Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9037

Hokeiści: Zarówno my, jak i kibice, cierpimy na tych przepychankach

2013-12-18 14:48:02

Polskich hokeistów, tych najbardziej doświadczonych i najdłużej występujących na krajowych lodowiskach, zapytaliśmy o to, jak oceniają "przepychanki" pomiędzy prezesem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie - Piotrem Hałasikiem - a przedstawicielami klubów? Jaki wpływ na ich przygotowania ma przerwa w rozgrywkach i co może się stać, jeśli zmagania ligowe szybko nie zostaną wznowione?


- Nie dzieje się dobrze, choćby dlatego, że nie pamiętam, aby podobna sytuacja kiedykolwiek miała miejsce w polskim hokeju - mówi Damian Słaboń, środkowy napastnik Comarch Cracovii i reprezentacji Polski. - Kluby nie mogą porozumieć się z prezesem Polskiego Związku Hokeja na Lodzie i to nie wpływa dobrze na nas, zawodników. Cierpi na tym cała dyscyplina, z reprezentacją narodową i kibicami włącznie. 
- Jest nieciekawie. Nie spodziewałem się, że czegoś takiego dożyję. Życie płata różne figle i tak to się teraz ułożyło, że mamy ten lokaut - dodaje Jarosław Różański, napastnik Aksam Unii Oświęcim. 
- Dla hokeistów oczywiście sytuacja nie jest wygodna. Każdy z nas wolałby grać. Trening to nie to samo, co mecz - zauważa Leszek Laszkiewcz, skrzydłowy JKH GKS-u Jastrzębie. - Chcielibyśmy być w tym rytmie meczowy, dlatego boimy się co będzie dalej, bo jeżeli nie zagramy kolejnych meczów to trzeba będzie je odrobić w późniejszym terminie. 

To z kolei może rodzić kolejne problemy - z terminami. 
- Obecnie mamy przerwę świąteczną i odwołano jedynie dwie kolejki meczów. Nie widzę więc wielkiej zmiany, czy też wpływu tych nieporozumień na rozgrywki ligowe. Problem pojawi się dopiero podczas ustalania terminów zaległych spotkań - mówi Jarosław Różański
- Podejrzewam, że wolnych terminów zbyt wielu nie ma. Jeśli stanie się tak, że trzeba będzie przełożyć kilka spotkań, to będziemy mieli w nogach taki maraton, że nasza gra nie będzie wyglądała najlepiej. Można powiedzieć, że jeśli tak się stanie, to my się "zajedziemy" - dodaje Leszek Laszkiewicz. - Lepiej jest oczywiście grać w jednym, ustalonym wcześniej rytmie. Szkoda więc, że doszło do przerwania rozgrywek. Wszelkie sprawy związane z ligą powinny być przecież ustalone przed jej startem. Nikomu to nie służy. Zarówno my hokeiści, jak i kibice tylko na tym cierpimy. Nie wiemy, kiedy zagramy i taka sytuacja, podejrzewam, rozbija każdemu trenerowi plan przygotowań, a trzeba pamiętać, że mamy w perspektywie play off i mistrzostwa świata. 

Co, zdaniem hokeistów, jest główną przyczyną obecnego stanu rzeczy w polskim hokeju?
- Klubu mają interes, aby działać w ten sposób. Wiadomo, co dzieje się w związku. Ludzie, którzy pracowali bez zarzutu przez wiele lat w Wydziale Gier i Dyscypliny, są zwalniani. Nie chcemy się w to mieszać, ale dziwi nas to, że prezes Piotr Hałasik nie jest w stanie iść na kompromis i porozumieć się z klubami, a wciąż stawia na swoje - mówi Damian Słaboń. - Wiadomo, że kością niezgody jest walne zebranie członków i finanse związku. Z tego, co słyszymy zadłużenie PZHL-u rośnie i nie dzieje się dobrze. Ingerować w to nie chcemy, ale chyba po raz pierwszy w historii prezes nie może porozumieć się z klubami. Dziwi nas postawa prezesa, który nie chce iść na kompromis. Nie pamiętam takich czasów, a długo gram w hokeja. 

- Trudno na ten temat mówić. Moim zdaniem są to prywatne zagrywki. Tutaj nie chodzi już o dobro polskiego hokeja - dodaje równie dosadnie Leszek Laszkiewicz. - Przeraża mnie to. My wszyscy na tym cierpimy, a najgorszej jest to, że nie możemy nic z tym zrobić.  

