Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 8347

Ostre strzelanie w Jastrzębiu, Cracovia pokonana (WIDEO)

2015-01-20 20:10:30

Zawodnicy JKH GKS Jastrzębie po raz drugi w odstępie dziesięciu dni pokonali Comarch Cracovię. Jastrzębianie po pierwszej tercji prowadzili już różnicą trzech bramek, którą w drugiej tercji zdołali roztrwonić, ale ku uciesze nielicznie zgromadzonych kibiców zdołali ponownie wyjść na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania.

Od początku spotkania zarysowała się wyraźna przewaga JKH i już w 3. minucie było 1:0. Z ostrego kąta uderzał Marzec, krążek wypluł przed siebie Radziszewski, a przed bramką czekał na niego Świerski i nie miał problemów ze zdobyciem gola. Pięć minut później drugą bramkę dołożył Bordowski, a krążek po jego strzale odbił się jeszcze od poprzeczki.

Krakowianie nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia pod bramką Odrobnego, a na dodatek w 16. minucie stracili trzeciego gola. Sytuację sam na sam z Radziszewskim, strzałem między parkanami wykorzystał Maciej Urbanowicz. W samej końcówce mógł jeszcze podwyższyć Bondarew, ale w dogodnej sytuacji uderzył obok bramki. 

Druga tercja, która paradoksalnie stała na nieco słabszym poziomie od pierwszej, przyniosła więcej bramek, a gospodarze roztrwonili trzybramkowe prowadzenie. Strzelanie tuż po wznowieniu tercji rozpoczął Marek Wróbel, który kompletnie niepilnowany uderzył tuż przy słupku bramki Odrobnego. Następnie przez dobrych kilka minut z lodu wiało nudą, więcej było chaosu i przypadku, niż przemyślanych akcji.

Aż do 35. minuty. Najpierw McCayley objechał Kantora jak juniora i wykorzystał sytuację sam na sam z Odrobnym, uderzając po lodzie tuż przy słupku. Po kolejnych trzech minutach, gdy krakowianie grali w osłabieniu, był już remis. Z dystansu uderzał Wajda, a tuż przed bramką tor lotu krążka zmienił Marek Kalus, czym kompletnie zmylił Odrobnego. Przy tym golu fatalną stratę w tercji Cracovii zaliczył Richard Bordowski, zresztą nie jedyną w tym spotkaniu.

Jastrzębianie zdołali się otrząsnąć po stracie trzech bramek i w 39. minucie ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Artema Bondarewa. Ukrainiec zdobył bliźniaczo podobną bramkę do swojego trafienia z poprzedniego meczu z „Pasami”, uderzając z bardzo ostrego kąta, a krążek jakimś cudem trafił do bramki.

W trzeciej tercji nie mieliśmy już tylu bramek, co w drugiej. Padła jedna, ale za to bardzo efektowna. Dwie minuty po rozpoczęciu Maciej Urbanowicz na pełnej szybkości wpadł w tercję Cracovii, przejechał między obrońcami i płaskim strzałem obok Radziszewskiego posłał krążek do bramki. 

W 48. minucie swój udział w meczu zakończył Tomas Protivny, który został ostro zaatakowany przy bandzie. Obrońca JKH długo się nie podnosił, a gdy już to zrobił, to udał się prosto do szatni. Sędzia Wolas w tej sytuacji nie zauważył nieprzepisowego zagrania zawodnika gości. W ostatnich dziesięciu minutach jastrzębianie kontrolowali przebieg meczu, nie dopuszczając krakowian do stworzenia większego zagrożenia pod bramką Odrobnego i spokojnie dowieźli zwycięstwo do końcowej syreny.

Kolejne spotkanie na Jastorze zostanie rozegrane w niedzielę o godzinie 19 z liderem, GKS-em Tychy. Taka godzina meczu podyktowana jest spotkaniem Jastrzębskiego Węgla, który w ten dzień również rozegra swoje spotkanie z AZS-em Politechnika Warszawska.

JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 5:3 (3:0; 1:3; 1:0)
1:0 - Kamil Świerski - Szymon Marzec (02:55)
2:0 - Richard Bordowski - Leszek Laszkiewicz (07:54)
3:0 - Maciej Urbanowicz - Radosław Nalewajka, Mateusz Bryk (15:40)
3:1 - Marek Wróbel - Sebastian Kowalówka, Louis Liotti (20:55)
3:2 - Dennis McCauley - Patryk Wajda (34:57)
3:3 - Marek Kalus - Patryk Wajda, Dennis McCauley (37:51, 4/5)
4:3 - Artem Bondarew - Maciej Urbanowicz (38:23, 5/4)
5:3 - Maciej Urbanowicz - Jan Steber (41:54)

JKH GKS Jastrzębie: Odrobny - Rompkowski, Němeček; Bordowski, Polodna, Laszkiewicz - Bryk, Protivný; Nalewajka R., Steber, Urbanowicz - Kantor, Górny; Plichta, Bondarew, Kulas - Pastryk, Świerski, Marzec, Przygodzki. 

