Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5117

Wysokie zwycięstwo gości w Toruniu

2011-11-28 13:39:22

Drużyna Nesty uległa na własnym lodowisku aż 2-8 ekipie JKH GKS Jastrzębie, niestety „Stalowe Pierniki” w ten weekend nie odrobiły punktów do Zagłębia Sosnowiec.


Tomasz Witkowski już w pierwszej minucie musiał wyciągać krążek z siatki gospodarzy. Na listę strzelców, jako pierwszy w niedzielnym spotkaniu wpisał się Richard Bordowski. W 4. minucie do wyrównania mógł doprowadzić Jacek Dzięgiel, ale minimalnie strzelił obok lewego słupka bramki strzeżonej przez Kamila Kosowskiego. Torunianie nadal dążyli do wyrównania, niestety w pierwszej tercji brakowało skuteczności. Najpierw Kamil Gościmiński oddał strzał, który wylądował prosto w łapaczce „Kosy”, a niespełna minutę później bramkarz gości wystąpił w roli głównej, broniąc w pięknym stylu strzał Marmurowicza. W 13. minucie dobrze broniący Witkowski został pokonany po raz drugi, autorem bramki okazał się Marcin Słodczyk.

Drugą tercję jastrzębianie zaczęli mocnym akcentem. Najpierw w 23. minucie i 8. sekundzie trzecią bramkę dla gości zdobył Mateusz Danieluk, a minutę później było już 4:0. Na listę strzelców po raz drugi niedzielnego wieczoru wpisał się Bordowski. Dopiero w 26. minucie sędzia spotkania, Zbigniew Wolas, odesłał zawodnika na dwie karne minuty, był to zawodnik gospodarzy, Dawid Maj. Jastrzębianie bardzo szybko założyli „zamek”, goście ostrzeliwali bramkę torunian, ale na posterunku znajdował się dobrze dysponowany tego dnia Tomasz Witkowski. Nie udało się strzelić jastrzębianom bramki w liczebnej przewadze, natomiast udało się to w grze 5-5, a bramkę w 31. minucie zdobył wychowanek gdańskiego Stoczniowca, Maciej Urbanowicz. W 32. minucie honorową bramkę dla gospodarzy zdobył jeden z dwójki nowych graczy, także wychowanek Stoczniowca Gdańsk, Marek Wróbel. 

Trzecią tercję goście rozpoczęli również od gola, w 40. minucie 59. sekundzie Maciej Urbanowicz pokonał „Witka”. Pod koniec 54. minuty, gdy na ławce kar siedział kapitan toruńskiej drużyny, Przemysław Bomastek, wynik spotkania podwyższył Błażej Salamon. Torunianie potrafili tego wieczoru odpowiedzieć jeszcze jednym trafieniem, a autorem bramki został środkowy pierwszego ataku, Mariusz Kuchnicki. Wszyscy czekali już na końcową syrenę spotkania, gdy Błażej Salamon 30 sekund przed końcem zdobył ósmą bramkę w tym meczu.

Nesta Karawela Toruń – JKH GKS Jastrzębie 2:8 (0:2, 1:3, 1:3)

0:1 Richard Bordowski – Marcin Słodczyk 1:10
0:2 Marcin Słodczyk - Maciej Urbanowicz - Richard Bordowski 13:23  
0:3 Mateusz Danieluk – Richard Kral - Tomasz Pastryk 23:08
0:4 Richard Bordowski 24:22
0:5 Maciej Urbanowicz – Tomasz Pastryk – Marcin Słodczyk 31:25
1:5 Marek Wróbel – Milan Baranyk 32:10
1:6 Maciej Urbanowicz – Richard Kral 40:59
1:7 Mateusz Bryk - Adrian Labryga - Mateusz Danieluk 54:49 ( w przewadze)
2:7 Mariusz Kuchnicki – Tomasz Ziółkowski 56:30 ( w przewadze)
2:8 Błażej Salamon - Mateusz Danieluk - Richard Kral 59:31 

Nesta Karawel Toruń: Tomasz Witkowski – Toms Bluks, Tomasz Ziółkowski, Przemysław Bomastek, Mariusz Kuchnicki, Arkadiusz Marmurowicz; Michał Smeja, Dawid Maj, Piotr Winiarski, Jacek Dzięgiel, Piotr Koseda; Michał Porębski, Miłosz Lidtke, Kamil Gościmiński, Łukasz Chrzanowski, Daniel Minge; Piotr Husak, Bartosz Pieniak, Wojciech Jankowski, Marek Wróbel, Milan Baranyk. Trenerzy: Wiesław Walicki, Marek Górecki