Zawodnicy liczą jednak na szybkie zażegnanie konfliktu i powrót do gry w pierwotnie ustalonych terminach. 
- Wierzymy, że działacze dojdą do porozumienia i uda się rozegrać turniej Pucharu Polski - dodaje Damian Słaboń
- Z niecierpliwością czekam na finał tej sytuacji. Chciałbym wiedzieć, jak to się skończył - mówi Jarosław Różański. - Trudno w tej sprawie jednoznacznie określić kto ma rację. Nie umiem więc powiedzieć i nie umiem doradzić, w jaki sposób ugasić ten pożar. Nam, jako zawodnikom, zostało jedynie cierpliwie czekać na rozwój sytuacji. 



Powrót

Komentarze:

Zakończenie całego sporu nie będzie takie proste z kilku przyczyn. Po pierwsze ten łysy błazen czuje się jak Cezar na swoim dworze,i uważa że może robić co chce bo jest prezesem a raczej jego karykaturą.Po drugie tenże sam kretyn narobił takich długów,że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chciał z tym bagażem przejąć związku, z którego i tak trzeba będzie zwolnić wszystkich łącznie ze sprzątaczką (inaczej żadnych zmian nie będzie). Kluby chcąc zachować się honorowo nie mogą teraz popuścić,bo to będzie woda na młyn tego oszołoma ,który po raz kolejny powie że jest nieugięty i swoimi głupawymi decyzjami zadłuży związek jeszcze bardziej,jeśli tylko będzie miał ku temu okazję.
Jeżeli ten czub podobny do Fantomasa nie poda się do dymisji,lub co jest jednoznaczne z uchwaleniem walnego na termin 8 lutego nie wyrazi na to zgody,to kluby muszą iść dalej ramię w ramię żeby ktoś taką decyzję na tym jełopie wymusił. Może ministerstwo które cały czas biernie się temu przygląda... Nie wiem. ktoś musi się znaleźć by wyrwać nasz hokej z ramion tego parszywego kłamcy hałasika,bo sprowadził go już tam gdzie nawet mułu nie ma.
Od razu zaznaczam, żeby nie było, że nie chcę więcej widzieć ani słyszeć o Hałasiku. On nadaje się na prezesa związku hokejowego w Somalii gdzie oczywiście nie ma takiej dyscypliny i jestem przekonany, że 99,9% społeczeństwa nie wie w ogóle co to jest ten tajemniczy hokej.
Przechodząc do rzeczy, ŚMIESZĄ mnie te wszystkie wypoweiedzi znawców niczym pracowników TVNu. Walne, które chcą kluby dnia 8 lutego nie ma być po to aby ZWOLNIĆ Hałasika (powtarzam jeszcze raz bo 90% użytkowników wyrażających tutaj swoje opinie albo nie potrafi zrozumieć albo dociera do nich tylko strzępek informacji - kluby NIE CHCĄ ZWOLNIĆ Hałasika na Walnym w dniu 8 lutego) tylko chcą poddać WERYFIKACJI DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU (jeszcze raz: poddać WERYFIKACJI DZIAŁALNOŚCI ZWIĄZKU). Inaczej mówiąc chcą sprawozdania finansowego, chcą audytu. W dniu 8 lutego NIE MOGĄ Fantomasa wysłać na należne go miejsce bo nie mają podstaw do tego. Nikt nie wie czy Związek jest zadłużony a jak tak to na jaką kwotę. Trenerzy z Rosji na pewno za czapkę gruszek nie pracują (choć cuda się zdarzają) ale tutaj trzeba jasno określić czarno na białym jaka jest kondycja finansowa. Podstawowa sprawa: ujawnić ten dokument, który gwarantował jakąś tam kwotę jako sponsor ligi. Bo ani kto to był, ani na jaką kwotę, ani na jakich warunkach tego nikt oprócz Hałasika i jakiegoś tam radcy prawnego nikt nie widział.
Jeszcze raz podkreślam - nie chcę Hałasika w hokeju, ale trzeba również przedstawiać fakty a nie tak jak łysy opierać się na nierzetelnych informacjach!
To, że Hałasik musi odejść jest kwestią bezdyskusyjną. Chciałbym się dowiedzieć jaki plan uzdrowienia polskiego hokeja mają prezesi zbuntowanych klubów.