Comarch Cracovia: Radziszewski - Kowalówka A., Noworyta; Stoklasa, Słaboń, Kowalówka S. - Wajda, Liotti; Kalus, Wróbel, McCauley - Kłys, Maciejewski; Wiśniewski, Kozłowski, Fraszko - Kruczek, Witowski, Kisielewski, Jaros.

Kary: JKH - 4 min., Cracovia - 4 min.

Strzały: 41:27.

Sędziowali: Zbigniew Wolas (główny) oraz Artur Hyliński i Rafał Noworyta (liniowi)

Widzów: 500.






Powrót

Komentarze:

Jaros Rudiemu nie pomógł!!!
Graty Jkh.

Czy moze ktoś obiektywnie napisać jak wygladała gra Jarosa ?
Górale po dzisiejszym meczu w Sanoku są strasznie podbudowani W piątek trzeba się sprężyć i pokazać im ,miejsce w szeregu
Za dzisiaj wielkie dzięki Panowie
Jak dla mnie zawodnikiem meczu powinien być Urbanowicz a nie Bordowski. Odrobny tragedia strach na to patrzeć
Rafał na konferencji nominował Urbana do złotego kija.
Najlepsza I tercja ale ogólnie mecz mógł się podobać.
Gratulacje dla Urbanowicza za coraz lepszą grę,za powrót Bordowskiego i Plichty dla którego nie ma straconych krążków.

Tak na marginesie czy McCauley postanowił zostać większym " bohaterem " od Dantona ?
Mnie też przypadł do gustu poziom meczu, choć był nierówny. Cieszy coraz lepsza forma JKH, martwi brak zdecydowania w sytuacjach podbramkowych u takiego rutyniarza jakim jest L. Laszkiewicz. Co do McCauleya, kurcze, lubię takich luzakow, a jego bramka ? Majstersztyk !
Powie mi ktoś,dlaczego 2 raz z rzedu JKH gra u siebie w strojach gości w barwach czarnych??/będą jakies wzmocnienia w JKH do końca stycznia???? VRANA z Naprzodu by chciał zagrac W JKH PODOBNO,ale go puscic nie chcą....
w wyjazdowych maja wiecej szczescia :P
Ponieważ Cracovia ma stroje domowe i wyjazdowe w takich samych barwach, czyli góra w biało-czerwone pasy, tylko w innej kolejności (kto im to dopuścił?) i żeby oba zespoły za bardzo się nie zlewały, to JKH gra w strojach wyjazdowych. Duże ułatwienie dla kibiców, sędziów, jak i pewnie samych zawodników.
Brawo JKH! Solidny mecz, hokej do oglądania, a nie narzekania.
Pierwsza tercja na konkretnym gazie, konsekwencja działań zadowalała.
Nasi przystopowali w drugiej, za to pasiaki gryzły lód, co im nawet wyszło, bramka do szatni jednak dała spokój w trzeciej tercji.
Przy 2 bramkach zaje bali obrońcy, nie Przemo, więc zejdźcie z chłopa, bo nie miał wcale złych zawodów.
Cieszy postawa Rompkowskiego, który w tym sezonie wyrósł na, nie przesadzając, jednego z najlepszy defensorów ligi.
widać te stroje wyjazdowe w czarnych barwach chyba lepiej im sluzą czy u siebie czy na wyjeździe ale co tam stroje byle wygrac.A o wzmocnieniach W JKH nikt nic nie wie.....
Skrót JKH GKS - Cracovia plus konfera prasowa: https://www.youtube.com/watch?v=eyAG808WdEo

Snow Eagle Challenge - kibice JKH GKS nominowali do udziału w akcji kolejnych szczęśliwców: https://www.youtube.com/watch?v=y*rJR_uEbSg
Prawidłowy link do Eagle Challenge: https://www.youtube.com/watch?v=y*rJR_uEbSg
Nie wiedzieć czemu - zamiast "*" w linku pojawia się gwiazdka.
Cos mi się ostatnio nazwisko Wolas przewija zbyt często przy kontrowersjach... nie widziałem meczu, więc trudno się wypowiadać na podstawie tego skrótu, ale nawet w tych kilku minutach mozna coś znaleźć niefajnego... hmmm
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V