JKH GKS Jastrzębie: Kamil Kosowski – Martin Ivicic, Kamil Górny, Błażej Salamon, Richard Kral, Mateusz Danieluk; Bartosz Dąbkowski, Mateusz Rompkowski, Maciej Urbanowicz, Marcin Słodczyk, Richard Bordowski; Adrian Labryga, Mateusz Bryk, Mateusz Strużyk, Arkadiusz Kąkol, Patryk Kogut oraz Tomasz Pastryk, Michał Bigos, Jacek Bąk. Trener: Jiri Reznar

Kary: 8-4 min
Strzały:  15:42
Sędziowali: Zbigniew Wolas – Jacek Bernacki, Artur Hyliński
Widzów: 1000



Powrót

Komentarze:

0:2 Marcin Słodczyk - Mateusz Urbanowicz - Richard Bordowski 13:23
0:3 Mateusz Danieluk – Richard Kral - Tomasz Pastryk 23:08
0:4 Richard Bordowski 24:22
0:5 Maciej Urbanowicz

to u nas dwóch "Urbanów" hehe
dobry mecz w wykonaniu naszych zawodników dziwna siódma bramka ale zaliczona teraz Oświęcim oby w meczu o 6 punktów też wygrali
W OSW bd mieć w plecy i bardzo dobrze że nie pogubili punktów z Podhalem i Toruniem jak w zeszłej rundzie.
No tak ; D już poprawione ;) , każdemu zdarzają się błędy
strzały 15:42.... hmmm czy nie o to w hokeju chodzi? moze ten zespół powinien trenować jazdę figurową... BRAWOOO BRAWOOO BRAWOOO
Walicki, Ty idź do Rutkowskiego bo widać, że nawet on by cie miernoto trenerska czegoś nauczył!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
oglądać się nie dało tej żenady! nie będę już musiał wychodzić w trakcie bo już moja noga tam nie postanie!!!!!!!! żałuje, ze na karnet wydałem kase!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak słabo prezentującej się drużyny dawno nie widziałem. Rzeczywiście ostatnio taką mizerię grali nasi hokeiści 2 lata temu za Rutkowskiego.
Nigdy nie czepiałem się myśli trenerskiej bo nie znam wszystkich szczegółów, ale teraz nie mogę wytrzymać i muszę zadać opinii publicznej takie oto pytanie:
Dlaczego do gry jako rozgrywającego wstawia się Kosedę???
Przecież z daleka widać że ten facet nie ma polotu w rozgrywaniu akcji. O szybkości jego (zresztą całej drużyny) nie chcę już pisać.
Z drugiej strony Kalinowski którzy na tej pozycji byłby o niebo lepszy nie jest brany pod uwagę i grzeje ławę.
Przecież toruńska młodzież miałaby teraz znakomitą okazję uczyć się i nabierać doświadczenia przy boku takiego hokeisty jak Milan Baranyk.
Trener przyprowadził zaciąg z Gdańska a oni poza Wróblem kompletnie zawodzą i trzyma ich czekając na jakieś przełamanie, ale już na pierwszy rzut oka widać że z tej mąki to chyba chleba nie będzie.
Wróbel widać że w ataku z Milanem są silną formacją brakuje mu tylko ogrania po takiej długiej przerwie.
Boję się że będziemy czekali na cud a trener będzie stał przy swoim.
Notabene wczoraj toruńczycy grali taką mizerię że to chyba jakaś przyczyna pozasportowa miała na to wpływ (może im kasy nie płacą).
Jeśli tak to trochę wstyd panowie bo kibić nawet ten nieliczny zasługuje na szacunek bo tak to szkoda kasy i straconego czasu bo można w tym czasie pooglądać w TV program jak gwiazdy dmuchają pontony albo tańczą na wodzie przynajmniej się nie zmarźnie a poziom ten sam.
teaz sobie zadawalem pytanie co Koseda robi w ataku? i wiesz co ,doszedlem pierwszy raz do wniosku ,ze chyba Walicki pomyslal ,ze lepiej zeby Koseda spierd&*(&( cos w przodzie bo jest jeszcze szansa potem na wybronienie niz mialby grac z tylu i odpier$^%& te same szopki
...dobrze ,ze przyszedl Baranyk bo przynajmniej on w boksie zyje i zastepuje Walickiego,znamienne byly to jak po I tercji Barnyk cos tlumaczyl Walickiemu odnosnie gry,szkoda ,ze nie zapalil bramki jak gralismy w oslabieniu...
...co do reszty chlopakow,to sam niewiem ale jakos dziwnie to wygladalo jesli chodzi o zaangazowanie..
..o numerze 19 to juz sie nawet nie wypowiem bo nie ma takich slow w jezyku polskim..
..plan na teraz to utrzymanie ,dajmy sobie spokoj narazie z dobrymi wynikami z czolowka ligi..