Jedyny ich plan jest taki by prezesem został ktoś nieskłonny do zmian. Który nie będzie kosztem klubów wzmacniał reprezentacji (bo po co ona komu). Który w imię ligi zawodowej nie będzie zmieniał stowarzyszeń jakimi są kluby, w spółki (bo przecież wiąże się to z ryzykiem utraty stołka przez obecnych prezesów i mąci w finansach - czyt. istniejących interesach). Który nie będzie niezależny finansowo, aby nie robił się za bardzo odważny. Który przede wszystkim przywróci stary porządek, w którym może i mamy *owy poziom, ale to nasz poziom... i nasze biznesy. To jest właśnie przepis na Prezesa Hokeja w Polsce.
nais chyba masz etat u hałasika bo piszesz pier. . .doły już od jakiegoś czasu. Jakich zmian niby dokonał twój łysy idol? Narobił syfu źe przez długi czas będziemy się z tego zbierać. A ty jak osioł jedno i to samo,jaki to prezes cudowny i jakich zmian dokonał.
Hałasik z takim nickiem? hrhrhrhr
łysy, pisze się nice
Mam etat u siebie. A tobie buntus coś ciężko przychodzi myślenie. Wcześniej pisałem, że Hałasik powinien wylecieć na pysk za nieumiejętne zarządzanie ryzykiem (zadłużanie na poczet jakiejś umowy wstępnej). To jaki to mój idol? To, że jako pierwszy odważnie i z impetem, lecz nie zawsze umiejętnie wprowadzał rewolucję w tej dyscyplinie jest faktem (to co zrobił już Ci gdzieś pisałem i jakoś się do tego nie odniosłeś). Przypominam, że nikt przed nim tego nawet nie próbował robić. Obawiam się jednak, analizując działania części klubów i działaczy, że wraz z odejściem Hałasika, wróci "stare". Czyli małe interesy, małych ludzi, w swoich małych miasteczkach, gdzieś na antypodach światowego hokeja. Sportowa posucha! Najbardziej jednak smuci mnie bezrefleksyjne zachowanie części manipulowach przez działaczy kibiców. Istne szaleństwo.
Zaraz Ci napiszę czego dokonał ten łysy *.
1. Zadłużył związek do niebotycznych rozmiarów, zatrudniając bezsensownie dobrych wprawdzie trenerów ale nie do seniorów, bo ci są już na tyle marni, że żaden trener choćby po wodzie chodził i cuda czynił nic z nich nie zrobi.
2.Obiecywał że przejmując stery związku,ma kilku pewnych sponsorów a jak wszyscy wyczuli lipton,to znowu wymyślił Wołodię,żeby ugrać znowu kilka miesięcy.
3.Jak z Wołodią sprawa się rypła ,to żeby znowu się nie podać do dymisji wymyślił sobie,że będzie się sądził ze sponsorem którego nigdy nikt nie widział ani umowy z nim tym bardziej.Najlepiej kilka lat.I dalej oczywiście jako prezes związku.
4. Wpadek jak np. z turniejem w Tychach szkoda wyliczać,bo jeszcze takich jaj nie było nigdy. Nawet Ingielewicz nie robił takiego dziadostwa jak ten błazen.
5. Brak transparentności i jawności działań związku. Wszystko jest objęte tajemnicą. Nikt nic nie wie tylko prezes.
6. Brak sprawozdania finansowego i ciągłe machlojki prezesa i jego ludzi.
7. Zwrot do ministerstwa dotacji 25 000zł ,za brak wydania ich na szkolenie młodzieży? Mieli za dużo prawda?
8.Nieumiejętność rozmowy z działaczami i ew.sponsorami,co skutkowało złym przygotowaniem regulaminu phl.Szukali baranów do strzyżenia ale nie znaleźli.
9.Niewypał z dream teamem i wpuszc
....wpuszczenie zawodników i działaczy z KTH w finansowy marazm.
10.Zwolnienie Pana Terleckiego z WGiD za to,że nie doszukał się w regulaminie możliwości relegowania z ligi Podhala i KTH,i przyznał walkowery dla Katowic całkowicie zasadne,ale nie po myśli domagały,kolegi łysego błazna...
Można wyliczać bez końca....
