę walki. Przy takim terminarzu nie ma czasu na regenerację sił, co w wypadku okrojonego składu daje się odczuć.  Chłopcy zaczynają rozumieć, jakie znaczenie ma taktyka.

Jan Vavrecka (trener GKS-u):  Gratuluję trenerowi i drużynie wyniku i bardzo dobrej gry. Przez 60 minut Janów był zdecydowanie lepszy. Graliśmy bardzo skomplikowany hokej... 10 podań tercji ataku, bez strzału na bramkę. Druga tercja przesądziła o wyniku. W tej części Janów przeważał w strzałach 14-7...pozostawię to bez komentarza.


Naprzód Janów - GKS Tychy 6-3 (1-0, 5-2, 0-1)

1-0
- Pohl (Zatko, Słodczyk), 15:32     
1-1 - Wołkowicz (Garbocz), 21:06 - 4/5
2-1 - Zatko (Pohl), 23:02
3-1 - Kubenko (Jastrzębski, Kacir), 28:54 - 5/4
4-1 - Słodczyk (Zatko, Kacir), 31:08
4-2 - Kotlorz (Maćkowiak), 33:36
5-2 - Zatko (rzut karny), 35:07
6-2 - Pawlak (Kubenko, Jastrzębski), 39:05 - 5/4
6-3 - Bacul (Krzak), 40:22 - 5/4

Naprzód: M.Elżbieciak – Gretka, Działo; Sowiński, Salamon, Gryc – Kulik, Pawlak;  Lukastik, Kubenko, Jóźwik - Zatko, Kurz; Pohl, Słodczyk, Kacir - Bernacki, Jastrzębski;

GKS: Witek – Gonera, Śmiełowski; Bacul, Krzak, Gurazda – Kotlorz, Jakes; Wołkowicz, Garbocz, Witecki - Mejka, Matla; Bagiński, Galant,Woźnica - Banachewicz, Maćkowiak, Matczak;

Strzały: 32-27

Kary: 35-37 (w tym kary meczu dla Pawlaka i Jakesa)

Sędziowali: Paweł Breske (Marcin Polak – Leszek Kubiszewski)

Widzów: 500

 


AndRzeJ





Powrót

Komentarze:

Karny w wykonaniu Miro powinien być pokazywany jako film instruktażowy grupom młodzieżowym. Podanie przy bramce Słodziola zresztą też. Fajne trafienie zaliczył dziś Pawlak. No ale motorem napędowym drużyny był Marian Kacir. W tyskiej drużynie było widać brak kapitana w składzie. P
Cos niedobrego sie dzieje Tyszanie wescie sie do roboty !!!!!!
Mecz wyśmienity!Gwiazdy pierwszego planu w Janowie Zatko,Kacir,Pohl ,Słodczyk,Działo(ambitna gra)W Tychach-Kotlorz,Bagiński-Najwiecej radości sprawiło kibicom ,,wypykanie" Witka przy karnym(ograł go ZATKO jak młodzika w bramce).Mecz dobry jedenz naj w sezonie!W Tychach widac bylo brak Sokoła,Parzyka i Sobeckiego!
GKS TYCHY !!! Nic tylko pogratulować Naprzodowi :) i nie powinniśmy tłumaczyć tego osłabionym składem. Poprostu Janów był lepszy :) Mam nadzieje ze traficie na Sosnowiec w PO i ich rozpykacie :) A Zatko niech do Tychów przyjdzie :)
Zatko w Tychach =jakoś tego nie widze !!!Zginoł by w tłumie gwiazdorów i tyle by było!Bo przecież TYCHY to klub GWIAZD:):):):):):)
Tak,cos mniej wiecej jak ty na necie :)))
pospinałeś sie na hokej 24,tam juz Cie nikt słuchać nie może to teraz tu przylazłeś ??
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V