Kamil Kalinowski wraz z młodszym bratem Michałem znajdują się na zgrupowaniu kadry do lat 20 , która przygotowuje się do MŚ ;) . Dlatego nie ma ich w składzie
mi brakuje Połącarza jeszcze zamiast Jankowskiego
7 bramka powinna byc Salamon a nie bryka bo to Salamon dostał krążkiem i jakoś się tam wturlał
Może i tak ;) nie wiem. W protokole po meczowym 7 bramkę zdobył Bryk ;).
brawo Jastrzębie teraz nas czekają 2 mecze w których nie będzie łatwo ale trzeba powalczyć i powinno być dobrze HEJ HEJ JASTRZĘBIE
Walicki idź pilnuj kapusty w kuchni
W grze JKH było widać poprawę i skuteczności i organizacji gry w obronie. Parę byków się zdarzyło, zobaczymy jak to będzie wyglądać w starciu z lepszymi rywalami.
Wygrałeś w nowościach albo dostałeś nie pier*ol że kupiłeś :D
to do kibic TKH...
walicki oprocz tego ze jest kiepskim trenerem to jeszcze chodzi potor torze i wszystkim tylki obrabia bez wyjatkow i chyba bardziei skonfliktowanego zawzietego imsciwego czlowieka nie ma
Hmmmm, tak będzie do końca rozgrywek, nie liczmy tu na cud, bo tego cudu się nie doczekamy. W grudniu przerwa na załadowania akumulatorów dla zespołu na drugą część sezonu, więc czekamy aż chłopcy odpalą, do 20 mozna jeszcze "Coś" kupić na rynku w Europie lub na wschodnim bazarze gdzie dużo grajków bez pracy, nie patrzmy na Litwę,Łotwę i Estonię szukać trzeba w Rosji nawet taki jednonogi z KHL może tu namieszać bez problemu,miejsc mamy aż cztery, zachodni gracze nie dla nas są zbyt drodzy. Kontrakcik try-out na dwa miesiące i będziemy wiedzieli czy są szanase na utrzymanie. Moje prognozy ? PLH nie dla nas jeszcze w tym składzie, zaciąg gdański mało skuteczny lecz niezbędny, Zagłębie odjedzie nam spokojnie bez obaw, MMKS albo się utrzyma albo rozpadnie - więc górale zrobią wszystko by zostać w E-lidze, my jak spadniemy tez się rozlecimy, zostaną tylko Sokoły, grające I ligę przez następne trzy lata i to będzie najbardziej słuszna droga dla naszego hokeja.
Citius - Altius - Fortius - dewiza olimpijska MKOLu nie mówi tylko, że jest to hasło IO, ona coś znaczy - te trzy wyrazy to stopień wyższy słów szybko, wysoko, silnie - raz juz pisałem o badaniach i celach, powtórzę się : wszystko można rozwijać tylko trzeba chcieć i móc, by w końcu dodać z tyłu każdego z nich "ciej;żej;niej" a z przodu poprostu "naj". Trzymam kciuki za Eligę, za młodych i chętnych.
Faktycznie takiej degrengolady dawno nie było w wykonaniu, o ironio "Stalowych Pierników". Chya powinno się pisać z małej litery choć nie wszyscy są tam starymi piernikami. Też nie znam się na trenerce, ale pomysł z Kosedą w ataku to chyba kpina z kibiców. Walicki do nas: patrzcie kmiotki jakie ja mogę numery wycinać a wy i tak mnie nie ruszycie.Bomastek kompletnie zagubiony, ograniczył się do jazdy po lodzie. Śmieszy mnie jego wypowiedź, że Jastrzębie zaatakowało od pierwszej minuty. A na co liczył? Ustawią się na swojej połowie jak do prezentacji? Wszyscy wiedzą (oprócz naszych) że tak trzeba z nami grać, strzelić 1-2 bramki na początku a my już pełne portki.Nie potrafiliśmy robić rzeczy podstawowych tj. podawać na kij do kolegi a nie przeciwnika, podawać prostopadle (choć prawda,że nie było komu). O działaniach obronnych wolę nie wspominać. Zadaję sobie pytanie jak to jest, że przeciwnicy mają aż taką swobodę na 1-2m przed bramką, że nie potrafimy ich zneutralizować.Nasi obrońcy wykonują jakieś piruety a przeciwnik stoi mocno na nogach i nie daje się wypchnąć.Uważam, że dopóki w Toruniu będzie hokej to podstawowym problemem będzie obrona - nasza pięta achillesowa.Marzy mi się (bo tylko na to mnie stać) obrona a w niej zawodnicy pokroju L. Czachowskiego i Usolcewa. A w odróżnieniu od innych na mecze chodzić będę, bo to moja ulubiona dyscyplina, niezależnie od wyników Nesty.
A może Sokół-Dąbkowski,Kubat-Buril,Csorich-Kłys a w ataku Salonen-Romanovskis-Vercik? Niestety marzenia:(
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V