Nais święta prawda z tym że hokej to dobry interes dla grajków prezesów i działaczy klubów którzy chcę mięc tyko prace ale nie chce im się zrobić coś więcej by ten hokej podnieść z kolan.Można zwalać na pzhl ale trzeba spojrzeć w lustro i zapytać siebie "co ja zrobiłem" przez tyle lat.
buntus-święta racja. Ja znalazłem w necie jeszcze info z 2007 roku kiedy Hałasik próbował ratować I ligę siatkówkihttp://sport.wp.pl/kat,33558,title,Plomien-nie-zagra-w-PLS,wid,9024814,wiadomosc.html?ticaid=111de4
Polecam pofatygować się i przeczytać. Dla mnie Łysy powinien iść do psychiatry.
Dzięki buntus za odpowiedź, na prośbę o listę rzeczy, które wg. Ciebie spierdzielił Prezes, a które nie są efektem braku pozyskania finansowania z zewnątrz lub PR-u (w innym poście ja dla odmiany pisałem co prezes zrobił). Chodzi bowiem o to by mieć wiedzę, dlaczego kluby posuwają się do tak radykalnych posunięć by usunąć go ze stanowiska. Ze wszystkich twoich 10 punktów:
>>> pkt 1 Kadra - Naprawdę wierzysz w to, że można skutecznie popularyzować ten sport i pozyskiwać dla niego sponsorów tkwiąc w 3 dziesiątce światowego rankingu i przegrywając mecze z Koreą? Spójrz na piłkarki ręczne - ich związek za chwilę zostanie obsypany złotem. Niech se każdy kibic hokeja w PL wbije do łba, że TYLKO KADRA MA ZNACZENIE w tym kraju. Szkolenie młodzieży? - Jasne - już Ci pisałem że to Hałasik otworzył na uczelni kierunek "Trener Hokeja" - pierwszy taki w Polsce. Wcześniejsi Prezesi PZHL i Klubów nie widzieli takiej potrzeby... bo przecież można trenerów importować z zagranicy. Po co mieć polską szkołę hokeja?
>>> pkt 2-3 i 8 wynikają z braku pozyskania finansowania. Za co obwiniam po równo prezesa za brak skuteczności, jak i kluby (ciężko przecież rozmawiać z biznesem w sytuacji, kiedy kluby kłócą się o każdy cm2 na bandach lodowisk w sezonie przejściowym bez spadków, odmawiając rozpoczęcia rozgrywek -> gdzie tu logika). Przypominam, że zarówno finalizacja umowy sponsorskiej, jak i negocjacje w spr. regulaminu ligi odbywały się w tym samym czasie.
>>> pkt 4. Tak... to spierdzielił ktoś z PZHL za co odpowiedzialność wziął na siebie Hałasik. Tutaj się z Tobą zgadzam.
>>> pkt 5-6 To Twoje opinie lub insynuacje (w przyp. rzekomych machlojek - naprawdę uważasz, że ktoś srający pieniędzmi będzie okradał biedną organizację?). Zarzucasz brak sprawozdania finansowego? Powiem Ci tyle - i tak byś go nie zrozumiał. A ten kto to rozumie powie Ci, że sprawozdanie mówi dokładnie to, co chce Ci powiedzieć właściciel organizacji. Tutaj raczej przydał by się audyt zewnętrzny - ale takie rzeczy słono kosztują i długo trwają, a i bez tego można wywalić prezesa. Mam czasami jednak wrażenie, że nie wszyscy rozumieją, że nie które dokumenty - zwłaszcza umowy - są z natury rzeczy tajne - ich ujawnienie grozi sankcjami finansowymi i prawnymi.
>>> pkt 7 nie mam wiedzy na ten temat, więc powiedzmy, że się z Tobą zgadzam - Jeżeli tak było - to spierdzielił.
>>> pkt 9 W sprawie KTH - tak jak mówiłem: TYLKO KADRA MA ZNACZENIE! Nie czynię więc Hałasikowi wyrzutów, że miał odwagę próbować. Obwiniam go za brak skuteczności, a kluby za torpedowanie tego - godnego pochwały projektu. Zawodnikom i trenerom chylę czoła za pełne zaangażowanie. Naprawdę uważam, że taki projekt to jedyna skuteczna droga ku przyszłości polskiego hokeja. Nie musze przypominać, że nikt wcześniej tego nie próbował robić, a kluby zajmowały się głównie sabotażem.
>>> pkt 10 nie bardzo wiem o co chodzi z tymi Katowicami - więc może uznajmy, że to spierdzielił. Natomiast w sprawie Podhala i KTH, to te 2 kluby zobowiązały się do czegoś, czego nie wypełniły. Gdyby Prezes nie reagował, zostałby pociągnięty do odpowiedzialności karnej w związku z niegospodarnością. To PZHL jest winne temu, że ktoś inny nie wykorzystał danej mu szansy? Zgodnie z tym co myśli część działaczy klubowych i kibiców - może od następnego sezonu dziką kartę powinny wykupić wszystkie kluby pierwszej ligi - przecież to nic nie kosztuje. Szaleństwo!
Reasumując... uważam że prezes powinien wylecieć, ale nie za brak pozyskania sponsora (bo tutaj winne są tak samo kluby), ale za zaciąganie zobowiązań na poczet przyszłych (niepewnych) wpływów. Wiedząc jednakże, że to niechętne kadrze i reformom ligi kluby, będą wybierać nowe władze, to obawiam się, że za 5-10 lat nadal hokej będzie w 3-ej 10-ce, z amatorską ligą oraz wciąż upadającymi lub podnoszącymi się z upadku klubami. W których rządzą ci sami politycy-prezesi, których horyzonty nie sięgają dalej, niż drzwi własnego gabinetu.
Ciekawi Mnie jaka będzie reakcja Pana Ministra, jeśli obejdzie się bez jakiegokolwiek echa to niestety Pan Prezes nie będzie do ruszenia nikt Mu nie podskoczy..a kluby będą musiały sie niestety ugiąć.Tak że przypuszczam że nic nie ,,ugrają ,, a Pan Prezes niestety tę wojnę wygra..
bo te głąby z ministerstwa nie chcą rozmawiać z klubami jak to mówił Tomaszewski "kluby nie są dla niego stroną"
łysy robi co chce i sie śmieje
i będzie sie śmiał puki nie bedzie wyborów i w plh i w ministerstwie
cała hokejowa brać jak sie nie zjednoczy to Tomaszewscy/Hałasikowscy będą robić co chcą
Dla zawodników najlepsze byłoby przejście do 1. ligi i przeczekanie tej błazenady. Tyle tylko, że żadnego pierwszoligowca nie stać na ich zakontraktowanie, choćby za 30% uposażenia, jakie mają w ekstra-.
plan jest prosty kluby i tak wznowią rozgrywki w styczniu ino pod inną nazwą np.zhl....ta sama liczba punktów lub inną nazwą, sposorzy dogadają się co do finaów ligi.a co do do kadry na mistrzostwa pzhl nie powła nikogo poniważ liga bedzie zawodowa i niepodlega pod władze pzhl ,załozycz w polsce stowarzyszenie pod inną bardzo proste.....koniec
Czy kluby mogły by stworzyć własny związek hokeja i opuścić cały tej bajzel?
oczywiscie ........taki jest plan
Ja myślę, że trzeba zrobić tak: kluby przystępują do rozgrywek ale robią psikus i nie dają zawodników do reprezentacji. Oczywiście nieoficjalnie ale np. przed zgrupowaniami pojawiają się kontuzje, choroby itp.
wtedy musi być reakcja światowej władzy hokeja i prezes będzie się tłumaczył. Będzie wstyd ale reprezentacja to 3 liga światowa i nic więcej.
To pojada inni, tak było kilka lat temu w Rumunii. Kogo to w IIHF interesuje.
W Wilnie trzeba awansować dla kibiców i dla dobra hokeja. A nie na przekór Hałasikowi, który i tak wcześniej czy później zostawi hokej tak jak zostawił siatkówkę. Zresztą to mitoman i człowiek opętany , więc nie ma się nad czym zastanawiać!
Dopiero jak nie będzie za co płacić kontraktów to zawodnicy ucierpią,a przecież nikt nie będzie sponsorował treningów , czy sparingów.Większość komentarzy odbiega od tematu artykułów,a sedno tkwi w szczegółach.Prezesi mogli się zwrócić do ministra nie przerywając rozgrywek i to samo by osiągnęli,nie skazując wszystkich na niepewność.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V